Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@GordonLameman masz kolejny przykład na tą "świetną" służbę zdrowia na którą państwo okrada mnie na 10000zł rocznie (po polskim ładzie):

 

https://jastrzabpost.pl/kazik-staszewski-trafil-do-szpitala-tuz-przed-koncertem-kult-podjal-trudna-decyzje,7228929636002752a

 

Nawet Kazika tak zoperowali, że chłop ma zagrożenie życia... Ciekawe co się dzieje ze zwykłymi ludźmi... To pytanie retoryczne bo o moim nieżyjącym tacie już pisałem.

Opublikowano
1 minutę temu, hubio napisał(a):

@GordonLameman masz kolejny przykład na tą "świetną" służbę zdrowia na którą państwo okrada mnie na 10000zł rocznie (po polskim ładzie):

 

https://jastrzabpost.pl/kazik-staszewski-trafil-do-szpitala-tuz-przed-koncertem-kult-podjal-trudna-decyzje,7228929636002752a

 

Nawet Kazika tak zoperowali, że chłop ma zagrożenie życia... Ciekawe co się dzieje ze zwykłymi ludźmi... To pytanie retoryczne bo o moim nieżyjącym tacie już pisałem.

Ja pamiętam moje zdziwienie gdy poszedłem do szpitala, a lekarz z kilkudziesięcioletnim stażem na ortopedii nie chciał/nie potrafił  „czytać" zdjęcia rezonansu. Dałem mu płytę, a on powiedział, że bez opisu niestety nic mu to nie da i odesłał mnie z kwitkiem. 

Jak poszedłem prywatnie do mojego obecnego lekarza prowadzącego to na opis nawet nie spojrzał, bo stwierdził, że zawsze jakieś głupoty tam popiszą i się to do niczego nie nadaje. Jak mu powiedziałem o tym lekarzu ze szpitala to cisnął bekę przez całą wizytę. Tak samo w sportoklinik jak byłem, pokazałem lekarzowi USG i opis od lekarza ortopedy, to powiedział, że takich wariatów powinni zamykać w psychiatryku a nie dopuszczać do ludzi. 

Opublikowano

@nozownikzberlina specjalistą z zakresu medycyny nie jestem, ale mój lekarz POZ też bez opisu nie chciała i powiedziała mi, że po prostu chce mieć profesjonalny opis. Lekarze POZ to są lekarze ogólni i akurat szczegółowo mogą nie wiedzieć. Mojego tatę leczył wcześniej lekarz prywatny co się niby na wszystkim znał. Brał gruby hajs. Polecony przez znajomych gdzie wszystkim wszystko doradzał, a w przypadku mojego taty chyba popełnił błąd. Tak więc różnie to bywa i nie zawsze jest wyłącznie kwestia prywatny czy na NFZ. Choć przyznaję, że miałem osobiście kontakt z lekarzami specjalistami z NFZ i to był jakiś koszmar - podejście do pacjenta, czas itp. Są tysiące opinii, że ten sam lekarz na NFZ to jest gbur co chce jak najszybciej załatwić sprawę, a jak prywatnie to człowiek do rany przyłóż - dosłownie i w przenośni. Ja mam szczęście bo moja lekarka na NFZ to jest bardzo dobry lekarz, tylko kariery prywatnie nie zrobi właśnie przez charakter bo ona po prostu mówi co robić i nie znosi żadnego sprzeciwu. Generalnie z charakteru nie jest super miła :) 

Opublikowano (edytowane)

Za każdym razem gdy rejestruję się do lekarza na NFZ gdy widzę jego oceny w internecie, bo czasem to się udaje, to jego oceny nie przewyższają 2, a najczęściej ledwo przekraczają 1.

I za charakter bucowaty, arogancki, pasywno-agresywny, sarkastyczny i za brak wiedzy i jakiegokolwiek rozwoju, za brak chęci wypisywania recept nawet jak są potrzebne, badania najlepiej wcale i tak dalej. Takie dawanie kłód pod nogi, by pokazać kto tu rządzi. Do tego błędne diagnozy, dziwne leczenie (często nieskuteczne, a drogie), namawianie mimo wszystko na przyjście prywatnie jak prowadzą dwa gabinety, a nawet czasem reklamują ulotkami dziwne suple jakby mieli ukryte współprace. Z dentystami to samo - narzekania, że brak znieczulenia, nie umieją, plomby wypadają po 3 miesiącach itd.

Po prostu na NFZ i szczególnie w mniejszych miejscowościach zostali sami najgorsi lekarze. Strach również trafić do szpitala w tych czasach, a tam też braki personelu i pielęgniarki albo nie mają jak obsłużyć każdej sali, albo również są olewające - prace w końcu mają i nie ma kto ich zastąpić, więc się panoszą jak królewny. Rozmowa z lekarzem też często nie istnieje, on nie ma czasu, chęci, nie umie nic wytłumaczyć albo nie chce. Oni wyznają zasadę że pacjent jest za głupi by zrozumiał, jak dopytuje to tylko irytuje, a jak coś nie wychodzi z wyników to od razu symulant i... też irytuje. Nie nadają się do pracy z ludźmi ani trochę, empatia zerowa, a mniemanie o sobie wygórowane.

 

No ale jak się tak zarabia, ma się kilka lux samochodów, mieszkań i uważa się że jest się najważniejszym w kraju, bo "ratuje się życie" i "ma się wykształcenie", to tak jest.


Z badaniami też często jest ciężko, bo potrafią choćby to proste USG skierować do miejscowości gdzie nie ma dobrego dojazdu komunikacją miejską i np. zamiast podlegać pod najbliższe miasto powiatowe, np. z dostępnym szpitalem, to umowę mają dalej na jakiejś pseudo wiosce.

 

Sam musisz być burżuj by dać radę, a chory ma z tym jednak gorzej, bo mniejsze możliwości rozwoju, mniejsza mobilność, a jednak większe koszta przez chorowanie.

Edytowane przez Keller
Opublikowano
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Widzę, czemu nie zrobiłeś kariery w prawie. 

A może skończ z tą pasywno - agresywną postawą wobec mnie i docinkami personalnymi? Bo mnie chłopie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, ale oceniasz. Nie zrobiłem kariery w prawie bo nie chciałem uczestniczyć w tym bagnie. To jest państwo z kartonu, a nie państwo prawa. Liczy się jakiego sędziego znasz, prokuratora i adwokata i kto z kim pije, a nie dochodzenie do prawdy. W teorii system dobry, ale akurat w tym chorym kraju lepszy byłby model amerykański z ławą przysięgłych. Zrezygnowałem z prawa na rzecz biznesu bo chciałem. Ale jak działałem - owszem kariera stała przede mną otworem. Byłem bardzo chwalony i nagradzany. Więc skończ z tymi wycieczkami personalnymi bo dyskutujemy nie o nas tylko o problemach.

Opublikowano
10 minut temu, hubio napisał(a):

A może skończ z tą pasywno - agresywną postawą wobec mnie i docinkami personalnymi? Bo mnie chłopie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, ale oceniasz. Nie zrobiłem kariery w prawie bo nie chciałem uczestniczyć w tym bagnie. To jest państwo z kartonu, a nie państwo prawa. Liczy się jakiego sędziego znasz, prokuratora i adwokata i kto z kim pije, a nie dochodzenie do prawdy. W teorii system dobry, ale akurat w tym chorym kraju lepszy byłby model amerykański z ławą przysięgłych. Zrezygnowałem z prawa na rzecz biznesu bo chciałem. Ale jak działałem - owszem kariera stała przede mną otworem. Byłem bardzo chwalony i nagradzany. Więc skończ z tymi wycieczkami personalnymi bo dyskutujemy nie o nas tylko o problemach.

To naucz się czytać ze zrozumieniem. I jak mnie wywołujesz to 3 razy upewnij się, czy rozumiesz moje stanowisko. Bez tego nawet nie próbuj mnie oznaczać :)

 

 

Kilka wypowiedzi wyżej pisałem że lekarze to najbardziej skorumpowana grupa zawodowa w Polsce a ty wyskakujesz do mnie jakbym ich bronił. Ogarnij się. Albo nie pisz do mnie.

Opublikowano
6 minut temu, Fatality napisał(a):

a czy jak ktos straci prace w wyniku tego, ze jego obowiazki przejmie AI to też może liczyć na kilka lat płatnego urlopu i prawie 200k na rękę?

 

Nóż się w kieszeni otwiera

nie. dla zwykłego robaka jest kop w dupę xDDD

 

14 minut temu, huudyy napisał(a):

co jest dziwnego w prywatyzacji kopalń? Nie rozumiem.

przecież ciągle przynoszą straty to co to za biznes 

Opublikowano
6 minut temu, Fatality napisał(a):

a czy jak ktos straci prace w wyniku tego, ze jego obowiazki przejmie AI to też może liczyć na kilka lat płatnego urlopu i prawie 200k na rękę?

 

Nóż się w kieszeni otwiera

Twój zawód to tylko praca, ot codzienność.

Zawód górnika to coś więcej, to transcendencja, spotkanie z Panem Bogiem i bezpieczeństwo energetyczne. 
to nie to samo!

 

:E 

Opublikowano
5 minut temu, blabla123 napisał(a):

Zrezygnowałem z bycia prawnikiem i teraz prowadzę wielki biznes tylko ZUS 800zł mnie dobija :rotfl2:

ZUS płacę 2100zł nie 800zł - chciałbym tyle. I nie - nie dobija mnie tylko na to dziadostwo szkoda nawet 10zł a nie tylko 800zł czy 2100

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, blabla123 napisał(a):

No na pewno jest w tym coś magicznego, bo im rok wychodzi, że ma 13 miesięcy.

Jeszcze za czasów PCLaba jeden użytkownik dokładnie rozpisał, co dostaje się na kopalni bo sam był górnikiem. Wychodziło dużo więcej niż 13 miesięcy :E Wiseberg? Taki nick? W avatarze miał rycerza na koniu w ciemnej stylistyce. Tak coś mi się kojarzy.

Edytowane przez trepek
Opublikowano
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To naucz się czytać ze zrozumieniem. I jak mnie wywołujesz to 3 razy upewnij się, czy rozumiesz moje stanowisko. Bez tego nawet nie próbuj mnie oznaczać :)

 

 

Kilka wypowiedzi wyżej pisałem że lekarze to najbardziej skorumpowana grupa zawodowa w Polsce a ty wyskakujesz do mnie jakbym ich bronił. Ogarnij się. Albo nie pisz do mnie.

Czyli znaczy, że najbardziej skorumpowana grupa, nie bronisz ich ale zabierać ostatnie pieniądze ryczałtowcowm na ten niewydolny system to można... Kto tu powinien jeszcze raz poczytać podręcznik do logiki? :) 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, trepek napisał(a):

Jeszcze za czasów PCLaba jeden użytkownik dokładnie rozpisał, co dostaje się na kopalni bo sam był górnikiem. Wychodziło dużo więcej niż 13 miesięcy :E Wiseberg? Taki nick? Avatar to rycerz na koniu w ciemnej stylistyce. Tak coś mi się kojarzy.

12 pensji, 13, deputat węglowy, nagrida barbórkowa, niektórzy chyba 15. O dziwo “czternastkę im zabrali” :E 

2 minuty temu, hubio napisał(a):

Czyli znaczy, że najbardziej skorumpowana grupa, nie bronisz ich ale zabierać ostatnie pieniądze ryczałtowcowm na ten niewydolny system to można... Kto tu powinien jeszcze raz poczytać podręcznik do logiki? :) 

System nie równa się tylko lekarze. Serio, kiedyś ci zrobię korepetycje z logiki.

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

System nie równa się tylko lekarze. Serio, kiedyś ci zrobię korepetycje z logiki.

No wiem... Bo wiele kasy jeszcze idzie na biurokrację... :) Bo jak miałeś na myśli sprzęt to nie - na drogi sprzęt ludzie sami jeszcze z odruchu serca sami sfinansowali wpłacając na WOŚP. Jak polskie państwo to ogarniało to nic nie było i nadal by nie było gdyby nie Owsiak.

Edytowane przez hubio
Opublikowano
1 minutę temu, hubio napisał(a):

No wiem... Bo wiele kasy jeszcze idzie na biurokrację... :) Bo jak miałeś na myśli sprzęt to nie - na drogi sprzęt ludzie sami jeszcze z odruchu serca sami sfinansowali wpłacając na WOŚP. Jak polskie państwo to ogarniało to nic nie było i nadal by nie było gdyby nie Owsiak.

Powinno powstać nowe powiedzenie “mylić się jak hubio” a znaczyłoby mylić się bardzo i zawsze.

 

NFZ wydaje na sprzęt ok 2,5 miliarda zł rocznie. Sam sprzęt. 
 

Owsiak ostatnio zebrał coś około 300 milionów złotych. I ja serio doceniam WOŚP. Ale twierdzenie że bez niego nic by nie było to bzdura. 

Opublikowano
13 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

przecież ciągle przynoszą straty to co to za biznes 

Skoro mają pieniądze to czemu nie? W końcu to będą ich straty, nie nasze.

 

Inna sprawa, że dobrze moi przedmówcy wyjaśnili, że w górnictwie straty są ponoszone głównie przez rozbuchane wynagrodzenia, związki zawodowe i ogólną roszczeniowość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @LeBomB tylko że w polskiej ustawie utwór to przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i od zawsze chodzi o człowieka, więc samo wpisanie promptu raczej nie wystarczy. Twój przykład ze składaniem warstw to jest właśnie ten twórczy wkład, ale ochrona obejmie wtedy wybór i układ, a nie każdą wygenerowaną ścieżkę z osobna. Czesi mieli już taką sprawę w sądzie w Pradze i obrazek z samego promptu nie dostał ochrony. Ciekawe, kiedy u nas ktoś pierwszy pójdzie z tym do sądu.
    • Powiedz proszę, czy odróżniasz określenie "może mieć i 15% (albo i więcej)" od kategorycznego określenia "jakbym tego nie liczył to mniej niż 10% jest"? Dodatkowo: po raz kolejny odpowiadasz wybiórczo. Bo to, że na siłę próbujesz pokazać, że się mylę to oczywiste, ale pokazać, bo nie udowodnić, bo żadnych dowodów nie przedstawiasz. A w żaden sposób nie przeszkadza Ci określenie Pawła "hybrydy w milfie [...] ich ogólny udział w europejskim rynku jest bardzo, ale to bardzo niewielki [...] jakbym tego nie policzył udział całego diesla nie przekracza 9%". Wg Eurostatu 2025 diesle zelektryfikowane to 25% w dieslu*. Jeśli 25% nic nie zmienia, to trudno mi dalej znaleźć argumenty. Nie wiem który już raz powtarzam, że te swoje "15%" biorę stąd, że w Polsce diesli MHEV w 2025 roku było blisko połowę wszystkich diesli. Jeśli masz potwierdzone info, że w Europie udział diesli MHEV w dieslach jest mniejszy, to je proszę przedstaw. Dostarcz też proszę potwierdzone info, że udział diesli MHEV w dieslach spada na przestrzeni czasu (w sensie: w 2026 był on mniejszy niż w 2025). Ja nie mam problemu, by przyznać się, że to co wydaje mi się logiczne (1. że w Polsce udział diesli MHEV w dieslach jest raczej mniejszy niż w Europie oraz że 2. udział diesli MHEV w dieslach w 2026 jest większy niż w 2025) mija się jednak z prawdą, ale chciałbym uzyskać TWARDE dane na potwierdzenie tego. Póki co nie przedstawił ich Paweł, Ty też nie.   Nie wiem tego, Ty też tego nie wiesz, Paweł też tego nie wie. Dane ACEA nic nie mówią o tym. Nie da się tych informacji wyciągnąć = komentowanie tego nie powinno mieć miejsca w ogóle. Jednocześnie: wkładasz mi w usta non-stop stwierdzenie, że "udział diesla jako takiego nie spada" kiedy ja tego nie powiedziałem. Mówię tylko cały czas, że z danych ACEA nie można wniosku takiego, ani też odwrotnego, wyciągnąć.   No i zasadnym byłoby nie tyle zamknąć ten temat, co go w ogóle nie ruszać jeśli nie wiemy ile diesli MHEV jest "schowanych" w hybrydach. To co napisałem w jego komentarzach wynika stąd, że Pawłowi już kilka miesięcy temu mówiłem, że dane ACEA nie są dobrym źródłem informacji dla prowadzenia narracji (jakiejkolwiek) na temat diesli. Zignorował to, jego sprawa. Nie próbuję wróżyć jaki będzie udział na koniec roku. Równie dobrze mogłem powiedzieć, że "może mieć i 20% (albo i więcej)" bo... argumenty podałem wyżej.   *I jeszcze raz powtarzam: wygląda na to, że linia rozgraniczenia co jest "zelektryfikowanym dieslem" a co nie jest jest inna w przypadku Eurostatu niż w przypadku SAMAR-u. Wygląda na to, że SAMAR uznaje za MHEV coś, czego Eurostat nie uznaje. Nie mam siły, by tego dociekać, bo możliwe że nawet bym nie dotarł do szczegółowych informacji. A piszę o tym dlatego, bo wiem że dane SAMAR-u za 2025 mijają się z danymi Eurostatu też za 2025 w odniesieniu do Polski właśnie w udziale wersji zelektryfikowanych względem tych bez elektryfikacji (też benzyn).
    • Charakteru im odmówić nie można  
    • Takie uroki wolnossaków. Konkurencja już wtedy miała dużo mocniejsze doładowane silniki, mimo wszystko dłubnięta Honda na 270KM w n/a powodowała przy vtecu drżenie ziemi i szybsze bicie serca xd
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}