Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Książka jest świetna. W całkiem innym tonie niż Pieśń Lodu i Ognia, znacznie luźniejsza, bardziej przyziemna. Nie za długa, więc jak ktoś ma ochotę, można szybko strzelić te 350-400 stron, w zależności od wydania.

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 19.01.2026 o 05:02, Vulc napisał(a):

Major of Kingstown - pierwsze trzy odcinki, jest przyzwoicie. Nic rzucającego na kolana, ale idzie się zahaczyć. Równocześnie nie wiem czy przetrwam tyle sezonów.

 

Night manager. Tutaj, po pierwszym odcinku, totalne pudło. Naiwna, wręcz dziecinna historia, przeciętne aktorstwo, scenariusz sprawiający wrażenie pisanego przez stażystów. Szkoda, bo jest potencjał u podstaw, ale przy takiej realizacji to będzie raczej krótka przygoda. 

 

 

pierwsze sezony są spoko (nic rzucającego na kolana ale da sie oglądać), potem jest zjazd w dół (chyba przy 3 sezonie ale nie pamietam, czuc był ze twórcy nie mieli pomysłu na cos ciekawego ) a dalej to nie wiem bo juz nie oglądałem (bardzo rzadko wracam do seriali które zaliczają mocny spadek formy)

Edytowane przez Oldman
Opublikowano
W dniu 20.01.2026 o 19:53, Katystopej napisał(a):

Zabójcza przyjaźń na Netflixie, mini serial, matko jaki flak z olejem. Gdyby powicinać zbędne ględzenia to akurat wyszedłby film taki do 90min. Nie polecam.

Muszę się zgodzić, bardzo słaby serial, z absolutnie komiczną końcówką. Oglądałem "na doczepkę", bo moja chciała już do końca dotrwać, choć też już szło opornie. Nic się tutaj nie klei - ani aktorstwo, ani intryga, ani pacing.

15 minut temu, Oldman napisał(a):

pierwsze sezony są spoko (nic rzucającego na kolana ale da sie oglądać), potem jest zjazd w dół (chyba przy 3 sezonie ale nie pamietam, czuc był ze twórcy nie mieli pomysłu na cos ciekawego ) a dalej to nie wiem bo juz nie oglądałem (bardzo rzadko wracam do seriali które zaliczają mocny spadek formy)

No, to możliwe, że się rozstaniemy już po pierwszym. ;) Mam ostatnio problem wytrwać przy jakimkolwiek serialu dłużej niż kilka odcinków. Obecnie na tapecie Teheran, bo wisiał długo na liście "do obejrzenia", a teraz o tym regionie głośno, więc może kilka odcinków wpadnie. Po trzech jest tak sobie, ale lepiej niż w przypadku Nocnego Manadżera, gdzie też mamy wątki szpiegowskie, które szczególnie lubię.

Opublikowano

Próbowałem Squid Game sezon 3, ale odpadłem w połowie. Kompletnie to zrujnowali.

 

 

Coraz trudniej znaleźć mi serial, w który bym się "zaangażował". Historie wtórne, rozwleczone i zdecydowanie coraz częściej widac, że to kręcona a'la Netflix - w taki sposób, aby ogladać serial i przeglądać telefon. Dlatego dialogi ciągle powtarzają to samo. Straszne :kupa: 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Próbowałem Squid Game sezon 3, ale odpadłem w połowie. Kompletnie to zrujnowali.

 

 

Coraz trudniej znaleźć mi serial, w który bym się "zaangażował". Historie wtórne, rozwleczone i zdecydowanie coraz częściej widac, że to kręcona a'la Netflix - w taki sposób, aby ogladać serial i przeglądać telefon. Dlatego dialogi ciągle powtarzają to samo. Straszne :kupa: 

niestety 95% seriali kręci sie obecnie nie z pasji ale z obowiązku, po prostu kolejny generyczny produkt , takie seriale nie angażują , ja je oglądam czesto jednym okiem na drugim ekranie przeglądając internet lub coś robiąc na komputerze.

Edytowane przez Oldman
  • Like 1
Opublikowano

U mnie takie seriale nazywają się "do gotowania". Jednym okiem zerkasz na serial, drugim na deskę z warzywami, żeby sobie palca nie upierd... :E Takich angażujących, do których się siada na spokojnie z herbatą i zagrychą, jest ostatnio jak na lekarstwo. Pozostaje oglądać serie sprzed lat.

  • Upvote 2
Opublikowano
30 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Próbowałem Squid Game sezon 3, ale odpadłem w połowie. Kompletnie to zrujnowali.

 

 

Coraz trudniej znaleźć mi serial, w który bym się "zaangażował". Historie wtórne, rozwleczone i zdecydowanie coraz częściej widac, że to kręcona a'la Netflix - w taki sposób, aby ogladać serial i przeglądać telefon. Dlatego dialogi ciągle powtarzają to samo. Straszne :kupa: 

Ja już po drugim sezonie odpadłem, więc trzeciego nie ruszę, podobnie z ST gdzie niby 4 sezon oglądałem już jak kolega wyżej to ujął "do gotowania"

  • Upvote 1
Opublikowano
55 minut temu, Vulc napisał(a):

U mnie takie seriale nazywają się "do gotowania". Jednym okiem zerkasz na serial, drugim na deskę z warzywami, żeby sobie palca nie upierd...

to samo, ja mam na jednym ekranie puszczone z lektorem, a na drugim robię

ciężko znaleźć coś nad czym trzeba się faktycznie skupić, ostatnio wybił się " made in korea " raz że tylko napisy

 

https://www.filmweb.pl/serial/Meideu+in+Koria-2025-10085723

 

wcześniej "weak hero class " tak to wszystko jak mówisz "do gotowania" moja sąsiadka znowu " do prasowania"   niczym złotopolscy+familiada kiedyś przy niedzielnym obiadku

  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Wstyd się przyznać, ale w końcu wziąłem się za "podobno najlepszy serial w dziejach", a mianowicie Breaking Bad, pierwszy sezon za mną, póki co jest dobrze, ale liczę, że kolejne sezony będą lepsze :) 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Gdzie wady?

Napisy to wada. Bez lektora lub dubbingu nie oglądam już niczego. Jak CD PROJEKT ruszy z ofensywą, przez kilka lat nie będę też już musiał grać w gry z napisami.

Opublikowano

BB w pewnym momencie znudził. Oglądałem wszystko ciurkiem. Szkoda, że nie wiem gdzie skończyłem, może bym wrócił. Za to Better Caul Saul oglądałem sezonami na bieżąco i podobała mi się całość. 

Opublikowano
Godzinę temu, tgolik napisał(a):

Napisy to wada. Bez lektora lub dubbingu nie oglądam już niczego. Jak CD PROJEKT ruszy z ofensywą, przez kilka lat nie będę też już musiał grać w gry z napisami.

Ty masz 60 lat? :E 

Godzinę temu, Vulc napisał(a):

Oj tak, tylko napisy. Nie oglądam niczego z lektorem, tym bardziej z dubbingiem. W pełni się więc zgadza... a nie, czekaj. 😆

Dokładnie. Ja rozumiem, że starsi oglądają sobie z lektorem i ma to pewien urok, ale napisy albo w ogóle po angielsku to świetna opcja. 

Opublikowano

rycerz 7 królestw i czytam książkę. Trochę zdziwienie bo to są przygody bardziej w stylu opowiadań wiedźmina niż typowy GoT. Dobro wygrywa i takie tam. 
Martin odcina kupony jak może a dokończyć głównej sagi nie chce.

  • Upvote 1
Opublikowano

Na szczęście odcinanie kuponów idzie mu całkiem nieźle, bo książka jest świetna i wcale bym się nie obraził, dostając jej kontynuację. Szybciej byłby w stanie napisać to niż dokończyć Sagę. W to ostatnie już chyba mało kto wierzy. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • "Wydmuchałem" ją, ale to chyba nie przejdzie.
    • @Suchy211 no i właśnie o to chodzi: to nie jest „gra w wymówki”, tylko ocena konkretnej sytuacji na miejscu. ### 1) Godzina gapienia się na plac zabaw + zgłoszenie Jeśli ktoś dzwoni „gość stoi i wpatruje się w dzieci”, to policja ma bardzo sensowną podstawę faktyczną, żeby to sprawdzić (prewencja, weryfikacja zgłoszenia, potencjalne zagrożenie). I wtedy legitymowanie (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji w ramach zadań z art. 14) będzie zazwyczaj do obrony. Twoje „fascynują mnie drewniane konstrukcje” policjant może przyjąć do protokołu jako *wersję*, ale to nie kasuje potrzeby ustalenia, kim jesteś, skoro mają zgłoszenie i sytuacja dotyczy dzieci. ### 2) „Nie robię nic złego, więc nie podam danych” – i co? Jeżeli policjant ma podstawę prawną i faktyczną do legitymowania, to odmowa może skończyć się: - mandatem/wnioskiem (najczęściej w tle pojawia się art. 65 §2 k.w. – „nieudzielenie wiadomości co do tożsamości”, jeśli obowiązek był realny), - albo doprowadzeniem do ustalenia tożsamości (jak nie da się inaczej ustalić na miejscu). Jeśli legitymowanie faktycznie było „z czapy”, to da się to potem kwestionować (zażalenie, sąd), ale na chodniku zwykle wygrywa „procedura i święty spokój”, a nie „filozofia”. ### 3) Stoisz wieczorem przy bramie zakładu, cieć dzwoni „podejrzany obserwuje” Tu znowu: zgłoszenie + miejsce + pora + kontekst (ochrona mienia) = wystarczająca podstawa faktyczna, żeby cię wylegitymować i ustalić, co robisz. To klasyka interwencji. ### 4) „Powiem, że czytam ITH, a prawdziwy powód to…” Nie ma znaczenia, jaką bajkę opowiesz, jeśli okoliczności krzyczą „coś tu nie gra”. Policjant ocenia fakty, a nie to, czy ktoś ładnie uzasadnia hobby. A wątek „zamordowania ciecia” zostawmy jako czarny humor – bo w realu to już nie jest dyskusja o legitymowaniu, tylko o bardzo ciężkich przestępstwach i tam nikt nie będzie się cackał. Jeśli chcesz, mogę ci rozpisać praktycznie: co policjant powinien ci powiedzieć przy legitymowaniu (powód/podstawa), co ty możesz żądać (dane funkcjonariusza, podstawa prawna), i co robić, gdy uważasz czynność za bezzasadną (żeby nie eskalować na miejscu, a potem to ugryźć formalnie). gpt-5.2-2025-12-11
    • @ITHardwareGPT a jak będę przez godzinę wpatrywał się w plac zabaw na którym bawią się dzieci, komuś się to nie spodoba i zadzwoni na policję, to co? A jak powiem że ja wcale nie oglądam dzieci, tylko fascynują mnie drewniane konstrukcje zastosowane ma placu i ponieważ nie robię nic złego to nie podam danych to co? A jak stanę wieczorem w pobliżu bramy jakiegoś zakładu i cieć zadzwoni na policję i zgłosi podejrzaną osobę obserwującą zakład, a jak przyjadą a ja im powiem, że zatrzymałem się na odpoczynek i przeglądniecie stron ithardware, wątek "autyty..., niezależnie od tego jaki jest prawdziwy powód, na przykład zamordowanie tego ciecia, to co? 
    • Kurde jak byłem na wakacjach to co drugi Bolt / Grab to BYD, a strzelam na oko, że połowa samochodów to chinczyki. Cena czyni cuda? Czy jednak się to sprawdza jakoś Fakt, że żadnych starszych chińczyków tam nie widziałem zbytnio, jak już jakieś kilkunastoletnie auto się zdarzyło to japończyk, w tym świetny Fortuner
    • @Pentium D, weź się ogarnij, to jest temat o 13 i 14 generacji procesorów Intel'a a nie twój blog! #nikogo
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...