Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pamiętaj, na czymś gorszym niż 5090 nie da się grać 8:E

 

A tak serio. Jeśli myślisz nad laminatem, to zerknij również na blaty HPL. Są nieco droższe, ale stanowią ciekawą alternatywę :)

Edytowane przez MaxaM
  • Odpowiedzi 117
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Złe forum wybrałeś, tu nie dostaniesz porady jak tanio i dobrze zrobić :E 

Dla każdego "dobrze" znaczy coś innego. Jak ktoś chce tanio, to bierze laminat, szuka wykończeniowca o sensownej stawce i pilnuje, żeby było zrobione równo i tyle. Podejrzewam, że ponad 95% ludzi ma takie blaty i żyje. Na początku wygląda to ok. Po latach masz rozklejające się rogi, rozłażące się łączenia, uszkodzenia, zabrudzenia itd. Dlatego nagle zaczynasz myśleć o HPL. Ale... ten jest droższy. Czy warto? Tak? A czemu? Skoro warto, to może jednak warto też dopłacić do kamienia albo spieku? A może w ich cenie lepiej będzie pieć razy wymienić laminat i ciągle mieć świeży?

 

Przecież to jest ważna i indywidualna decyzja każdego inwestora. Dziwne jest oczekiwanie, że ktoś za niego podejmie taką decyzję na forum komputerowym. Każdy ma jakiś budżet i sam musi ocenić, co warto, a co nie. Albo po prostu, co jest w stanie. Każda budowa czy wykończenie jest tak różne, że próżno się wzorować na innych.

 

Jeśli chodzi o moje podejście w kwestii wykończeniówki, wytaniłem sypialnie, bo mało z nich się u mnie korzysta, a porządnie zrobiłem salon, jadalnię, kuchnię, korytarze, wiatrołap i łazienki, bo to są miejsca reprezentacyjne oraz ważne pod kątem wygody życia. Sypialnia dla mnie sprowadza się do dużej szafy i dobrego materaca. Aczkolwiek nie zdziwi mnie, jak ktoś spędza w niej dwie trzecie życia, przymierza ciuchy i czyta książki. Wtedy pewnie taki ktoś się z tym nie zgodzi. Wolałem też brać dobre materiały i nowoczesne rozwiązania, a zejść z metrami kwadratowymi w dół. Taka raczej niepopularna u nas decyzja, ale wtedy można właśnie sensownie wykończyć tę nieco mniejszą powierzchnię.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)

Ale ja generalnie do waszych kamieni nic nie mam, sam bym może jakiś wybrał (taki niepijący) gdyby mnie było stać. Choć niewykluczone, że i tak wygrałby praktyczny tani laminat. dla mnie w meblach must have to przede wszystkim topowe, a na pewno co najmniej przyzwoitej jakości okucia. Zawiasy, prowadnice - do tego warto dopłacić, bo to przede wszystkim ich używamy przy każdym otwarciu drzwiczek i wysunięciu szuflady, nawet jeśli front jest z MDF, a nie z fornirowanej sklejki :) :) 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
Godzinę temu, Karister napisał(a):

Przecież to jest ważna i indywidualna decyzja każdego inwestora. Dziwne jest oczekiwanie, że ktoś za niego podejmie taką decyzję na forum komputerowym. Każdy ma jakiś budżet i sam musi ocenić, co warto, a co nie. Albo po prostu, co jest w stanie. Każda budowa czy wykończenie jest tak różne, że próżno się wzorować na innych.

Myślę, że dyskusja jest dobra o każdych materiałach nawet jak są poza zasięgiem.

Z obserwacji mam wrażenie, że bardzo dużo osób popełnia błędy inwestycyjne. Bierze dany materiał/rozwiązanie, a później są zawiedzeni, bo spodziewali się czegoś innego. 

Nakręceni plusami, hypem, pożądaniem, influencerami (ci najlepsi, kuchnia nie widziała nigdy gotowania, ale jest najlepsza na świecie!), ale minusy przemilczane, w szczególności przez sprzedawców i projektantów.

Nawet w tej kwestii blatów. Ktoś bierze nieświadomie pijący kamień, a później zderzenie z życiem codziennym i irytacją, bo myślał, że kamień jest taki fajny - jest fajny, ale nie jego :)

 

Najlepszy wybór jest taki, kiedy znasz wszystkie plusy i minusy danego rozwiązania. Dopiero wówczas można próbować podjąć dobrą decyzję. Bez tego często kończy się wydaniem kupy kasy na coś, co sprawia problemy.

Dla mnie również znajomy mocno odradzał kamień. Ciągle w kółko gadał, że coś wyleję i będę mieć już załatwiony blat na zawsze. A rzeczywistość jest... bardziej złożona, są różne kamienie :)

 

Może @Zas nie ma teraz budżetu, ale wiedza zostanie i kto wie, za 5 lat pochwali się remontem i fajnymi blatami :D

 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Zas napisał(a):

Zwykły laminowany kupię, bo chyba nawet o fornirowany trzeba już bardziej dbać.

zdecydowanie - fornir jest dobry do sypialni, trzeba go olejować albo zabezpieczyć żywicą, do kuchni zdecydowanie lepszy laminat albo HPL.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

Co do HPL to czytałem sporo o nim i podobno jest w miarę wytrzymały, ale jak źle się zamontuje to potem się wypacza i strasznie to wygląda. Więc tutaj na pewno warto przypilnować fachowców.

To już bym brał raczej zwykły laminat.

Opublikowano (edytowane)

Zmotywowałeś mnie, by zgłębić temat, no i faktycznie, to, o czym piszesz, czyli tzw. blaty HPL Compact, w całości wykonane z HPL, wymagają dylatacji, odpowiednich połączeń na śruby lub elastyczny klej, klasycznych szafek z listwami zamiast pełnych wieńców. Ja natomiast myślałem tylko i wyłącznie o zwykłej płycie wiórowej, ale laminowanej HPL, typu Kronospan Postforming :) 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
20 godzin temu, huudyy napisał(a):

fajna fajna, ale jak myślę, o sprzątaniu tego to mi słabo :E 

 

 

 

 

ładna jodełka, jakie drewno?

Sprzata serwis,drewno to orzech

17 godzin temu, Karister napisał(a):

Ty nie masz, kolega ma. Nie każdemu się też chce impregnować. On z kolei nie ma problemu z ogarnianiem ogrącego. Ja nie napisałem, że zawsze musie stać coś złego czy to z kamieniem, czy a konglomeratem, ale trzeba na nie uważać. Jedno i drugie ma swoje wady i zalety.

 

Ja nie mam od 13 lat doslownie nic i nie impregnuje granitu wogole. Jest noc nie bede robil zdjec zrobie ci z rana.Na zewnatrz mam granit na stole 7 lat i wyobraz sobie nic go nie rusza.

13 godzin temu, galakty napisał(a):

Złe forum wybrałeś, tu nie dostaniesz porady jak tanio i dobrze zrobić :E 

isnieje cos takiego w dzisiejszych czasach?

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Maxforces napisał(a):

Ja nie mam od 13 lat doslownie nic i nie impregnuje granitu wogole. Jest noc nie bede robil zdjec zrobie ci z rana.Na zewnatrz mam granit na stole 7 lat i wyobraz sobie nic go nie rusza.

Nie muszę sobie niczego wyobrażać, więc dzięki, ale nie ma potrzeby. Mam już masę zdjęć od kumpli ładnych kamieni i takich napitych. Temat jest już obgadany pół tuzina razy i nie wiedzę sensu w zataczeniu kolejnego koła o tym samym. Dla mnie komglomerat albo spiek wygrywają do wnętrza, a na zewnątrz też mam kamień. Przecież nie dasz konglomeratu na zewnątrz lol.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
8 godzin temu, Maxforces napisał(a):

isnieje cos takiego w dzisiejszych czasach?

w żadnych czasach nie istniało.

Ja piszę o sytuacji z Polski.  Nie mam pojęcia czego się używa w USA

Jak ktoś zna się na robocie i rynku to może na niektórych rzeczach dużo zaoszczędzić. 
Można kupić kuchnię za 100k zł a można za 10k złożyć samemu lub z czyjąś pomocą.

Można zrobić punkt oświetlenia na suficie i jeden włącznik co wyjdzie ze 100zł a można zrobić sufit z gzymsami, ledami, żyrandolami, z oświetleniem dostosowywanym do nastroju za kilka lub kilkanaście tysięcy. 

 

 

Opublikowano

Gość bredzi żeby nie kupować w Castoramie czy tam Leroy Merlin ja kupiłem tam tanio i wszystko elegancko spasowane, zwrot jak coś to zero problemów a zamawianie po internetach to różnie bywa.

Dodatkowo te lamele czarne okropnie jak dla mnie wygladają.

Jescze gada że kupił tani piekarnik bo po co kupować droższy skoro piekarnik to piekarnik - skoro tak to po co blat za 75k jak można za 300zł? :lol2:

Opublikowano

chodziło mi tylko o pokazanie że można tanio coś kupić a niekoniecznie to będzie złe.
ja też się z nim w wielu kwestiach nie zgadzam. Może źle że to wrzuciłem.

Czarne lamele pijące wodę w kuchni. To niezbyt mądre połączenie ale skoro żona sobie życzyła.  Szybko pójdą do zmiany jak zaczną puchnąć i zobaczy jak często to trzeba sprzątać tak samo panele nad szafkami weź to sprzątaj z kurzu. 

Też się zgadzam że da się kupić w rozsądnych pieniądzach różne materiały w dużych sklepach. Często widzę drewniane blaty kuchenne ze sklejki na promocjach tylko czym to zabezpieczyć. Olejować co miesiąc to głupiego robota.

Opublikowano (edytowane)

Tanio i dobrze pewnie się nie da, ale cały czas mam nadzieję, że da się w przeciętnej cenie, a nie takiej, jak wyceniają Janusze w sieci... :(

 

Z robieniem samemu to wiadomo, oszczędności na robociźnie będą kosmiczne, no ale z uwagi na pewne ograniczenia nie mogę sobie na to pozwolić.

 

Natomiast co do różnych mebli itp. to zdaję sobie sprawę, jakie są realia. :) 

Aczkolwiek na kuchni nie zamierzam aż tak oszczędzać, jak już pisałem: planuję wziąć coś Ikei lub innej Agaty (zobaczę, gdzie mają ładniejsze kolory i lepsze okucia, dla Ikei ponoć produkuje Blum, tylko lekko zmodyfikowane).
Oczywiście żadnych projektów od płyciarzy w cenie małego auta miejskiego. :E 

Reszta mebli tam gdzie taniej, o ile będą mi się podobać - zawiasy puszkowe mogę zawsze dokupić lepsze (fabryczne to niestety często jest szajs). Może tylko szafka pod umywalkę byłaby robiona na zamówienie, z uwagi na koszmarnej jakości prowadnice w tych tanich, gotowych... ale tu akurat znam dobrą i dosyć tanią stolarnię, gdzie powinni mi to ogarnąć bez krzywienia się, że nie zamawiam całego mieszkania za 100k. :)

Edytowane przez Zas
Opublikowano
W dniu 6.02.2026 o 09:53, galakty napisał(a):

JA rozumiem rozwiązania funkcjonalne czy media, ale blat? To tylko blat :E 

 

I on 30 lat nie wytrzyma bo zapewne remont zrobią po 10 xD 

Może blat nie jest od wytrzymywania, tylko, żeby gości zaazdrość zżerała

Opublikowano

Kup se wkrętarkę, klucze, młotki gumowy i zwykły, wez jeszcze wyzynarke 😁 i kuchnie mała se poskladasz, ja sobie pod zlew sam wycinałem otwór blat kupiłem 3metry płyta laminowana, 250 chyba biorą za otwór pod blat 🫡

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, bbandi napisał(a):

Kup se wkrętarkę, klucze, młotki gumowy i zwykły, wez jeszcze wyzynarke 😁 i kuchnie mała se poskladasz, ja sobie pod zlew sam wycinałem otwór blat kupiłem 3metry płyta laminowana, 250 chyba biorą za otwór pod blat 🫡

I koniecznie laser i/lub poziomnice.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
W dniu 7.02.2026 o 04:09, Dimazz napisał(a):

w żadnych czasach nie istniało.

Ja piszę o sytuacji z Polski.  Nie mam pojęcia czego się używa w USA

Jak ktoś zna się na robocie i rynku to może na niektórych rzeczach dużo zaoszczędzić. 
Można kupić kuchnię za 100k zł a można za 10k złożyć samemu lub z czyjąś pomocą.

Można zrobić punkt oświetlenia na suficie i jeden włącznik co wyjdzie ze 100zł a można zrobić sufit z gzymsami, ledami, żyrandolami, z oświetleniem dostosowywanym do nastroju za kilka lub kilkanaście tysięcy. 

 

 

Oczywiscie jak sie znasz na robocie to zaoszczedzisz. Ale nie jak na taym fimiku, jak patrzysz dlugo terminowo to ten filmik to czego nie powinnienes wybierac material na kuchnie a szczegolnie blaty. Wyglada to ladnie przez pierwsze 5 lat.

W dniu 8.02.2026 o 04:03, Zas napisał(a):

Tanio i dobrze pewnie się nie da, ale cały czas mam nadzieję, że da się w przeciętnej cenie, a nie takiej, jak wyceniają Janusze w sieci... :(

 

Z robieniem samemu to wiadomo, oszczędności na robociźnie będą kosmiczne, no ale z uwagi na pewne ograniczenia nie mogę sobie na to pozwolić.

 

Natomiast co do różnych mebli itp. to zdaję sobie sprawę, jakie są realia. :) 

Aczkolwiek na kuchni nie zamierzam aż tak oszczędzać, jak już pisałem: planuję wziąć coś Ikei lub innej Agaty (zobaczę, gdzie mają ładniejsze kolory i lepsze okucia, dla Ikei ponoć produkuje Blum, tylko lekko zmodyfikowane).
Oczywiście żadnych projektów od płyciarzy w cenie małego auta miejskiego. :E 

Reszta mebli tam gdzie taniej, o ile będą mi się podobać - zawiasy puszkowe mogę zawsze dokupić lepsze (fabryczne to niestety często jest szajs). Może tylko szafka pod umywalkę byłaby robiona na zamówienie, z uwagi na koszmarnej jakości prowadnice w tych tanich, gotowych... ale tu akurat znam dobrą i dosyć tanią stolarnię, gdzie powinni mi to ogarnąć bez krzywienia się, że nie zamawiam całego mieszkania za 100k. :)

Nie obraz sie ale Ikea to badziew dobre na 6-8 lat. Z podejsciem do teszty mebli to powiem tak tam gdzie taniej to bedziesz zalowal. Material jest wazny na dluzsza mete. W sypialni mam meble wykonane z debu maja 20 lat sa odnowione, 3 wichura. Kazde Ikea sie chowaja. A kolor mozesz sobie zmieniac jak ci sie podoba.

master c.jpg

U syna mam szawki z Ikea ida do smieci po 7 latach.

Edytowane przez Maxforces
Opublikowano
21 godzin temu, 209458 napisał(a):

Może blat nie jest od wytrzymywania, tylko, żeby gości zaazdrość zżerała

U niego to całkiem możliwe, zastaw się a postaw się. Potem narzeka że mu nic nie zostaje na koniec miesiąca, a chata za bańkę, auto w leasing, telefon w raty i się żyje :E 

Opublikowano

Miałem regał z BRW, z płyty MDF (i to pewnie gorszej jakości niż te produkowane obecne) przez 20 lat. Wymieniane jednie zawiasy. Tak więc nie sądzę, że tylko meble drewniane mogą służyć latami. :) Owszem, papierowych wydmuszek ze strukturą plastra miodu na pewno trzeba unikać, ale szafki z MDF? Nic złego się z nimi nie dzieje - no, chyba że chciałbyś je kilka razy przewozić przy okazji przeprowadzki.

Opublikowano
W dniu 10.02.2026 o 02:17, Zas napisał(a):

Miałem regał z BRW, z płyty MDF (i to pewnie gorszej jakości niż te produkowane obecne) przez 20 lat. Wymieniane jednie zawiasy. Tak więc nie sądzę, że tylko meble drewniane mogą służyć latami. :) Owszem, papierowych wydmuszek ze strukturą plastra miodu na pewno trzeba unikać, ale szafki z MDF? Nic złego się z nimi nie dzieje - no, chyba że chciałbyś je kilka razy przewozić przy okazji przeprowadzki.

MDF jest dobrym materialem, tam na filniku  to jest badziew i do MDF ma strasznie daleko, wlasnie o to mi chochi. Dobrze meble skrecone na MDF mozesz spokojnie przeprowadzac. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...