Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Phoenix. napisał(a):

To jest cos za cos, kupilem karte swiadomie wiedzac, ze nie bedzie to extra kultura pracy ale jak zrobie UV w pelni mnie zadowoli. W przyszlosci jak karty potanieja to sie kupic cos z solidna kultura pracy, a ja jestem od sierpnia 2024 bez kompa i gpu wiec chcialem juz to dopiac i w koncu grac jak czlowiek :D Na chwile obecna to najtansza suszarka 5070 na rynku.

PS5 już sprzedałeś? :E

Opublikowano (edytowane)

Czyżby Noo i w PiS Dudy. I wylądował.

 

To ja tu czekam na 2028-29 na prawdziwego następcę na procesie 2nm... a tu Nvidia zdaje się wykazywać chęć zrobienia graczy w wuja, jak kiedyś z procesem Samsunga.

https://www.pcgamer.com/hardware/processors/intel-is-reportedly-working-to-finalize-commitments-from-nvidia-as-a-foundry-partner-suggesting-gaming-potential-for-the-18a-node/

 

Ale będą jaja jak gracze dostaną karty na gównianym procesie, bo Nvidii się nawet nie chciało gadać z TSMC o waflach dla gamingowych GPU.

Czyli co? 6060 lub 7060 wolniejsze od 5060, ale z nowszym AI za jedyne 2699zł? :E

 

(śmiech przez łzy i na razie tylko obawy, ale moje obawy z 2022r. wyzywali od pesymizmu, a okazały się zbytnim optymizmem).

Jak to zawsze przy pisaniu o przyszłości związanej z Nvidią, napiszę znowu: Oby nie!

 

 

edit:

image.png.355b038fd0dcf298c6e10f070779c107.png

 

164 vs 197 to jest przepaść.

 

A jeszcze jest to:

https://www.trendforce.com/news/2025/03/26/news-micron-alerts-customers-to-price-hikes-signaling-robust-2025-26-demand/

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
2 godziny temu, Phoenix. napisał(a):

To jest cos za cos, kupilem karte swiadomie wiedzac, ze nie bedzie to extra kultura pracy ale jak zrobie UV w pelni mnie zadowoli. W przyszlosci jak karty potanieja to sie kupic cos z solidna kultura pracy, a ja jestem od sierpnia 2024 bez kompa i gpu wiec chcialem juz to dopiac i w koncu grac jak czlowiek :D Na chwile obecna to najtansza suszarka 5070 na rynku.

Budę masz olbrzymią jak na sff to potem wrzucisz tam jakiegoś kolosa, bo widzę nawet 4 slotowe 40cm karty by weszły

Opublikowano
13 minut temu, VRman napisał(a):

Czyżby Noo i w PiS Dudy. I wylądował.

 

To ja tu czekam na 2028-29 na prawdziwego następcę na procesie 2nm... a tu Nvidia zdaje się wykazywać chęć zrobienia graczy w wuja, jak kiedyś z procesem Samsunga.

https://www.pcgamer.com/hardware/processors/intel-is-reportedly-working-to-finalize-commitments-from-nvidia-as-a-foundry-partner-suggesting-gaming-potential-for-the-18a-node/

 

Ale będą jaja jak gracze dostaną karty na gównianym procesie, bo Nvidii się nawet nie chciało gadać z TSMC o waflach dla gamingowych GPU.

Czyli co? 6060 lub 7060 wolniejsze od 5060, ale z nowszym AI za jedyne 2699zł? :E

 

(śmiech przez łzy i na razie tylko obawy, ale moje obawy z 2022r. wyzywali od pesymizmu, a okazały się zbytnim optymizmem).

Jak to zawsze przy pisaniu o przyszłości związanej z Nvidią, napiszę znowu: Oby nie!

Nadal nie ogarniasz, że proces nie jest aż tak istotny bo i tak nie ma z niego dużego kopa ;) Rubin w kwestii tensorów 2.5x wydajność na wat do przodu.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Budę masz olbrzymią jak na sff to potem wrzucisz tam jakiegoś kolosa, bo widzę nawet 4 slotowe 40cm karty by weszły

3 slotowe wejda do 60mm wysokosci, a reszta bez znaczenia na dlugosc itp :D 

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, sideband napisał(a):

Nadal nie ogarniasz, że proces nie jest aż tak istotny bo i tak nie ma z niego dużego kopa ;) Rubin w kwestii tensorów 2.5x wydajność na wat do przodu.

Tak, nie ogarniam. Tylko ty wiesz wszystko :lol2:

 

2nm to pierwszy proces, który względem serii 4xxx da jakiś normalny postęp. Razem pewnie ze 25-40%. 

3nm od TSMC ma dać tylko 5-10%.

 

Co do Tensorów. Przecież ja piszę w wątku o kartach graficznych. Kompletnie wisi mi AI, bo rasteru brakuje tyle, że +1000% by się przydało. AI można poprawić nawet samym softem, ale ja nie pisałem o tym. Ja pisałem o procesie produkcji GPU, który to w rasterze od dekady praktycznie się pokrywa z wzrostami, mimo mitów o tym, że architektura coś daje. No nie. Daje bo dało się np. dać więcej cache czy tranzystorów, a dało się dać więcej cache, bo był lepszy proces. Żadnych wspaniałych zmian w architekturze nie było od dekady, chyba, że mowa o niedorobionych wynalazkach AMD, gdzie poprawiono błędy zyskując sporo. Sporo jak na zmiany w samej architekturze.

 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Ja jestem w stanie w to uwierzyć. Skoro ludzie potrafią pisać, że Zotac Amp nie piszczy, inni że piszczy ale tylko w grach (ja), a jeszcze kolejni że piszczy nawet na pulpicie to choroba, każda karta jest inna. Trzeba trafić na świętego graala i go zostawić :D 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...