Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie w Madonce po obniżeniu kierownicy pojawiają się lekkie skrzypnięcia z przodu roweru w czasie podjazdów i staniu w korbach. Czasem słychać je jeszcze przez chwilę jak usiądę. W sterach nie ma luzów, kapsel dociskający skręcony ok. Próbowałem wyczyścić i przesmarować łożyska sterów, wszystkie śrubki te od mostka jak i kierownicy i nic. Rozebranie i skręcenie pomaga na 3-4 podjazdy kiedy jest cisza, a przy kolejnych hałasy wracają. Sprawdzam oczywiście dokręcenie śrub dwoma kluczami dynamometrycznymi i wszystko niby ok.

 

 

Opublikowano
W dniu 1.07.2025 o 18:26, lukadd napisał(a):

Sporo sklepów i producentów w PL wymaga przeglądu bo inaczej można stracić gwarancję. Warto zajrzeć do warunków gwarancji, ewentualnie dopytać się w sklepie w którym kupiło się rower. 

A co w przypadku kiedy rower kupuje w DE z wysyłką do PL ? 

Opublikowano (edytowane)

Zależy od sklepu. Jedne wymagają przeglądu i jego potwierdzenia inne nie.

 

Ogólnie jeśli chodzi o rowery online to gwarancja to tak średniawo działa :E Z pierdołami nie opłaca się wysyłać roweru bo więcej za przesyłkę zapłacisz i bez roweru zostaniesz miesiąc+ :E Jedynie grubsze rzeczy. 

 

Co lepsze sklepy online mają swoje punkty serwisowe z którymi współpracują i tam cie wyślą, ewentualnie po wstępnym zdiagnozowaniu usterki online, wysyłasz jakieś fotki i info pozwolą ci iść do jakiegoś lokalnego serwisu i tam naprawić, a oni pokryją rachunek i w razie potrzeby dostarczą części na wymianę jeśli wymagane.

Edytowane przez lukadd
  • Thanks 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

No panowie, taka sytuacja, może zainteresować też kolegę, który niedawno kupił Treka Madone. Dzisiaj pada, więc sobie postanowiłem zrobić standardowy serwis i przejrzeć łożyska główki sterowej na wypadek pojawienia się rdzy. Cóż takiego znalazłem, co sprawiło że piszę tego posta? Poziome pęknięcie z tyłu rury sterowej. No brawo, Trek, brawo...
Mail do supportu oczywiście już napisany. Zobaczymy jak się zachowają, w końcu gdyby mi to pękło przy 70+km/h, to bym chyba pisał maila z zaświatów.
temp-Imageonjrc-G.avif

Opublikowano (edytowane)

O kuźwa :O. Sam się tego obawiałem słysząc te trzaski o których pisałem parę postów wyżej. Ale sprawdzałem rurę sterową w czasie smarowania łożysk i wyglądała ok. Trzaski też znikły. Jedynie co zrobiłem dodatkowo, to dokręciłem o 0.3nm expander, bo wg mojego klucza był poniżej limitu 9nm i założyłem nowe/inne podkładki nad kierę. Niepokojące dźwięki zniknęły całkowicie. Teraz tylko potrzebuję trochę więcej jazd by zdecydować o odpowiedniej wysokości i oddam rower do serwisu na ucięcie nadmiaru sterówki i zmianę kierownicy na zintegrowaną rsl.

Edytowane przez babayaga
Opublikowano
34 minuty temu, babayaga napisał(a):

O kuźwa :O

Delikatnie powiedziane.
Zrozumiałbym, gdybym miał jakiegoś crasha i byłoby to z przodu rury (dźwignia koła wpychanego pod ramę), ale to jest, do k nędzy, pęknięcie z tyłu rury sterowej. Jedyne mechaniczne wyjaśnienie to próba zwiększenia rozstawu osi, czyli brutalne wyciągnięcie widelca do przodu :E 
Jest to też na takiej wysokości, że nie ma jak podciągnąć pod momenty ścinające związane z mostkiem, jakimiś problemami z podkładkami.


Jestem bardzo ciekawy reakcji Treka ze względu na to, że to jedno z najgorszych miejsc do pojawienia się problemu - praktycznie nikt przecież sterówki nie ogląda. A jak ona pęka...to jest ciekawe.

Opublikowano

Strach się bać jak się znajduje takie uszkodzenia.

Kiedyś na starym rowerze zastanawiałem się co mi tak skrzypi. Jak w końcu popatrzyłem i zobaczyłem, że obie rurki przy główce pękły, to dalej już nie jechałem i wzywałem "wóz serwisowy".

12 godzin temu, babayaga napisał(a):

dokręciłem o 0.3nm expander, bo wg mojego klucza był poniżej limitu 9nm

Skąd masz tak dokładną suwmiarkę, że w nanometrach mierzy? :o

Nm - niutonometry, nie nm - nanometry. I nie NM bo to mile morskie.

Rozmiar ma znaczenie ;)

 

  • Haha 1
Opublikowano
11 godzin temu, babayaga napisał(a):

A patrzyłeś tam kiedykolwiek wcześniej? Chociaż od nowości to raczej by nie mogło być. Może wjazd na dziurę. W ogóle dziwne miejsce.

Ostatni raz smarowałem łożyska w główce ramy na wiosnę, po zimie, więc pojawiło się to w czasie pomiędzy wiosną a środą, kiedy ostatni raz jechałem na rowerze. I mówiąc szczerze, ostrzej momentami jechałem w tę środę :/

Dokładnie, dziwne miejsce. Nic tam w rowerze w tym punkcie nie uciska, tej rury nie ma jak "pęknąć przez naciągniecie" (4Nm ekspandera to za mało w końcu), nie ma też jak zrobić dźwigni widełkami tak, aby to się pojawiło z tyłu. Wszystko, poza tą rysą, jest w eleganckim stanie...

Opublikowano (edytowane)

Rzeczywiście, ale niepokoi mnie to, że czuję pod paznokciem to miejsce, taką rysę. Jest w końcu możliwość, że mam pęknięcie w miejscu połączenia kawałków karbonu.
Zobaczę co odpowie Trek, wysłałem im zestaw dobrych technicznie fotek w pełnej rozdzielczości.

Jeżeli dostanę odpowiedź w stylu panie, przecie to normalne, my nie przejmujemy się gładkością elementów, na które nikt normalny nigdy nie pacza! to zrobię sobie maskę klauna :E Ale przynajmniej klauna nie potrzebującego wózka inwalidzkiego :P 
 

Edytowane przez jagular
Opublikowano

Przesadzasz. Prawdopodobnie jest to nowa technologia, widelec zmienia geometrię podczas jazdy w dół. :E

 

A tak na serio, chyba też zajrzę i siebie jak to wygląda. Od momentu zakupu gravela szosa nie jest ściągana z wieszaka, nawet pedałów nie przekręciłem. :E Daj znać co szanowny Trek odpisze.

 

Opublikowano

Ja miałem dziś zabawna sytuację. Moja druga połowa jechała wyścig gravelowy dziś. Jako, że nie chciała się przekonać do mleka to przebiła dętkę. Kiedyś tam jej pokazywałem jak się zmienia ale dawno to było. Więc zadzwoniła do mnie ze słuchawką w uchu (będzie ważne później), że mam instruować co ma robić. Strasznie długo męczyła się ze zdjęciem tylnego koła pomimo (albo z powodu) moich instrukcji. Jak już zdjęła to zaczęła gadać jak się wkurzyła, że padało itd. Cierpliwie czekam aż skończy chociaż słyszę, że sapie ale dam jej czas bo zdejmowanie pony i zakładanie będzie ciężkie. W końcu mówię, że czas zdjąć oponę i zmienić dętkę na co moja żona, już zdjęłam, zmienialm dętkę i założyłam oponę, mów lepiej jak to cholerne koło teraz założyć.....musiałem wyglądać jak zdziwiony pikachu z mema. Dała radę!

Opublikowano (edytowane)

Woda wypłukuje smar, wosk z łańcucha, piasek, brud zbierają się wszędzie, także ja zawsze po deszczu robię mojemu rowerowi prysznic, shake'uje łańcuch, czyszczę cały napęd, i nakładam nowy wosk. Wczoraj też mnie złapał deszcz, nie zmokłem, bo schowałem się pod dachem przystanku, ale droga powrotna jakieś 5 km po mokrym asfalcie zrobiła swoje. 

Edytowane przez DITMD
  • Like 1
Opublikowano

Jak ktoś nie skopał konstrukcji ramy, to jest szansa, że jak postawi się do pionu na tylnym kole to wypłynie i support nie będzie zatopiony.

W dniu 20.07.2025 o 09:18, jagular napisał(a):

Dokładnie, dziwne miejsce. Nic tam w rowerze w tym punkcie nie uciska, tej rury nie ma jak "pęknąć przez naciągniecie" (4Nm ekspandera to za mało w końcu), nie ma też jak zrobić dźwigni widełkami tak, aby to się pojawiło z tyłu. Wszystko, poza tą rysą, jest w eleganckim stanie.

Ekspander chyba tak nisko nie schodzi ale może się mylę.
4Nm masz na śrubie, ile idzie N na boki to zagadka. Nie wiesz jaka tam jest dźwignia, a gwint to niezła przekładnia (np. prasa śrubowa). Tak czy inaczej, jeżeli skręcone zalecanym momentem, to nic nie powinno się dziać.

 

Jest jak zrobić widelcem.
Wieszak za przednie koło, cały ciężar roweru z wyposażeniem idzie przez widelec i rurę sterową. Siła będzie właśnie działać w stronę próby wyłamania do przodu. Tyle, że trzeba by się uwiesić na rowerze i nadal nie powinno do takiego uszkodzenia dojść.

Nierówne hamowanie będzie powodować szarpanie widelcem przód tył. Może dojść do zmęczenia materiału.

Jakiś śmieć, zadzior piłujący rurę.

 

Zaglądałeś do środka widelca czy od wewnętrznej też coś widać, czuć?

Opublikowano

To jest zbyt głęboko w widelcu żeby można było zajrzeć do środka. Ekspander ma jakieś 3cm długości (i bardzo upierdliwą budowę).

Rzeczywiście, słuszna uwaga: wieszając rower za przednie koło i obciążając rower, można by doprowadzić do powstania takiej "odwrotnej dźwigni".

Hipotetycznie, jeżeli już by miała zadziałać jakaś dźwignia, to myślę że krytycznymi miejscami pod względem sił ścinających (działających poprzecznie w stosunku do osi rury widelca) byłyby okolice dolnego i górnego łożyska, a także może by coś się pojawiło na łączeniu z mostkiem, gdzie powierzchnia kontaktu rury sterowej z wnętrzem mostka jest mała, a jednocześnie działa cały zestaw sił od samej kierownicy...

...no chyba że jest jakiś błąd konstrukcyjny. 

 

Popatrzylem na kilka fotek tej części widelca dostępnych w internatach i rzeczywiście, tak jak wskazał babayaga, ogólnie jest na nich jakaś pozioma kreska, więc może to jest moje OCD na punkcie integralności części z karbonu :) Zobaczymy co Trek odpowie. Praktycznie rzecz biorąc nie da się tego rozsądnie sprawdzić na 100% - ile warsztatów ma skaner ultradzwiękowy i przeszkoloną do jego użycia osobę? 

Opublikowano

No w gen 8 też to występuje. Przy obniżaniu kierownicy zwróciłem uwagę tylko na tą pionową linię, która idzie przez całą długość rury i też była lekko wyczuwalna pod palcem. Tylko na Twojej fotce @jagular to łączenie wygląda na lekko postrzępione, chyba że światło tak pada.

 

Opublikowano

Mam odpowiedź od Treka: nic niezwykłego, ot mam podrzucić rower do jednego z sklepów/warsztatów z nimi współpracujących na inspekcję i ewentualną akcję gwarancyjną, jeżeli będzie potrzebna. Jutro chyba zawiozę po pracy. 

Opublikowano

https://miejskireporter.pl/w-kasku-czy-bez-rzad-chce-aby-nieletni-rowerzysci-i-hulajnogisci-jezdzili-w-kaskach-sprzeciw-aktywistow-rowerowych/

 

Wiem, że temat nie do końca czarno-biały, ale naprawdę dziwi mnie ten rzekomy sprzeciw aktywistów rowerowych. Rozumiem koszty i fakt, że dla wielu ludzi ~100 zł to jest konkretna kwota, zwłaszcza jak ma się więcej niż jedno dziecko. Mimo wszystko, po ostatnim tragicznym, zakończonym śmiercią upadku 12-latka na hulajnodze elektrycznej, gdzie stwierdzono spore obrażenia głowy, taki przepis jest w pełni zrozumiały. Z mojego punktu widzenia każdy powinien nosić kask, niezależnie od wieku. 

Opublikowano

A ja mam inne, bardzo odmienne zdanie :P 

 

1. To jest kolejny zakaz/nakaz, czyli ustawodawca idzie, jak zawsze, po najkrótszej drodze oporu. Pyk kolejny zakazik dołożony do 628363 poprzednich zakazików/nakazików i można spokojnie pójść na wódkę do restauracji sejmowej, bo przecież wykonano to, czego społeczeństwo oczekuje.

2. Tylko...jak to realnie jest z tymi zakazami/nakazami? Przestrzega się ich? :> 

Widać tu totalne oderwanie od rzeczywistości i ludzkich schematów zachowania.

Jak ma realnie takie prawo być egzekwowane? Policjanci, lotne brygady spec służb, oderwane od ostrzeliwania kolegów pod Biedronką, czy indystrybutorów, będą teraz biegać za dzieciakami na rowerach? Jak się dziecko nie zatrzyma to co, strzał w oponę? :P 

W jaki sposób wytłumaczyć opornemu kilkulatkowi, że musi mieć na głowie kask, jak jedzie na rowerze, nawet jak jest za gorąco, nawet jak kolega się śmieje? Dzieci nie zachowują się logicznie, dorośli zresztą też nie.

We współczesnym społeczeństwie jest coraz więcej zakazów i nakazów, które się pojawiają czasami po jednorazowych wypadkach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...