Gigabyte MO27Q28G - problem z matrycą
-
Ostatnio przeglądający 2 użytkowników
-
Popularne tematy
-
Najnowsze posty
-
Przez Kris194 · Opublikowano
Konia z rzędem temu kto wskaże taki fragment w tym artykule. -
Przez SmogSmok · Opublikowano
https://www.neogaf.com/threads/gears-of-war-e-day-scores-6-10-3-5-in-leaked-review.1702001/ -
Przez Kadajo · Opublikowano
Nowa wersja modowanego DLSS5 całkiem ciekawie się u mnie sprawuje. Chyba pierwszy raz od czasu "oryginalnych" bibliotek widzę obraz na plus. Nareszcie widzę też, że działa on cały czas, a nie tylko wtedy, gdy kamerą nie ruszam. -
Przez Isharoth · Opublikowano
Pograłem dziś dłużej. Udało się w końcu wyrobić jakąś pamięć mięśniową do tego sterowania i teraz idzie lepiej. Choć walki ze zwierzętami to nadal syf, ale wtedy staram się bardziej robić uniki. Grupki ludzkich przeciwników już bez większych problemów zmiatam z planszy. Nadal sądzę że sterowanie ma sporo głupot, a największą przeszkodą w walce jest targetowanie, które działa kompletnie losowo, chaotycznie i czasem ustawia kamerę tak że nie widać skąd przeciwnik wyprowadza cios. Najlepsze jest jak się używa takiego skilla do oślepiania przeciwnika, to wtedy gra wymusza zmianę na inny cel, mimo że najefektywniejszym sposobem na wykorzystanie tego skilla, to bicie właśnie oślepionego przeciwnika. Oślepianie w celu zmiany celu nie ma większego sensu, bo niezależnie od wielkości grupki i tak na raz atakuje nas max 2 przeciwników. Albo to blokowanie się Coena na wszystkim czym się da, nawet małych gałązkach i kamyczkach na ziemi. Tych głupotek jest tyle, że czasem mam wrażenie iż twórcy nie pograli dłużej we własną grę, bo takie rzeczy powinny być wychwycone już na o wiele wcześniejszym etapie produkcji. Tak czy siak, teraz mi się gra lepiej. Chcę dać tej gierce szansę, dlatego dziś waliłem głową w mur aż w końcu się przebiłem. O tym złym pierwszym wrażeniu będę chciał zapomnieć i czekam co gra ma do zaoferowania dalej. Zauważyłem że jest tutaj dość sporo wolności, przynajmniej na razie. Czuję się trochę jak w jakimś AC Odyssey, tylko wymagającym mózgu Nie do końca przemawia do mnie ubisoftowy projekt gier, ale na razie po ogarnięciu walki gra się w miarę przyjemnie. A, jakby co ostatecznie nie obniżałem poziomu trudności. Gram na najwyższym i domyślne opcje. Brakuje mi jeszcze jednego perka (a właściwie to książki do niego), na ostatni poziom omnibloków, gdzie nawet jak wybiorę zły kierunek, to wejdzie wtedy jako omniblok. Pytanie jak dokładnie to u ciebie wyglądało, jaki poziom trudności, ile podejść do każdej walki itp. U mnie do dziś wyglądało to tak, że do każdej grupki przeciwników podchodziłem po dziesiąt razy. Dziś na 3 walkach spędziłem prawie 2 godziny. Dopiero potem udało mi się ogarnąć sterowanie i teraz nawet jakoś udaje się robić je za pierwszym czy drugim razem. Mam jeszcze spore problemy jak jest większa wataha wilków, czy nawet mieszana grupa zwierząt z ludźmi. Mam wrażenie że animacje zwierząt nie były przemyślane pod kątem braku znacznika kierunku. Niby można iść w uniki, ale wtedy łatwo o zużycie całej staminy. KCD też przeszedłem obie części i nie miałem większych problemów. Dawnwalker był pod tym względem wyjątkowy dla mnie. Nie pamiętam żebym się męczył tak w jakiejkolwiek grze.
-
Aktywni użytkownicy

Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się