Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, Reddzik napisał(a):

Mało albo w ogóle nie grasz w soulsy stąd odczuwasz wyższy poziom trudności.

Nie gram w takie gry, wszelkie Soulsy czy Eldeny, a także gry oparte na QTE omijam dalekim łukiem. Bez bicia się przyznaję, że nigdy nie miałem wymaganego skilla do takich gier, a z wiekiem refleks jeszcze bardziej się pogorszył. 

5 minut temu, Reddzik napisał(a):

Mi też do końca nie pasowała, ale idzie to jakoś ukończyć. 

Wolałbym żeby system walki bawił, a nie frustrował. Seryjnie nie wiem czy to ukończę, na dziś pas. 

  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Wolałbym żeby system walki bawił, a nie frustrował. Seryjnie nie wiem czy to ukończę, na dziś pas. 

Zmniejsz na easy i problem z głowy - ciesz się historią  ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano
5 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Wolałbym żeby system walki bawił, a nie frustrował

Rozumiem, w soulsy gram jak mam "dzień", jak się wkurzam to wyłączam, do tego na Nexusie masz wspomniany mod na zwiększenie okienka na unik czy parowanie, powinno zmienić rozgrywkę na jeszcze łatwiejszą- testowałem.

Ten mod
https://www.nexusmods.com/clairobscurexpedition33/mods/28

  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, Element Wojny napisał(a):

Trochę wstyd... 

Żaden wstyd, też grałem na łatwym, to że ktoś gra na trudnym w Clair to gra, żaden wstyd że gramy na łatwym, że sobie czasem ułatwić coś co inny mogą powiedzieć, że jest proste, bezproblemowe. Inne gry mogą być dla nas prostsze, przyjemniejsze ale są takie jak Clair, gdzie niestety trzeba dostosować rozgrywkę pod nas samych. Głowa do góry, świetna historia, gameplay mimo tego, że dodali QTE nie jest taki beznadziejny z czasem się staje przyjemniejszy, wiadomo, że pewni bossowie mogą być trudniejsi, ale na łatwym + auto qte i nawet jak użyjesz którejś opcji na zwiększenie okienka to nie powinno być problemu z parowaniem czy unikiem. 

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
22 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Zdarzyło mi się, że na jednego bossa w Rebirth musiałem obniżyć poziom trudności bo nie dawałem rady, ale żeby całą grę? Trochę wstyd...

Czemu wstyd? - gra się dla siebie :)   to nie jest multi,a zwykły single player - to ma sprawiać radość, a dla samej otoczki warto ;) 

Opublikowano
22 minuty temu, Harddrinkingman napisał(a):

Czy to jakiś Soulslike?

Tak jak już wspomniane, to nie jest soulslike. Jedynie co można pod to podpiąć to właśnie uniki parowanie, które wymaga trafienia w odpowiednim momencie. Rdzeń rozgrywki to turówka w stylu jrpg, taka wariacja. 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Harddrinkingman napisał(a):

Być może źle się wyraziłem. Przez "Soulslike" miałem na myśli poziom trudności w sensie dużej ilości czasu koniecznej do poświęcenia w danym etapie gry celem przebrnięcia nieco dalej (do kolejnego etapu).

Nic nie grindowałem a robiłem samą fabułę. 

W Soulsach sporo czasu poświęcam na wbijanie dodatkowych lvl bo nie daję rady z bossami.

Edytowane przez ODIN85
Opublikowano
8 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

Zdarzyło mi się, że na jednego bossa w Rebirth musiałem obniżyć poziom trudności bo nie dawałem rady, ale żeby całą grę? Trochę wstyd... 

Mi ten gamplay nie lezy w ogole, turówka kompletni nie dla mnie. Zaplacilem, nie moge oddac to dokoncze. Zamontowalem moda na parowanie i dodge zeby trafiac w te okienka i teraz da sie grac i skonczyc... 

 

https://www.nexusmods.com/clairobscurexpedition33/mods/28 

  • Upvote 1
Opublikowano

Dodatkowo warto sobie odpuścić zabijanie od razu wszystkiego, co nam stanie na drodze. Opcjonalni chromatyczni bossowie, czy potem bossowie na mapie świata, jak Sprong mogą sprawić wiele trudności. Warto spróbować ich pokonać, ale jeżeli nie dajemy rady, to można wrócić później.

 

No i 2 protipy dla nowych: 

1.) Na arenie Gestrali wybierz Maelle.

2.) Przed końcem aktu 1 wróć do wioski Gestrali oddać niebieskiego grzyba. :D

 

Nie ma tu spoilera, więc mam nadzieję, że nikt mnie nie ochrzani.  

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, aureumchaos napisał(a):

Mi ten gamplay nie lezy w ogole, turówka kompletni nie dla mnie. Zaplacilem, nie moge oddac to dokoncze. Zamontowalem moda na parowanie i dodge zeby trafiac w te okienka i teraz da sie grac i skonczyc... 

 

https://www.nexusmods.com/clairobscurexpedition33/mods/28 

Jak wszedlem do biura pierwsze pytanie ktore zadalem to KTO GRA W CLAIR OBSCUR? No i znalazlem 2 osoby, jedna za bardzo nie podzielila sie wiedza co i jak, ale druga od razu powiedziala mi ze stanela na etapie jakiegos bossa i nie jest w stanie ukonczyc 1 aktu xD To samo co ja - kompletnie nie ogarnia tego calego parowania/unikow. 

Przynajmniej nie jestem sam w tej glupocie xD 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 1
Opublikowano

Aj to zazdroszczę ludzi w biurze! 

U mnie nikt nie gra w gry : / a lipa bo myslalem, ze w IT to raczej beda zapaleni gracze a do tego bardzo dużo młodszych ode mnie.

Mam wrażenie, że kiedyś łatwiej było znaleźć bratniego entuzjastę gier w biurze ;(

Opublikowano

Wystarczy chwilę potrenować i wcale nie jest trudno.

Uniki są łatwe, parowanie trochę trudniejsze i bardziej ryzykowne.

Uniki + wykorzystanie słabości przeciwników i fajnie się w to gra.

 

Osobiście mega mi się podoba zastosowanie uników i parowania w turówce. Walki są przez to bardziej dynamiczne. 

  • Upvote 2
Opublikowano
11 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Jak wszedlem do biura pierwsze pytanie ktore zadalem to KTO GRA W CLAIR OBSCUR? No i znalazlem 2 osoby, jedna za bardzo nie podzielila sie wiedza co i jak, ale druga od razu powiedziala mi ze stanela na etapie jakiegos bossa i nie jest w stanie ukonczyc 1 aktu xD To samo co ja - kompletnie nie ogarnia tego calego parowania/unikow. 

Przynajmniej nie jestem sam w tej glupocie xD 

Szczerze, to nie jest aż tak istotne - przynajmniej na łatwym czy normalnym poziomie. To nie hard, gdzie przeciwnicy one-shotują (po nieudanym parowaniu/uniku), niezależnie od tego, jak bardzo jesteś napakowany (no, chyba że masz tarczę, to jeszcze przetrwasz). Jak lecisz wątek fabularny i omijasz opcjonalnych bossów, to bez problemu można sobie poradzić.

A co do balansu - gra jest totalnie rozwalona. Już na starcie możesz być tak OP, że Maelą ciśniesz 9999 dmg i walka kończy się w jednej turze, zanim przeciwnik w ogóle zdąży się ruszyć.

 

Ta gra jest banalna na fabule. 

 

Opublikowano
10 minut temu, Jaycob napisał(a):

A co do balansu - gra jest totalnie rozwalona. Już na starcie możesz być tak OP, że Maelą ciśniesz 9999 dmg i walka kończy się w jednej turze, zanim przeciwnik w ogóle zdąży się ruszyć.

Tak po prawdzie nie mam zielonego pojecia o czym mowisz, nic nie rozumiem z tych mechanik. Jest jakis dobry poradnik, ktory wytlumaczy co i jak? 

 

To nie jest ten typ turowek, ktore gram od lat. Ciezko to zreszta nazwac turowka... te ktore gralem sa nastawione na taktyke i strategie, gdzie gracz planuje, wykorzystuje teren, warunki pogodowe, dostepne obiekty itd. a tutaj wszystko opiera sie na naciskaniu przyciskow w odpowiednim momencie. To jest cos czego nie lubie, i nigdy nie polubie. 

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
11 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

Pierwsza walka i wpierdol, nic nie kumam z tego systemu.  

Jak mnie początek oczarował, to teraz mnie szlag trafia. 

Nie poddawaj się. Pierwsze 20h wygląda tak, że idziesz gdzieś dostajesz oklep, ale stopniowo coraz mniejszy a jak już zaczynasz komfortowo niszczyć przeciwników to gra wrzuca nowy system i wracasz do zbierania batów :E 

 

Aaaaa no i jak coś wydaje się dużo za trudne to warto pomyszkować w okolicy bo często w dziwnych miejscach walają się luminy potrzebne na bosa plus poziom-dwa expa więcej i postaci zazwyczaj przestają umierać na strzał.

Opublikowano

Wystarczy zgarnąć mieczyk dla Maelle po wygranej na arenie. :E 

Przeczytajcie ten wątek - jest tu sporo przydatnych wskazówek, jak grać. 

Ja w tej grze po odblokowaniu dmg to ja już waliłem po 100 baniek obrażeń - serio, balans w tej grze jest rozwalony. Bez unlocka 9999 to także pestka.

  • Thanks 1
Opublikowano

Grę przeszedłem na trudnym. Gram lubię SL ale jak wcześniej już pisali ta gra praktycznie nie ma z tym nic wspólnego. W tej grze nie umiem w parowanie. Więc praktycznie z tego bardzo żadko korzystałem. Jak już wspomniane zostało nie parujcie róbcie tylko uniki. Nawet jak 50% uników wam nie przejdzie to i tak jesteście w stanie wygrać walkę. Jak wam padnie postać to zawsze da się ją wskrzesić. Nie zapominajcie o plotkach bardzo się przydają i się odnawiają przy fladze. 

Co do parowania to nawet bosa który ciągle atakuje da się pokonać bez, kontry. Z tego co pamiętam to tylko opcjonalnego jednego bosa trzeba pokonać kontrami - tancerke. 

 

Kontry wykonywałem głównie po skoku i gradientowe bo te wykonuje się łatwiej i można po unikach. 

 

Podstawa to ładować w pikta. Bezpośrednio najlepiej ładować w te pikta które dodają życia aby nie być na strzała. 

 

Ogólnie lubię turówki ale w japońskie nigdy nie grałem a z klasycznymi wiele one wspólnego nie mają. 

 

Jeszcze raz napiszę grę przeszedłem na trudnym a w parowanie nie umiem więc nie narzekajcie da się 😀. A w tym roku kończę 45 😀

  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...