Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A jakie to ma znaczenie jakie studio ?? To chyba to jaka jest gra decuje o sprzedazy, nie mowiac juz o tym jaki rozlew zachwytow byl na premiere w internecie na kazdym portalu. Gra ci sie podoba to ok ale nie bron wyniku bo tego obronic sie nie da ;)

Zarobili? zarobili ale to zaden zachwycajacy wynik w kwesti liczb.

Zreszta minal ponad msc i dopiero dobili do takiego wyniku.

Gra roku i ponoc gra, ktora zawstydzila wszystkie studia, z takim rozglosem to po msc to powinno byc sporo wiecej.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Phoenix. napisał(a):

Jak na tak rzekomo dobra gre i ponoc GOTY oraz 33dni to nie jest zaden dobry wynik.

Dorby wynik to jest 3mln w weekend ;)

To jest bardzo dobry wynik jak na pierwszą produkcję od nieznanego studia, wydaną day 1 w GP, bez praktycznie żadnej większej kampanii marketingowej. Nie wiem ile, w tym kontekście, oczekiwałeś. To, że sobie ludzie krzyczą GOTY, nic tutaj nie zmienia. ;) I tak, studio ma znaczenie, sam tytuł ma znaczenie, bo sporo osób będzie wiedzieć czego się mniej więcej spodziewać. Nawet jak to nie jest sequel. Tutaj nawet tytuł wydaje się tak egzotyczny, że ludzie nie wiedzieli czy się tego tykać. :E

 

 

 

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Kabor napisał(a):

Ale klucz pasuje tylko do jednych :rotfl:.

Będzie zabawa z tym :E 

 

Bardzo ciekawy jest ten setting gry, a muzyka przygniotła mnie od samego początku. Nawet potem sobie nuciłem ją w trakcie prac w ogrodzie :o 

Edytowane przez GordonLameman
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Przeszedłem clair obscur expedition 33, zrobiłem też wszystkie questy towarzyszy.

Pytanie... co dalej!? : D

Znacie może jakieś podobne gry? Bo to jak mi ta gra siadła to sam jestem mocno zdziwiony

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Slayer napisał(a):

Przeszedłem clair obscur expedition 33, zrobiłem też wszystkie questy towarzyszy.

Pytanie... co dalej!? : D

Znacie może jakieś podobne gry? Bo to jak mi ta gra siadła to sam jestem mocno zdziwiony

Chyba FF X jest prawie identyczne w zamyśle fabularnym (nie grałem), a Nier Automata przebije artystycznym podejściem do opowiadania historii...

Rozgrywką niewiele gier będzie podobnych, bo turówki zazwyczaj nie mają nic dodatkowego, więc podaje gry podobne w odczuciu.

Edytowane przez musichunter1x
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Na kluczykowni za 122zł, ale jeszcze się waham, bo kupka wstydu strasznie wysoka 🙄, a nie lubię rozpoczynać gry i ją po chwili porzucać, a zaś grać w kilka na raz, to klawiszologia potrafi się mieszać 😐

Edytowane przez PaVLo
Opublikowano
4 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Czyli rozumiem że gra dosłownie wszystkim się podoba... trzeba będzie zagrać. 

Fabularnie to najlepszy tytuł roku, bez cienia wątpliwościa zakończenia są piękne no i nawiązania do Replicant czy Automaty wyłapiesz z miejsca. Zresztą to były tytuły mocno ogrywane przez Broche'a i z inspiracjami nie kryje się wcale.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...