Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Dlatego sygnalizatory zapalają się prędzej niż opuszczane są szlabany. Tutaj gość miał jechać dalej, a nie jak debil się zatrzymywać... 

Ale za wjazd za sygnalizator jest 1500 (a ma być utrata prawa jazdy). Nikt nie będzie go pytał czy mu się czerwone zapaliło przed nosem. Oczywiście że miał jechąc dalej, ale gwarantuję ci ze minimum 50% wypowiadających się tu osób albo nie będzie wstanie objąć tego rozumem.

Opublikowano
11 minut temu, Camis napisał(a):

Ale próbować warto, obok działki mam przejazd i nie raz na pociąg czeka się po 2 minuty, jak zadzwonisz i podasz kod przejazdu to operator może zrobić radio stop i wdrożyć hamowanie nagłe w  pociągu. A i wtedy maszynista może uciec na drugi koniec lokomotywy dla swojego bezpieczeństwa.

Oczywiście że warto próbować. Ja mieszkam koło PKP, codziennie chodząc do roboty mijam dwa przejazdy(jeden nieaktywny) i jak kiedyś to było z reklamami polsatu, to teraz jest ok. 1 min do przejazdu pociągu od opuszczenia szlabanów... a tak patrząc, to Ci co nie staną na środku torów będą wiedzieć gdzie znaleźć numer i powiadomić, ale Ci co się zatrzymają na środku torów nie mają pojęcia co zrobić w takiej sytuacji, już o nr. przejazdu nie wspominając. 

9 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Ale za wjazd za sygnalizator jest 1500 (a ma być utrata prawa jazdy). Nikt nie będzie go pytał czy mu się czerwone zapaliło przed nosem. Oczywiście że miał jechąc dalej, ale gwarantuję ci ze minimum 50% wypowiadających się tu osób albo nie będzie wstanie objąć tego rozumem.

Ale On już był w takim miejscu że miał przejechać a nie hamować i stanąć... 

Opublikowano
21 minut temu, Camis napisał(a):

Ma obowiązek jechać z taką prędkością żeby moc w razie czego się zatrzymać. Gościu powinien stracić możliwość przewozu ludzi bo się do tej roboty nie nadaje. 

Widzę, że ten sam poziom inteligencji co u ludzi którzy wymyślili "dostosować prędkość do warunków panujących na drodze"

 

Jedź 10 kmh, czerwone światła zapalą się gdy będziesz pół metra od świateł i spróbuj nie przejechać autobusem. Na przejazdach powinny być światła trójkolorowe jak na każdym innym skrzyżowaniu dróg. Ciekawe ilu ludzi straci prawo jazdy po wprowadzeniu planowanych przepisów.

Opublikowano
12 minut temu, Pentium D napisał(a):

Jedź 10 kmh, czerwone światła zapalą się gdy będziesz pół metra od świateł i spróbuj nie przejechać autobusem. Na przejazdach powinny być światła trójkolorowe jak na każdym innym skrzyżowaniu dróg. Ciekawe ilu ludzi straci prawo jazdy po wprowadzeniu planowanych przepisów.

Tak, +1. Nie ma co gnać szybko na przejeździe kolejowym, jednak nawet powolna jazda nie wyeliminuje całkowicie problemu zapalenia się czerwonego np. w odległości te 0,5 metra.

Ten autobus, skoro już nie zdążył wyhamować przed szlabanem, powinien jechać dalej mimo czerwonego, ale niestety kierowca wg przepisów złamałby je.

Jeśli chodzi o żółte światło, to już zależy od odległości od świateł, kiedy to się zapala i wtedy się decyduje, czy hamować, czy jechać dalej na żółtym.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

 

I chwała Ci za to :) 

e tam, kwestia wyrobienia sobie nawyku od poczatku jak sie zaczyna jezdzic po zdanym prawku :)

I nie sluchanie bredni kierowców z 20+ stażem 

Edytowane przez T-Srcipt-36
Opublikowano

Ja na początku po zdaniu prawka w pierwszych latach (to było właśnie ponad 20 lat temu) jeździłem czasami za szybko (przekraczałem dozwoloną prędkość), ale na szczęście skończyło się tylko na paru mandatach. W ostatnich latach, kiedy ruch na drodze się znacząco zwiększył i zarazem zmądrzałem, nie przekraczam prędkości, a nawet jeżdżę wolniej, niż pozwalają przepisy. Tyczy się to szczególnie terenu zabudowanego i bliskości przejść dla pieszych. Dla mnie w mieście te dozwolone 50 km/h to jest absolutny maks, aby ogarniać nie tylko drogę, ale chodniki i wejścia pieszych na pasy. Sam jestem częściej pieszym uczestnikiem drogi, niż kierowcą i jako pieszy nie wchodzę nagle na pasy, daję czas kierowcom na zauważenie, że chcę wejść.

 

Opublikowano
3 godziny temu, Pentium D napisał(a):

Patrząc na nagranie tego autobusu to trochę z dupy sytuacja. Normalne sygnalizatory w miastach mają światła zielone, żółte i czerwone a na przejazdach nagle z dupy wyskakują czerwone

Pytanie co słyszał? (bo filmy bez dźwięku)

 

Wczoraj miałem to pisać: w 0:05 czerwone znikąd i się zatrzymał na ok. 25 m do 0:08 (a szlaban opadał w 0:15). Tu na tym filmiku odrobinkę inaczej ale 0% winy kierowcy. Jednak zwykle przed faktem są też dźwięki co podnosi 0% na 100%.

 

2 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

To są wstanie zrozumieć tylko i wyłącznie kierowcy. Z jakiegoś powodu ludzie bez względu na swój poziom inteligencji mają poważne problemy z rozumieniem

Kiedyś na gazeta.pl (i nie tylko) było 2 niemal takie same artykuły i reakcja ludzi drastycznie inna, zależnie od tego kto zaczął komentowanie. Ja ostro atakuję bandytów (w 99,99% kierowców), ale tu się od razu wylała fala hejtu na kierowcę i inni bezmyślne dołączają. Z filmików wina kierowcy w 0% (bo brak dźwięku, ale zapewne był, pojawia się z pół minuty wcześniej).

 

BTW. wczoraj zaliczyłem pierwszy wypadek na rowerze (ręka nie złamana, rowerowi nic). Bandyta wtargnął na ścieżkę (nie przejazd, ale 100% ścieżki), a że było to 5 km/h to i mały efekt. Bardziej mnie wystraszył dzień wcześniej bandyta 70 km/h dojeżdżający do trasy S, przecież i tak musiał zwolnić do 0 km/h by się nie zderzyć z samochodziarzami 140 km/h (gdzie wolno 100), no ale on musi przywalić w rower lub pieszego 20 km/h a 0 osiąga 10 cm przed jezdnią (czyli typowa "szczególna" ostrożność wg kierowców).

Opublikowano
2 godziny temu, Camis napisał(a):

Szkalowanie najmądrzejszych kierofcóf

sam sobie to dopowiedziałeś

 

2 godziny temu, Camis napisał(a):

oni tylko się znają na jeździe nikt inny!11

Nie jest w tym 100% prawdy, ale w sprawach porowadzenia pojazdu lepiej zapytać jego operatora niż kogoś, kto nigdy takiego pojazdu nie prowadził. 

2 godziny temu, Camis napisał(a):

Szybko ale bezpiecznie. 

Znowu sam sobie tylko dopowiadasz. 

1 godzinę temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

e tam, kwestia wyrobienia sobie nawyku od poczatku jak sie zaczyna jezdzic po zdanym prawku :)

I nie sluchanie bredni kierowców z 20+ stażem 

To może być dla niektórych przytłaczające, ale tak się zachowuje większość kierowców. Czasami wręcz mniej denerwuje kiedy zbliżając się do przejścia widzę kierowcę który już staje kiedy ja wcale tego nie potrzebuje. 

59 minut temu, areczek1987 napisał(a):

 

 

no i popatrz, w takiej sytuacji masz niby obowiązek zatrzymać się i udzielić pomocy. Chyba też bym udawał że nie widziałem. 

Opublikowano
34 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

 

To może być dla niektórych przytłaczające, ale tak się zachowuje większość kierowców. Czasami wręcz mniej denerwuje kiedy zbliżając się do przejścia widzę kierowcę który już staje kiedy ja wcale tego nie potrzebuje. 

 

wybacz że powiem tak w prost, ale trochę mnie śmieszy fakt, że ktos mialby sie zastanawiac, jakie Ty, jako kierowca za nim jadacy, masz potrzeby.

ja mam potrzebę przepuszczenia pieszego i tyle, bo tak mam od lat, taki nawyk.

 

ja na drodze mam wiele potrzeb, ale też zdaje sobie sprawe że inni kierowcy, moje potrzeby, mają głeboko w poważaniu 

Opublikowano

@Suchy211

Dlatego tyle zawsze cisnę na rozglądanie się:

4 godziny temu, sino napisał(a):

Pytanie co słyszał? (bo filmy bez dźwięku)

 

Wczoraj miałem to pisać: w 0:05 czerwone znikąd i się zatrzymał na ok. 25 m do 0:08 (a szlaban opadał w 0:15). Tu na tym filmiku odrobinkę inaczej ale 0% winy kierowcy. Jednak zwykle przed faktem są też dźwięki co podnosi 0% na 100%.

O jakie dźwięki ci chodzi?

Tych ostrzegających na przejeździe? One załączają się równo ze światłami, więc bez różnicy czy słyszał czy nie.

 

Opublikowano (edytowane)

Zakładam, że w odpowiednim czasie wszczęto śledztwo w sprawie usiłowania morderstwa / spowodowania katastrofy lądowej. Czy chodzi w tej awanturze wyłącznie o kierowców?

 

EDIT : pamiętacie niedawną tragedię w Ziębicach? Byłem tam kilka mscy temu, na pogrzebie, wszystko po staremu jest - dalej wjeżdżający do miejscowości kwa gówno widzą.

Edytowane przez NotQuite
Opublikowano
5 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Nie jest w tym 100% prawdy, ale w sprawach porowadzenia pojazdu lepiej zapytać jego operatora niż kogoś, kto nigdy takiego pojazdu nie prowadził. 

Ale kto niby nie prowadził takiego pojazdu o kim piszesz?.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...