Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Dowiedziałem się, że znajomy rusek został zmobilizowany, więc z ciekawości czy żyje zapytałem, co tam u niego. Odpisał, że żyje i jakoś się trzyma, ale jest kiepsko... Siedzi przemarznięty w ziemiance pokrytej strzechą z najebnymi patusami i ćpunami, sra w krzakach, wszędzie dokoła tylko brud, błoto i walające się śmieci. Najlepsze jedzenie na jakie może liczyć to zimne gotowane kartofle, problem też jest z czystą wodą, więc piją jakiś syf z bajora, nie mył się od miesiąca. Spytałem jak długo jest na froncie.

 

 

Spoiler

Powiedział, że dopiero jutro opuszcza dom... 

"

Opublikowano
20 godzin temu, VRman napisał(a):

 

 

 

tl;dr: "nic się nie stało" polityków oczywiście okazuje się bzdurą. To jest kolejny ukłon administracji Trumpa oddany Fiutinowi :/

Nie Trumpa. Bidena i Trumpa, który nie zmienił decyzji poprzednika. Powinniśmy analizować wydarzenia w szerszym kontekście i z uwzględnieniem wcześniejszych ustaleń jeśli oczywiście mamy dostęp do takiej wiedzy.

Opublikowano

W sumie racja, ale też z drugiej strony, że to pomysł administracji Bidona też nie wiemy.

Poza tym dwie rzeczy, na które chcę zwrócić uwagę:

- ruchy jasno pokazują, że Amerykanie nie planują już dostaw broni dla Ukrainy. Bidon raczej takiego zatrzymania nie planował. A jeśli planował, to mógł planować po tym, jak się dowiedział, że jego następca na 100% i tak je wstrzyma

- Bidon nie był w trakcie negocjacji z kimś kto uznaje tylko siłę, a tu kolejne oddanie czegoś zamiast użycia jako karta na stole negocjacyjnym.

 

Opublikowano (edytowane)

Polityka USA jest wyznaczona od dłuższego czasu, tylko że Biden i demokraci chcieli to zrobić delikatnymi ruchami.

Trampek przez to że działa i zachowuje się jak oszołom może to przeprowadzić gwałtowniej.

Świat inaczej reaguje na działania Trumpa, a inaczej reagował by na działania Obamy, czy Bidena.

 

Na razie to idą na ustępstwa putlerowi i podnoszą poczucie zagrożenia żeby łatwiej sobie podporządkować poszczególne kraje europy -takie granie strachem - co widać że w jakimś stopniu działa patrząc na wypowiedzi naszych polityków. Efekt ma służyć aby większość Europejczyków stanęła po stronie USA w konflikcie z Chinami.   

I tu mogą wystąpić dwie opcje:

1. Podporządkują sobie Europę i jesteśmy udupieni na całego, a  Chiny nie będą miały wyjścia i wejdą w konflikt kinetyczny bo będą musiały udowodnić że amerykanie wcale nie są tacy silni jak pokazują no i też nie będą miały innego wyjścia. 

2 Europa zagra w teamie i odpowie cłami na USA, a dogadywać będzie się z Chinami żeby utrzymać część wymiany handlowej. To umożliwi status quo i możliwe jest uniknięcie konfliktu zbrojnego na większą skalę. Co zrobi wtedy USA nie wiadomo. Może popchną ruskich do ataku na kraje Bałtyckie... trudno przewidzieć ale lewar finansowy przeciw spójnej EU mają ograniczony. Lewar działa tylko USA vs. dane państwo.

Edytowane przez Norrberrto
Opublikowano (edytowane)

Pewnie bym Ci przyznał rację, ale brzmisz trochę jakbyś mówił o USA z normalnym prezydentem. Z normalną ekipą doradców, planistów, strategów.

A Trump...

no on niczego nie planuje, poza trzema rzeczami:

 - odegrać się na przeciwnikach

- zarobić jak najwięcej kasy 

- mieć jak najwięcej władzy, jak najdłużej.

 

 

Powoli się tam zaczynają ze sobą żreć, co jest pozytywnym sygnałem. Będzie więcej wycieków z tego co Trump gadał, więcej ludzi zrozumie że polityczne analizy wzorowane na tym co się wydarzało w historii, są niecelne, bo mamy w Białym Domu po prostu zwykłego debila, którym łatwo sterować, a Kreml w sterowaniu jest niestety dość dobry. A jeszcze lepsze są Chiny. I Rosji i Chinom nie bardzo zależy na tym, żeby Ukraina przetrwała. Za to psucie NATO ich bardzo cieszy.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Moim zdaniem robienie z siebie kretyna to akurat taki urok trampka ale nie zgodzę się z tym co piszesz, że nie ma tam logiki. 

Logika jest tyle że wykonanie jest absurdalne. Na początku też myślałem, że trampek działa zgodnie z celami putina ale już zaczyna się klarować działanie, USA przede wszystkim niszczą system. To, że w wielu aspektach robi dobrze putinowi, to akurat cel polityczny żeby dogadać się z ruskami vs Chiny. 

Moim zdaniem ma trampek ma świadomość, że jak nie dogada się z putinem i nie podporządkuje sobie Europy to USA nie mają siły na konfrontację z Chinami. A to dopiero początek starcia więc tych dziwnych ruchów będzie jeszcze mnóstwo.

Chińczykom zależy żeby ruskie były uwiązane w tą walkę z UA a nie żeby UA przegrała, wojna zadziała już na korzyść Chin. Dopóki ruskie nie mają zbytu na Europę są uzależnione od Chin. Tak jak pisałem wcześniej Chiny z wasala stały się panem. Więc im słabsza rosja tym większa dominacja Chin na kontynencie azjatyckim. 

Tak, psucie NATO ich cieszy ze względu na współdziałanie USA z innymi państwami ale tu chodzi tylko i wyłącznie o rywalizację Chiny vs USA, a nie Chiny vs reszta świata. 

Mnie w obecnej chwili i przy obecnym podejściu USA rozpad NATO też by ucieszył albo inaczej wyjście USA z NATO by mnie ucieszyło. 

Ta instytucja w obecnym wymiarze oszukuje Europejczyków o pozornym bezpieczeństwie. To jest iluzja. Zadaj sobie pytanie dlaczego powstało NATO i w jakich okolicznościach i czemu miało służyć i będziesz miał odpowiedź. 

NATO służyło również interesom USA, gdzie USA dbało o utrzymanie prymatu i globalizacji, ale nie w chwili obecnej, gdy USA niszczy system i globalizację, a teraz jeszcze do spółki z rosją. Moim zdaniem najdalej za rok USA wypiszą się z NATO. A jeszcze szybciej jak będą chciały militarnie wjechać na Grenlandię. 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Nie kwestionuję logiki w tym co piszesz, bo jest poprawna. 

Ale jednak moim zdaniem opiera się o błędnym założeniu: że z Rosji można zrobić realnego partnera w wojnie z Chinami.

 

Przecież Chiny mogły tą wojnę zakończyć bardzo szybko, nie pomagając Rosji. Ale pomogli. Nie tylko militarnie.

 

 

btw.

Obecnie sojusznik Rosji, czyli Chiny, właśnie im wykradł jakieś tam techniki obliczeniowe. 

Takie to są te reżimy Rosji i Chin. Tak można na nich polegać :lol2:

 

 

 

Poza tym sporo chińskich podzespołów jest w tym czym walą ruscy w Ukrainę. Do tego złapano kilku chińczyków i tutaj akurat może to być nie prawda, że jest ich kilkudziesięciu czy kilkuset, ale wcale bym tego nie wykluczał. Raczej pewnie coś tak nieznaczącego jak prywatni ochotnicy z zachodnich krajów walczący po stronie Ukrainy. 

 

W każdym razie - Europa chciała zrobić z Rosji kolegów od byznesu i jak się to skończyło? Pamiętasz dziwne akcje z gazem i blokowaniem importu np. naszych jabłek? 

A agentura ruska w zachodnich rządach i firmach?

 

Poza tym Fiutin się raczej z Trumpa śmieje. On nie nadaje się na żadnego sojusznika, bo nigdy nie będzie wiarygodny. Pomijając to, że jest zbrodniarzem. Ale jeśli w ogóle liczyć na cud, to jedynie jakby miał do czynienia z kimś kogo szanuje i uznaje jego siłę. A Trump nie jest mu potrzebny aż tak bardzo, bo jego machina propagandowa niestety podbiła prawie połowę stanów i zrobiła to niestety bardzo skutecznie i dość sprytnie. Nie sądzę, żeby się miała zatrzymać. Jak liderem partii Republikanów będą kremlowskie przydupasy, a prezydentem Vance, to Fiutin nie będzie musił niczego dawać.

Choć sporo da politykom, bo ugadywać się co robią i co mówią, tak aby po obu stronach dawać paliwo dla własnych departamentów propagandy, to zapewne będą.

 

Przede wszystkim jednak próba zrobienia z Rosji sojusznika jest jak próba łapania wody sitkiem. Oni nie dotrzymują żadnych umów i nie respektują żadnego prawa, a udają, że respektują tylko w sytuacji, gdy im się to mimo wszystko opłaca bardziej niż nie udawanie. 

 

Poza tym jakby Trump chciał jakieś deale z Rosją, to mógł je robić bez takiego ordynarnego włażenia w d... Putinowi. Rozmontowanie zespołu obrony przed ruskim cyberatakiem? Powtykanie zdrajców na rzecz Rosji lub Chin do służb typu CIA czy FBI.

Gadanie, że Zelensky to dyktator. Teatralna scenka z Zelenskim w Białym Domu. Brak ceł gdy Trump niby dawał je wszystkim i jakiś debilizm, że "to dlatego, że ten kraj bierze udziałw  negocjacjach" a Ukraina to niby nie. 

Gadanie o wyjściu z NATO.

Gadanie, że to koledzy Bidena przyczynili się do ataku Rosji na Ukrainę. 

Za dużo tego. To wygląda jak seria kapitulacji bezwarunkowych a nie jak próba negocjacji i zrobienia z rusków przyjaciół. 

Zresztą połowa Amerykanów (póki co, bo to topnieje) nienawidzi Rosji. Takie sojusze będą więc mocno niepopularne i będą odpychać wyborców od polityków, którzy to pchają. 

Do tego jeszcze opinia publiczna rusków. Tyle im kładziono do głów, że Amerykanie to największe zło, a teraz mieliby iść walczyć z  Chinami w imię USA?

 

Załóżmy, że się jednak uda jakaś próba przeciągnięcia rusków na stronę USA przeciwko Chinom.

Po kilku latach przez to ta grupa polityków traci poparcie w wyborach. Zanim jeszcze pewnie dojdzie do wojny o Tajwan. 

 

To się nie może udać z wielorakich powodów.

Trump to idiota i nie robiłby żadnych sensownych planów na jakieś długoterminowe strategie o takiej skali jak takie "odwrócenie". 

W takim razie trzeba założyć, że robiliby to jacyś inni ludzie, mający jakieś pojęcie.

Ale znowu w takim przypadku oznaczałoby to, że oni wiedzieliby, że sojusz z ruskimi nigdy realnie nie zaistnieje, a przynajmniej nie w głowach strony rosyjskiej.

 

W ogóle jeśliby Amerykanom naprawdę zależało na zabezpieczeniu Tajwanowi niepodległości i przydatności zakładów TSMC itp.  dla zachodnich krajów, to mogliby się zabrać za rozbudowę sojuszu z Japonią, Australią i robić co się da w kwestii Indii. 

 

No serio. Mi to naprawdę wygląda znacznie mniej logicznie niż to, że Trump "poruszał" jakąś Tatianą, KGB to nagrało i od tego czasu miło im się ze sobą współpracuje, a że Trump nie ma czegoś takiego jak moralność, za to ma potężnego gula na demokratów i polityków Europy, która po nim jechała w latach 2016-2024, to mu wszystko jedno czy zdradza czy nie zdradza. Dostał od Fiutina pomoc. Być może decydującą pomoc, dzięki której jest teraz preziem a nie nosicielem pomarańczowych ubrań.

Nie sądzę, żeby Trump był mu wdzięczny, ale może myśleć w ten sposób: stracę władzę to znowu się na mnie rzucą. Wtedy mi się Fiutin przyda znowu, bo mi znowu pomoże. 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
24 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@Norrberrto Opcja nr jeden jest oczywistością. I zwyczjanie naturalną konsekwencją tego, że USA to nasz sojusznik i lider państ zachodnich a Chiny zagrożenie i lider koalicji antyzachodniej.

To nie jest takie proste. Dla Chin jesteśmy dosyć istotnym rynkiem zbytu, a teoretycznie sojusznicze USA nałożyły na nas cła. 

Opublikowano (edytowane)

Ależ mi brakuje funkcji "koloruj usera". Jakby można wybrać userowi kolor tła postów. Lepsze by to było od ignorowania i użyteczne nawet poza trolami i osobami których się nie chce czytać.

 

Na jednym kolorze miałbym troli - tylko po to, żeby móc zgłaszać wysrywy z ruskich trolowni.

Na drugim "przypierd(zie)laczy". Osoby, które z natury są zadufanymi w sobie bufonami o niskim IQ, z którymi nie warto wchodzić w dyskusje i których docinki/zaczepki należy ignorować.

Na trzecim kolorze miałbym posty MRa w tym wątku, bo właśnie zmarnowałem chwilę na czytanie tweeta o tym, że ruska ofensywa jest skazana na porażkę.

Bo im się czołgi kończą, tak jak 2 lata temu już się prawie skończyły ruskim lufy i amunicja do artylerii. 

 

Niedawny sojusznik (USA) właśnie coś palnął o podziale Ukrainy vs. taki tweet.

 

 

PS.

Nie mam nic do Ciebie, Mr.

Nie uważam za trola itp.

Jestem też wdzięczny za wrzutki. 

Ale serio różowe okulary to masz w stylówce Stępnia z 13 Posterunku. Zawsze trzeba brać poprawkę jak się czyta co wrzucasz. 

 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
10 minut temu, VRman napisał(a):

 

Na trzecim kolorze miałbym posty MRa w tym wątku, bo właśnie zmarnowałem chwilę na czytanie tweeta o tym, że ruska ofensywa jest skazana na porażkę.

Bo im się czołgi kończą, tak jak 2 lata temu już się prawie skończyły ruskim lufy i amunicja do artylerii. 

 

 

PS.

Nie mam nic do Ciebie, Mr.

Nie uważam za trola itp.

Jestem też wdzięczny za wrzutki. 

Ale serio różowe okulary to masz w stylówce Stępnia z 13 Posterunku. Zawsze trzeba brać poprawkę jak się czyta co wrzucasz. 

 

 

A więc rozpisze Ci bardzo łatwe łączenie kropek. I dlaczego artykuły ze sobą się łączą. Może wtedy zrozumiesz słowo czytane. 
 

Przewaga Rosja w artylerii 2022 rok - 1:10 OGÓLNA na całym froncie. Redukcja tego zjawiska do 1:3, i możliwe 1:1 w tym roku. Czego to jest wina? Braku amunicji? Zużycia luf? Z lufami Rosjanie mają problem od samego początku i było to wymieniane jako duży problem, sraka właśnie się wylała. Rosjanie strzelali 60000, przeczytaj uważnie, 60k pocisków DZIENNIE - w 2022 roku. Żeby zrobić dla Ciebie matematykę to od 2022 do 2023 roku zużyli prawdopodobnie 15-17 mln pocisków. Nie każdy pocisk wybucha, pociski wybuchają w lufach itd. Obecnie ta liczba jest bliższa 15k co daje zapotrzebowanie 5.4 mln rocznie - tyle ile mogą sami produkować i kupować od Iranu i Korei. Spina się, co? 
Regionalna przewaga Ukrainy w artylerii, na wybranym kierunku 1:3. Trzeba rozróżnić oba posty które wrzucałem. 
 

Amunicja artyleryjska - Rosjanom zapas skończył się w 2023 roku. Od 2023 roku do 2024 roku kupili - 6 mln sztuk od Korei, kilka milionów od Iranu - ilość nieznana bądź szacunkowa. Rosjanie produkują 3 mln pocisków - WSZYSTKICH. Od artylerii dla lekkiej piechoty po 204 mm, do pocisków dla czołgów wszystkich typów - 105, 120, czy kij wie jakiej jeszcze używają. 
 


Wyżej wklejałem film na YT, zdjęcia, jak również inni wklejają poziom magazynów czołgów Rosji. Zostały nienadające się do niczego skorupy. Dlatego informacja wyżej że czołgi się kończą a ataki to głównie piechota. Skąd te artykuły? Wykorzystanie osłów do transportu ludzi, jedzenia, sprzętu, jak również zwiększona ilość niszczenia samochodów, zwykłych. Co to może oznaczać? No na pewno Rosjanie chowają ten 25 rzut żeby przypadkiem nie wygrać wojny :E 

 

Poprawki biorę więc nie wrzucam wszystkiego jak leci, bo mógłbym wrzucić większe bzdury. Różowe okulary? Zwłaszcza jak wrzucałem informacje o wszystkich negatywnych sytuacjach w ukraińskim wojsku :E 


 

Też również warto dodać 3 mln dronów które Ukraina produkuje, a % skuteczności dosięgnął poziom artylerii. Czyli jest grubo. Bo kiedyś drony to było kilka procent. 

Opublikowano

2 lata temu pisałeś, że im się skończy artyleria, że lufy, że amunicja, że himarsy nie zostawią ani jednej i tak dalej. Nie chodzi o to, że jakaś tam kategoria amunicji się skończy, jakaś ilość luf się skończy. 

Całościowo. Rozpościerałeś wizje na niedaleką przyszłość (w 2023r.) pisząc, że zaraz będzie przełom bo się coś ruskom kończy, albo zaraz kontrofensywa się rozkręci. Wrzucałeś teksty, ze te lepsze jednostki to chowają na tyłach i jak one wejdą to rozniosą ruskie umocnienia w pył i pewnie odzyskają Krym.

 

Teraz mamy czytać teksty o tym, że ruska ofensywa lato 2025 się na pewno nie powiedzie. Tego nikt nie wie, a już tyle razy ruscy udowadniali, że sobie potrafią poradzić z problemamy z własną armią, że nawet jeśli dosłownie ZERO czołgów weźmie udział  w tej kontrofensywie to i tak pisanie dzisiaj, że na bank im się ona nie uda, jest po prostu debilizmem (ze strony autora wpisu, nie że Twoim).

Przecież dronami można zrobić różnicę. Bombami FAB 3000 można zrobić różnicę. Pociąganiem za sznurki pacynki w Białym Domu można zrobić różnicę. Dogadywaniem się z niemieckimi biznesami można zrobić różnicę. Załamując ukraińską obronę można zrobić różnicę. Rzucając kolejne i kolejne fale mięsa można zrobić różnicę (mając w zasadzie nieograniczone źródło nowych rekrutów).

Ruscy mają przewagę i jeśli obecnie byli/są blisko załamania ukraińskiej obrony i przełamaniem frontu, to jeśli istotnie zwiększą nacisk to może być różnie. 

A tu se gość wesoło wypisuje "Doomed to fail". 

Jego mózg jest "Doomed to fail" z takimi dyrdymałami. 

Opublikowano (edytowane)

@VRman

Dla Rosji sprzęt się kończy i to jest fakt (czy może nie zgadzasz się ze zdjęciami satelitarnymi?). Ale najwidoczniej zapominasz, że w wojnie walczą dwie strony. I wiesz co? Ukraina też ciągle słabnie. Wychodzisz z błędnego założenia, że tylko obecne zdolności Rosji powinny rzutować na wyniki i coś Ci się nie zgadza ;) 

 

I nie zapominaj, że kończące się magazyny ciężkiego sprzętu nie oznaczają już teraz braku sprzętu (choć już zaczęli oszczędzać, stąd te osły i cywilne pojazdy). Sprzęt jest jeszcze w BTRZ, w transporcie, na tyłach i przede wszystkim na froncie. Do tego dochodzi obecna produkcja, która jest jedynie kroplą w porównaniu do tego, co mieli w magazynach.

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)

@MaxaM

Ale właśnie przecież o to mi chodzi. Nie ma opcji, że nagle Ukraina zacznie wygrywać, bo się ruskom skończyły czołgi czy lufy i nagle sobie Ukraińcy zaczną robić co chcą i pewnie nie zatrzymają się przed podbiciem Moskwy. 

W drugą stronę podobnie  nie ma co przesadzać.

 

No i jak sam zauważasz, jest nowa produkcja i  patrzenie na magazyny to za mało, aby się silić na takie mocne predykcje jak "summer offensive doomed to fail". 

Może i jest ona niewystarczająca, ale na tle możliwości Ukrainy a nawet Europy, wypada ona jednak niestety lepiej. Mówię ogólnie o wszystkim co potrzebne. Dla rusków pracują pełną parą huty w Rosji, Korei Płn. i pewnie też wiele Chińskich. A u nas nie, bo to nieekologiczne i energia za droga (właśnie mi mignął news (nieznam wiarygodności, tylko mignął, nawet nie klikałem) o tym, że Niemcy wysadzają swoją elektrownię węglową. 

Nie wiem jakie były powody, ale w obecnej sytuacji to powinni ją kończyć remontować, budując obok huty i fabryki potrzebne do obrony przed wybiciem szamba z kacapii w tej dekadzie.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, VRman napisał(a):

"summer offensive doomed to fail"

Nie chcę oceniać, bo za mało mam danych do wyciągania takich wniosków ale widziałem już wiele ocen ludzi siedzących bardziej w temacie i każda opinia była takiego samego zdania, że Rosja nie ma siły aby coś ugrać planowaną ofensywą.

 

Nowa produkcja jest mało istotna. Ukraina niszczy wyraźnie więcej sprzętu niż Rosja produkuje.

Z powodu braków/oszczędzania sprzętu wojna coraz bardziej przenosi się na pole walki dronów.

Obecnie 85% starć ukraińskich są to drony, u Rosji 60%.

Rosja teraz stawia na rozwój dronów jako zastępstwo właśnie braków ciężkiego sprzętu.

 

  

17 minut temu, VRman napisał(a):

Dla rusków pracują pełną parą huty w Rosji,

To tak nie działa, że sobie mogą produkować ile sobie chcą. Szczyt produkcyjny już dawno temu osiągnęli. Nie mają ani pieniędzy ani ludzi aby zwiększyć produkcje.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
7 minut temu, MaxaM napisał(a):

Nowa produkcja jest mało istotna. Ukraina niszczy wyraźnie więcej sprzętu niż Rosja produkuje.

Nie znam tematu dobrze, ani nawet o kilometr w pobliżu dobrze, ale słucham czasem co gadają na kanale Lisowskiego, czy Wolskiego i góra miesiąc temu o czymś gadali, nie pamiętam o czym konkretnie, ale padło zdanie "tak, to znaczy, że obecna produkcja jest wyższa niż to co tracą w atakach na Ukrainę".

 

Jeśli śledzisz to mocno i masz dobre źródła i niemal fachową wiedzę, to pewnie masz rację. 

 

W każdym razie tu gdzie ja słucham, to Zachód jest często opierdzielany za to, że kompletnie zawala sprawę, gdy Rosja rozkręca co może. Co do braku kasy Rusków to moim zdaniem zwyczajnie niemożliwe. Są priorytety. Ekipa Fiutina na pewno rozumie, że to ich być albo nie być i na podbicie Ukrainy nie będą żałować. A jak będzie trzeba to się obywateli Rosji wpędzi w nędzę i śmiertelny głód. Przecież tym na Kremlu to kompletnie zwisa - teraz jak wprowadzili taki terror i kontrolę informacji, że nic już im nie zagrozi. 

Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, VRman napisał(a):

"tak, to znaczy, że obecna produkcja jest wyższa niż to co tracą w atakach na Ukrainę"

Zauważyłem, że ludzie często mieszają pojęcia i mówią tak naprawdę o łącznej zdolności dostarczania sprzętu, na którą składa się produkcja nowego sprzętu oraz reanimacja obecnego. To nie jest tak, że ten sprzęt z magazynów idzie od razu na front. On wymaga bardzo dużo pracy, czasu i środków aby przywrócić go do zdolności bojowej. I tak, produkcja + reanimacja z magazynów przewyższa to, co Ukraina niszczy.

 

21 minut temu, VRman napisał(a):

Są priorytety. Ekipa Fiutina na pewno rozumie, że to ich być albo nie być i na podbicie Ukrainy nie będą żałować. A jak będzie trzeba to się obywateli Rosji wpędzi w nędzę i śmiertelny głód. Przecież tym na Kremlu to kompletnie zwisa - teraz jak wprowadzili taki terror i kontrolę informacji, że nic już im nie zagrozi. 

Nie da się przeskoczyć produkcji dopóki nie będą zmuszać do pracy za miskę ryżu. Jak na razie u nich działa normalna gospodarka i mechanizmy z nią związane.

Mówienie, że mają gospodarkę wojenną jest trochę naciągane. Z jednej strony tak, bo aż 40% budżetu idzie na cele wojskowe, ale z drugiej strony nikt u nich nie stoi z pistoletem przy głowie karząc spawać czołgi. Mało tego, ci co 'spawają czołgi' zarabiają nawet 3x więcej niż się płaci na tego typach stanowiskach. Obecnie u nich wytwarza się nowa klasa średnio-wyższa dzięki wojnie. Trochę ironia tej wojny, że w końcu część bogactwa Rosji wędruje do zwykłych obywateli, którzy wiedzą jak trzymać młotek...

Edytowane przez MaxaM
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...