Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hold z wyboru już dawno przestał być opłacalny. Teraz nowe to nie tylko droższe, ale i często zrobione z gorszych materiałów. Płacimy coraz więcej za mniej.

 

Zasada jest prosta. Masz kasę i potrzebujesz - kupujesz.

Reszta to dorabianie ideologii do pustego portfela.

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 2
Opublikowano
2 godziny temu, Smalec napisał(a):

Niebawem polecane zestawy Liptona :E

ZomboMeme 04012026085425.jpg

96290493_3179457835438171_2079364268389564416_n.thumb.jpg.00278d547401884d978861bcb3bb369f.jpg
Celerony to było cos, obowiązkowo cd-rom 52x a nagrywarka to juz w ogole sztos 
Polecam popatrzec w archive jak to wygladalo kiedys https://archive.org/details/komputerSwiat242000/page/6/mode/2up Szczgólnie jak ktos narzeka na obecne komputery i wydajnosc :) ktora jest pierdyliard razy wieksza.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Ale co to ma do rzeczy? Ja pamiętam superwysokie ceny kompów w roku 1992 i 1993. Kupienie kompa z 486DX było dostępne tylko dla bogaczy.

 

Ale nie ma co porównywać bez porównania tego CO taki komputer dawał.

Weźmy ten okres 1999-2005.

PC gaming był wtedy 1000x bardziej atrakcyjny.

Komputer 5x bardziej przydatny niż teraz, bo dziś masz i telefony i w razie potrzeby laptopa za 400zł z monitorem za 100zł i wszystko co chcesz możesz na tym zrobić.

Dopiero do gier czy do poważniejszej pracy jak edycja wideo, rendering itp. potrzeba droższego kompa. 

 

 

PS. Nikt Celeronów na arch. Pentium 4 (a Pentium 4 tym bardziej) nie miał na moim osiedlu. 

Nie chwaląc się za bardzo, sporo w tym było mojej zasługi :)

To była Era Athlonów i Duronów :)

Edytowane przez VRman
  • Like 2
Opublikowano

Ostatni dzwonek na upgrade przed konkretniejszymi podwyżkami.

 

Ratuję mój komp wzmocnieniem karty, procka i wymiana monitora.

 

Pewnie dobre czasy już nie wrócą, jakoś przetrwać trzeba te poje**ne czasy AI. :E 

Opublikowano
22 minuty temu, VRman napisał(a):

Kupienie kompa z 486DX było dostępne tylko dla bogaczy.

 

Ale nie ma co porównywać bez porównania tego CO taki komputer dawał.

Dawał tyle, że wywaliłeś na niego kilka miesięcznych wypłat i po 3-4 latach już niedomagał :E Dzisiaj na 4 letnim kompie sobie pykasz dalej bez problemów.

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

image.thumb.png.3694d90669bf6db76215b746acba285d.png
W 2003 roku tez tanio nie było. 

Teraz 5080 5k 5090 13k 5070Ti 3.6k. 

Także jak ktos kupił niedawno nowa karte z serii blackwell to na pocieszenie tak wygladały ceny w 2003r, gdzie ta minimalna placa jeszcze przed wejsciem do UE to było 800zł. Karty kosztowały też swoje, a z tych 800zł ile zaoszczędzano 200?250zł? Jak ktos mial troche ponad 1000zł to pewnie nieco wiecej. 

Teraz jest 3700zł nieco wiecej ludzi jednak pracuje na tej minimalnej niz kiedys, ale tez jezeli chodzi o sprzecior to siła nabywcza wyglada podobnie. 


A to jak to teraz wyglada 

 

Edytowane przez maxmaster027
Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, lukadd napisał(a):

Dawał tyle, że wywaliłeś na niego kilka miesięcznych wypłat i po 3-4 latach już niedomagał :E Dzisiaj na 4 letnim kompie sobie pykasz dalej bez problemów.

 

Uwielbiam ten argument. Z niego wynika że zatrzymanie postępu do zera będzie super, bo komp z 2030 wystarczy w roku 2070, więc zajebiście! :E

 

Otóż nie. Kupując kompa wtedy dostawałeś dostęp do rzeczy nieosiągalnych bez niego: edycja tekstu komputerowo (ludzie jeszcze wtedy pisali na maszynach do pisania), możliwość zrobienia prostych grafik, napisów, wydrukowania, edycja dźwięku jak kupiłeś kartę dźwiękową, tworzenie muzyki, organizer z cyfrowymi notatkami (tak, to też było coś fajnego i nowego wtedy), czy choćby opcja wskanowania sobie do komputera zdjęcia. Była możliwość nauki programowania, zdobywania umiejętności obsługi komptuera, która dawała wtedy bardzo dużo przy szukaniu pracy. 

Później zakup komputera dawał np. możliwość tworzenia grafiki 3D, co było dla wielu (w tym mnie) magią i czymś niesamowitym.

No i gry. Przede wszystkim gry. Gry nowej ery, a nie że kupisz kompa za 15K dzisiaj i masz gównogierki z gównokonsol, będące najczęściej korpo-gównem i chodzące jak gówno mimo drogiego sprzętu. 

Wtedy bez kompa to se mogłeś pograć w Super Mario na Pegasusie albo w Bierki.

A dobry komp dawał już w 1992r. takie gry jak Dune 2, Comanche, Wolfenstein 3-D itp. 

W 2003r. jak kupiłeś kompa to miałeś 

- Far Cry i HL2 z oprawą i fizyką o której bez kompa mogłeś conajwyżej pomarzyć

- stereoskopowe 3D, dźwięk 5.1 za grosze, hi-res lub granie w 120fps

- multiplayer, LAN i internet, a wtedy nie było chyba nawet supportu dla Polski w Xboxowym Live, przy czym reszta konsol w ogóle go nie miała. Do tego online z myszką zamiast padem to zupełnie co innego. Dziś w batla pograsz myszką i na konsoli.

- dostęp do naprawdę zajebistego PC gamingu, branży o której dziś można pomarzyć i to wcale nie przez nostalgię. Inne było podejście twórców, inni wydawcy, inne "strategie biznesowe". Kupowałeś kompa wtedy to w każdym roku miałeś tyle wybitnie zajebistych gier co teraz masz w ciągu dekady. Przepraszam, przesadziłem z optymizmem. Dwóch dekad.

- dostęp do emulatorów, co było wtedy dostępne tylko na komputerach. 

 

i tak dalej.

 

Wydałem odpowiednik dzisiejszego 3-5K zł za 6800gt. 

Co dostałem wtedy w tym początku roku 2005?

Ano więcej dostałem niż jakbym dziś kupił 5090 za te 3-5K, ale zamiast tego musiałbym wydać nie 3-5 a teraz 13, a jutro 20K. 

Nie ma nawet 5% gier które by pokazały za co zapłaciłem, w porównaniu do tamtego wydatku, który i tak uważam za jeden z najbardziej nietrafionych, bo ta karta się strasznie dusiła przez niedomagające procesory, co mnie wpędziło w spiralę zmian płyt i proców :D ale to już wynikało z mojej niewiedzy na temat tego jak ważny w grach jest proc, choćby nie wiem ile pierdzielenia człowiek czytał "fachowców" w czasopismach i internetach. Mimo tego - człowiek odpalił Obliviona z edytowanym plikiem konfiguracyjnym i widział (co prawda a 5fps) grafę z przyszłości. Odpalał Far Cry'a i nie mógł uwierzyć, że tak teraz będą gry wyglądać. Odpalał HL2 i cieszył michę grafą, jakością samej gry i fizyką. Odpalał Painkillera w stereoskopowym 3D. 

27 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

image.thumb.png.3694d90669bf6db76215b746acba285d.png
W 2003 roku tez tanio nie było. 

 

Nie było, ale w sensownej cenie był zajebisty sprzęt. Żeby było jak wtedy to karta na poziomie 4090tki powinna dziś kosztować 1500zł, jak nie 500zł, bo wtedy top po 2 latach można było kupić za zgrzewkę piwa ;)

 

Porównaj jak mogłeś wtedy pograć na GF 4 4200 64GB za ok 450zł (tyle za niego dawałem w 2003r, choć chyba kupowałem na allegro używaną kartę) a jak dziś możesz na karcie za 1500zł (też używanej). I jak to się ma do ogólnego poziomu nie tylko do wymagań obecnych gier. Kupisz taką kartę i co? Zobaczysz przepaść względem konsol sprzed 5 lat? Ano nie. A GF4 wtedy kompletnie zamiatał PS2ką i klockiem. Na widok Far Cry'a konsolowcy mogli się conajwyżej popłakać (choć zmiana monitora na TV kasowała tą przepaść)

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Z minimalnej nic się nie zaoszczędzało w latach 2000-2004  Brakowało na przeżycie podstawowe to było z 600netto. Średnia krajowa była na poziomie ~1500-1800 netto.

A przeciętny zestaw PC i jakimś najwyżej średniawym GPU kosztował z 2.5 - 3k pln wtedy i już na wejściu gierki nie domagały na wysokich detalach i lepszych rozdziałkach :E 

 

 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, VRman napisał(a):

 

 to karta na poziomie 4090tki powinna dziś kosztować 1500zł, jak nie 500zł, bo wtedy top po 2 latach można było kupić za zgrzewkę piwa ;)

 

Porównaj jak mogłeś wtedy pograć na GF 4 5200 64GB za ok 450zł (tyle za niego dawałem w 2003r, choć chyba kupowałem na allegro używaną kartę) a jak dziś możesz na karcie za 1500zł (też używanej)

Nie no chcesz, żeby 1500zł czy 500zł 4090 kosztowało, ja to przewidywalem cene 3500-4000zł, no ale też to brałem z pierwotnych zapowiedzi że 5080 mialbyc 10% szybszy poczatkowo (i to sa wlasnie plotki /rumors) po czym miałybyc na równi, potem że jednak 10% wolniej, finalnie okazalo sie że ponad 15%. Tyle jezeli chodzi o plotki, takie wrozenie z fusów raz sie uda raz nie. 

Chyba 3090 nawet tyle nie kosztuje, Weź pod uwage że 4090 ma 24GB vram z dobra wydajnoscią, bo 3090 tez ma ale wydajnosc jest słaba. 

Fajnie, no ciesze sie ze kupiles sobie kiedys FX 5200 za 450zł, ale to była taka sobie karta, wydajna ale bez fajerwerkow jak za te pieniadze. (odstawała od wczesniejszych topowych układów nv z serii titanium)

Kiedys nie było DLSS, node szybko poprawiali i dlatego premiera nowych układów przynosiła spore poprawy, szczególnie vram. 

Ale gwarantuje Ci, że jak ktos rok temu na premiere kupil 5090 za 12-13k to ta karta starczy mu na bardzo długo. Więc, tym bardziej sie opłaca, a nie że Ty chwalisz sie ze kupiles FX za 450zł i starczył Ci na rok. A ktos kupił 5900Ultra i na 2 lata mu starczył, Teraz wedlug mnie są to zakupy bardziej długo falowe, zamiast sie ceiszyc to narzekasz. Masz DLSS ulepszanie przez nv, moze bedzie niedlugo DLSS 5 nie ma co narzekac, podobnie 4090 juz tyle czasu minęło a dalej wszystko hula.

Edytowane przez maxmaster027
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, lukadd napisał(a):

 

A przeciętny zestaw PC i jakimś najwyżej średniawym GPU kosztował z 2.5 - 3k pln wtedy i już na wejściu gierki nie domagały na wysokich detalach i lepszych rozdziałkach :E 

 

 

Jak ktoś nie ogarniał to może tak. Wtedy gry się robiło pod przyszłe sprzęty. To było normalne. Ale niestety masa ludzi była idiotami i wypisywała, że się cieszy z 6600GT bo gra dzięki temu w Dooma 3 w 1280x960.

Wsadziłem do kompa 2x szybszą 6800gt, odpaliłem grę. Ustawiłem aż złapała płynność. Wiesz jaka była wtedy rodziałka w ustawieniach? Ano było.. 640x480.

Podobnie z Crysisami. Grałem w 50-90fps na 8800GT a inni marudzili, że mają 15fps. 

W 1600x1200 to się grało w starsze gry. Po zakupie nowej karty człowiek się cieszył i nową jakością oprawy w nowych grach, często w niższej rozdziałce, i superwysoką rozdziałką w starszych grach. Np. w Battlefielda 1942 grałem w 1600x1200 przy bardzo dobrej płynności na chyba właśnie GF4 4200.

To trochę jakbyś dziś miał normalność w monitorach i nie dość, że chciałbyś grać w 8K to jeszce w gry o 3x lepszej oprawie niż to co masz na konsolach, a niestety gier pod PC już nikt nie robi. A wtedy robił. Mafia w 2001r. Far Cry i HL2 w 2003/4r. To były gry przy których ówczesne konsole by pogubiły śrubki. We Flatouta na lata przed premierą ps3/x360 grałem w 1600x1200 z MSAA x2 czy x4 podziwiając pierwszy raz "gry bez żadnego piksela". Coś jakbyś dziś odpalił grę w 8K albo 4K z DSR z 16K. To były doświadczenia warte wydanej kasy. No i były też demka, a dzisiejsze demka to można na YT obejrzeć, bo postprocessu i filtrów oraz TAA tyle w nich nasrane, że ostatnie demko jakie odpaliłem to demko z 2016r. czy coś koło tego. Chciałem zobaczyć o ile lepiej wygląda na żywo w porównaniu do YT i.. niestety praktycznie zero różnicy. 

Tylko nie wyskakujcie z demkami PT Nvidii bo szkoda czasu o tym badziewiu nawet dyskutować. 

Kto pierwszy raz opdalał Smarka 2000, 2001, 2005 na ówcześnie nowoczesnym sprzęcie, ten miał się czym cieszyć. A dziś? Co odpalisz? Te śmieszne gówno-demko PT pokazywane na konfie Nvidii rok temu? Coś co idzie natywnie chyba w śmiesznym 1080p i nie trzyma na 5090 nawet 90fps pokazując... w sumie nic imponującego? 

WTEDY>DZIŚ i wcale nie przez sentyment czy indywidualne podejście.

 

 

 

  edit

21 minut temu, DżonyBi napisał(a):

Na której mogłeś już oglądać pokaz slajdów. Ze zgrzewki piwa było więcej pożytku.

Oj nie. Było więcej zajebistych gier sprzed 2 lat niż teraz masz gier z ostatniej dekady.

Do tego nawet taka karta za grosze, np. TNT2 po premierze GF 256, nadal pozwalała zobaczyć przepaść względem konsol (wtedy PS1).

No i co z tego, że Far Cry wymagał 6800GT do pogrania "na bogato" jeśli nawet na gównianym GF4 4200 64MB, kosztującym 4 stówki (dzisiejsze 1000-1300zł)  powodował opad szczęki i u mnie i u każdego kolegi któremu pokazywałem plaże i i roślinność w demku Far Cry'a. 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
11 minut temu, VRman napisał(a):

Kupowałeś kompa wtedy to w każdym roku miałeś tyle wybitnie zajebistych gier co teraz masz w ciągu dekady. Przepraszam, przesadziłem z optymizmem. Dwóch dekad.

Bzdura, naprawdę dobrych gierek było może kilka rocznie i tyle, i też często w nich leżała optymalizacja i była masa baboli. 

Dzisiaj jest dużo dużo więcej dobrych gierek wydawanych niż kiedyś. A, że gierek dziś jest wydawane wielokrotnie razy więcej to jest i więcej badziewia :E 

 

Niektóre marki padły i się popsuły jak np, settlersi, ale na ich miejsce weszły inne świetne gry jak np. Foundation, The Wandering Village, Against The Storm, Farthest Frontier itd. Każda dobra i każda mająca ciekawe unikalne elementy gameplayu i zarządzania, gierki które jak kiedyś za dzieciaka sprawiają mega frajdę na wiele h, tylko są jeszcze lepsze, bardziej rozbudowane, mają ciekawsze mechaniki itd. 

Najnowsze Anno może jeszcze nie dorobione i wymaga czasu, ale Anno 1800 z wszystkimi DLC to jest wielka gra, bardzo rozbudowana i na setki godzin dobrej zabawy.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano
6 minut temu, VRman napisał(a):

Kto pierwszy raz opdalał Smarka 2000, 2001, 2005 na ówcześnie nowoczesnym sprzęcie, ten miał się czym cieszyć. A dziś? Co odpalisz? Te śmieszne gówno-demko PT pokazywane na konfie Nvidii rok temu? Coś co idzie natywnie chyba w śmiesznym 1080p i nie trzyma na 5090 nawet 90fps pokazując... w sumie nic imponującego? 

WTEDY>DZIŚ i wcale nie przez sentyment czy indywidualne podejście.

NIby nic specjalnego, witraże z kolorem jako cień, ale jednak jest to następny step up wzgledem tego co było wczesniej. Np w Hogwarts Legacy jest bardzo duzo takich okien witrażowych które wpuszczaja światło, ale jest ono po prostu proste, jasniej albo ciemniej. Tam masz dodatkowo przepuszczajaca barwe co dodatkowo obciaza GPU. 

Na Tobie nie robi to wrażenia, na mnie specjalnie też, no ale jest to poziom wyzej w renderowaniu grafiki. I tak suma sumarum, dodają coraz to bardziej realistyczne efekty i to oczywiscie obciaza GPU, ale wlasnie po to masz DLSS i MFG. 

Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Nie no chcesz, żeby 1500zł czy 500zł 4090 kosztowało, ja to

NIEEE!

 

Nie znowu! :lol2:

Znowu za miesiąc znajdą się mędrcy, którzy to przeczytali ale nie mojego posta i wyniosą z tego tyle, że "VRman chce, żeby 4090 kosztowało 500zł". Otóż nie, nie "domagam się", nie uważam, że "tak powinno być teraz bo mi się tak chce i koniec". 

Chodzi o to, że tak BYŁO wtedy, i żeby było teraz jak wtedy to by musiała tyle kosztować. Ale nie może bo to nierealne nawet jakby Nvidia zrezygnowała z jakiejkolwiek marży na swoje GPU. 

 

57 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Fajnie, no ciesze sie ze kupiles sobie kiedys FX 5200 za 450zł, ale to była taka sobie karta, wydajna ale bez fajerwerkow jak za te pieniadze. (odstawała od wczesniejszych topowych układów nv z serii titanium)

GF4, 4200. Zły klawisz mi się wcisnęło, sorry. FX 5200 to było tragiczne gówno. A GF4 4200 był odpowiednikiem dzieisjszej 5080, tylko, że używaną kupowałem niecały rok po premierze za 400, a nie za 4000 jak 5080 teraz :D

57 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Kiedys nie było DLSS, node szybko poprawiali i dlatego premiera nowych układów przynosiła spore poprawy, szczególnie vram. 

"Oni to wiedzą kocie"  ;)

57 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Ale gwarantuje Ci, że jak ktos rok temu na premiere kupil 5090 za 12-13k to ta karta starczy mu na bardzo długo. Więc, tym bardziej sie opłaca, a nie że Ty chwalisz sie ze kupiles FX za 450zł i starczył Ci na rok. A ktos kupił 5900Ultra i na 2 lata mu starczył, Teraz wedlug mnie są to zakupy bardziej długo falowe, zamiast sie ceiszyc to narzekasz. Masz DLSS ulepszanie przez nv, moze bedzie niedlugo DLSS 5 nie ma co narzekac, podobnie 4090 juz tyle czasu minęło a dalej wszystko hula.

Znowu kwestia podejścia. Tak jak dla Ciebie najważniejszy jest UV i pobór prądu, tak mi ten aspekt zwisa tak bardzo, że nie dopłaciłbym do energooszczędności nawet 500zł przy zakupie za 10000zł. Tak samo tutaj - mi zwisa na ile karta wtedy starczała. Dla mnie się liczy co zakup dawał graczowi, co gracz z tego miał. 

W pierwszym miesiącu bycia posiadaczem VooDoo 4MB, miałem więcej radochy z zakupu niż przez 5 lat bym miał od zakupu 5090 niecały rok temu. Miałbym więcej radochy z oglądani możliwości nowej technologii i duuużo więcej zajebistych gier, w których bym tą kartę wykorzystał. Miałbym coś co było warte wydania kasy. Byłem w 2000-2005r. bardzo biedny, ale grałem z fajną oprawą i nigdy poniżej 60fps, a częściej sporo powyżej. Grałem w zajebiste gierki, których nie ograłbym bez kompa. A dziś co? Gówno na UE które mogę ograć także na kartoflanej konsoli? Gówno, które i tak wali przycinkami mimo najszybszego kompa na świecie, gówno które jest na 5/10 (w starej skali ocen, zanim branża ją powyginała) i gówno, które i tak wali pop-inem i zmusza do niszczenia obrazu TAA lub graniem w 480p na karcie za 6000zł bo PT?

No daj pan spokój, tego w ogóle nie da się porównać. Dla mnie to dyskusja na temat czy była przepaść pomiędzy wtedy a teraz przypomina dyskusję podczas ulewy na temat tego czy pogoda jest ładna i bezchmurna czy może nie. ;)

 

Znam Wasz punkt widzenia. Prezentował je choćby NRGeek który też papla, że wtedy się grało w 10fps i człowiek nie narzekał, że na kartach top w Crysis było 17fps. 

No ale ja wtedy już umiałem ustawiać i dobierać gry, kupować dobry sprzęt, często używany, zamiast przepłacać za kompy z mediamarktu czy karty z chorymi cenami (które to ceny pozostawały chore góra przez kilka miechów. Dobrze pamiętam jakie oczy robiłem widząc cenę na końcu reccki GF3 w CD-Action). Ale czy kupiłem te GF3 Titanium 500 za 1800zł? Ano nie. Niecały rok później kupiłem GF4 4200 za grosze. 

8800GT, będącą 10% wolniejszą od absolutnego topu kupiłem 2 miechy po premierze za 750zł, bo w sklepach (początek roku 2008) była po 900zł. 

I żeby stosunek złotówki do możliwości był taki sam, to 5090tka musiałaby mnie teraz kosztować może.. no żebym nie przesadził..

 

10zł.

Choć może 5. :D

40 minut temu, lukadd napisał(a):

Bzdura, naprawdę dobrych gierek było może kilka rocznie i tyle, i też często w nich leżała optymalizacja i była masa baboli. 

Sorry, że tak zapytam (choć NRgeek pokazuje, że można było wtedy być dorosłym i myśleć, że się jest specem, a mimo to można było jednak nie ogarniać podstaw tego jak się dobiera sprzęt, co i kiedy zmienia i jak ustawia gry pod plynność (wtedy cenniejszą bo CRTeki pokazywały plusy wysokiego i zamkniętego v-synciem FPSu) - ale ile miałeś wtedy lat?

Mój kolega też nigdy nie lubił pecetów, wolał konsole. A potem się okazało, że jechał na gównianym Pentium 4 z jakąś kaszaną mającą problem z uzyskaniem 20fps w 640x480 w czymkolwiek nowszym niż Duke Nukem 3D :D

Co do optymalizacji i baboli - to nie zmienia niczego w fakcie, że w ciągu roku wychodziło więcej zajebistych gier niż teraz w ciągu dekady. 

40 minut temu, lukadd napisał(a):

Dzisiaj jest dużo dużo więcej dobrych gierek wydawanych niż kiedyś.

Albo jesteś o 10-20 lat młodszy, albo masz tak ultraszczęśliwie pasujący gust jak ja mam nieszsczęśliwie. Lubisz może horrory? Anime? Japońskie klimaty biegania z mieczem? Gry "stealth"? Filmogry nastawione na fabułę? A może grasz tylko w multiki? Odpowiedź "tak" na choćby jedno pytanie, wiele by tłumaczyła. Ja wszystkiego wymienionego nie znoszę. 

40 minut temu, lukadd napisał(a):

 

A, że gierek dziś jest wydawane wielokrotnie razy więcej to jest i więcej badziewia :E 

Z tym nie było problemu choć badziewia i wtedy nie brakowało, więc się nie zgodzę.

 

 

40 minut temu, lukadd napisał(a):

Niektóre marki padły i się popsuły jak np, settlersi, ale na ich miejsce weszły inne świetne gry jak np. Foundation, The Wandering Village, Against The Storm, Farthest Frontier itd. Każda dobra i każda mająca ciekawe unikalne elementy gameplayu i zarządzania, gierki które jak kiedyś za dzieciaka sprawiają mega frajdę na wiele h, tylko są jeszcze lepsze, bardziej rozbudowane, mają ciekawsze mechaniki itd. 

Nie znam tematu, bo mnie tego typu gry przestały jarać ponad 25 lat temu, ale Twój opis po słowie "zarządzania" bardzo pasuje do gier VR. Mam w nich właśnie tak samo. To czego grom nie-VR cholernie brakuje i czym obecna branża gier jest milion razy gorsza od branży 1995-2010. 

40 minut temu, lukadd napisał(a):

Najnowsze Anno może jeszcze nie dorobione i wymaga czasu, ale Anno 1800 z wszystkimi DLC to jest wielka gra, bardzo rozbudowana i na setki godzin dobrej zabawy.

No to widzę lubisz strategie i gry ekonomiczne. To fakt, tutaj może wychodzić sporo fajnych gier, o których nie wiem, ale wtedy było tak dobrze w każdym gatunku. A dziś jak masz pecha i nie lubisz tych 2-3 które dostają dobre gry, to końcysz jak ja - nie wyszła dla mnie w ciagu ostatniej dekady ŻADNA gra, dla której bym widział sens upgrade'u kompa. Bywam u kolegi z 7800x3d i 4090tką. Próbuję pograć i no nie. Nic dla mnie nie ma ciekawego, bo ze stutterem czy w 30fps albo z rozwaloną jakością obrazu w ruchu grać nie chcę, bo nie lubię po prostu. 

A gry ekonomiczne niestety straciły dla mnie sens po przeczytaniu fajnego artykułu na temat tego jak działa ludzki mózg i skąd się bierze "jeszcze tylko jedna tura i idę spać, a potem za oknem się robi już jasno"

Zmarnowałem budując wirutalne fortuny i imperia setki jak nie tysiące godzin w latach 90tych i mi starczy :D

Choć żeby być sprawiedliwym muszę przyznać, że dupa ze mnie a nie strateg. Dobrej strategii to ja bym nie ropoznał choćbym się z nią zderzył czołem :D

Settlersi nawet mi nie podeszli. Chodziło to topornie na mojej 386 i jakoś tak.. no nie. Za to w Merchant Prince'a zagrywałem się jak głupi. Najpoważniejszą strategią w jaką grałem był chyba Panzer General. Total Wary, ekonomiczne, simsy, tycoony, parki - to nie dla mnie. Przeszedłem Jurrassic Park:Evo bo fajnie chodzi i wygląda w 4K na 980Ti ale poza oglądaniem to mnie jakoś nic nie jarało. Jedynie mózg się zaplątał w ewolucyjnie zaprogramowane mechanizmy skutkujące wydzielaniem endorfin i poczuciem spełnionego obowiązku jak się widziało postęp i zdobywanie wirtualnej kasy. Ale frajdy z grania jako takiego? Nie stwierdzono. A w StarCrafcie to poza mega zajebistą (wtedy) fabułą to nawet rozstawienie czołgu do pozycji siege dawało radochę :D

 

35 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

NIby nic specjalnego, witraże z kolorem jako cień, ale jednak jest to następny step up wzgledem tego co było wczesniej. Np w Hogwarts Legacy jest bardzo duzo takich okien witrażowych które wpuszczaja światło, ale jest ono po prostu proste, jasniej albo ciemniej. Tam masz dodatkowo przepuszczajaca barwe co dodatkowo obciaza GPU. 

Na Tobie nie robi to wrażenia, na mnie specjalnie też, no ale jest to poziom wyzej w renderowaniu grafiki. I tak suma sumarum, dodają coraz to bardziej realistyczne efekty i to oczywiscie obciaza GPU, ale wlasnie po to masz DLSS i MFG. 

 

Przeciez ja o tym wszystkim co napisałeś wiem. Ale chodzi właśnie o to, że wtedy demka ROBIŁY wrażenie. Robiły wrażenie jak cholera!

MFG poniżej źródła 120+fps mnie nie interesuje wcale. To jakby wziąć audio 8bit 22kHz mono i zmienić na 8bit 11kHz stereo. To nie jest postęp. To jest coś kosztem czegoś i wolę gorsze światło niż nasrane artefaktami w ruchu przez MFG z 50fps jak w tym demku. 

 

 

ufff..

dobra, starczy i sorry za OT :D

Edytowane przez VRman
  • Haha 2
Opublikowano

Ja to tylko mam nadzieje, że Ty nie wierzysz w to co piszesz, tylko tak żeby po prostu odpisac i prezentować druga strone medalu. 

Sam jesteś fanem 500hz i 500fps, ale gloryfikujesz erę kart gdzie sie grało w 40-60fps na 60-100hz(100 jak ktos był ogarniety 1% graczy) 

Wiec tutaj ewidentie jest sprzecznosc. Ja cały czas mam nadzieje, że Ty nie mowisz na serio. 

I juz pomijajac, że tu miałbyc klimat tego jak dobre sa teraz GPU, bo np. ktos sie zdecydował na kupno grafy ostatnio czy CPU, a Ty mu piszesz że bee buuuu co za nędza, po czym dajesz argumenty zupełnie ze sobą sprzeczne, opisując to w ścianie tekstu. 

Przyjmij po prostu do wiadomosci, że nastąpił olbrzymi postep w grafice, w renderowaniu grafiki, w ekranach i to co było kiedys to tylko jest zapisane w twoim umyśle jako jakas zajebioza, ale to nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia, zreszta wystarczy wlaczyc jakas gierke z lat 2000 zeby zobaczyc jaka tam bieda grafika była na 30-60fps. Co niektore gry mialy jakas fajna fizyke ot co np. red faction.


Natomiast kiedys gry miały klimat, half life, giants, far cry. Była to nowosc powiew swiezosci. I przyjemnie sie grało. Teraz jest VR jako cos nowego dobrze działajacego, jezeli ktos to lubi

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@VRman nie odbieraj tego personalnie, ale próbujesz czasami sobie streścić w głowie to co chcesz napisać? :E

Poza osobą do której się bezpośrednio zwracasz to prawdopodobnie nikt więcej tego nie przeczyta. Przynajmniej ja nawet nie zaczynam czytać takich postów, bo to męczące a myślę, że spokojnie można większą połowę skrócić i sens zostanie ten sam xD

Edytowane przez Kanzu
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, VRman napisał(a):

Albo jesteś o 10-20 lat młodszy, albo masz tak ultraszczęśliwie pasujący gust jak ja mam nieszsczęśliwie. Lubisz może horrory? Anime? Japońskie klimaty biegania z mieczem? Gry "stealth"? Filmogry nastawione na fabułę? A może grasz tylko w multiki? Odpowiedź "tak" na choćby jedno pytanie, wiele by tłumaczyła. Ja wszystkiego wymienionego nie znoszę. 

Znam gry od lat 80tych, grało się na Atari, Commodore, konsolach, pierwszy PC to AT 286 16Mhz. 

Do dziś gram i gram w wiele gatunków gier, bo lubię wiele gatunków, strategie, ekonomiczne, turowe, soulsowe, jrpg, sim racingowe, rpg, paltformowe, metroidvania, symulacyjne itd. itd. 

 

57 minut temu, VRman napisał(a):

Nie znam tematu, bo mnie tego typu gry przestały jarać ponad 25 lat temu, ale Twój opis po słowie "zarządzania" bardzo pasuje do gier VR.

No nie znasz tematu, widać po twoich postach, nawet nie masz pojęcia jakie gry wychodzą w obecnych czasach, ugrzązłeś gdzieś w wspomnieniach i tyle. 

O takich grach jak RDR 2 i o takim świecie z takim klimatem to człowiek marzył za dzieciaka, o tym, że kiedyś wyjdzie taki symulator lotu jak MFS gdzie będziesz mógł cały glob zlatać, nawet nie marzył, nie mieściło się to wtedy w głowie, że w ogóle będzie coś takiego możliwe.

Ogólnie nie chce mi się rozpisywać i ci tłumaczyć bo to nie ma sensu, szkoda na to czasu wolę sobie pograć :E 

Edytowane przez lukadd
  • Haha 1
  • Upvote 2
Opublikowano
3 minuty temu, Kanzu napisał(a):

Poza osobą do której się bezpośrednio zwracasz to nikt więcej tego nie przeczyta.

Ja czytam całość jego wpisów, ale moim zdaniem na samym początku powinien dodawać frazy kluczowe, na przykład: kiedyś to było + teraz nie ma już dobrych gier 

 

I wówczas bym wiedział, że mogę sobie odpuścić czytanie, gdyż to już się przewijało (całkiem niedawno). 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Przecież Trump wprost się wysypał, że on to właśnie chodzi.   Btw. Podobno Chińczycy odcięli Ukrainę od części dondronów.  Wiedzę że coraz więcej krajów dochodzi do wniosku, że ten konflikt zakończy się tylko przez klęskę Ukrainy.
    • Rozumiem, że nikt z forum nie pije nawet piwa ?  Same baby 
    • Do dzisiaj myślałem, że bycie tuskowcem to po prostu oznaka niskiego ilorazu inteligencji, teraz zaczynam myśleć, że to oznaka niepoczytalności psychicznej Ale będzie trzask dup za rok, tacy osobnicy jak kris to będą kwiczeć w niebogłosy     
    • Też nie do końca bo to po prostu kolejna interpretacja luki prawnej, w której lawirują obie strony.  To że prezydent nie odebrał ślubowania nie odbiera kompetencji, wyboru i możliwości działania sędziemu. Skoro prezes TK tych sędziów blokował to znaleźli inną lukę prawną by to obejść i zawiesić działania prezesa.    I to mnie w zasadzie śmieszy najbardziej. Jedni skorzystali z luki prawnej by zrobić bałagan, drudzy wykorzystując kolejne zrobili jeszcze większy, po czym ci pierwsi teraz może chcieliby jako tako coś uprzątnąć bo widzą jaki syf się robi, więc wykorzystują kolejne luki, to co którzy sami też z nich ochoczo korzystali robią teraz całą szopkę, bo tracą ostatni bastion 🙃 Jednocześnie to śmieszne i żałosne.  Tak z czystej ciekawości oglądam na różnych kanałach, w tym też republikę, bo tam pokazują rzeczy bez komentarza i to po prostu bezczelnie momentami słychać jaka to ustawka. Jak Bąkiewicz produkował się w stronę policjantów to jacyś ludzie podeszli i go utemperowali i namawiali innych by z nim tam nie stać, bo potem razem z nim będzie się odpowiadać za jego słowa, a były ostre.  Potem Czarnek się produkował wyzywając policjantów którzy biorą dziś udział w zabezpieczeniu terenu od ZOMO i że zostaną rozliczeni, co wprost sugeruje że jak ponownie dojdą do władzy, zaczną wymieniać wszystkich, dosłownie wszystkich na "swoich".  Potem podjechał prezydent Nawrocki, na republice już wielki pasek że prezydent przyjechał do protestujących 😆 gdzie tak na prawdę przyjechał do TK.  Nagle zebrali się wszyscy prawicowi politycy. Jest Mentzen z Bosakiem, są brauniści, jest PiS z przybudówkami.  Dalej ma ktoś wątpliwości co do tego że jak wygra PiS ale będzie musiał tworzyć koalicję to zrobi ją z Braunem i Konfederacją?   No i w ogóle sytuacja w której prezydent musi się przeciskać przez kordony policji i ludzi, jakieś przepychanki, napieranie na kordony policji i utrudnianie przejścia. Cyrk, żałosny cyrk.    Edit: w sumie znudził mnie ten cyrk. Dobrej nocy wszystkim życzę 🙃
    • @trepek niech pożyczą koszulki od KODu  Trochę by przyoszczędzili na kosztach a w sumie to samo...  Właściwie nawet nazwy nie trzeba zmieniać... Wtedy broniono demokracji i teraz bronią demokracji tylko aktorzy inni...      Przy czym w sensie stricte prawnym to co robi KO zarówno w sprawie TVPiS, a raczej zrobiła i teraz TK są większym naruszeniem prawa. Akurat spółka SP jaką wtedy obsadził PiS czyli Kurskiego było zgodne z prawem tylko po prostu TV przestała być jakkolwiek obiektywna. Natomiast przejęcie TVPiS przez KO jak i obecna sprawa z TK to po prostu łamanie prawa!   Tak jak. prof. Matczakowi tak i mnie z 5 lat temu do głowy by mi nie przyszło, że napiszę coś takiego! Ale tak - niestety w sensie prawnym KO przekroczyła moim zdaniem nawet to co robił PiS.   Prof. Matczak dokładnie wskazał, że absolutnie nie ma tu podstawy prawnej. Prezydent w duchu Konstytucji OCZYWIŚCIE przyjmuje ślubowanie sędziów i to nie jest jego dobra wola. Ale jak się prawo konstytucyjne sprowadza do KPK gdzie kawa na ławę musi wyłożone, że przestępcę się wsadza dokładnie na dołek max na 48h to mamy co mamy. Ale skoro już nie przyjął tego ślubowania to ja też raczej stoję na stanowisku, że wciąż nie są sędziami. Więc Prezes ich nie uznał. Ok wszystko źle i wypaczone, ale nie można na podstawie przepisów odwołujących się do SN gdzie są szczegółowe przepisy zawiesić Prezesa TK! A do tego Drugi ważny organ konstytucyjny jakim jest Urząd Prezydenta RP stoi w tym sporze całkowicie po stronie TK. Więc mamy oto sytuację, że władza wykonawcza w postaci "zaledwie" Premiera i Prok. Generalnego robi zamach na konstytucyjny organ państwa i nie uznaje też stanowiska innego organu jakim jest Prezydent RP.   JESZCZE RAZ PODAM ten link do prof. Matczaka! Bo z jakiej byśmy nie byli opcji politycznej on ma po prostu rację z punktu widzenia prawnego: https://wiadomosci.wp.pl/matczak-krytykuje-dzialania-wobec-tk-akcja-grzebie-ten-organ-7345736434842080a   A jak robimy olewkę na prawo to nie dziwmy się jak za rok PiS powsadza przeciwników politycznych. Jak się niszczy prawo i praworządność to czeka nas anarchia. Tak to wszystko się skończy.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}