Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, LeBomB napisał(a):

Co do zamknięcia granic i tranzytu to Trump już się wypowiedział że nie widzi powodu by izolować rosję, tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Vancea

Ciekawe podejście, ale warto pamiętać, że USA często miesza się w sprawy innych krajów, kierując się własnymi interesami, a niekoniecznie realną pomocą czy sprawiedliwością.

Izolacja Rosji to nie tylko kwestia polityki, ale też geostrategii - Amerykanie chcą utrzymać swoją dominację, a niekoniecznie rozwiązać konflikt. Warto patrzeć na to krytycznie, bo często ich deklaracje to tylko element większej gry.

 

4 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Mam nadzieję, że zestrzelenie absolutnie wszystkiego co choćby na pół minuty naruszy naszą przestrzeń powietrzną podczas najbliższych rusko-białoruskich manewrów będzie tą legalną odpowiedzią z naszej strony.

Tak właśnie powinno wyglądać egzekwowanie prawa - jasna linia, bez wyjątków. Jeśli pozwalamy na półśrodki i ustępstwa, to dajemy sygnał, że można nas testować bez konsekwencji.

 

Zgodnie z art. 1 Konwencji chicagowskiej, każde państwo ma pełną suwerenność nad swoją przestrzenią powietrzną. Każdy nieuprawniony przelot nad terytorium RP to jej naruszenie - niezależnie od czasu trwania.

Polskie prawo lotnicze, pozwala Dowódcy Operacyjnemu na użycie siły wobec niezidentyfikowanych obiektów, jeśli stanowią zagrożenie lub ignorują wezwania.

Dodatkowo art. 51 Karty NZ przyznaje państwom prawo do samoobrony - także w przypadku prowokacyjnych naruszeń przestrzeni powietrznej.

 

Prawo międzynarodowe, jak i krajowe, daje nam jasne podstawy do zdecydowanej, ale legalnej reakcji. Wystarczy wola polityczna i gotowość do egzekwowania przepisów.

Opublikowano
14 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Tak właśnie powinno wyglądać egzekwowanie prawa - jasna linia, bez wyjątków. Jeśli pozwalamy na półśrodki i ustępstwa, to dajemy sygnał, że można nas testować bez konsekwencji.

Tak powinno być, ale to nie jest takie proste biorąc pod uwagę kilka rzędów wielkości różnicy kosztów tych dronów vs. obrony przeciw nim.

To co się zdarzyło wczoraj to obawiam się precedens i tylko sygnał na przyszłość, że możemy się spodziewać więcej takiego "testowania".

Bez stanowczej reakcji, która zaboli ruskich nie ma co się spodziewać, że zaprzestaną swojej praktyki, szczególnie, że prawie "nic" ich te drony nie kosztują.

W porównaniu z kosztami zapobiegania po naszej/NATO stronie.

Opublikowano

@Yahoo86 @Klakier1984 Widzę że idziecie naprawdę na ostro :D  A to mi zarzucano że proponuję za mocne środki odwetowe.

Bo wiecie że jakbyśmy to ogłosili, to nas sprawdzą. Przekierują jakiś samolot pasażerski by wszedł w ten obszar.

Tyle by wystarczyło by nas kompletnie ośmieszyć, bo chyba nie wierzycie żebyśmy go zestrzelili tak od razu?

 

Albo wojskowy rosyjski. Wierzycie że przy lekkim, prowokacyjnym naruszeniu strefy, jakie Rosjanie często robią w państwach NATO, zestrzelilibyśmy bez ostrzeżenia ich myśliwiec czy wojskowy samolot transportowy?

 

 

Opublikowano (edytowane)

Mnie nie interesuje co było i jakie są standardy międzynarodowe. Jeśli chodzi o kraj który rozpoczyna we współczesnych czasach wojny, to ZERO pobłażania. 

Nawet jak będzie leciała awionetka ruskiego wojska i nadawała radiem "chmara komarów i wściekłych os mnie goni! nie strielać!" to powinno być zestrzelenie natychmiast.

 

Dość tych prowokacji i zbierania danych radarami. Czas powrócić do podejścia z czasów zimnej wojny albo i jeszcze ostrzej. Jak przekierują pasażerski samolot to pilot powinien wybrać rozwalenie się o skałę i winą niech świat obarcza rusków za tą próbę przekierowania. Pilot takiego samolotu powinien wiedzieć, że zostanie zestrzelony jeśli wleci w obszar który jest własnością państwa, które zamknęło przestrzeń powietrzną i jest tam "stan wojenny".

 

ZERO tolerowania plucia na siebie. 

Ale tak samo gówno z tego będzie realnie jak z zatapianiem pontoniarzy. Tutaj też powinno się zabrać za to porządnie, ale zamiast tego jest odwrotnie, jeszcze im Europa wodne taksówki sponsoruje, a potem gości w hotelach. :/

 

Pobłażanie złu ZAWSZE wróci aby nas kopnąć w dupę. Tak czy inaczej, ale zawsze.

4 godziny temu, Henryk Nowak napisał(a):

Przecież od roku trąbię, że ekipa Trumpa to ruskie pacynki. Takie newsy mnie nie dziwią i do tego ten akurat jest stary. Obronę przed ruskim cyberatakiem Trump rozmontował w pierwszych dniach swoich nierządów :/

Edytowane przez VRman
Opublikowano

@krukkpl @Badalamann

Jasne - to nie jest łatwe ani tanie, ale bezczynność będzie kosztować nas więcej. Rosja testuje granice i jeśli teraz nie reagujemy, to zachęcamy ich do kolejnych prowokacji.

Nikt nie mówi o zestrzeliwaniu bez identyfikacji - są przecież jasne procedury i środki rozpoznania. Gdyby wszedł cywilny samolot, nie działa się impulsywnie, tylko według przepisów.

A wojskowe naruszenia? Skoro Rosjanie ignorują wezwania, to grają na eskalacji - i tylko twarda postawa może ich zatrzymać.

Bo jeśli reagujemy notą dyplomatyczną na drona, to na co zareagujemy stanowczo? Na rakietę?

 

@VRman
Musimy działać twardo i mądrze. Zero pobłażania, owszem, ale też zero chaosu - zestrzeliwanie wszystkiego bez identyfikacji to droga do katastrofy.

Prawo i procedury istnieją właśnie po to, byśmy nie musieli improwizować w sytuacjach kryzysowych. Reakcja powinna być zdecydowana, ale też legalna i kontrolowana - żeby przeciwnik nie mógł tego wykorzystać przeciwko nam na forum międzynarodowym.

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Fatality napisał(a):

PS. Na tiktoku wysyp lewaków wyśmiewających śmierć/zamach na tego człowieka. Zwierzęta, nie ludzie. Ale to wiadomo od dawna

Nie wiedziałem, że syn Trumpa to lewak. Jakoś wtedy taki oburzony nie byłeś.

 

GXkDXp3WYAAx_Xs.thumb.jpg.b2dd08a9e7803ccdb2737e6b9d58a294.jpg

 

Edytowane przez Boldwyn
Opublikowano (edytowane)

Jestem w Polsce, jestem kategorycznie przeciwny dostępowi do broni.

Byłbym w Stanach to byłbym za.

 

Rozbrojenie to fikcja. Przy tych setkach milionów broni (jak nie miliardzie) to takie próby trwały by XX lat. Broń oddali by ludzie porządni, a wszyscy bandyci i psychopaci mieli by Eldorado. To dopiero by była dekada rzeźi.

 

Kirk to był akurat jeden z tych normalniejszych. Nie tak jak Candace Owens czy Tucker Carlson.

I nie wykluczone, że to było problemem. Tamci trafiają do boomerów, ten trafiał do młodych.

 

"Ostatnie 30 lat"? Nikt tu nie stwierdził ani, że prawica nie ma psychopatów, ani braku przemocy z ich strony w historii. Ostatnie 20 lat to jest w Stanach jednak dominacja środowisk lewicowych jeśli chodzi o zdziczenie.

I tu oczywiście pada argument, że trzeba ich zrozumieć bo walczą z faszyzmem!

Walczą. We własnych głowach.

Edytowane przez crush
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, Yahoo86 napisał(a):

Jasne - to nie jest łatwe ani tanie, ale bezczynność będzie kosztować nas więcej. Rosja testuje granice i jeśli teraz nie reagujemy, to zachęcamy ich do kolejnych prowokacji.

j/w napisałem

Załóżmy, że za tydzień odpalą nam nie 20 a 200 dronów (same wabiki - już z grubsza pokazaliśmy, że jak wabiki to "nie jest to atak").

I co, poderwiemy 50 samolotów i wystrzelimy 200 sidewinderów? (chociaż nie wiem, czy naprowadzane termicznie rakiety w ogóle łapią te drony)?

Dla nich 200 dronów to żaden koszt, ich to nie zaboli.

To nie są samoloty z załogami, które mają wrócić, ani żadne skomplikowane rakiety za miliony, a tanie jednorazówki przeznaczone na straty.
Oni nie mają problemu z tym, że je zestrzelimy, nawet o to im chodzi.

 

Jedynym sposobem jest zniszczenie tego w zarodku. Inaczej będzie tylko gorzej.

Edytowane przez krukkpl
Opublikowano

@krukkpl

Zgoda - dlatego reagowanie nie może się ograniczać do kosztownego strzelania. Same środki to jedno, ale kluczowe jest działanie u źródła: zakłócanie, neutralizacja naprowadzania, prewencja, a nawet działania hybrydowe. Rosjanie liczą na to, że będziemy tylko się bronić, bo to dla nich tania wojna.

 

Tymczasem mamy dostęp do technologii przeciwdronowych, które nie kosztują milionów:

  • Systemy zakłócające - np. izraelski Drone Dome, polski CTRL+SKY, amerykański DroneGun Tactical.
  • Broń mikrofalowa i laserowa - systemy HEL testowane przez USA i Niemcy.
  • Systemy kinetyczne krótkiego zasięgu - Skyranger 30, amunicja programowalna 35 mm.
  • Drony przechwytujące - np. NightFighter i inne rozwiązania „drone-on-drone”.
  • Ai - automatyczna klasyfikacja zagrożeń i decyzja, co zestrzelić, a co zignorować.

 

Rosja będzie testować tak długo, jak jej pozwolimy. Odpowiedzią nie musi być Sidewinder za 400 tys. $, tylko inteligentna i warstwowa obrona, która kosztuje mniej niż bezczynność.

Opublikowano

@Yahoo86 To co opisałeś ma miejsce teraz. Incydenty z rosyjskim lotnictwem na granicach ANTO są bardzo częste. Dochodzi do poderwania myśliwców zachodnich i tzw przejęcia, czyli podleceniu do ruskich i powiedzeniu że mają zawrócić.

 

Ja pisałem o propozycji @Klakier1984 i jeśli dobrze widziałem to tez Twojej by ogłosić że zestrzeliwujemy wszystko od razu. 

 

Coś jak to co marzy się @VRman 

 

I to nie byłaby awionetka, tylko rejsowy pasażerski, pewnie z obywatelami państw NATO wśród pasażerów, może z podwójnymi obywatelstwami bo też mieliby rosyjskie.

Lub wojskowy rosyjski.

 

Jak pisałem wcześniej, Rosja by nas tym ośmieszyła. Bo byśmy nie zestrzelili.

 

Trochę się z takich propozycji humorystycznie nabijam, bo wczoraj mi tu pisano że posłanie nad Białoruś i obwód królewiecki nieuzbrojonych wabików to za mocna reakcja by była.

 

Opublikowano
8 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Tymczasem mamy dostęp do technologii przeciwdronowych, które nie kosztują milionów:

Pewnie tak, ale nic nie jest dostępne na już.

Gdyby to było takie proste to na pewno Ukraina by taką technologię defensywną dostała, choćby po to, żeby ją przetestować w warunkach bojowych.

Problem w tym, że przy obecnym stanie rzeczy sama defensywa nie wystarczy.
To już zaszło za daleko.

Opublikowano (edytowane)

@KiloKush byłem w zeszłym roku pierwszy raz (raczej ostatni, już mnie tam nie ciągnie) w Stanach i generalnie czytając sobie "porady" przed wyjazdem, w większości paragrafów o bezpieczeństwie widniało coś w stylu "mind your own business". Sugerowano nawet nie patrzenie się na ludzi w środkach transportu itp. Generalnie zajęcie się sobą.

Jak widać zasada przestrzegana do bólu :/ 

Generalnie taki kontrast z powszechnymi wyobrażeniami o Amerykanach jako przyjacielskich, uśmiechniętych (nawet jeśli sztucznie) i skłonnych do small-talku.

Na pewno nie w dużych miastach jak NYC gdzie byłem.

Edytowane przez krukkpl
Opublikowano
14 minut temu, krukkpl napisał(a):

 

Generalnie taki kontrast z powszechnymi wyobrażeniami o Amerykanach jako przyjacielskich, uśmiechniętych (nawet jeśli sztucznie) i skłonnych do small-talku.

Na pewno nie w dużych miastach jak NYC gdzie byłem.

W mniejszych miastach jest trochę tak jak w tych wyobrażeniach. Byłem kilka razy w Stanach na przestrzeni ostatnich 10 lat i złego słowa nie powiem. Idziesz do baru i bez problemu znajdziesz kogoś do pogadania, a jak powiesz, że jesteś z Polski, to jeszcze ci postawią browara i wypytaja jak u ciebie się żyje itp. 

 

Generalnie tam gdzie nie ma natłoku czarnoskórych, Latynosów i przede wszystkim gdzie nie ma kolonii ćpunów na ulicach, to życie wygląda na pierwszy rzut oka całkiem przyjemnie.

 

Opublikowano
6 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Zapomniałeś spojrzeć w lustro. 
 

Czemu 5 ostatnich? Czemu nie wszystkie z ostatnich 30 lat? Bo wtedy prawactwo wysunie się na prowadzenie? Tu mamy idealny przykład lewaka:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_El_Paso_(2019)
 

Nie wiem co to jest “Bractwo”, ale ja do żadnego nie należę fanatyku. 
 

Jak prawak zamordował Adamowicza to tak samo prawactwo wyśmiewało.

niczym się nie różnicie :) 

Mam jakieś wrażenie, że w USA bardziej lewa strona dokonuje takich aktów agresji, a w Europie prawa. Bo nie tak dawno był zamach na Trumpa. Teraz to. W Europie Bravik. A może inaczej - w ciągu ostatnich 5 lat bardziej skłonna do agresji jest lewa strona bo na Ficę też był zamach od osoby mającej lewicowe poglądy.

 

Generalnie nie ma co nawet dyskutować o tym tylko zawsze trzeba to potępić. Ktoś kto chce zabić inną osobę z powodu poglądów politycznych musi być osobą chorą lub zaburzoną. Albo efektem spirali hejtu z internetu.

 

Poziom agresji w internecie (także w tym wątku i tematach politycznych), poziom agresji w rodzinach z powodów politycznych świadczy tylko o tym jak bardzo część społeczeństwa jest sfrustrowana. Bo ja osobiście uważam, że te wszystkie kłótnie w necie czy przy stole czy w pracy są wyłącznie pretekstem do wyładowywania złych emocji. Tak naprawdę nie dzieje się absolutnie nic takiego co by to usprawiedliwiało. Gniew ludzi jeśli już powinien być skierowany przeciwko systemowi korporacji i państw, które niszczą obywateli, ale ludzie jeszcze tego nie widzą więc może dlatego tak się dzieje. A może po prostu ktoś kto jest nieszczęśliwy jest pełen agresji?

 

Paradoksalnie w PRL gdzie naprawdę państwo i politycy robili wiele krzywd narodowi narzekano, walczono z "nimi" ale 90% ludzi była SOLIDARNA i się między sobą nie kłóciła. Poziom frustracji wtedy powinien osiągać szczyt jak niemiła ekspedientka w sklepie popisywała się władzą, albo niemal każdy milicjant albo urzędnik mógł zrujnować czyjeś życie. Jak nie można było wyjechać do innego kraju, jak stało się w wielogodzinnych kolejkach... A mimo to ludzie między sobą się nie kłócili... Złośliwy by dodał bo - Większość wyżywała się na własnych dzieciach...:D

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Albo wojskowy rosyjski. Wierzycie że przy lekkim, prowokacyjnym naruszeniu strefy, jakie Rosjanie często robią w państwach NATO, zestrzelilibyśmy bez ostrzeżenia ich myśliwiec czy wojskowy samolot transportowy?

 

 

Turkom się udało ;). Ponadto czysto hipotetycznie gdybyśmy to zrobili to wtedy rosjanie otworzyli by nagle drugi front - nie sądzę ??

1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

@Klakier1984 Widzę że idziecie naprawdę na ostro :D 

 

A tam ostro. Ostro to by było jakby NATO coś kacapom zrównało z ziemią w takim Królewcu żeby zrozumieli przekaz.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)

@Klakier1984 Pisałem o Polsce nie Turcji.

Nie otworzyliby frontu, ograniczyliby się do podobnego poziomu działań i zestrzelili bądź zniszczyli na ziemi kilka naszych myśliwców.

Ale to nierealne, bo niczego takiego nie zrobimy.

 

Maks do czego obecnie zmierzamy , to zestrzeliwanie rosyjskich dronów nad zachodnią Ukrainą. A i to nie jest pewne.

 

Łał teraz sugerujesz że mielibyśmy sami uderzyć na Królewiec?

Coraz mocniej widzę.

Edytowane przez Badalamann

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...