Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak patrzę na ten gameplay, to, chociaż bardzo lubiłem i lubię sandboxy UBI, nie wiem, czy ten odbiór byłby znacząco lepszy. Choć dzięki Japonii niezmąconej woke poprawnością lepszy byłby na pewno... Tylko ze ja nawet z Naoe jakoś nie do końca czuję tu klimat, a teoretycznie wszystko jest tu na miejscu. 

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Zas napisał(a):

Jak patrzę na ten gameplay, to, chociaż bardzo lubiłem i lubię sandboxy UBI, nie wiem, czy ten odbiór byłby znacząco lepszy. Choć dzięki Japonii niezmąconej woke poprawnością lepszy byłby na pewno... Tylko ze ja nawet z Naoe jakoś nie do końca czuję tu klimat, a teoretycznie wszystko jest tu na miejscu. 

Tutaj by już mogliby iść w stronę innego ogólnego tytułu, Ja wiem że to są "retrospekcje" i wyciąganie danych z DNA, ale jak to jeszcze w 1 czy 2 jakoś miało sens to później to już w ogóle go straciło :)  Właśnie taka filigranowa Japonka dobrze się wkleja do tego świata, tylko Assasin jakoś tu mi tez nie pasuje 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
4 godziny temu, Zas napisał(a):

Jak patrzę na ten gameplay, to, chociaż bardzo lubiłem i lubię sandboxy UBI, nie wiem, czy ten odbiór byłby znacząco lepszy. Choć dzięki Japonii niezmąconej woke poprawnością lepszy byłby na pewno... Tylko ze ja nawet z Naoe jakoś nie do końca czuję tu klimat, a teoretycznie wszystko jest tu na miejscu. 

Temat był omawiany klika razy, ale wiadomo - zatonął w odmętach woke. Jeśli ktoś uważa, że "potężny wojownik" to największy problem nowej części serii, no to cóż, chyba przespał ostatnie 6-7 jej odsłon. :E Japonia siadłaby świetnie gdyby to był AC3 lub góra 4, już wtedy sporo osób na to liczyło. Przez lata seria została niestety tak przemielona przez Ubi-maszynkę do robienia kasy, że teraz wybór tego settingu bardziej wygląda na akt desperacji, a nie uczciwą próbę odświeżenia marki, która od lat tak naprawdę szoruje po dnie. Oglądam wklejane w temacie zajawki i nie budzą one u mnie żadnej reakcji. Zero. I jestem naprawdę pełen podziwu dla ludzi, którzy po raz bodajże czternasty(!) będą w stanie dobrze bawić się w grze, której formuła powinna przyprawiać o mdłości.

  • Upvote 7
Opublikowano

Mnie sama formuła nawet nie przeszkadza (tym bardziej, gdyby wrócili do poziomu i gameplay'u a'la Black Flag czy zrobili takie większe Mirage)... nie przeszkadza mi też powtarzalność (strach się przyznać, ile godzin natłukłem w Wildlands), tylko mam wrażenie, że kiedyś jednak klimat mocno tę formułę podpompowywał. A teraz - niby jest solidna, ale jakoś człowieka nie porywa... 

I to pomimo faktu, że podobnych gier właściwie na rynku nie ma (od biedy można Tsushimę podciągnąć)... chyba zwyczajnie chodzi o to, że wcześniej, bez względu na to, co się mówiło o Animusie, Desmondzie, wierności historycznej itp. - te gry miały duszę.

Opublikowano

Ja jestem ciekawy czy dorówna Ghost of Tshuhimie. Czarny samuraj to już pierwszy minus. W Ghost of Tshuhimie bohater jest biały. W Ghost of Tshuhimie mamy za równo ciekawa fabułę jak i zadania poboczne. Czy w AC tez tak będzie?

  • Haha 1
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Powiem Wam, że coś może być na rzeczy. Oglądając wyrywkowo oficjalny gameplay na Twitchu Ubisoftu oni sami częściej grali babą niż chłopem. Poza tym możliwe, że specjalnie ograniczyli mobilność i zrobili z chłopa tanka do bicia by w pewien sposób chytrze wymanewrować graczy i zasugerować częstsze sięganie po bardziej uniwersalną babę, która ma nawet swoje unikalne animacje fikania po dachach.

 

Poza tym to ona dostaje ostrze Assassynów, rolę chłopa przesunęli wyraźnie na dalszy plan. Pytanie czy specjalnie przekładali premierę by zrobić tak drastyczne zmiany w rozgrywce/fabule czy celowo jest to zrobione by w jakiś pokrętny sposób przykryć sprawę koloru skóry chłopa i gracze nie sięgali po niego zbyt często.

Edytowane przez caleb59
Opublikowano

Jakoś nie podoba mi się ta opcja zmiany protagonisty kiedy się chce w czasie gry, całkowicie to zabiło mój entuzjazm co do tej gry. Mimo wszystko uważam, że  Ubi popełnia błąd pchając Yasuke jako jedną z głównych postaci, jak dla mnie lepiej by było gdyby ta postać była jakimś dodatkiem w DLC. Bardzo brakuje takiego typowego Samuraja ale płci Męskiej rodem z Japonii. Myślę, że niby to nie jest dużo ale Ubi wygrałby takim wyborem postaci.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...