Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Żeby to miało sens trzeba by się dobrać do wszystkich, niezależnie od tego jak te nieruchomości będą próbowali ukryć ;)

To też.

Ludzie są naiwni jeśli myślą że jak będzie parę funduszy w mieście od wynajmu to ceny spadną.

Opublikowano
27 minut temu, KiloKush napisał(a):

Ale ocxywi, że nie. To składowa wielu czynników ale to wy tu piszcie jakby podatek katastralny był remedium. W serduszku ciesząc się, że rząd doyebal innym. A tymczasem nie wpłynie to mocno na sytuację z najmem mieszkań. Bogaci przepiszą mieszkania na wszystkie córki, wnuki, spółki, działalności. Deweloperzy w Polsce dalej będą walić rekordowe na świecie marże. 

 

Przepisy chroniące wynajmujących nie płacących. Brak zawodówek budowlanych. Przepisy wymuszające coraz droższe rozwiązania. Granie na cenach działek przez władze lokalne. To są bardziej realne czynniki cen mieszkań.

Wymyślasz takie bzdury tylko dlatego, że zainwestowałeś w betonowe złoto i nie chcesz żeby w ciebie to uderzyło. 
 

 

Marże deweloperów podbija wysoki popyt podsycany betonowymi inwestycjami. Bo ludzie z kapitałem kupują wszystko. Po prostu. 
 

Więc nie bajdurz tutaj o innych czynnikach. 

1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Ludzie są naiwni jeśli myślą że jak będzie parę funduszy w mieście od wynajmu to ceny spadną.

Ale nikt nie chce funduszy. To chochol którego sobie sam wymyśliłeś. 
 

piszemy przecież o mieszkaniach komunalnych, a nie dalszym kolonizowaniu Polski przez fundusze. 

Opublikowano

Podaż popyt. Jeżeli mamy tak kosmiczną zapaść demograficzną - a mamy - podobnie jak padaczka ZUSu, może wyglądać za lat kilka wynajem. 
Stare pokolenie zacznie fajtać. Ich spatkobiercy staną się właścicielami "niepotrzebnego" mieszkania (bo zgodnie z tendami, nie chcieli czekać, tylko sie okredytowali i mają już własne). Mieszkać nie będą. Będą musieli sprzedać (szkoda) albo wynająć (pozostawić swoim dzieciom). Chętnych będzie mniej, to i koszt najmu na takim rynku bedzie musiał spaść. Pozostaje w sposób skuteczny "uszczelnić" hurtowników (katastralnym?) i rynek "sam się wyrówna".  

Opublikowano (edytowane)
28 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Podaż popyt. Jeżeli mamy tak kosmiczną zapaść demograficzną - a mamy - podobnie jak padaczka ZUSu, może wyglądać za lat kilka wynajem. 
Stare pokolenie zacznie fajtać. Ich spatkobiercy staną się właścicielami "niepotrzebnego" mieszkania (bo zgodnie z tendami, nie chcieli czekać, tylko sie okredytowali i mają już własne). Mieszkać nie będą. Będą musieli sprzedać (szkoda) albo wynająć (pozostawić swoim dzieciom). Chętnych będzie mniej, to i koszt najmu na takim rynku bedzie musiał spaść. Pozostaje w sposób skuteczny "uszczelnić" hurtowników (katastralnym?) i rynek "sam się wyrówna".  

Prędzej zaleją Cię imigrantami z najgorszych zakątków świata niż rynek sam się wyrówna w sposób o którym mówisz.

49 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Wymyślasz takie bzdury tylko dlatego, że zainwestowałeś w betonowe złoto i nie chcesz żeby w ciebie to uderzyło. 
 

 

Marże deweloperów podbija wysoki popyt podsycany betonowymi inwestycjami. Bo ludzie z kapitałem kupują wszystko. Po prostu. 
 

Więc nie bajdurz tutaj o innych czynnikach. 

Ale nikt nie chce funduszy. To chochol którego sobie sam wymyśliłeś. 
 

piszemy przecież o mieszkaniach komunalnych, a nie dalszym kolonizowaniu Polski przez fundusze. 

Nie. Ja kupiłem mieszkania z myślą o dzieciach.

 

Tak czy inaczej katastralny nic nie zmieni. A jak jesteś takim fanem wciskania wszystkim podatków to zacznij od siebie - zapraszam do płacenia drugiego progu na UOP ;) 

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, KiloKush napisał(a):

Nie. Ja kupiłem mieszkania z myślą o dzieciach.

Za ile lat te dzieci się wyprowadzą? Bo technicznie rzecz biorąc równie dobrze mogłeś cały ten hajs wrzucić w obligi/lokaty i liczyć odsetki.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
26 minut temu, KiloKush napisał(a):

 

Nie. Ja kupiłem mieszkania z myślą o dzieciach.


Nie rozśmieszaj mnie :) 

26 minut temu, KiloKush napisał(a):

 

Tak czy inaczej katastralny nic nie zmieni. A jak jesteś takim fanem wciskania wszystkim podatków to zacznij od siebie - zapraszam do płacenia drugiego progu na UOP ;) 

Oczywiście, że zmieni. 
 

Niestety nie mam UOP ani możliwości takiej umowy. Ale cały czas tłumaczę, że tak - trzeba bezwzględnie podwyższyć bogatym podatki. 

Opublikowano
22 minuty temu, huudyy napisał(a):

Za ile lat te dzieci się wyprowadzą? Bo technicznie rzecz biorąc równie dobrze mogłeś cały ten hajs wrzucić w obligi/lokaty i liczyć odsetki.

Bliżej 5 lat niż 10 ciu :( obligację zrobiłyby 10 razy mniej. A mnie za te 5 lat prawdopodobnie nie byłyby stać już na takie mieszkanie.

6 minut temu, GordonLameman napisał(a):


Nie rozśmieszaj mnie :) 

Oczywiście, że zmieni. 
 

Niestety nie mam UOP ani możliwości takiej umowy. Ale cały czas tłumaczę, że tak - trzeba bezwzględnie podwyższyć bogatym podatki. 

Nie rozśmieszaj mnie, że ktoś kto przekracza próg jest bogaty. Z tego co sam piszesz na forum to raczej bliżej Ci do etatu niż własnej działalności.

Opublikowano
1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Bliżej 5 lat niż 10 ciu :( obligację zrobiłyby 10 razy mniej.
 

No i to trzeba zmienić właśnie, bo to robi problem dla kolejnych pokoleń :) 

1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

 

.

Nie rozśmieszaj mnie, że ktoś kto przekracza próg jest bogaty. Z tego co sam piszesz na forum to raczej bliżej Ci do etatu niż własnej działalności.

Wcale nie miałem na myśli ludzi z drugiego progu. Miałem na myśli tych naprawdę bogatych.

 

Nie, nie jest mi blisko do UOP. Poza kancelarią mam 5-6 stałych klientów i tyleż faktur miesięcznie wystawiam. :) 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

No nie. Przy dużej podaży mieszkalnictwa komunalnego ceny nie wzrosną. Będą nawet musiały spaść, a dzięki te wszystkie betonowe inwestycje szkodzące Polakom stracą rację bytu.

No nie. :) Albo no tak. :D Zależy, z czyjego punktu widzenia. Gdzie ja piszę o dużej podaży? Podaż jest, jaka jest w danym momencie i nie o tym mowa. Jeśli na rynku jest obecnie x mieszkań na wynajem, to nadal będzie ich x po nałożeniu/podniesieniu podatku od wynajmu. Tyle że ten x mieszkań stanie się droższy dla wynajmujących o ów podatek przrzucony na nich. Podaż czy popyt to osobny temat i te mogą się zmieniać bądź nie, niezależnie od nowego podatku. Ale to tylko gdybanie, bo równie dobrze może być tak, że właściciele pięciu mieszkań stwierdzą: "Ojej, już się nie opłaca wynajmować, odsprzedaję to dużej firmie". Jakie ceny najmu ustawi ta duża firma, która może sobie pozwolić na nieco czekania, każdy chyba się domyśla. Kolega tak robi, nie będąc dużą firmą. Wykańcza mieszkanie ładnie, ale tanio (czytaj z wierzchu się błyszczy, w środku gównolit, co prztrwa pięć lat) i wystawia to za 150-200% normalnej ceny rynkowej na wynajem. Jego nie interesuje, że większosć ludzi tego nie weźmie, bo znajdzie się bogaty Ukrainiec, który akurat chce ładnie wykończone mieszkanie akurat w tym miejscu. Zatem pozostaję przy swoim. Podatek od najmu/mieszkań, jak każdy inny, i tak spadnie na Kowalskiego i Nowaka. Zresztą widać to nawet po podatku bankowym (nagle spadło oprocentowanie lokat) czy dopłatach do żłobków (te dziwnym trafem z dnia na dzień podrożały o wysokość dofinansowania). Także jeszcze raz - dymany na kasę zawsze jest ten biedny.

3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

rozumiem, że to było łatwe, ale nie ma co patrzeć tylko na czubek swojego kasiatego nosa :) 

Jak już Ci kilka razy pisałem - kasę mam z innych źródeł niż wynajem mieszkań. Posiadam dom, mieszkań zero. Nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać, bo serio są inne sposoby zarobkowania niż wynajmowanie mieszkań. Tutaj też przypomnę, że nie przeszkadza mi, że ktoś sobie żyje z krypto, wynajmowania mieszkań, robienia szkoleń czy po prostu pracy na etat. Każdy ma swój sposób na zarobek i zawsze uważam, że odbieranie mu go podatkami jest gównianym podejściem do tematu.

2 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Pełna zgoda. Tylko jak chcesz zedrzeć więcej z kogoś kto ledwo wiąże koniec z końcem?? Podatki powinny być progresywne. To co mamy obecnie na dłuższą metę prowadzi do coraz większego rozwarstwienia społecznego i tyle choć to w sumie temat na osobną dyskusję więc koniec offtopa.

Bardzo łatwo. Robiłem w pewnej polskiej firmie od windykacji. Jak sądzisz, co się łatwiej egzekwuje: 100 PLN od babci, której z emerytury nie starcza na leki, czy 100k PLN od oszusta biegłego w kruczkach prawnych? Podpowiedź: babcia może nie kupić leków. Może też jeść chleb ze smalcem zamiast masła. Takie realia. Podatkiem ich nie naprawisz. A co do progresywnego podatku - uważam go za kretyński pomysł. Mam nadzieję, że jak Ci się uda dobrze zarabiać, to uznasz, że to jest ok, że oddajesz z tego ponad 50% do studni bez dna. Bez poparcia próżnego gadania czynami to sobie można. ;) Po to ktoś tyra i inwestuje w to czas, żeby właśnie zarabiać i coś z tego mieć. Jaka będzie motywacja do pracy i działania, jak damy 80% podatku? Obecne 55% wszystkich obciążeń na UoP dla ludzi dobrze zarabiających to nie jest już dość? Nie wiem, czy wiesz, ale mamy dla UoP właśnie progresywny podatek i właśnie dlatego siedzę na kontrakcie. Efekt? Zamiast spokojnie siedzieć na UoP i płacić te rozsądne 25% danin, płacę jakieś 7%. Sorry, ale 50% uważam za przegięcie pały i tyle. Do tego jeszcze na to i owo weźmie się fakturkę.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No i to trzeba zmienić właśnie, bo to robi problem dla kolejnych pokoleń :) 

Wcale nie miałem na myśli ludzi z drugiego progu. Miałem na myśli tych naprawdę bogatych.

 

Nie, nie jest mi blisko do UOP. Poza kancelarią mam 5-6 stałych klientów i tyleż faktur miesięcznie wystawiam. :) 

Nie no uważasz, że trzeba dowalić jakiejś starzej babci czy 18 latkowi tylko dlatego, że ktoś mu zmarł w rodzinie i zostawił mieszkania.

 

5-6 faktur i firma i można wszystko w koszty wrzucać. To może takim właśnie trzeba podnieść.

10 minut temu, Karister napisał(a):

No nie. :) Albo no tak. :D Zależy, z czyjego punktu widzenia. Gdzie ja piszę o dużej podaży? Podaż jest, jaka jest w danym momencie i nie o tym mowa. Jeśli na rynku jest obecnie x mieszkań na wynajem, to nadal będzie ich x po nałożeniu/podniesieniu podatku od wynajmu. Tyle że ten x mieszkań stanie się droższy dla wynajmujących o ów podatek przrzucony na nich. Podaż czy popyt to osobny temat i te mogą się zmieniać bądź nie, niezależnie od nowego podatku. Ale to tylko gdybanie, bo równie dobrze może być tak, że właściciele pięciu mieszkań stwierdzą: "Ojej, już się nie opłaca wynajmować, odsprzedaję to dużej firmie". Jakie ceny najmu ustawi ta duża firma, która może sobie pozwolić na nieco czekania, każdy chyba się domyśla. Kolega tak robi, nie będąc dużą firmą. Wykańcza mieszkanie ładnie, ale tanio (czytaj z wierzchu się błyszczy, w środku gównolit, co prztrwa pięć lat) i wystawia to za 150-200% normalnej ceny rynkowej na wynajem. Jego nie interesuje, że większosć ludzi tego nie weźmie, bo znajdzie się bogaty Ukrainiec, który akurat chce ładnie wykończone mieszkanie akurat w tym miejscu. Zatem pozostaję przy swoim. Podatek od najmu/mieszkań, jak każdy inny, i tak spadnie na Kowalskiego i Nowaka. Zresztą widać to nawet po podatku bankowym (nagle spadło oprocentowanie lokat) czy dopłatach do żłobków (te dziwnym trafem z dnia na dzień podrożały o wysokość dofinansowania). Także jeszcze raz - dymany na kasę zawsze jest ten biedny.

Jak już CI kilka razy pisałem - kasę mam z innych źródeł niż wynajem mieszkań. Posiadam dom, mieszkań zero. Nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać, bo serio są inne sposoby zarobkowania niż wynajmowanie mieszkań. Tutaj też przypomnę, że nie przeszkadza mi, że ktoś sobie żyje z krypto, wynajmowania mieszkań, robienia szkoleń czy po prostu pracy na etat. Każdy ma swój sposób na zarobek i zawsze uważam, że odbieranie mu go podatkami jest gównianym podejściem do tematu.

Dobrze powiedziane.

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
11 minut temu, Karister napisał(a):

No nie. :) Albo no tak. :D Zależy, z czyjego punktu widzenia. Gdzie ja piszę o dużej podaży? Podaż jest, jaka jest w danym momencie i nie o tym mowa. Jeśli na rynku jest obecnie x mieszkań na wynajem, to nadal będzie ich x po nałożeniu/podniesieniu podatku od wynajmu. Tyle że ten x mieszkań stanie się droższy dla wynajmujących o ów podatek przrzucony na nich. Podaż czy popyt to osobny temat i te mogą się zmieniać bądź nie, niezależnie od nowego podatku. Ale to tylko gdybanie, bo równie dobrze może być tak, że właściciele pięciu mieszkań stwierdzą: "Ojej, już się nie opłaca wynajmować, odsprzedaję to dużej firmie". Jakie ceny najmu ustawi ta duża firma, która może sobie pozwolić na nieco czekania, każdy chyba się domyśla. Kolega tak robi, nie będąc dużą firmą. Wykańcza mieszkanie ładnie, ale tanio (czytaj z wierzchu się błyszczy, w środku gównolit, co prztrwa pięć lat) i wystawia to za 150-200% normalnej ceny rynkowej na wynajem. Jego nie interesuje, że większosć ludzi tego nie weźmie, bo znajdzie się bogaty Ukrainiec, który akurat chce ładnie wykończone mieszkanie akurat w tym miejscu. Zatem pozostaję przy swoim. Podatek od najmu/mieszkań, jak każdy inny, i tak spadnie na Kowalskiego i Nowaka. Zresztą widać to nawet po podatku bankowym (nagle spadło oprocentowanie lokat) czy dopłatach do żłobków (te dziwnym trafem z dnia na dzień podrożały o wysokość dofinansowania). Także jeszcze raz - dymany na kasę zawsze jest ten biedny.


 

Ja się nie zgadzam. W momencie gdyby wszedł kataster i byłoby intensywne budownictwo komunalne to ceny by musiały spaść. Ot, rynek.

11 minut temu, Karister napisał(a):

 

 

Jak już CI kilka razy pisałem - kasę mam z innych źródeł niż wynajem mieszkań. Posiadam dom, mieszkań zero. Nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać, bo serio są inne sposoby zarobkowania niż wynajmowanie mieszkań. Tutaj też przypomnę, że nie przeszkadza mi, że ktoś sobie żyje z krypto, wynajmowania mieszkań, robienia szkoleń czy po prostu pracy na etat. Każdy ma swój sposób na zarobek i zawsze uważam, że odbieranie mu go podatkami jest gównianym podejściem do tematu.

Nie wiem czy to do mnie pisałeś, ale nieistotne.

 

 

Ta obrona jest bardzo kiepska bo można jej użyć w obronie dopalaczy, wałów na VAT, akcyzie, paliwie, węglu i innych. 
 

Sposoby na zarobek powinny być uczciwe i nie polegać na odbieraniu innym możliwości zakupu dóbr. Dlatego flipping, skalping i cała reszta tego talatajstwa niech wypier****a. :) 

4 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Nie no uważasz, że trzeba dowalić jakiejś starzej babci czy 18 latkowi tylko dlatego, że ktoś mu zmarł w rodzinie i zostawił mieszkania.


 

Przecież może je sprzedać. Ktoś mu broni? Co raz gorsze mas te argumenty.

4 minuty temu, KiloKush napisał(a):

5-6 faktur i firma i można wszystko w koszty wrzucać. To może takim właśnie trzeba podnieść.

:lol2: 

 

Mam dosłownie 6 faktur miesięcznie kosztowych:

księgowość, M365, leasing, paliwo. Tyle. :) 

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ja się nie zgadzam. W momencie gdyby wszedł kataster i byłoby intensywne budownictwo komunalne to ceny by musiały spaść. Ot, rynek.

Masz takie prawo. Dla mnie gdyby babcia wąsy miała, to by dziadkiem była. Jak sam napisałeś, ceny by spadły wówczas przez rynek, a nie przez podatek czy jego brak. Gdyby tanich mieszkań był nadmiar, kreatywni ludzie znaleźliby inny sposób na zarabanie i ten na pewno też by komuś wadził.

 

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ta obrona jest bardzo kiepska bo można jej użyć w obronie dopalaczy, wałów na VAT, akcyzie, paliwie, węglu i innych. 
 

Sposoby na zarobek powinny być uczciwe i nie polegać na odbieraniu innym możliwości zakupu dóbr. Dlatego flipping, skalping i cała reszta tego talatajstwa niech wypier****a. :) 

Różnica jest taka, że na dopalacze są paragrafy, a wynajmowania mieszkań obecnie nikt nikomu nie zabrania prawnie. Choć prywatnie uważam, że jak ktoś jest tak durny, żeby to kupiować i ćpać, to sprzedawca tego shitu robi przysługę społeczeństwu, że ameby umysłowe same się wytrują. To tak jak z (uwaga - wkładam kij w mrowisko) z durnymi audiofilami. Skoro można komuś wcisnąć kabel za 100k, to czemu tego nie robić? A tak bardziej na serio, to dopalacze to trucizna, więc inny temat. Tak czy siak, już to przerabialiśmy w innych wątkach i nie widzę sensu do tego wracać. Ja uważam inaczej, Ty inaczej. Skoro przez skalpera muszę zapłacić więcej za PC, a przez flippera więcej za mieszkanie - reaguję na sytuację. Może wynajmuję, może wybieram dom, a może po prostu też robię coś w kierunku, żeby lepiej zarabiać. Czy AI i robotyzacji też powinniśmy zabronić? Przecież to zabiera pracę ludziom, więc jest szkodliwe. A w krypto miliony kart graficznych rzucają kostką po próżnicy bez koordynacji, marnując tyle prądu, co zużywa małe państwo. Ja bym zaczął od uwalnienia właśnie tego. Walka z wiatrakami, bo świat się zmienia i trzeba się dostosować.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ja się nie zgadzam. W momencie gdyby wszedł kataster i byłoby intensywne budownictwo komunalne to ceny by musiały spaść. Ot, rynek.

Nie wiem czy to do mnie pisałeś, ale nieistotne.

 

 

Ta obrona jest bardzo kiepska bo można jej użyć w obronie dopalaczy, wałów na VAT, akcyzie, paliwie, węglu i innych. 
 

Sposoby na zarobek powinny być uczciwe i nie polegać na odbieraniu innym możliwości zakupu dóbr. Dlatego flipping, skalping i cała reszta tego talatajstwa niech wypier****a. :) 

Przecież może je sprzedać. Ktoś mu broni? Co raz gorsze mas te argumenty.

:lol2: 

 

Mam dosłownie 6 faktur miesięcznie kosztowych:

księgowość, M365, leasing, paliwo. Tyle. :) 

Ile mieszkań komunalnych wybudowali piewcy podatku katastralnego? Ile działek sprzedali deweloperowi zamiast dać pod komunalne?

 

Jest różnica między flipem a wynajmem prywatnym paru mieszkań.

 

No to nie wiem może oddaj część kasy na jakąś fundację rozdająca mieszkania. Bo chętnie zaglądasz innym do kieszeni ale sam na b2b płacisz mało podatków.

 

Opublikowano
2 minuty temu, Karister napisał(a):

Masz takie prawo. Dla mnie gdyby babcia wąsy miała, to by dziadkiem była. Jak sam napisałeś, ceny by spadły wówczas przez rynek, a nie przez podatek czy jego brak. Gdyby tanich mieszkań był nadmiar, kreatywni ludzie znaleźliby inny sposób na zarabanie i ten na pewno też by komuś wadził.


 

Umknęło ci, że kataster=podatek. I to on jest warunkiem tych zmian - jednym z dwóch postawionych przeze mnie.

2 minuty temu, Karister napisał(a):

Różnica jest taka, że na dopalacze są paragrafy, a wynajmowania mieszkań obecnie nikt nikomu nie zabrania prawnie.
 

 


 

Na dopalacze w momencie ich powstawania nie było paragrafów. :) 

2 minuty temu, Karister napisał(a):

Choć prywatnie uważam, że jak ktoś jest tak durny, żeby to kupiować i ćpać, to sprzedawca tego shitu robi przysługę społeczeństwu, że ameby umysłowe same się wytrują. To tak jak z (uwaga - wkładam kij w mrowisko) z durnymi audiofilami. Skoro można komuś wcisnąć kabel za 100k, to czemu tego nie robić? A tak bardziej na serio, to dopalacze to trucizna, więc inny temat. Tak czy siak, już to przerabialiśmy w innych wątkach i nie widzę sensu do tego wracać. Ja uważam inaczej, Ty inaczej. Skoro przez skalpera muszę zapłacić więcej za PC, a przez flippera więcej za mieszkanie - reaguję na sytuację. Może wynajmuję, może wybieram dom, a może po prostu też robię coś w kierunku, żeby lepiej zarabiać. Czy AI i robotyzacji też powinniśmy zabronić? Przecież to zabiera pracę ludziom, więc jest szkodliwe.

Patrzysz na to tak, bo jesteś w części społeczeństwa, która na tych zmianach wygrywa. Czasem warto zapoznać się z inną perspektywą.

 

troche za dużo darwinizmu społecznego u Ciebie wyczuwam :) 

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Ile mieszkań komunalnych wybudowali piewcy podatku katastralnego? Ile działek sprzedali deweloperowi zamiast dać pod komunalne?

Nie wiem. I nie mam pojęcia co to za argument :lol2: 

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

 

Jest różnica między flipem a wynajmem prywatnym paru mieszkań.

Nie ma :) 

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

 

No to nie wiem może oddaj część kasy na jakąś fundację rozdająca mieszkania. Bo chętnie zaglądasz innym do kieszeni ale sam na b2b płacisz mało podatków.

 

Myślę, że i tak znacznie więcej niż większość. I nie płaczę z tego powodu. 
 

Nie zaglądam innym do kieszeni, ale tłumaczę dlaczego betonowe inwestycje to zło i dlaczego należy to ukrócić. Akurat się obruszyło bo w beton zainwestowałeś.

 

ja jestem tak mocno w swoich przekonaniach osadzony, że mieszkanie sprzedałem zamiast trzymać na najem. 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Umknęło ci, że kataster=podatek. I to on jest warunkiem tych zmian - jednym z dwóch postawionych przeze mnie.

Na dopalacze w momencie ich powstawania nie było paragrafów. :) 

Patrzysz na to tak, bo jesteś w części społeczeństwa, która na tych zmianach wygrywa. Czasem warto zapoznać się z inną perspektywą.

 

troche za dużo darwinizmu społecznego u Ciebie wyczuwam :) 

Nie wiem. I nie mam pojęcia co to za argument :lol2: 

Nie ma :) 

Myślę, że i tak znacznie więcej niż większość. I nie płaczę z tego powodu. 
 

Nie zaglądam innym do kieszeni, ale tłumaczę dlaczego betonowe inwestycje to zło i dlaczego należy to ukrócić. Akurat się obruszyło bo w beton zainwestowałeś.

 

ja jestem tak mocno w swoich przekonaniach osadzony, że mieszkanie sprzedałem zamiast trzymać na najem. 

Policz sobie koszty pracodawcy i tego ile by Ci zostało na UOP.

 

Kataster to gra pod wkurzona gawiedź, a tymczasem wasi faworyci jak Trzaskowski prężnie wspierają deweloperów robiących marże jak mało która branża na podstawowym dla życia dobrze. Kataster nie rozwiąże problemu.

 

A inwestowanie w beton hmm podatek belki znieść i bardzo dużo ludzi wolałoby lokatę. No ale zamiast znieść trzeba dowalić kolejny.

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Policz sobie koszty pracodawcy i tego ile by Ci zostało na UOP.

Wciąż dużo powyżej średniej.
 

1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

 

Kataster to gra pod wkurzona gawiedź, a tymczasem wasi faworyci jak Trzaskowski prężnie wspierają deweloperów robiących marże jak mało która branża na podstawowym dla życia dobrze. Kataster nie rozwiąże problemu.

Bzdury. 
Kataster to jeden ze sposobów załatwienia problemu. A, że uderza w ciebie to się plujesz jak przedsiębiorcy co im zus podnieśli :) 
 

1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

 

A inwestowanie w beton hmm podatek belki znieść i bardzo dużo ludzi wolałoby lokatę. No ale zamiast znieść trzeba dowalić kolejny.

I jasne - znieść. Ale i tak byś wybrał beton, ty i setki tysięcy innych Kowalskich :) 

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Umknęło ci, że kataster=podatek.

Nic mi nie umknęło, tylko czynisz niepotrzebne założenia i nadinterpretujesz pod swój tok myślowy. To też kilka miesięcy temu Ci pisałem właśnie w wątku o katastralnym mój światopogląd. Czy ten, czy inny nowy podatek (lub podniesienie istniejących) dla wynajmujących mieszkania - uważam to samo - pomysł z dupy. Może i warto pomyśleć nad zbalansowaniem różnych podatków z różnych form zarobkowania, żeby ludzie nie musieli kombinować. Dowalenie jednej konkretnej grupie ludzi, która akurat ma swoje pięć minut, to nie jest dla mnie rozwiązanie.

20 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Na dopalacze w momencie ich powstawania nie było paragrafów. :) 

A czy dzisiaj są paragrafy na wynajem mieszkań? Jeśli są, przyznaję Ci rację. Jak powstaną, też będziesz miał rację.

20 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Patrzysz na to tak, bo jesteś w części społeczeństwa, która na tych zmianach wygrywa. Czasem warto zapoznać się z inną perspektywą.

Patrzę na to z perspektywy własnych realiów. Ja bym chciał zbudować dom w samym Wrocławiu, ale działki po kilka milionów, więc zbudowałem pod Wrocławiem, bo takie są moje możliwości. Nie twierdzę, że przez to trzeba dojebać deweloperom, bo wykupywają ów działki pod nowe osiedla. Te pewnie i tak trafią na wynajem albo będą za drogie, więc dalej wszystkim będzie źle. Nie stać mnie też na prywatny odrzutowiec albo jacht, ale nie uważam przez to, że trzeba tym ludziom dosrać podatkiem.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Wciąż dużo powyżej średniej.
 

Bzdury. 
Kataster to jeden ze sposobów załatwienia problemu. A, że uderza w ciebie to się plujesz jak przedsiębiorcy co im zus podnieśli :) 
 

I jasne - znieść. Ale i tak byś wybrał beton, ty i setki tysięcy innych Kowalskich :) 

No to oczywiste bo żeby przekroczyć drugi próg to trzeba zarabiać więcej niż średnia. Ale to może nadwyżka pójdzie na jakąś fundację dająca mieszkania?

 

Bzdury to ty piszesz bo są przykłady państw gdzie wszedł kataster i nie zmienił znacząco sytuacji. Patrz Berlin i kolejki na castingi pod wynajem mieszkań. Do tego w Niemczech wynajmujesz gołe ściany...

 

W Indonezji nie masz katastralnego a mieszkania tanie, wynajem za grosze. Moją koleżankę za jedną wypłatę tam stać na wynajem mieszkania i wysokim standardzie na cały rok. A liczba ludności im rośnie szybciej niż nam spada.

5 minut temu, Karister napisał(a):

. Dowalenie jednej konkretnej grupie ludzi, która akurat ma swoje pięć minut, to nie jest dla mnie rozwiązanie.

On z tych co innym można ale mu nie.

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Karister napisał(a):

Nic mi nie umknęło, tylko czynisz niepotrzebne założenia i nadinterpretujesz pod swój tok myślowy. To też kilka miesięcy temu Ci pisałem właśnie w wątku o katastralnym mój światopogląd. Czy ten, czy inny nowy podatek (lub podniesienie istniejących) dla wynajmujących mieszkania - uważam to samo - pomysł z dupy. Może i warto pomyśleć nad zbalansowaniem różnych podatków z różnych form zarobkowania, żeby ludzie nie musieli kombinować. Dowalenie jednej konkretnej grupie ludzi, która akurat ma swoje pięć minut, to nie jest dla mnie rozwiązanie.


Oczywiście, że to musi być spójne. Dlatego trzeba uwolnić „belkę” i wywalić ryczałt na najem. :) 
 

W dodatku to nie 5 minut, a ciągnie się dobre 20 lat.

10 minut temu, Karister napisał(a):

A czy dzisiaj są paragrafy na wynajem mieszkań? Jeśli są, przyznaję Ci rację. Jak powstaną, też będziesz miał rację.


no wlansie - dlatego ten argument nie ma większego sensu.

10 minut temu, Karister napisał(a):

Patrzę na to z perspektywy własnych realiów. Ja bym chciał zbudować dom w samym Wrocławiu, ale działki po kilka milionów, więc zbudowałem pod Wrocławiem, bo takie są moje możliwości. Nie twierdzę, że przez to trzeba dojebać deweloperom, bo wykupywają ów działki pod nowe osiedla. Te pewnie i tak trafią na wynajem albo będą za drogie, więc i tak wszystkim będzie źle. Nie stać mnie też na prywatny odrzutowiec albo jacht, ale nie uważam przez to, że trzeba tym ludziom dosrać podatkiem.

A ja uważam, że trzeba im dowalić podatkiem. Ale absolutnie nie dlatego, że mnie nie stać na odrzutowiec. 
 

Czynisz tu błędne założenie, że taka jest moja motywacja.

 

Nie. Moja motywacja to sprawdzony już schemat. Szczęśliwe lata 60 w USa to wynik bardzo wysokiego opodatkowania bardzo bogatych. Zachęcam do sprawdzenia jakie wtedy były podatki :) 

5 minut temu, KiloKush napisał(a):

No to oczywiste bo żeby przekroczyć drugi próg to trzeba zarabiać więcej niż średnia. Ale to może nadwyżka pójdzie na jakąś fundację dająca mieszkania?

A to dlaczego? Przeciez to nie ja zabieram młodym mieszkania, tylko ty :lol2: 
 

5 minut temu, KiloKush napisał(a):

 

Bzdury to ty piszesz bo są przykłady państw gdzie wszedł kataster i nie zmienił znacząco sytuacji. Patrz Berlin i kolejki na castingi pod wynajem mieszkań. Do tego w Niemczech wynajmujesz gołe ściany...

Jest dokładnie odwrotnie. W większej ilości państw kataster pomógł niż nie. W dodatku co najmniej hamuje zjawisko. No, ale uderza w ciebie więc się plujesz :) 
 

5 minut temu, KiloKush napisał(a):

 

W Indonezji nie masz katastralnego a mieszkania tanie, wynajem za grosze. Moją koleżankę za jedną wypłatę tam stać na wynajem mieszkania i wysokim standardzie na cały rok. A liczba ludności im rośnie szybciej niż nam spada.

On z tych co innym można ale mu nie.

Nie no argument świetny. Indonezja! A może Meksyk? Czemu nie Sierra Leone? Albo Iran? Tam chyba teraz nieruchomości tanie.

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):


Oczywiście, że to musi być spójne. Dlatego trzeba uwolnić „belkę” i wywalić ryczałt na najem. :) 
 

W dodatku to nie 5 minut, a ciągnie się dobre 20 lat.


no wlansie - dlatego ten argument nie ma większego sensu.

A ja uważam, że trzeba im dowalić podatkiem. Ale absolutnie nie dlatego, że mnie nie stać na odrzutowiec. 
 

Czynisz tu błędne założenie, że taka jest moja motywacja.

 

Nie. Moja motywacja to sprawdzony już schemat. Szczęśliwe lata 60 w USa to wynik bardzo wysokiego opodatkowania bardzo bogatych. Zachęcam do sprawdzenia jakie wtedy były podatki :) 

A to dlaczego? Przeciez to nie ja zabieram młodym mieszkania, tylko ty :lol2: 
 

Jest dokładnie odwrotnie. W większej ilości państw kataster pomógł niż nie. W dodatku co najmniej hamuje zjawisko. No, ale uderza w ciebie więc się plujesz :) 
 

Nie no argument świetny. Indonezja! A może Meksyk? Czemu nie Sierra Leone? Albo Iran? Tam chyba teraz nieruchomości tanie.

Akurat Indonezja bo tam zagraniczne fundusze nie mogą kupować mieszkań. Najem i mieszkania tanie.

 

Niemcy? Tam jest już cyrk z wynajmem i kupnem mieszkania. 50% wynajmuje bo nie stać ich nawet na kredyt hipoteczny. Fundusze potrafią kupić 40% miesiąc w danym kwartale.

 

Katastralny to nic innego jak robienie drogi pod REITy i fundusze w których politycy będą później w radach nadzorczych. A głupcy będą zdziwieni z że sytuacja z zachodu powtórzy się w Polsce.

Opublikowano
Teraz, KiloKush napisał(a):

Akurat Indonezja bo tam zagraniczne fundusze nie mogą kupować mieszkań. Najem i mieszkania tanie.


i tu serio myślisz, że to jedyny powód? :lol2: 

Teraz, KiloKush napisał(a):

 

Niemcy? Tam jest już cyrk z wynajmem i kupnem mieszkania. 50% wynajmuje bo nie stać ich nawet na kredyt hipoteczny. Fundusze potrafią kupić 40% miesiąc w danym kwartale.


tak był od dawna. I tak, to jest błąd z reitami. A czy ktoś to neguje? Nie. To kolejny chochol z którym walczysz. Nota bene bardzo dzielnie.

Teraz, KiloKush napisał(a):

 

Katastralny to nic innego jak robienie drogi pod REITy i fundusze w których politycy będą później w radach nadzorczych. A głupcy będą zdziwieni z że sytuacja z zachodu powtórzy się w Polsce.

Bzdura. Katastralny t pozałatwianie tematu 3 i kolejnego mieszkania. Bzdury o reitach to urojenia flipperów i rentierów.

 

PrEciez katastralny tak samo uderzy w reity… serio - to ci na żadnym poziomie nie trzyma ta kłamliwa narracja.

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Oczywiście, że to musi być spójne. Dlatego trzeba uwolnić „belkę” i wywalić ryczałt na najem. :) 

No widzisz. Ty masz na to jakąś wizję, a ja mam inną. To jest ok, nie muszą one być takie same.

 

17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

no wlansie - dlatego ten argument nie ma większego sensu.

Ja bym to przeredagował na "dla Ciebie nie ma większego sensu", bo się nie wpasowuje w Twoje idee bądź po prostu go nie widzisz. Dostałeś przykłady, w których nałożenie podatku na "złych i bogatych” nie zadziałało. Jeśli nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, to ciężko o dyskusję. Nie rób sam tego, co innym tak często i z taką satysfakcją wypominasz. ;) Twój pomysł z podatkami na wynajem może się sprawdzić, a może się nie sprawdzić, bo wokół jest jeszcze gazylion innych czynników. Gdyby to było takie proste, już dawno ktoś by naprawił świat kolejnymi podatkami. Twoje podejście z budowaniem tanich mieszkań socjalnych mogę natomiast uznać za coś sensownego. Ludzie będą mieli byle co, ale zawsze coś, a wynajem w naturalny sposób być może przestanie być żyłą złota. Spoko, może to zadziała, a może nie, bo - znowu - jest masa innych czynników. Natomiast podatki, podatki, podatki wciąż uważam za zły pomysł.

 

17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

A ja uważam, że trzeba im dowalić podatkiem. Ale absolutnie nie dlatego, że mnie nie stać na odrzutowiec. 

Absolutnie masz prawo tak uważać, a ja mam prawo uważać, że nie trzeba.

 

17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Czynisz tu błędne założenie, że taka jest moja motywacja.

Widzisz, ja tutaj nie czyniłem żadnych założeń, a Ty kolejny raz próbujesz mi wcisnąć coś, czego nie robię. Zauważyłeś, że każde zdanie, do którego się odniosłeś, napisałem w pierwszej osobie? Ja nie twierdzę, ja uważam... To, że ja czegoś nie uważam albo uważam, nie znaczy, że opisuję Twoją motywację. Ta jest, jaka jest i w ogóle o niej nie pisałem. Ty napisałeś w poście wyżej. Ja nie. Myślę, że pora pograć w grę. Wydaje mi się to ciekawszą opcją niż prostowanie podstawowych kwestii budowy zdań i ich czytania. ¯\_(ツ)_/¯ 

Edytowane przez Karister
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):


i tu serio myślisz, że to jedyny powód? :lol2: 


tak był od dawna. I tak, to jest błąd z reitami. A czy ktoś to neguje? Nie. To kolejny chochol z którym walczysz. Nota bene bardzo dzielnie.

Bzdura. Katastralny t pozałatwianie tematu 3 i kolejnego mieszkania. Bzdury o reitach to urojenia flipperów i rentierów.

 

PrEciez katastralny tak samo uderzy w reity… serio - to ci na żadnym poziomie nie trzyma ta kłamliwa narracja.

Akurat dane o katastralnym są jednoznaczne. Nie pomógł on i miał bardzo mały wpływ na ceny najmu i mieszkań. 

 

Jak to wygląda w praktyce przy wynajmie mieszkań podatek katastralny w Niemczech?

Fundusz płaci Grundsteuer gminie.

W umowach najmu (Mietvertrag) Grundsteuer jest przenoszona na najemcę jako część kosztów eksploatacyjnych (Nebenkosten / Betriebskosten). Najemca widzi ją w rocznym rozliczeniu mediów.

Dla funduszu jest to koszt, który może odliczyć od dochodu z najmu przy rozliczaniu podatku dochodowego (Einkommensteuer / Körperschaftsteuer).

 

No fundusz to sobie w koszty wpiszę co najwyżej hehehe 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...