Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
20 minut temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

Nie wierze ze tego nie mozna bylo zrobic lepiej.

Pewnie taki był zamysł, jak by atakowali razem to "gracze" krzyczeli by, że z gry zrobili ultra trudnego soulslike :E

Opublikowano

Faktycznie słabo że nie poszli w animacje znowu i cutscenki, przy jedynce to jeszcze rozumialem, ale tutaj mając gotowy silnik opracowany liczylem na to pojdzie na to sporo hajsu, ale nie, po co, pomyslec ze sony wyp***o 400 mln na Concorda, ja prd. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Widać sporo niedociągnięć w tej grze i jak zwykle większość recenzji rzadko lub w ogóle o tym nie wspomina. Nic nowego, nie jest to może jakaś bezczelna taryfa ulgowa, ale ewidentne przymykanie oczka. Ogólnie produkcja nie wygląda najgorzej, ani wizualnie, ani mechanicznie. Tyle, że pachnie tym czym przed premierą - wtórnością. Nie widzę tam nic, co zachęcałoby do zakupu już teraz. Jak cena spadnie to obecnej ceny jedynki, zobaczymy.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Kris194 napisał(a):

A ty przeczytaj co napisałem pod koniec

Dla jasności, openty to połączenie słów open i empty. Gdzie w tym świecie są chociażby jakieś zwierzęta? Coś poza ptakami i końmi oczywiście.

Jakbyś grał w Tsushimę to byś wiedział, że są zwierzęta. Jak słyszę pusty świat o grze open world to mi się zaraz to kojarzy z kimś kto ma 'przeżartą głowę' projektem rozgrywki a la Ubisoft : )

Jak już pisałem wyżej, Ghost celuje w inny typ rozgrywki, to nie jest gra adhd gdzie na każdym kroku ktoś ci dupę zawraca - tu masz chill i eksplorację. Ghost daje ci przestrzeń, moment żeby odetchnąć - tu nie ma miejsca na zjebany projekt świata a la Ubisoft i całe szczęście, bo to rak. 

Edytowane przez @MUZ
Opublikowano

Cuszimy to chyba jedyna gra gdzie nie jest nasrane znacznikami typu znajdz jakis papierek i elo. To jedyna gra gdzie chcialo mi sie gre zrobic wlasnie przez to na 100%, a wszystkie znaczniki na mapie fakt byly powtarzalne ale dawaly realny progres postaci wiec chcialo sie je robic.

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Vulc napisał(a):

Widać sporo niedociągnięć w tej grze i jak zwykle większość recenzji rzadko lub w ogóle o tym nie wspomina. Nic nowego, nie jest to może jakaś bezczelna taryfa ulgowa, ale ewidentne przymykanie oczka. Ogólnie produkcja nie wygląda najgorzej, ani wizualnie, ani mechanicznie. Tyle, że pachnie tym czym przed premierą - wtórnością. Nie widzę tam nic, co zachęcałoby do zakupu już teraz. Jak cena spadnie to obecnej ceny jedynki, zobaczymy.

Nie rozumiem tej krytyki wtórności - to jest sequel..czego wy się spodziewacie? wywrócenia wszystkiego do góry nogami? żaden sequel tak nie robi, szczególnie wtedy gdy część pierwsza odniosła sukces. 

 

Narzekacie na wtórność w Yotei, ale większość z was leci i kupuje kolejnego AC, FC czy Dying Light. Trochę podwójne standardy co? 

Edytowane przez @MUZ
Opublikowano
2 minuty temu, @MUZ napisał(a):

Nie rozumiem tej krytyki wtórności - to jest sequel..czego wy się spodziewacie? wywrócenia wszystkiego do góry nogami? żaden sequel tak nie robi, szczególnie wtedy gdy część pierwsza odniosła sukces. 

 

Narzekacie na wtórność w Yotei, ale większość z was leci i kupuje kolejnego AC, FC czy Dying Light. Trochę podwójne standardy co?

Oczywiście, że nie robi, ale mnie pod tym względem zmęczyła już pierwsza część, powtarzalnością walk i interakcji pobocznych. Pisałem więc o tym konkretnym przypadku, gdzie  - mimo tego że GoT było całkiem niezłe - nigdy nie czułem potrzeby do tej gry wracać. W Yotei nie widzę nic, co mogłoby mnie ponownie zachęcić do tego świata.

 

Nie, nie ma tutaj podwójnych standardów, tylko Twoja próba zrobienia z tego argumenty, mimo tego, że nie wiesz ile osób faktycznie tak robi. Ja na przykład nie kupuję żadnych AC ani FC od lat. FC to w zasadzie grałem w jedynkę i liznąłem dwójkę. Jak więc widzisz, takie uogólnienia są zwyczajnie nietrafione.

Opublikowano

Spoko, fair enough.

Jestem świadomy, że częśc osób narzekała na to co ty w Tsushimie. W Yotei podobno jest postęp i zadania poboczne oraz te dodatkowe aktywności są lepiej przemyślane. Poza tym warto pamiętać, że w GoT większość tych dodatkowych aktywności jak źródełka czy lisy ulepszały nam postać. 

Wg mnie ich było w GoT na tyle mało, gdy porównać je do podobnych aktywności w innych tego typu grach, że mi totalnie się nie znudziły. 

Opublikowano

Fakt, pod względem zawartości gra nie była nadmiernie przeładowana. Nadal jednak mocno zaczynała męczyć tak od połowy gry. Jeśli to poprawiono w dwójce, spoko. Natomiast co do świata dającego odetchnąć, trzeba też pilnować tego, aby nie przedobrzyć w drugą stronę. Side content, zwłaszcza w postaci misji pobocznych, był IMO w GoT mocno nierówny. No, ale to przypadłość gatunkowa.

Opublikowano

Ten side content też jest podobno poprawiony, ale wiadomo i tak jak piszesz, nie da się pewnej powtarzalności w tego typu grze uniknąć.

 

Przekonamy się jak zagramy : ) - u mnie gra już czeka na dysku i w czwartek odpalam. 

Opublikowano (edytowane)

Przymknęli oko? Co to za teoria spiskowa?

No 'podobno', bo mimo, że tak mówią recenzenci to lepiej poczekać aż się samemu zagra, ale nagle też nie twórzmy narracji, że w GoT te aspekty były jakieś super słabe, bo nie były, no i sporo z nich ulepszało naszą postać. Czy jakiejś grupie osób się znudziły? Tak, ale zdecydowana większość grających była pozytywnie nastawiona. Ja się dziwię, że im się znudziły bo było ich mało. To co dopiero mają powiedzieć ci co grają w ostanie AC? :kwasny: :lol2:

Edytowane przez @MUZ
Opublikowano
3 godziny temu, Vulc napisał(a):

Widać sporo niedociągnięć w tej grze i jak zwykle większość recenzji rzadko lub w ogóle o tym nie wspomina. Nic nowego, nie jest to może jakaś bezczelna taryfa ulgowa, ale ewidentne przymykanie oczka. Ogólnie produkcja nie wygląda najgorzej, ani wizualnie, ani mechanicznie. Tyle, że pachnie tym czym przed premierą - wtórnością. Nie widzę tam nic, co zachęcałoby do zakupu już teraz. Jak cena spadnie to obecnej ceny jedynki, zobaczymy.

Jak to robisz że Twoje Ps5 nie trzyma kurzu:E

Opublikowano

Moja subiektywna recenzja:

Spoiler


Zalety:

- nie jest to gra od Ubisoftu i nie jest crapem

 

Wady:

 

- gra o samurajach

 

- znowu baby wpychane na siłę. Nawet samurajka walcząca z inną, która jest strzelcem (strzelczynią? Strzelbą? O. To brzmi groźnie. I trochę pająkowato, trzeba przyznać)

 

- samuraje

 

- Japonia

 

- za dużo kwiatków

 

- i samurai

 

 

Raz obejrzałem 30 lat temu film Kurosawy i też mi się nie podobał. Nawet w grze jest tryb Kurosawa mode czy jakoś tak, ale tylko wszystko się robi  czarno-białe i zmienia się dźwięk.

Ale nadal zostają samuraje.

I żadnych kur nie ma.

Bez sensu.

 

2/10

 

Opublikowano
17 minut temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

Bo recenzenci bardzo czesto przymykaja oko, to nie jest teoria spiskowa. Starfield 85/100, gra dla ktorej kupuje sie korporacje :hihot:

Nie no racja, ale z drugiej strony wiemy czego się po Sucker Punch spodziewać jako studio i przez to, że jest to sequel do dobrej gry, a ze Starfield miałeś jedno z obecnie najgorszych studiów z liderem, który jest największym kłamcą w branży (Howard) na czele, więc wszyscy powinni byli się spodziewać przeciętnej gry :D Winić należy ponownie również Spencera, że na ten cyrk promocyjny pozwolił.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 27.09.2025 o 17:25, Tomek_ITH napisał(a):

Na tych wszystkich zapowiedziach graficznie nie wyglądało to lepiej od tsuszimy, ale po tym porównaniu widać różnicę, jedynie woda dalej wygląda jak z 2010r.

Trzeba uczciwie przyznać, że sporo poprawili biorąc pod uwagę w zasadzie taki sam budżet i liczbę deweloperów. Pytanie czy faktycznie poprawili też różnorodność questów pobocznych. Czekam na realne opinie graczy bo w recenzje nie wierzę.

Edytowane przez Kris194

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...