Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, janek25 napisał(a):

sam jesteś bzdura ,faceci w Polsce jeszcze kilka lat temu zyli 69 lat 

Ale aktualnie nie odbiegamy od USA w ogólnej średniej. 
 

czegoś jeszcze nie rozumiesz? Coś wytłumaczyć? 
 

 

6 minut temu, janek25 napisał(a):

mógłby przyjechać do Polski z 4 razy do roku i pokazać jaki jest bogaty a w norwegii na pokoiku xD

 

ludzie co rozwalaja w Polske to sie pytaja gdzie chcesz mieszkac USa czy Norwegia a to dobre było  hahhaha

Rozwala Polskę tylko ignorancja taka jak Twoja. 
 

 

Nawet nie zrozumiałeś o co było to pytanie. Ale nie dziwi mnie to :) 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, janek25 napisał(a):

w twoje głowie ....

Dalej jest 5 lat dzieki obsłudze medycznej,głównie  na końcówce zycia....

Bzdura. zobacz co wkleiłeś. 
 

Przeczytaj ten artykuł:

 

https://www.polskieradio.pl/399/7977/artykul/3504034,polska-daleko-w-rankingu-dlugosci-zycia-eksperci-alarmuja-zatrzymalismy-sie-w-miejscu
 

 

 

Polska: 79 lat, USA: 79,6 lat. 
 

 

to co ty wkleiłeś to porównanie dwóch różnych wskaźników. Nie wierze, że można być aż tak “inteligentnym inaczej” 

 

:rotfl2:

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, hubio napisał(a):

Tym nie mniej zasadnicze pytanie jest takie - czy państwo powinno decydować o tych aspektach za obywatela?

panstwo zdecydowalo ze bedziesz doplacal do emerytur TANCERZY XDDDDDDDDDD

a ty chcesz rozmawiac o takich sprawach w panstwie teoretycznym, daj sobie spokoj

 

  

27 minut temu, Spl97 napisał(a):

W końcu hamulcowe PSL się dogadało, tyle, że jednak tak trochę za późno, Batyr to bez powodu zawetuje.

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-sprawa-zwiazkow-partnerskich-liderzy-lewicy-i-psl-jednym-glo,nId,22431479

i znowu dobrze ze trzask nie wygral XD obietnice w dupie, zadluzaja rekordowo ale do takiego byle g to pierwsi

Edytowane przez kubikolos
Opublikowano
11 minut temu, TheMr. napisał(a):

Po raz kolejny, nie masz pojęcia o gospodarkach, żadnego państwa. 

Przepraszam, ale nie rozumiem co masz na myśli. Możesz sprecyzować? To, że tam pracują i oszczędzają, a kupują u nas i korzystają z naszych usług np. "zębów" to logiczne i bardzo dobrze świadczy o Polakach :) 

21 minut temu, janek25 napisał(a):

mógłby przyjechać do Polski z 4 razy do roku i pokazać jaki jest bogaty a w norwegii na pokoiku xD

Jeszcze parę lat temu na tym "pokoiku'" ludzie byli w stanie z takiej pracy fizycznej odłożyć na mieszkanie i sobie kupić w Polsce. A nie życie na kredycie i płacz do Uwagi TVN jakie to raty są ogromne. Choć oczywiście banksterzy w Polsce to osobny temat o czym wiele razy pisałem. Ale jest jak jest i korporacje robią co chcą więc trzeba być mądrzejszym.

 

Ja mam ogromny szacunek do gościa co pojedzie do takiej Norwegii i odłoży przez parę lat na mieszkanie w Polsce. Większy niż do panienki co urodziła się w dobrym domu i tatuś ją pchnął do polityki albo do mediów, a teraz mówi, że bieda to stan umysłu :) 

Opublikowano
3 godziny temu, kubikolos napisał(a):

i znowu dobrze ze trzask nie wygral XD obietnice w dupie, zadluzaja rekordowo ale do takiego byle g to pierwsi

Gdybyś był chociaż trochę inteligentniejszy niż zwykle, to byś wiedział, że to co chcieli wprowadzić ze związkami partnerskimi wielu ludziom ułatwiłoby załatwianie wielu kluczowych spraw i do tego nie byłoby konieczności brania ślubu. Oczywiście prawaki w tej kwestii są na nie, ciekawe dlaczego :E

 

Byłoby to przynajmniej przedstawione w Sejmie i zagłosowane, gdyby nie PSL, które z tylko sobie znanych przyczyn postanowiło to blokować, do takiego, że m.in. nie dowiezienie tego sprawiło przegraną Trzaska. Trzask bez problemu podpisałby to, a Batyr... no cóż, niech próbują, lecz nie wróżę, że możliwość związków partnerskich bez potrzeby brania ślubu w najbliższych latach wprowadzą w życie.

Opublikowano
4 minuty temu, Spl97 napisał(a):

Oczywiście prawaki w tej kwestii są na nie, ciekawe dlaczego :E

 

 

Bo dla nich rozwody i uniewaznienie koscielnego to jak zmienic skarpetki. No chyba ze ktos inny chce to samo zrobic, a to wtedy bardzo zle, grzech i ogien piekielny. To samo aborcja.

Opublikowano
56 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Juz to ustaliliśmy jakiś czas temu w tym temacie. Ludzie chcą jeździć szybko, posłowie szybciej, a na siebie bata przecież nie ukręcą. W ogóle mam wrażenie, ze oburzenie na taką jazdę jest tylko pod publiczkę i to nie tylko wśród posłów, ale także wśród nas tutaj. 

Godzinę temu, Spl97 napisał(a):

Gdybyś był chociaż trochę inteligentniejszy niż zwykle, to byś wiedział, że to co chcieli wprowadzić ze związkami partnerskimi wielu ludziom ułatwiłoby załatwianie wielu kluczowych spraw i do tego nie byłoby konieczności brania ślubu. Oczywiście prawaki w tej kwestii są na nie, ciekawe dlaczego :E

 

Byłoby to przynajmniej przedstawione w Sejmie i zagłosowane, gdyby nie PSL, które z tylko sobie znanych przyczyn postanowiło to blokować, do takiego, że m.in. nie dowiezienie tego sprawiło przegraną Trzaska. Trzask bez problemu podpisałby to, a Batyr... no cóż, niech próbują, lecz nie wróżę, że możliwość związków partnerskich bez potrzeby brania ślubu w najbliższych latach wprowadzą w życie.

W sumie mnie wiem o co taki opór. Przecież związek partnerski nie oznacza od razu związku gejowskiego. W ogóle nie musi mieć charakteru romantycznego. 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

to co ty wkleiłeś to porównanie dwóch różnych wskaźników. Nie wierze, że można być aż tak “inteligentnym inaczej” 

 

:rotfl2:

Można, liczba w nicku to jego IQ.

13 godzin temu, Spl97 napisał(a):

Oczywiście prawaki w tej kwestii są na nie, ciekawe dlaczego :E

Bo facet w kiecce mówi, że to zło :lol2:

Edytowane przez blabla123
Opublikowano
W dniu 14.10.2025 o 14:35, hubio napisał(a):

Kiedyś podziały na lewicę i prawicę dzieliły się wokoło spraw gospodarczych. Tradycyjnie prawica była za niskimi podatkami i małą opieką socjalną, a lewica za wysokimi podatkami i wysoką opieką socjalną.

Ale to od zawsze było wymieszane, zwłaszcza w opinii publicznej. Cofnijmy się nawet do Wojny Secesyjnej. W powszechnej opinii to była wojna o niewolnictwo czyli niby sprawy społeczno-ideologiczne, ale tak naprawdę podział był ekonomiczny: rolnicze tradycyjne południe i coraz bardziej uprzemysławiająca się północ. Oczywiście ekonomicznie południu też zależało na niewolnictwie jako źródle taniej siły roboczej na plantacjach, w fabryce wystarczył choćby i nisko opłacany ale jednak wolny robotnik. No i sprawa ceł: południe żyło z eksportu produktów rolnych a importowało sobie drogie zabawki z Europy, północ chciała ochrony celnej przed wtedy bardziej rozwiniętym europejskim przemysłem, bankami itd. Ale tego w szkole nie uczą ;)

Opublikowano

Znacie moją opinię o Trumpie. Ruska pacynka w Białym Domu. Debil i szkodnik.

 

Ale jednak trzeba by poznać sprawę lepiej zanim sobie zaczniemy wyrabiać opinię, bo stan dziennikarstwa w USA jest lata świetlne od normalności. Bezstronnych i rzetelnych praktycznie nie ma, a czy to Demokraci czy Republikanie, zawsze wolą się opierać o "swoich". Czy to farsa z pytaniami do Bidona typu "jakie lody ostatnio pan jadł" zamiast trudnych i ważnych pytań, czy zapraszanie Tima "Tool" Poola przez ekipę Trumpa.

 

Trump z niesprzyjającymi mu dziennikarzami ma wojnę od wielu lat. 

 

Podejrzewam, że pewnie rację mają ci co wyszli, a nie ekipa Trumpa, ale kij wie co oni tam za cyrk odwalają.

Opublikowano (edytowane)
Cytat

Winy Tuska. Premier prowadzi swój obóz do utraty władzy [OPINIA]

Premier Donald Tusk zrobił wiele, żeby już nigdy nie wygrać żadnych wyborów.

 

Nie byłoby odsunięcia PiS od władzy, gdyby nie powrót Donalda Tuska. To on doprowadził do gigantycznej mobilizacji elektoratu antypisowskiego dwa lata temu

 

Pierwszy błąd Tusk popełnił właśnie wówczas, w powyborczej euforii. Zbagatelizował fakt, że wcale wyborów nie wygrał. Wygrał Kaczyński, a nie utrzymał władzy tylko dlatego, że nikt nie chciał z nim rządzić. Na zamkniętych spotkaniach Tusk powtarzał jednak, że PiS już nigdy nie wróci do władzy. Taka opinia nie miała podstaw

 

Szybko okazało się, że Tusk nie ma planu rządzenia. Z dzisiejszego punktu widzenia wygląda to tak, jakby premier sam był zaskoczony odsunięciem PiS od władzy

 

Spoiwem koalicji Platformy, PSL, Polski 2050 i Lewicy jest przede wszystkim niechęć do PiS. W wielu kluczowych kwestiach gospodarczych i społecznych koalicjanci mają różne, często sprzeczne stanowiska. To wywoływało wojny i skutkowało utratą elektoratu

 

Nie można całkowicie odpuścić swych głównych obietnic wyborczych — a tak zrobił Tusk. To ma oczywisty skutek: skoro premier nie zrealizował kluczowych obietnic, to już nikt nigdy w jego obietnice nie uwierzy

 

Tusk powtarzał w kampanii: "Rozliczymy zło, naprawimy krzywdy i pojednamy Polaków". Nic takiego się nie stało. Żaden z czołowych polityków PiS nie ma poważnych zarzutów

 

Jeśli Tusk zakładał, że rozliczy PiS, gdy będzie miał swojego prezydenta, to tym bardziej ponosi odpowiedzialność za klęskę Rafała Trzaskowskiego. Selekcja kandydata KO i kampania wyborcza były kompletną katastrofą, zaprzeczeniem podstawowych zasad marketingu politycznego i zdrowego rozsądku

 

Tuż po wyborach Tusk oznajmił swym współpracownikom, że nadal jest ponad 10 mln ludzi, którzy chcą, by ich chronił przed PiS. Tyle że ta przegrana — pierwsza od 20 lat znacząca porażka Tuska w starciu z Kaczyńskim — stawia pod znakiem zapytania jego dalszą zdolność do obrony tego elektoratu przed PiS

 

Jeśli Kaczyński wróci do władzy, to elektorat liberalny nigdy tego Tuskowi nie wybaczy, a on sam może zostać zmuszony do wyjazdu z kraju

Cytat

 

Na zamkniętych spotkaniach Tusk zapewniał, że PiS już nigdy nie wróci do władzy


Pierwszy błąd Tusk popełnił właśnie wówczas, w powyborczej euforii. Zbagatelizował fakt, że wcale nie wygrał wyborów. Na PiS zagłosowało 35,4 proc. Polaków, na Koalicję Obywatelską zaś niecałe 31 proc. A zatem wygrał Kaczyński, a nie utrzymał władzy, bo nikt nie chciał z nim rządzić — Kaczyński nałogowo niszczy bowiem wszystkich swych koalicjantów.

 

Na zamkniętych spotkaniach Tusk powtarzał jednak, że PiS już nigdy nie wróci do władzy. Premier zachowywał się tak, jakby osiągnął ostateczny cel, jakby to był koniec misji, wielki finał trwającej od dwóch dekad wojny z Kaczyńskim. Nie było do tego podstaw. Wiosną 2024 r. w wyborach do sejmików samorządowych — które przypominają wybory parlamentarne — PiS wygrało 34,3 do 30,6 proc., w wyborach europejskich latem 2024 r. KO pokonała zaś PiS o niespełna 1 pkt proc.

Założenie, że to koniec PiS-u, było z gruntu błędne — za co Tusk płaci do dziś. Przede wszystkim nie zniknęli wyborcy PiS.

 

Cytat

Legalna aborcja, związki partnerskie i obniżona składka były na tej liście — w większości niezrealizowanej do dziś. Tłumaczenia premiera, że to były obietnice wyborcze Platformy, a nie dało się ich zrealizować, bo PO nie rządzi sama, są groteską. To Tusk jest liderem i Platformy, i całej koalicji, a zatem ponosi odpowiedzialność jako premier za obietnice, które w kampanii złożył jako szef Platformy. Jest przy tym oczywiste, że obiecując 100 konkretów, Tusk wiedział, że jeśli będzie rządził, to nie sam. Zresztą, nawet gdyby ta ekwilibrystyka premiera była uzasadniona, to elektorat tego kompletnie nie kupuje. Widać to było bardzo szybko, bo w wyborach prezydenckich, które kandydat Platformy przegrał głównie dlatego, że część rozczarowanego elektoratu z wyborów w 2023 r. została w domach.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/winy-donalda-tuska-premier-prowadzi-swoj-oboz-do-utraty-wladzy-opinia/kkcbbgk

 

 

Edytowane przez Camis
Opublikowano

oczywiscie naplywy, murzynskich hord po POTEZNY paszport ;)

 

18 godzin temu, Spl97 napisał(a):

m.in. nie dowiezienie tego sprawiło przegraną Trzaska

no co za pech XD

 

2 godziny temu, Camis napisał(a):

Nie można całkowicie odpuścić swych głównych obietnic wyborczych — a tak zrobił Tusk. To ma oczywisty skutek: skoro premier nie zrealizował kluczowych obietnic, to już nikt nigdy w jego obietnice nie uwierzy

smieszne

 

bo te zdania napisal zapewne gosc ktory kolejny raz zaglosowal na tuska mimo ze juz wiedzial ze tusk nie spelnia obietnic XDDDDDDDD

 

innymi slowy - bzdury, pokrzycza pojecza a potem z pokora pojda glosowac, to nie jest pierwsza kadencja tuska kiedy olal swoich wyborcow, taki po prostu model ma ta partia

 

18 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

PiS z KO ramię w ramię

to juz ostatni raz, teraz to juz naprawde sie nienawidza XDDDDDDDDDD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
    • Eh, każdy dev team, który robi coś dobrego powinien olać IGN, ponieważ chyba nikt nie bierze ich na poważnie i jest wręcz na odwrót... Jeśli coś chwalą to może być kiepskie.  Tak czy inaczej, praktycznie niczego człowiek nie dowiedział się.
    • Niestety, ale pomiędzy 9800 a 9850 w grach różnicy nie uwidzisz, ale rozumiem, że przesiadka z 7800x3d coś daje, mi bardziej chodziło o oc przez elck 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...