Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Znowu się mylisz.  Nie piszę o mieszkaniach socjalnych, a komunalnych, a to coś zupełnie innego…

A fakt, sorry, źle przeczytałem. No to jednak nie uważam Twojego pomysłu za sensowny. xD 

 

16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Oczywiście, że poczyniłeś założenie - wprost zasugerowałeś jaka jest moja motywacja. 

Oczywiście, że nie poczyniłem, tylko Ty jesteś tak przewrażliwiony, że wszystko odbierasz jako atak i chcesz się naparzać, a nie dojść do czegoś sensownego. Karister psycholog prawdę Ci powie. ;) Pozwólmy sobie przyjąć za coś naturalnego, że to ja wiem najlepiej, kiedy coś zakładam, a kiedy nie. A więc ponownie - Twoja motywacja w ogóle mnie tam nie interesowała. Jedyne, co napisałem, że Ja bym nie nałożył podatków na bogatych i nie zakładałem wówczas, czemu Ty byś to zrobił, bo w ogóle nie pisałem wtedy o Tobie.

 

16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie, no to już jest typowa semantyka. Napisałeś to w taki sposób, aby wyszło e moja motywacja jest inna niż twoja. Serio, nie wykręcaj się :) 

Nie, to nie jest sematyka. To jest czytanie ze zrozumieniem oraz trzymanie się faktów. Prosta sprawa, gdy faktycznie chcesz o czymś pogadać i zrozumieć stanowisko drugiej osoby, a nie strzelać na oślep. Gdybyś nie brał wszystkiego jako atak i paliwo do kąsania, nie byłoby problemu. To tu czynisz założenia, że ja coś zakładam, kiedy tak nie jest. Trochę kuriozum.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No i okej :) 

To nie jest kwestia tylko podatku. Cały czas podkreślam kwestie budownictwa komunalnego. 
 

Znowu się mylisz.  Nie piszę o mieszkaniach socjalnych, a komunalnych, a to coś zupełnie innego…
 

Oczywiście, że poczyniłeś założenie - wprost zasugerowałeś jaka jest moja motywacja. 

Nie, no to już jest typowa semantyka. Napisałeś to w taki sposób, aby wyszło e moja motywacja jest inna niż twoja. Serio, nie wykręcaj się :) 

Weź mi nie cytuj chata, bo parsknę śmiechem i dziecko budzę.

Ale to nie są wymysły tylko analizy ekonomiczne. Według badań wychodzi, że na podatkach katastralnych najlepiej wychodzi państwo. Obywatelowi jedynie podnosi czynsz. Tu masz niemieckie badania odnośnie podatku od nieruchomości, że uderzył w najbiedniejszych. Tam kataster jest połączony z podatkiem od nieruchomości. Zdaniem ekonomistów nie wpłynie on na poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym.

 

https://www.zew.de/presse/pressearchiv/grundsteuer-belastet-vor-allem-aermere-haushalte-in-mietwohnungen?utm_source=chatgpt.com

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Miliony mieszkańców mieszkań komunalnych na świecie mają inne zdanie :) 

Zapewne tak. Ale tu już mamy zgodność, że moje może być inne. :) 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Ok, niech będzie.

jak pisałem - nie chodzi o nakładanie podatków bo są fajne, ale dlatego żeby sterować nimi i niwelować nierówności. To prowadzi do szczęśliwszego społeczeństwa, patrz: USA, lata 60. Prosto z postulatów Konfy, tylko z pozycji osoby która wie jakie tam było opodatkowanie :) 

Ok, niech będzie.

Są przykłady, gdzie wysokie podatki dla bogatych zadziałały dobrze (ja tego nie wiem, ale mogę przyjąć, że Ty wiesz, co piszesz), i są takie, że nie zadziałały. Ja się nie podejmuję stwierdzenia, że jedno albo drugie zadziała albo nie zadziała w Polsce. Inne czasy, inna sytuacja ekonomiczna, inny kraj, inne realia. Jest to złożone. Gdyby było inaczej, nie byłoby tej dyskusji, bo ktoś mądry już dawno by zrobił tak, że wszyscy mają swoje wymarzone mieszkanko i są szczęśliwi. Tak więc ja uważam, że by nie zadziałały, ale to nie znaczy, że faktycznie tak by było. To tylko moja opinia, a opinia ma to do siebie, że nie musi być trafiona. Może kiedyś ktoś ją zweryfikuje. Póki co - jest, jak jest.

 

Opublikowano
7 minut temu, Karister napisał(a):

Zapewne tak. Ale tu już mamy zgodność, że moje może być inne. :) 

Ok, niech będzie.

Są przykłady, gdzie wysokie podatki dla bogatych zadziałały dobrze (ja tego nie wiem, ale mogę przyjąć, że Ty wiesz, co piszesz), i są takie, że nie zadziałały. Ja się nie podejmuję stwierdzenia, że jedno albo drugie zadziała albo nie zadziała w Polsce. Inne czasy, inna sytuacja ekonomiczna, inny kraj, inne realia. Jest to złożone. Gdyby było inaczej, nie byłoby tej dyskusji, bo ktoś mądry już dawno by zrobił tak, że wszyscy mają swoje wymarzone mieszkanko i są szczęśliwi. Tak więc ja uważam, że by nie zadziałały, ale to nie znaczy, że faktycznie tak by było. To tylko moja opinia, a opinia ma to do siebie, że nie musi być trafiona. Może kiedyś ktoś ją zweryfikuje. Póki co - jest, jak jest.

 

Ale akurat jest wiele badań potwierdzających, że podatek katastralny miał małe lub negatywne przełożenie na ceny najmu czy zakupu mieszkań. Są za to przykłady, że ograniczenie możliwości zakupu nieruchomości obcokrajowcom czy funduszom miało pozytywny wpływ. Tak samo jak budownictwo komunalne. Ale nie. My w Polsce za każdym razem musimy sami koło od nowa odkrywać zamiast spojrzeć jak Niemcy robili. Tymczasem rząd chce przewalić problem na podatek katastralny zamiast wziąć się za to relanie i zacząć budować mieszkania komunalne czy wkurzyć Ukraińców zakazem kupna mieszkania.

Opublikowano

Czy te fundusze działające w Polsce są teraz z wami w pokojach? Fundusze w całej Polsce posiadają ledwie kilka % mieszkań w największych miastach (o prowincji nawet nie ma co wspominać)? Czy fundusze w Niemczech weszły dopiero po wprowadzeniu katastru? Czy wiecie w ogóle, skąd pogorszenie sytuacji w Niemczech? Poluzowanie regulacji, migracja, niedobór mieszkań w dużych miastach... 

Oczywiście, że sam kataster to powinno być tylko jedno z kilku komplementarnych rozwiązań. Poza tym potrzeba zmniejszenia ochrony lokatorów, budowy mieszkań komunalnych, itd. Ale w polskich warunkach kataster i progresywne opodatkowanie inwestorów jest potrzebne.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Czy te fundusze działające w Polsce są teraz z wami w pokojach? Fundusze w całej Polsce posiadają ledwie kilka % mieszkań w największych miastach (o prowincji nawet nie ma co wspominać)? Czy fundusze w Niemczech weszły dopiero po wprowadzeniu katastru? Czy wiecie w ogóle, skąd pogorszenie sytuacji w Niemczech? Poluzowanie regulacji, migracja, niedobór mieszkań w dużych miastach... 

Oczywiście, że sam kataster to powinno być tylko jedno z kilku komplementarnych rozwiązań. Poza tym potrzeba zmniejszenia ochrony lokatorów, budowy mieszkań komunalnych, itd. Ale w polskich warunkach kataster i progresywne opodatkowanie inwestorów jest potrzebne.

Ale masz przykład dosłownie za miedzą gdzie same fundusze potrafią kupić 46% rynku w danym kwartale. Oraz badania potwierdzające, że fundusze to sobie ten podatek wpisują w koszty, a Mullerowi podnoszą czynsz. No tak Polak jak sam nie ma to trzeba drugiego za to dowalić. Rząd się cieszy bo każdy podatek jest w jego interesie, nieważne, że koncowo trafi w wynajmującego mieszkanie Polaka na minimalnej krajowej.

 

Dzień świra wiecznie żywy 

 

 

 

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Karister napisał(a):

Bardzo łatwo. Robiłem w pewnej polskiej firmie od windykacji. Jak sądzisz, co się łatwiej egzekwuje: 100 PLN od babci, której z emerytury nie starcza na leki, czy 100k PLN od oszusta biegłego w kruczkach prawnych? Podpowiedź: babcia może nie kupić leków. Może też jeść chleb ze smalcem zamiast masła. Takie realia. Podatkiem ich nie naprawisz. A co do progresywnego podatku - uważam go za kretyński pomysł. Mam nadzieję, że jak Ci się uda dobrze zarabiać, to uznasz, że to jest ok, że oddajesz z tego ponad 50% do studni bez dna. Bez poparcia próżnego gadania czynami to sobie można. ;) Po to ktoś tyra i inwestuje w to czas, żeby właśnie zarabiać i coś z tego mieć. Jaka będzie motywacja do pracy i działania, jak damy 80% podatku? Obecne 55% wszystkich obciążeń na UoP dla ludzi dobrze zarabiających to nie jest już dość? Nie wiem, czy wiesz, ale mamy dla UoP właśnie progresywny podatek i właśnie dlatego siedzę na kontrakcie. Efekt? Zamiast spokojnie siedzieć na UoP i płacić te rozsądne 25% danin, płacę jakieś 7%. Sorry, ale 50% uważam za przegięcie pały i tyle. Do tego jeszcze na to i owo weźmie się fakturkę.

Miałem tego nie ciągnąć ale sam prowokujesz :) Zacząłbym od tego skąd wiesz ile zarabiam? Ile się u nas odbiera w podatkach na UoP wiem doskonale i też średnio mi się podoba. Jedocześnie według mnie kretyńskie jest to, że osoba zatrudniona na tym UoP chcąc nie chcąc zostawia % zdecydowanie więcej w podatkach niż "samozatrudniony", który płaci te 7% i często zarabia zdecydowanie więcej. Dalej naprawdę nie ma sensu ciągnąć bo z tego co piszesz wnioskuję, że zdajesz sobie sprawie, że ta biedniejsza cześć społeczeństwa jest w czarnej d... w kwestiach finansowo- podatkowych ale Ciebie to średnio interesuje bo oni przecież mogli tyrać, inwestować w to czas. Wtedy wszyscy byli by piękni młodzi i bogaci- wystarczy chcieć :)

 

 

 

 

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kilo, ale tych funduszy u nas nie ma. Stworzyłeś chochoła i bijesz w niego.

Już są i już mają transakcje typu 5300 mieszkań. Będzie ich więcej to będzie jak w Niemczech. Castingi na wynajem mieszkania i przywieź swoje meble. Wy się skupiacie na maluczkich, a to nie oni są problemem. Powyżej 5 mieszkań, tacy są problemem. Ale nie ktoś kto mógł dostać mieszkanie po babci, ojcu i do tego ma swoje dwa. Z resztą kataster nie pomaga na co są dowody z innych państw. Wejście funduszy zawsze miało zauważalny negatywny skutek.

Opublikowano
1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Już są i już mają transakcje typu 5300 mieszkań. Będzie ich więcej to będzie jak w Niemczech. Castingi na wynajem mieszkania i przywieź swoje meble. Wy się skupiacie na maluczkich, a to nie oni są problemem. Powyżej 5 mieszkań, tacy są problemem. Ale nie ktoś kto mógł dostać mieszkanie po babci, ojcu i do tego ma swoje dwa. Z resztą kataster nie pomaga na co są dowody z innych państw. Wejście funduszy zawsze miało zauważalny negatywny skutek.

Znowu piszesz bzdury. Problemy są oba. Ale ty chcesz adresować jeden, bo drugi uderza w ciebie i ignorujesz wszystkie fakty w tym zakresie. 

Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Znowu piszesz bzdury. Problemy są oba. Ale ty chcesz adresować jeden, bo drugi uderza w ciebie i ignorujesz wszystkie fakty w tym zakresie. 

Tłumacze Ci znów. Mnie ten problem nie dotyka. Ale problemy są oba. Kataster problemu nie rozwiązuje. 

Opublikowano

Prawda jest taka, że inwestycje w nieruchomości mają politycy wszystkich frakcji i poziomów (to akurat widać w oświadczeniach), ale też ogólnie większość ludzi, którzy mieli nadmiarową kasę do odłożenia: sportowcy, przedsiębiorcy, celebryci, a także dziennikarze. Założę się o flaszkę, że jakieś mieszkania mają też różne frakcje, od Lisa i Olejnik, przez Stanowskiego a na Rachoniu kończąc. Więc jakikolwiek dialog w kwestii katastru zaraz zakończy się medialną nagonką.

Poza tym prezydent już zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy zwiększającej podatki od nieruchomości. Jakoś nie jestem zaskoczony.

Opublikowano
1 minutę temu, 209458 napisał(a):

Prawda jest taka, że inwestycje w nieruchomości mają politycy wszystkich frakcji i poziomów (to akurat widać w oświadczeniach), ale też ogólnie większość ludzi, którzy mieli nadmiarową kasę do odłożenia: sportowcy, przedsiębiorcy, celebryci, a także dziennikarze. Założę się o flaszkę, że jakieś mieszkania mają też różne frakcje, od Lisa i Olejnik, przez Stanowskiego a na Rachoniu kończąc. Więc jakikolwiek dialog w kwestii katastru zaraz zakończy się medialną nagonką.

Poza tym prezydent już zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy zwiększającej podatki od nieruchomości. Jakoś nie jestem zaskoczony.

Dokładnie. W tej kwestii wiarygodna jest tylko lewica :) 

 

 

A Nawrockiemu moze ale jakies dalsze kawalerki szykują….:boink:

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Tłumacze Ci znów. Mnie ten problem nie dotyka. Ale problemy są oba. Kataster problemu nie rozwiązuje. 

To co tak jęczysz jak przedsiębiorca zarzynany 100 zł podwyżki dla pracownika?

Opublikowano
9 godzin temu, KiloKush napisał(a):

No to oczywiste bo żeby przekroczyć drugi próg to trzeba zarabiać więcej niż średnia. Ale to może nadwyżka pójdzie na jakąś fundację dająca mieszkania?

Jak tak dalej pójdzie to drugi próg wejdzie przy średniej krajowej. 

To jest chore że nie był waloryzowany porządnie od pokoleń, powinien być co roku aktualizowany na bazie jakiegoś przelicznika. A potem zdziwienie że ludzie uciekają na B2B, a kto chce płacić takie podatki? 

 

Kataster by pomógł przekierować nieco pieniędzy na giełdę, z korzyścią dla tych co mieliby ten kataster płacić o zgrozo.

 

Jak-zaczac-inwestowac-na-gieldzie-dlacze

Opublikowano
12 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Nie no uważasz, że trzeba dowalić jakiejś starzej babci czy 18 latkowi tylko dlatego, że ktoś mu zmarł w rodzinie i zostawił mieszkania.

Jakie dowalenie?

Babcia automatycznie staje się bogatą osobą.

 

Zamożność definiuje się nie tym ile zarabiasz, tylko ile posiadasz.

 

Zresztą podajesz jakieś oderwane przykłady. Jeśli dla 18 latka miałoby być problemem finansowym dostanie mieszkanie w spadku. To znaczy, że już posiada co najmniej jedno mieszkanie. Jest bogatą osobą.

Opublikowano
18 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ogólnie debatowanie o polityce mieszkaniowej KRAJU przez pryzmat babci czy 18-latka, to jakiś żart.
Mówimy o mechanizmach, hurtowniach, wysysaczach rynku, nie pojedynczych ludkach.

Tak. I mówimy o babci bo rozwiązania tu popierane nie uderzą w hurtowników.

Opublikowano

Babcia oberwie katastratem czy innym podatkiem? Ty dobrze się czujesz? :E 

Jak ktoś ma mieszkanie i dziedziczy w spadku kolejne i go nie stać, to niech sprzeda i kupi obligacje. Co to wgl za biadolenie, ojeju dostałem mieszkanie za milion, jak ja zapłacę podatek chlip chlip :( 

Opublikowano

Ogółem na co dzień można spotkać dwie grupy osób:

1. Z dość dobrymi zarobkami, ale żyjących skromnie, bo cisną spłacanie hipoteki.

2. Osoby z słabymi zarobkami, ale żyjącymi dość bogato, bo dostali mieszkanie. Dobra fura (oczywiście na raty), drogie ciuchy, elektronika itp. Życie z dnia na dzień, bo mogą, bo nie mają zobowiązań.

 

Według logiki co niektórzy tu prezentują, to osoby z drugiej grypy są biedni i to byłoby niedorzeczne obciążyć ich jeszcze dodatkowym podatkiem jakby przypadkiem dostali kolejne mieszkanie w spadku :heu:

Opublikowano
2 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Według logiki co niektórzy tu prezentują, to osoby z drugiej grypy są biedni i to byłoby niedorzeczne obciążyć ich jeszcze dodatkowym podatkiem jakby przypadkiem dostali kolejne mieszkanie w spadku :heu:

A nic nie mów, ja w tej pierwszej grupie jestem. Płacę bardzo wysokie podatki na UoP, hipoteka, tymczasem znajoma zarabia najniższą, mieszkanie po babci, auto od rodziców i ciągle jęczy że jaka biedna bo mało zarabia, ale na majątek jaki posiada (większy ode mnie) to już nie spojrzy. 

Opublikowano
12 minut temu, galakty napisał(a):

A nic nie mów, ja w tej pierwszej grupie jestem. Płacę bardzo wysokie podatki na UoP, hipoteka, tymczasem znajoma zarabia najniższą, mieszkanie po babci, auto od rodziców i ciągle jęczy że jaka biedna bo mało zarabia, ale na majątek jaki posiada (większy ode mnie) to już nie spojrzy. 

I taka osoba najczęściej nie ma bladego pojęcia o tym jakim obciążeniem realnym jest kredyt.

Opublikowano
23 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Ogółem na co dzień można spotkać dwie grupy osób:

1. Z dość dobrymi zarobkami, ale żyjących skromnie, bo cisną spłacanie hipoteki.

2. Osoby z słabymi zarobkami, ale żyjącymi dość bogato, bo dostali mieszkanie. Dobra fura (oczywiście na raty), drogie ciuchy, elektronika itp. Życie z dnia na dzień, bo mogą, bo nie mają zobowiązań.

 

Według logiki co niektórzy tu prezentują, to osoby z drugiej grypy są biedni i to byłoby niedorzeczne obciążyć ich jeszcze dodatkowym podatkiem jakby przypadkiem dostali kolejne mieszkanie w spadku :heu:

Bo idąc Twoją klasyfikacją to jeszcze jest trzecia grupa, która mieszkała z rodzicami i póki tak żyli to utrzymywali mieszkanie z kilku dochodów, ale w końcu dostali mieszkanie w spadku i jeden dochód okazuje się nie taki duży, żeby żyć wg standardów z Twojej 2. grupy.

A ogólnie to takie dzielenie na grupy jest bez sensu, bo jest znacznie więcej różnych przypadków.

Masz ludzi mieszkających w mieszkaniach uzyskanych jako spadek, jedni są bogaci, drudzy biedni, trzeci żyją na średnim poziomie. Masz ludzi, którzy kupili mieszkanie, jedni żyją bogato, inni średnio, inni biednie, bo dojeżdża ich kredyt i inne koszty itd. itd. Każdy przypadek może być indywidualny, bo rozpatrz jeszcze różne zdarzenia losowe, że np. ktoś jeszcze niedawno miał dobrą pracę, ale uległ wypadkowi i zostaje mu np. renta lub ma inne problemy uniemożliwiające podjęcie dobrze płatnej pracy w dotychczasowym zawodzie. 

 

Dlatego podatek od posiadania więcej niż 4 mieszkań/domów jest moim zdaniem rozsądnym progiem, bo zabezpiecza interesy ludzi, którzy dostają mieszkanie w spadku (np. małżeństwo po rodzicach obojga z nich, to już mogą być 2 mieszkania plus ich własne to już 3) oraz osoby, które ulokowały kapitał w 1-3 nieruchomości i je np. wynajmują by sobie dorobić. Ewentualnie takie, które kupiły mieszkanie, wynajmują żeby się spłacały, a po spłacie żeby mieć dodatkowe źródło.

 

Takie rozwiązanie chroni właśnie tych co posiadają mniej w wyniku różnych okoliczności, a celuje w fundusze i inwestorów skupujących całe budynki lub dużą liczbę mieszkań z rynku.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
    • co do tego nowego trailera, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te bronie jakoś nienaturalnie zajmują niemal połowę ekranu? Czy to tylko taki zabieg pod trailer? takie ich wyeksponowanie jak prężenia bicepsa? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...