Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja mam swoje miejsce przed drzwiami do mieszkania i każdy ma swoje w sumie 12 miejsc także jest spokój bo nie ma takiej migracji, zależy ile miejsc jest w tym garażu podziemnym bo jak 40 np to brama da popalić jak i same samochody. W kamienicy jak mieszkałem to był sajgon bo były tylko miejsca dla mieszkańców ogólnie więc walka o lepsze miejsce albo w ogóle o miejsce, obcy parkowali to też wiadomo, jak miejsce zostało to albo w szczerym słońcu albo pod drzewem gdzie ptaki robiły swoją robote 🙂

Opublikowano
19 minut temu, galakty napisał(a):

W nocy to się śpi, a dzieciaki całe dnie będą latać. 

Zresztą gdzie ta brama? W salonie czy sypialni? To jest najważniejsze.

Całe dnie? Ty widziałeś palce zabaw w Polsce ostatnio? Są puste. Za to aut pełno. I ludzie przyjeżdżają o różnych porach, brama się potrafi głośno otwierać, a jeszcze niejeden debil może głośno puszcza w swoim zgnitku. 
 

Ja bym bramy nie wybrał. Dzieciaków po zamknięciu okna raczej nie usłyszysz. 
 

Ja w ogóle wybrałbym wyższe piętro. Przedostatnie jest optymalne, nie będzie problemów z dachem. 

Opublikowano

Akurat z placem to prawda, siostra ma mieszkanie gdzie blok to jest takie C i w środku co? Oczywiście plac zabaw, mówiła że nawet 4 dzieciory latem drace jape do wieczora dają popalić.

Opublikowano
12 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Wiesz jak bramę będzie w nocy słuchać? :) 

Brama to jedno, gorzej jak się trafi sąsiad debil z wyciętym dpfem W dieslu albo przelotem na wydechu. A jak jeszcze jest rampa, to zimą będą ekstra atrakcje w postaci piłowania silnika na podjeździe :E

Opublikowano
W dniu 14.03.2026 o 11:10, galakty napisał(a):

No nie, u mnie wjazd jest poza obrysem budynku. 

W dniu 14.03.2026 o 10:03, Zas napisał(a):

Jak każdy? No u mnie w mieście raczej się takich nie spotyka, w 99% są oddzielnie poza budynkiem 

U mnie tak jak wyżej pokazałem jest dużo wkomponowanych bezpośrednio w budynek. Ale takie z wjazdem poza bryła też są:

https://www.google.pl/maps/@54.3076573,18.5824793,3a,75y,255.41h,85.57t/data=!3m7!1e1!3m5!1szqrj9MQPQECk_Lg5Ol9U0w!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D4.427308280808248%26panoid%3Dzqrj9MQPQECk_Lg5Ol9U0w%26yaw%3D255.4089956765848!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDMxMS4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

 

https://www.google.pl/maps/@54.3506163,18.5942995,3a,37.6y,197.66h,83.7t/data=!3m7!1e1!3m5!1slI_31QBsFFXafPL-DLGojw!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D6.300166744014419%26panoid%3DlI_31QBsFFXafPL-DLGojw%26yaw%3D197.65609438839937!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDMxMS4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

 

Przypuszczam, że kwestia rozmiarów hali i osiedla, możliwości terenowych. Jak powstaje jedna hala na kilkaset samochodów, wszystkie budynki jako jedna wspólnota, to łatwiej zrobić oddzielny wjazd.
Jak na kilkanaście, dziesiąt samochodów, każdy budynek to oddzielna wspólnota, to raczej będą wkomponowane w budynek.

W dniu 14.03.2026 o 10:03, Zas napisał(a):

No ale OK, twoim zdaniem to nie będzie uciążliwe? Jakieś drgania, hałas, światła samochodów?

Pisałem już wyżej.

Ja na parterze słyszę mechanizm bramy i nie rzez okno a niesie się przez strop. Na pierwszym piętrze nie spodziewałbym się już. Oczywiście zależy to od tego co zamontowali, bo potrafią być ciche. Co nadal może być słyszalne to zatrzaskiwanie bramy.

Na światła samochodów zjeżdżających do hali nie narzekam, bardziej na te co parkują od strony salonu. Bardziej i tak przeszkadzają lampy, gdyby nie rolety zewnętrzne w standardzie, to bym musiał wymieniać plisy w sypialni. Tu warto jak już przyjdzie co do czego, to przed wyborem czym zasłaniasz okna, zorientować się czy nie masz jakiejś lampy prosto w szybę.

 

Czy jest uciążliwe czy nie, to kwestia indywidualna. Jw. u mnie słychać mechanizm bramy ale przez większość czasu to nie przeszkadza, zwłaszcza że budynek mały, więc ruch też. Ale bywają momenty, kiedy to drażni.

W dniu 15.03.2026 o 05:10, GordonLameman napisał(a):

Wiesz jak bramę będzie w nocy słuchać? :)

W nocy się śpi ;) 

Poza tym co za różnica czy słychać bramę, czy klekot silnika na osiedlówce? Tak czy inaczej hałas jest i jedyna rada, to dobre okna.

Piętro też nie ma większego znaczenia względem hałasu. Niby bezpośrednio mechanizmu bramy nie będzie słychać ale inne odgłosy z drogi będą docierać i nie będą jakoś szczególnie wytłumione.

21 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Ja w ogóle wybrałbym wyższe piętro. Przedostatnie jest optymalne, nie będzie problemów z dachem.

Co u mnie oznaczałoby pierwsze ;) 

Opublikowano

Ale się tu nakręcacie. Najlepiej kupić dźwiękoszczelny bunkier pod ziemią, nikt nie będzie hałasował ani świecił w okna :hihot:

 

Nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez wizyty w tym konkretnym miejscu, a najlepiej kilku wizyt o różnych porach. Ale i tak ludzie mają różne preferencje i wrażliwość na hałas. Jednemu bardziej będzie przeszkadzać dzieciarnia, innemu mechaniczne hałasy.

 

Jeśli sam nie wiesz co było lepsze, to skup się na innych aspektach (układ mieszkania, kierunek okien, lokalizacja windy itd.)

 

 

 

Opublikowano
4 godziny temu, some1 napisał(a):

Ale się tu nakręcacie. Najlepiej kupić dźwiękoszczelny bunkier pod ziemią, nikt nie będzie hałasował ani świecił w okna :hihot:

Każdy to przechodził, aż doszedł do wniosku że z takim podejściem nic nie kupi. 

Opublikowano

Od dzieciaków na placu zabaw czy bramy garażowej, jeszcze gorsze mogą być nieszczelne piony :E i somsiada będzie słychać jak sra piętro niżej :E. Albo inne kłótnie rodzinne itd.

 

Mój znajomy kupił okazjonalnie mieszkanie gdzie się okazało, że jest meta w mieszkaniu w klatce, nie zrobił odpowiedniego wywiadu, najarał się ceną i lokalizacją i wyszło w praniu jak żule się po klatce bujali i takie przygody. Szybciej się stamtąd wyprowadził niż metę zamknęli :hihot: A kilka lat tam mieszkał.

 

Ja jak mieszkałem kapkę bo z 2 lata na szczęście w mieszkaniu gdzie pisałem, że był plac zabaw i darcie ryja bąbelków to jeszcze na dokładkę nade mną mieszkała rodzinka 2+1, z dorastającą córką. I było darcie ryja, że późno wraca do domu np. o 22 w lecie :E czasami zamykali jej drzwi i nie chcieli wpuścić do domu i ta ryczała na klatce. Takie polackie wychowanie :E 

 

Ogólnie jak nie zamieszkasz to nie dowiesz się jaki jest klimat. Wszystko wyjdzie w praniu :E 

Opublikowano (edytowane)

No niezła imba. :E

 

Tylko wiesz co, mnie już to pier...e spadkowiczów nie rusza. Od pięciu lat zaraz ma być wielki wybuch i pęknięcie bańki. Chyba wielki wybuch w gaciach trolli. :E 

 

A ja już prawie dorosłem do tego, że żeby kupić w tym kraju w miarę przyzwoite mieszkanie będąc szaraczkiem trzeba odbębnić kilka ładnych lat gniazdownictwa, potem zadłużyć się pod korek i drżeć przed utratą pracy, na koniec jeszcze tylko zrobią cię w ch...a fachowcy i jesteś na swoim. 

 

Nie chcę zapeszać, ale może uda mi się kupić to, co chcę, może rodzina coś tam jeszcze pożyczy, jest złoto po babci do sprzedania... :E A frustraci niech czekają na krach kolejną pięciolatkę. No wiem, zaraz wprowadzą kataster i ruszy lawina... 🤣

 

Czy wolałbym wydać tę kasę na RAM, SSD, GPU, monitor OLED, wakacje we Włoszech i seksowne bokserki? No pewnie, ale tak to można planować do emerytury... 

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Przy okazji pokazuje jak niski iloraz mają ci, którzy takie ustawki robią.
Serio nie ma już w PL ludzi, statystów, koleżanki kolegi, tylko łapie się i gębą afiszuje baba, która siedzi w deweloperce, z profilami, fotami na necie, itd.

DEBILE! 

 

 

14 minut temu, Zas napisał(a):

Tylko wiesz co, mnie już to pier...e spadkowiczów nie rusza. Od pięciu lat zaraz ma być wielki wybuch i pęknięcie bańki. Chyba wielki wybuch w gaciach trolli. :E 

 

A ja już prawie dorosłem do tego, że żeby kupić w tym kraju w miarę przyzwoite mieszkanie będąc szaraczkiem trzeba odbębnić kilka ładnych lat gniazdownictwa, potem zadłużyć się pod korek i drżeć przed utratą pracy, na koniec jeszcze tylko zrobią cię w ch...a fachowcy i jesteś na swoim. 

 

Nie chcę zapeszać, ale może uda mi się kupić to, co chcę, może rodzina coś tam jeszcze pożyczy, jest złoto po babci do sprzedania... :E A frustraci niech czekają na krach kolejną pięciolatkę. No wiem, zaraz wprowadzą kataster i ruszy lawina... 🤣

Do tego cholera wie, co i kiedy się zadzieje z kasą na koncie, jeżeli masz w skarpecie trochę grosza i ciągle nie mozesz dogonić chaty. Pożycz od rodziny, rodziców... i kupuj. Opusć oczekiwania. Weź coś "mniejszego" ale mądrzej (typu odświeżona albo mało zajechana chata, albo nie zdemolowana). Ochlapiesz farbą i masz. Mamy polską schizę, że jak Polak kupuje, to zrywa do cegły, rwie podłogi, pruje instalacje, szarpie rury, przestawia ściany i demoluje wszystko = de facto "buduje" nowe mieszkanie na starej "działce" generując sobie milion kosztów z dupy. Tylko w PL tak się robi. ;)

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Serio nie ma już w PL ludzi, statystów, koleżanki kolegi, tylko łapie się i gębą afiszuje baba, która siedzi w deweloperce, z profilami, fotami na necie, itd.

To ona zamawiała materiał. :P 

 

Co do zakupów - no właśnie nie bardzo jest jak, bo albo mogę kupić kawalerkę 30 m2, albo jakąś płytę w okolicy 48-50 m2... za ile? 100 tys taniej? No niby w uj kasy, ale zaoszczędzić tyle na nowym (choćby z wtórnego) to OK, natomiast "zaoszczędzić" kupując 40-letnia płytę, może na resztę życia? To mi się nie spina, nie w moim wieku. To już trochę zakrawa na "mam łeb do interesów". 

 

W zeszłym roku jak zakładałem mniejszy budżet to było jedno fajne, chyba 10-letnie mieszkanie, gdzie wystarczyłoby faktycznie ściany przemalować i meble zmienić (o dziwo nie kuchenne, bo były ładne, a nie białe :E)... 

 

Ale tak, masz rację, co będzie z kasą też nie wiadomo, także to powoli do mnie dociera.

 

I tak, chyba tak jest, że czy to na południu, czy na zachodzie, mocno olewają standard wykończenia, design, kolory, ergonomię, o wiele częściej sprzedaje się tam gotowce pod klucz od sztancy, byle było prosto i szybko.

Niemniej, ja ze swoją polską i lekko autystyczną naturą nie wygram. Na pohybel złotówkom w skarpecie :( 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
8 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

 Mamy polską schizę, że jak Polak kupuje, to zrywa do cegły, rwie podłogi, pruje instalacje, szarpie rury, przestawia ściany i demoluje wszystko = de facto "buduje" nowe mieszkanie na starej "działce" generując sobie milion kosztów z dupy. Tylko w PL tak się robi. ;)

Tak anegdotycznie ostatnio była rozmowa o wakacjach i pewna znajoma się wypowiedziała, że ona już dwa lata nie była na żadnych  bo wykańcza dom (kupiony dwa lata temu) od słowa do słowa i okazało się, że porządnego stołu to się nie da kupić poniżej 15k, a zasłony do kilku okien to wydatek przynajmniej 10k.

I jak w tym kraju ma być lepiej? :)

 

Opublikowano
2 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

okazało się, że porządnego stołu to się nie da kupić poniżej 15k

:E no to nie dziwota, że na nic nie stać, jak się bierze drewniane meble.

 

Można też kupić stół za 2000zł i go co 5 lat wymieniać na nowy jak się zniszczy  ¯\_(ツ)_/¯ Można też zamówić metalowe nogi i kupić blat drewniany, zmieścisz się w 4 tysiącach jak dobrze poszukasz, ale to wymaga chęci i większego nakładu pracy.

Opublikowano
2 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Co do deweloperów w Polsce mamy aktualnie około 2 mln pustostanów więc wychodzi na to, że mieszkań nie brakuje są tylko chore oczekiwania sprzedających, może ten podatek od kolejnych nieruchomości nie jest wcale takim złym pomysłem?

Żaden podatek nie jest dobry a ten pewno i tak by ich nie objął. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
    • co do tego nowego trailera, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te bronie jakoś nienaturalnie zajmują niemal połowę ekranu? Czy to tylko taki zabieg pod trailer? takie ich wyeksponowanie jak prężenia bicepsa? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...