Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dowód anegdotyczny, ale znam trochę inteligentnych ludzi, którzy w niektórych sprawach potrafią wykazać  się nie tyle brakiem wiedzy i doświadczenie (bo to zupełnie nie ich dziedzina na przykład), co w - ujęciu  medycznym - całkowitym skretynieniem i brakiem wyobraźni. 

Anna Maria Żukowska. Ona nie jest kretynką. Po prostu czasami swoimi wypowiedziami sprawia wrażenie że jest. 

Opublikowano

Tablice są spoko pomysłem. 
 

Ale wyłącznie w kontekście uśrednionych kosztów utrzymania dziecka, czyli tzw usprawiedliwionych potrzeb. 
 

Ograniczyloby to czas trwania postępowania bo w większości nie dałoby rady przedstawić dowodów na podwyższone koszty utrzymania. 
 

Sądowi pozostałoby skonfrontować te potrzeby z zarobkami i możliwościami zarobkowymi zobowiązanego do alimentacji. 
 

Niestety Pani mec Rudzińska Bluszcz wyszła z założenia że alimenty to prawo do części dochodu zobowiązanego, a przepisy mówią inaczej :) 

Opublikowano

Takie przedziały dochodowe są raczej słabym pomysłem. Jeśli już coś takiego konstruować, to chyba lepiej by to było zrobić wzorem analitycznym. Zależność byłaby logarytmiczna, czyli zapotrzebowanie małoletniego na kasę rosło by znacznie wolniej niż dochód osoby płacącej.

 

Stopień komplikacji takiego wzoru byłby spory, bo by to musiało się zmieniać wraz ze zmianą liczby biorców kasy, mogły by nawet być odrębne wzorki dla każdej z liczby biorców.

 

Ogólnie takie standaryzowanie ma imo sens ograniczony, choć jak czytam funkcjonuje to w niektórych krajach. Może więc i jest to sensowne, a ja tego nie dostrzegam, bo się tym bliżej nie interesuję.

Przecież inaczej w mieście, inaczej na wsi, inaczej jak dzieciak sprawny, a inaczej jak z upośledzeniami.

Opublikowano

Trzeba pamiętać, że płacący musi zachować zdolność do zarabiania pieniędzy. Tj musi mieć za co żyć i należytym stanie się utrzymać. Nikt nie zatrudni prawnika, czy nie pójdzie do dentysty któy wygląda jak lump, bo nie może sobie pozwolić na porządne ubranie i jeździ starą corsą 1.0 45 km. Konserwator powierzchni płaskich który swoją corsą 1.0 45km nie jest w stanie dojechać do pracy, bo jej nie ma, albo nie ma jej za co naprawić też nikt nie będzie zatrudniał. 

Wszystko musi być przyklejone do rzeczywistości a nie do lewackiego asfaltu. 

W dniu 25.07.2025 o 13:44, GordonLameman napisał(a):

Panowie, tylko jedna uwaga - sędziowie, prokuratorzy, policjanci, wojskowi mają emeryturę wypłacaną z dedykowanego funduszu MSWiA który jest zasilany z podatków. 
 

To nie idzie z FUS, czyli powszechnego funduszu ubezpieczeń społecznych. 
Gornicy, hutnicy i inne zawody uprzywilejowane faktycznie drenują FUS, bo wpłacają mało, a wypłacają dużo. Szczególnie gdy się uwzględni wielkie umarzanie składek kopalniom w latach 90 i na początku 2000. 
 

Moim zdaniem należy się skupić na tych, którzy wpłacają do FUS, bo tam jest zatrważająco duza dziura budżetowa.

Nie ma większego znaczenia jak fundusz się nazywa. 

W dniu 25.07.2025 o 14:05, JeRRyF3D napisał(a):

Nie myl ciężkiej roboty górnika z patologią ustawodawczą. Ja mówię o tych, co codziennie ryzykują życie.

Premią za narażanie życia powinna być odpowiednia wypłata, a nie jakieś przywileje. Jeśli pracodawcy nie są wstanie jej zaoferować, znaczy że ta praca nie jest aż taka potrzebna i trzeba szukać zatrudnienia gdzie indziej. 

Opublikowano (edytowane)

Żeby było śmieszniej, całe to skurw...o tego procederu, nie miałoby miejsca, gdyby nie wystąpił jeden banalny i podstawowy błąd! DO RĄK WŁASNYCH! Gdyby facet dostał kwit do ręki, CAŁA TA HISTORIA urywa się na tym etapie. Jakoś Ziobrze przez X czasu nie mogli skutecznie doręczyć wezwania - czyli system działa - a jakiemuś randomowi - już olać. To jest absurd. Ale pokazuje też, jak z pozoru drobniuteńka sprawa, babol, czasami przypadek wręcz - może pokomplikować sprawy. 

Zresztą system / żenada doręczeń korespondencji, to jest temat na inny wątek. Często w firmie doświadczam "podrzucania" do najbardziej skrajnego biura w firmie (czyt. moje) czegoś... paczki, listu, itp. kierowanego do kogoś innego w firmie. Po dniu, albo dwóch ktoś ruszy tyłek. Ktoś kuma do kogo to? A to oferta przetargowa, która miała być dostarczona do sekretariatu do godz. 12:00 w poniedziałek (otwarcie ofert). A trafia tam, 2 dni po ogłoszeniu wyników, bo jakiś debilo-kurier - nie mający świadomości, jak dużej wagi czasami niesie kwit (!) - nie dostarczył jej na miejsce.

BA! Wytłumacz teraz, jako zamawiający, sytuację biorącym udział w postępowaniu, dlaczego jego oferta nie wygrała albo wcale nie była brana pod uwagę.

 

 

 

4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Premią za narażanie życia powinna być odpowiednia wypłata, a nie jakieś przywileje. Jeśli pracodawcy nie są wstanie jej zaoferować, znaczy że ta praca nie jest aż taka potrzebna i trzeba szukać zatrudnienia gdzie indziej. 

Ależ oczywiście, że tak i w pełni się z tym zgadzam. Tak samo, jak nie powinno być głodu i rozbojów na świecie = pobożne życzenia.
CEDOWANIE należności jednych na drugich (ktoś inny winien, a ktoś inny ma obowiązek spłaty), jest klasykiem, trudnym do uwalenia. Już niemal nim przesiąkliśmy.
Pierwsze z czapy. 800+. Zasadne? itd. itd.
 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano (edytowane)

Już dajcie spokój z tymi psami i kotami, zwierzaki są fajne. To nie jest żadne źródło problemu.

 

To, że mam kota, nie miało żadnego związku z tym, że znudziłem się kobiecie xD

 

W ogóle po znajomych dość często widzę, że kobietom po jakimś czasie się nudzi. I chyba większość rozwodów też inicjują kobiety.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
20 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Już dajcie spokój z tymi psami i kotami

Sorry ale jak widzę że pies siedzi (w sumie to nie pies tylko szczur o wadze 2kg) na leżaku dla ludzi w barze, albo wózku jak dziecko to mam prawo się nabijać. 

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, galakty napisał(a):

Sorry ale jak widzę że pies siedzi (w sumie to nie pies tylko szczur o wadze 2kg) na leżaku dla ludzi w barze, albo wózku jak dziecko to mam prawo się nabijać. 

Nie wiem, bo nigdy nie widziałem.

Chociaż powiem ci, że akurat koty poniekąd zachowują się trochę jak małe dzieci.

26 minut temu, Winter napisał(a):

Kot i facet = stary kawaler. Brak szans na związek xD

No ja jestem w pakiecie 2w1 z kotem xD

6 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Trzeba trafić w 10 :faja: nic prostszego ;)

Statystyka rozwodów nie zachęca zbytnio. Ja już nawet raz zostałem wyrzucony jak rzecz %-)

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Trzeba trafić w 10 :faja: nic prostszego ;)

Trzeba brać prosta jak drut, głupia jak but i wierną jak pies. Do tego niech będzie dość brzydka. Sukces prawie murowanyxD

1 godzinę temu, Kamiyanx napisał(a):

W ogóle po znajomych dość często widzę, że kobietom po jakimś czasie się nudzi. I chyba większość rozwodów też inicjują kobiety.

Mamy system w którym to one biorą prawie wszystko na wypadek rozstania. Czego oczekujesz?

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
10 godzin temu, galakty napisał(a):

Sorry ale jak widzę że pies siedzi (w sumie to nie pies tylko szczur o wadze 2kg) na leżaku dla ludzi w barze, albo wózku jak dziecko to mam prawo się nabijać. 

Tak z ręką na sercu, ile razy widziałeś psiecko w wózku? Bo każdy wyciąga takie 'argumenty', a realnie nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem... A nie, raz widziałem, jak dziecko wyszło ze spacerówki, wsadzilo tam psa i dla zabawy go pchało. A mały pies na leżaku w barze mi nie wadzi ¯\_(ツ)_/¯ 

 

10 godzin temu, Winter napisał(a):

Moi znajomi chodzą z kotem na smyczy xD

No i? Pies na smyczy cie tak nie bawi? To jest normalne spełnianie potrzeb swojego zwierzaka. 

 

10 godzin temu, Totek napisał(a):

Zaraz się okaże, że połowa facetów na tym forum ma kota zamiast dziecko :rotfl2:

Ja mam kobietę i 2 zwierzaki, czyli łącznie 3 :E

7 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

Rozwodów jest 1/3, ale tendencja taka, że dobije pewnie 50/50. Wtedy faktycznie będzie to rosyjska ruletka.

Jeśli dobrze kojarzę, to w Portugalii jest grubo ponad 80 procent :E

Opublikowano

 

Cytat

Alarmujące dane dotyczące Polski. Ekspert: w pewnym momencie zaczęliśmy się naprawdę bać
— Kluczowym problemem demograficznym w naszym kraju nie jest tylko niska dzietność, lecz coś co najmniej równie poważnego. To trwała depopulacja. Od końca lat 80. aż do około 2015 r. liczba ludności w Polsce była w zasadzie stabilna. To dawało złudzenie, że wszystko jest w porządku. Ale od 2015 r. ten spadek stał się zauważalny, a pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła ten proces. W pewnym momencie zaczęliśmy się naprawdę bać — ubywa nas coraz szybciej — mówi Onetowi prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. Demograf ostrzega, że realna skala depopulacji jest często większa, niż pokazują dane statystyczne.

Polaków z każdym rokiem ubywa. Określenie Polski, jako 40-milinowego kraju odeszło w zapomnienie. Według danych Eurostatu, 1 stycznia 2025 r. było 36 mln 497 tys. 495 polskich obywateli. To o 123 tys. mniej w porównaniu z zeszłym rokiem (36 mln 620 tys. 970). Perspektywy na przyszłość też nie są optymistyczne. Urząd statystyczny Unii Europejskiej szacuje, że w 2050 r. będzie nas niecałe 33 mln, a w 2100 r. zostanie nas około 20 mln.

Piotr Gruszka: Z czego wynika to, że od lat obserwujemy spadek liczby ludności w Polsce?
Prof. Piotr Szukalski: Obecnie wynika to głównie z dwóch przyczyn: struktury wieku ludności oraz bardzo niskiej dzietności. Jeśli chodzi o strukturę wieku, mamy do czynienia z sytuacją, w której powojenne roczniki wyżu demograficznego właśnie wchodzą w wiek 75–80 lat. To naturalnie prowadzi do długofalowego wzrostu liczby zgonów.
Z drugiej strony, w wieku najbardziej sprzyjającym rodzeniu dzieci — czyli między 25. a 38. rokiem życia — znajdują się obecnie kobiety z coraz mniej licznych roczników urodzonych po transformacji ustrojowej. Pokolenia te są po prostu mniej liczne, co oznacza, że maleje liczba kobiet w wieku rozrodczym — to podstawowy problem wpisany w piramidę wieku.
Dodatkowo mamy do czynienia z rekordowo niską dzietnością. W uproszczeniu — dzietność oznacza, ile dzieci urodziłaby przeciętna kobieta w ciągu życia, gdyby obecna sytuacja się utrzymała. Według danych z zeszłego roku kobieta w Polsce urodziłaby średnio zaledwie 1,1 dziecka. To oznacza, że nowe pokolenie zastępuje pokolenie rodziców tylko w około 53–54 proc.

https://www.skyscrapercity.com/threads/statystyki-populacja-miast-i-inne-dane-demograficzne.400029/post-194062704

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Niby parodia Johna Wicka a praktycznie jak John Wick    
    • @Keleris U mnie również występuje rozbieżność napięć procesora względem ustawień w BIOSie, ale jest ona przeważnie niższa i wynosi około 38mV, czyli jak ustawię w BIOSie 1.3875V to z poziomu Windows'a otrzymuję 1.35V. Dodatkowo przy mocniejszym podkręceniu (4.2GHz+) miałem aktywny Loadline Calibration, aby nie musieć właśnie ładować wysokiego napięcia na procka   Te moduły GEIL'a robią tRFC 35 z lekkim zapasem bezpieczeństwa/stabilności, bo są one zdolne do zejścia w okolice tRFC 32, nadal przy prędkości DDR2-900 i CL4:     Nie ma to już większego wpływu na wydajność, a ewentualna różnica mieści się w granicach błędu pomiarowego.   Im niższe tRFC chcemy osiągnąć, tym wyższe napięcie zasilające moduły będzie potrzebne do ich ustabilizowania, a to z kolei wymusi konieczność lepszego ich chłodzenia, aby tę stabilność zachować   tRFC 31 również zadziałało, ale wymagało już podniesienia napięcia do 2.3V, gdzie powyższe tRFC 32 zadowoliło się napięciem 2.2V.   ...   Polecam Ci również ustawiać pamięci za pomocą MemSet'a z poziomu Windows'a   Ja ostatnio robię tak, że w BIOSie ustawiam FSB Strap na 400MHz (o ile mam taką opcję i wyłącznie przy okolicach 400-500MHz faktycznego FSB), wybieram dzielnik pamięci (prędkość modułów) na 1:1, ich napięcie, cztery pierwsze timingi (te podstawowe) i ewentualnie tRFC.   Później jedynie szukam dodatkowych opcji dotyczących zwiększania wydajności podsystemu pamięci. W tym modelu ASUS'a na X38 nazywają się one: DRAM Static Read Control -> daję na Enabled, Ai Clock Twister -> przestawiam na Strong, Transaction Booster pozostawiam na Auto, jeżeli używam opcji DRAM Static Read Control. DRAM Static Read Control oraz Transaction Booster używa się zamiennie. Obie opcje aktywowane jednocześnie nie zadziałają - platforma nie uruchomi się.   Dopiero na koniec, z poziomu Windows'a, dopieszczam resztę, czyli ustawiam lub sprawdzam niższe tRFC, Performance Level i całą resztę, a tREF ustawiam na maksymalną wartość (aby pamięci spędzały jak najmniej czasu na odświeżaniu tabeli komórek).   W najgorszym przypadku platforma się zawiesi (zrobi tzw. freez'a) i trzeba będzie ją ręcznie wyresetować przyciskiem Reset   .........   Przetestowałem przy okazji ten egzemplarz GTS'a 250 w wersji OC od Gigabyte'a, chcąc sprawdzić jego potencjał:         Karta mega zaskoczyła mnie jeżeli chodzi pamięci GDDR3  Pozwoliła na dodatkowe +15GB/s przepustowości przy prędkości 1333MHz, co mocno sprzyja starszym benchmarkom. Jednakże rdzeń oraz shadery okazały się przeciętne, kończąc się szybciej niż na wcześniejszym egzemplarzu Gigabyte'a w wersji bez dopisku OC:  
    • Nie, ale już z chyba trwają jakieś prace na serwerach przygotowujące do wydania wersji 0.6 więc to już blisko
    • Dobra/e ta/e kula/e Atora, mocne, dystansowe. Kruki też dystansowe... I tłukłem Ludwiczka na dystans trzymając jeden guzik. xd ...i go zatłukłem.    Fajny mam plecak? Bo to bomba i nie wiem, jak zdjąć xd Była główna z tą bombą, że trzeba było podłożyć. Po misji polazłem znowu w to miejsce i bomba znowu tam była. No to se wziąłem...🤦  
    • W mojej mieścinie (4-5tys ludzi+ podległe 3 wioski) jest dino, biedra, lewiatan. Tylko w biedrze wstawili automat, działał przez tydzień  Obecnie kartka "awaria" i tyle. 2x próbowałem podjechać do miasta obok (jest automat w netto, w biedrze nie mają) oczywiście pełny...  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...