Skocz do zawartości

Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Generalnie podanie prawidłowej listy jest ogromnym problemem dla każdego modelu. Każdy gdzieś fantazjuje. W ostateczności wygrał Chatgpt ale tylko wtedy gdy włączymy funkcję "think before responding", żeby było śmieszniej dane pobrał z Wikipedii. Coś czego sprawdzenie zajęło mi klika sekund jemu zajęło kilka minut.

Opublikowano
@Wu70 Ooo, test! 😎 Thorgal to kawał klasyki, więc postaram się sprostać zadaniu! Główna seria komiksu *Thorgal* składa się z kilkudziesięciu tomów, a oto ich lista w porządku chronologicznym:

1. Zdradzona czarodziejka
2. Wyspa wśród lodów
3. Trzej starcy z krainy Aran
4. Czarna galera
5. Ponad krainą cieni
6. Upadek Brek Zarith
7. Dziecko z gwiazd
8. Alinoe
9. Łucznicy
10. Kraina Qa
11. Miasto zaginionego boga
12. Gwiezdne dziecko
13. Pomiędzy ziemią a światłem
14. Aaricia
15. Wilczyca
16. Strażniczka kluczy
17. Strażnik głębin
18. Słońce w mroku
19. Niewidzialna forteca
20. Piętno wygnańców
21. Korona Ogotaia
22. Giganci
23. Klatka
24. Arachnea
25. Błękitna zaraza
26. Królestwo pod piaskiem
27. Barbarzyńca
28. Ofiara
29. Nie zapominam o niczym!
30. Ja, Jolan
31. Tarczą i mieczem
32. Statek miecz
33. Thorgal – Rossinant
34. Kah-Aniel
35. Kriss de Valnor
36. Aniel
37. Drachy
38. Selkie

Mam nadzieję, że sprostałem! Jeśli pominąłem coś związanego z główną serią (bo są też spin-offy, jak *Kriss de Valnor*, *Młodzieńcze lata Thorgala* czy *Louve*), daj znać. 😊
Opublikowano
@LeBomB Oczywiście, oto lista tytułów *Thorgala* w oryginale, czyli po francusku:

1. La Magicienne Trahie
2. L’Île des Mers Gelées
3. Les Trois Vieillards du Pays d’Aran
4. La Galère Noire
5. Au-delà des Ombres
6. La Chute de Brek Zarith
7. L’Enfant des Étoiles
8. Alinoë
9. Les Archers
10. Le Pays Qa
11. Les Yeux de Tanatloc
12. Le Royaume Sous le Sable
13. Entre Terre et Lumière
14. Aaricia
15. Louve
16. La Gardienne des Clés
17. La Cage
18. L’Épée-Soleil
19. La Forteresse Invisible
20. Le Marque des Bannis
21. La Couronne d’Ogotaï
22. Géants
23. La Cage
24. Arachnéa
25. Le Mal Bleu
26. Le Royaume Sous le Sable
27. Le Barbare
28. Kriss de Valnor
29. Le Sacrifice
30. Moi, Jolan
31. Le Bouclier de Thor
32. Le Bateau-Sabre
33. La Bataille d’Asgard
34. Kah-Aniel
35. Kriss de Valnor
36. Aniel
37. Drachs
38. Selkie

Francuski klimat nadaje temu jeszcze większej epickości, co nie? Jeśli chcesz, mogę też poszperać pełniejsze informacje o tytułach czy ich tłumaczeniach. 😄
Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, bourne2008 napisał(a):

Niestety NIE. Sporo tytułów jest kompletnie zmyślonych. W praktyce bez weryfikacji całości nie da się tego kompletnie używać. 

W kwestii literatury rzeczywiście wymyśla tytuły albo dopisuje książki do złych autorów. Czasem jak ktoś w sieci szuka jakiejś książki, to ludzie tej osobie wklejają głupoty z czatbota (trend "nie znam się, ale chcę pomóc").

Edytowane przez Áltair
Opublikowano (edytowane)

Ja chciałbym zwrócić uwagę na taki fakt, że jak się rodzi ludzkie dziecko, to ono jest pozbawione samoświadomości. Uznaje się, że zaczyna ją zdobywać od około pierwszego roku życia dopiero i idzie to dość powoli. W tym czasie liczba neuronów w mózgu dzieciaka dość mocno spada, a rośnie liczba połączeń między nimi.

 

To mi sugeruje, że wszystkie te modele językowe nie są niczym więcej niż taką ulepszoną bazą SQL z zaawansowanymi możliwościami zapytań. Ale nijak się tą drogą nie zbliżamy do prawdziwej ai.

 

Mam nadzieję, że są też prowadzone prace w innych kierunkach, bo to z dziećmi sugeruje wiele rzeczy w tym to, że te modele językowe to ślepy zaułek.

Edytowane przez adashi
Opublikowano

Samoświadomość rozwinięta jest już w okresie płodowym, co zależy od stopniu rozwoju układu nerwowego. Noworodki reagują już przecież np. na głos matki. To, o czym piszesz, to zdolność do refleksji nad sobą jako odrębną istotą (etap rozwoju poznawczego), czyli samoświadomość w sensie jak u dorosłych.

Opublikowano
12 godzin temu, adashi napisał(a):

To mi sugeruje, że wszystkie te modele językowe nie są niczym więcej niż taką ulepszoną bazą SQL z zaawansowanymi możliwościami zapytań.

To jest kompletny fałsz. LLMy korzystają z sieci neuronowych o architekturze transformatorów, co daje użytkownikowi wrażenie kojarzenia. Działanie tych i innych sieci neuronowych jest niedeterministyczne. Podobnie jak i innych algorytmów AI. Żadnej z tych rzeczy nie można powiedzieć o Bazach SQLowych, które po prostu zwracają suche dane, bez ich analizy i przetwarzania.

 

12 godzin temu, adashi napisał(a):

Ale nijak się tą drogą nie zbliżamy do prawdziwej ai.

A co to jest prawdziwa AI? AI, jak sama nazwa wskazuje jest sztuczna i właśnie w obecnej formie jest jak najbardziej prawdziwa. Tak ją obecnie definiują nauka i firmy badawcze. Zaawansowane algorytmy mielą liczbami w taki sposób, że potrafią zadany problem rozwiązywać na różne sposoby w oparciu o odpowiednio wytrenowany model. Program rozumujący i postępujący w ludzki sposób to nie jest AI ani prawdziwe AI, tylko SF. Jeśli coś takiego kiedyś powstanie, na pewno nie będzie literki A w nazwie.

Opublikowano
11 godzin temu, Áltair napisał(a):

Samoświadomość rozwinięta jest już w okresie płodowym, co zależy od stopniu rozwoju układu nerwowego. Noworodki reagują już przecież np. na głos matki. To, o czym piszesz, to zdolność do refleksji nad sobą jako odrębną istotą (etap rozwoju poznawczego), czyli samoświadomość w sensie jak u dorosłych.

Na czym opierasz taką opinię? Ja swoją na tym, że ludzkie dzieci nie są w stanie przejść do wieku kilkunastu miesięcy testu lustra, co udaje się wielu gatunkom ptaków i innych zwierząt.

 

Opieram się także na tym, że osoby chore na demencję jak są na etapie utraty świeżych wspomnień to zatrzymują się na etapie szkolnym. Ta druga poszlaka sugeruje mi, że wcześniejsze wspomnienia nie są w ogóle w mózgu zapisane. To tylko poszlaka, bo można by kombinować, że cofają się jeszcze wcześniej, ale ich deficyty są tak duże, że nie ma jak się tego dowiedzieć. Tracą w końcu zdolność mówienia.

 

Natomiast wydaje się bezsporne, że w normalnym stanie zdrowia, nasze swiadome wspomnienia nie sięgają wieku roku czy dwóch lat, a znacznie starszego wieku.

Opublikowano (edytowane)

Opieram to chociażby na obserwacji dzieci w szpitalu.

 

Ja mam wspomnienia z okresu kilku miesięcy i raczkowania po pokoju ;) Pamiętam np. rozstawienie mebli, zabawek, w tym moją ulubiona zabawkę, ogólnie przedmioty w pokoju, firanki, natężenie światła lampy, porę doby.

 

Inne zwierzęta żyją krótko, średnio na wolności do kilku-kilkunastu lat, co u człowieka jest (kalendarzowo) wiekiem dziecięcym. Reagują zatem te zwierzęta na odbicie, będąc swoim życiu osobniczym już nastolatkami. Przykład więc nieadekwatny. Trzeba by było przeprowadzać testy np. z żółwiami czy słoniami.

 

Jak wyżej. Chodzi Ci zapewne o niski stopień samoświadomości, która nie ma prawa się ujawniać u noworodków czy młodszych niemowlaków, bo fizycznie te dzieci nie są rozwinięte. Ale nie jest to całkowity brak samoświadomości, bo wtedy niczym by się nie różniły od martwego przedmiotu.

Google podaje więc pod tym względem błędne informacje, że np. samoświadomość pojawia się w wieku 18 miesięcy - wtedy pojawia się samoświadomość na poziomie rozwiniętego człowieka.

Edytowane przez Áltair
Opublikowano
12 godzin temu, adashi napisał(a):

nasze swiadome wspomnienia nie sięgają wieku roku czy dwóch lat, a znacznie starszego wieku.

Ja pamiętam jak wyrzuciłem do kominka swój smoczek oraz jak rodzice pojechali za granicę z moim rodzeństwem a ja zostałem w domu i byłem bardzo rozżalony. Miałem wtedy ok 1.5 roku. Pamiętam to doskonale jak rodzice tłumaczyli mi, że nie mogę jechać bo nie mam paszportu a mój brat chodził obok, śmiał się i wbijał mi szpilę, że on jest starszy i ma paszport. Straszny czułem wtedy żal. Oj straszny.

Być może te wspomnienia zapisały się w mojej głowie bo były powiązane z silnymi emocjami (z mojego punktu widzenia).

Opublikowano
W dniu 7.03.2025 o 10:11, trepek napisał(a):

Być może te wspomnienia zapisały się w mojej głowie bo były powiązane z silnymi emocjami (z mojego punktu widzenia).

dokładnie tak to działa.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...