Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No trzeba sobie zadać pytanie czy ta odpowiedzialność jest po prostu tego warta.

 

Ja obecnie mam narzeczoną, z którą już zostanę bo dokładnie wiem czego chcę jako 35 latek i trochę poznałem się na kobietach no ale powiem wam, że dotarcie do tego momentu to była droga przez mękę :E

Mając 25 lat byłem w "poważnym związku" no ale kobieta tak mi potwornie dała w kość, że stwierdziłem w końcu, że nie, starczy, pora zadbać o siebie. Powiedziałem, że nie chcę dalej i żeby się wyprowadziła. Teraz najśmieszniejsze. Był płacz, krzyk, walenie pięściami o blat żebym nie kończył tego związku a po jakimś czasie okazało się, że ciągle miała innego typa na boku :E który swoją droga miał żonę i dziecko xD

Po prosty cyrk odjechał, klauna zostawili.

 

Przez tyle lat szukałem odpowiedniej kobiety, pisałem po tych portalach setki wiadomości, potem na msg no i w końcu jakieś spotkanie na kawkę. No powiem wam, że mnie ten kontakt z kobietami okrutnie zawiódł. Miałem wrażenie, że ode mnie one sporo wymagają ale od siebie już mało chcą dawać i kiedy ja patrzyłem na nie tak krytycznym okiem, jak one na mnie to te kobiety miały totalnego bluescreena xD

 

  • Odpowiedzi 2,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

 

Właśnie często problem zaczyna się od tego, że facet jest taką p**dą, która się boi jakiejkolwiek odpowiedzialności. 

A skąd Pan ma takie informacje? Chętnie poczytam więcej na ten temat. 

 

A co w przypadku, kiedy facet dowiaduje się po x czasie, że jego wybranka ma dwoje czy tam troje dzieci, do tego każde z nich ma innego ojca. Wtedy też facet będzie pi**ą że nie weźmie jakiejkolwiek odpowiedzialności?

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano

Trzeba być bardzo ostrożnym, bo jak taki sformalizowany związek nie wyjdzie, to często to właśnie mężczyźnie zostaje jedno z dwóch: zostać z niczym, albo uciekać od odpowiedzialności. A jak pojawia się dzieci, to już nawet sformalizowanego związku mieć nie trzeba.

Opublikowano
1 godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

A skąd Pan ma takie informacje? Chętnie poczytam więcej na ten temat. 


 

Stąd, ze związki rozpadają się często przez to bzdurne pieprzenie o sformalizowanych związkach. Ona chce ślubu, on nie bo się naczytał black pilla i jest koniec. 

1 godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

A co w przypadku, kiedy facet dowiaduje się po x czasie, że jego wybranka ma dwoje czy tam troje dzieci, do tego każde z nich ma innego ojca. Wtedy też facet będzie pi**ą że nie weźmie jakiejkolwiek odpowiedzialności?

Jak można dowiedzieć się tego po x czasie? Widzisz co piszesz? 
 

Ożenisz się z kobietą i nagle po ślubie wyskakuje trójka dzieci? :lol2: 
 

 

13 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Trzeba być bardzo ostrożnym, bo jak taki sformalizowany związek nie wyjdzie, to często to właśnie mężczyźnie zostaje jedno z dwóch: zostać z niczym, albo uciekać od odpowiedzialności. A jak pojawia się dzieci, to już nawet sformalizowanego związku mieć nie trzeba.

Blackpillowe bzdury.

 

 

Opublikowano

Bzdury dla tych co nie znajdą się w takiej sytuacji, niezbdury dla tych co znajdą. W rosyjskiej ruletce też masz tylko 16,7% szans na strzelenie sobie w głowę. Tylko ze tu jak przegrasz to umierasz i twoje problemy się kończą. Przy rozwodzie jak przegrasz, to dopiero się zaczynają. Oczywiście też z jakimś tam X% szans na negatywny scenariusz.  

Opublikowano
37 minut temu, Wercyngoteryx napisał(a):

A jak jest z tym Black pillem? Prawda to czy nie. Wydaje mi się że w stosunku do pewnych kobiet to tak ale nie do wszystkich. Pytanie jak z proporcjami.

Kobiety mówią, że najważniejsze żeby gość był inteligentny, miał poczucie humoru itp. ale i tak pierwsze pytanie pada o wzrost na profilu randkowym (jezeli nie jest wpisany) ;) no i nagle okazuje się, że jak gość niski to mu od razu dziękują. Tyle z tej gadki o wnętrzu.

Nie wszystkie oczywiście ale na pewno większość.

 

Opublikowano

Akurat wzrost to ważna sprawa. To mocno może wpływać na relację ale to też zależne od człowieka. Kobietki potrzebują poczucia bezpieczeństwa, wzrost jest odbierany jako jeden z wyznaczników. Tak samo ja bym dziwnie czuł się z wyższą dziewczyną, aczkolwiek to też zależy od charakteru i tego jak się gadka klei. Miałem taką koleżankę z którą mógłbym konie kraść i była wyższa i mega się nam kleiło. 

Opublikowano

Nie mówię, że nie, po prostu nie rozumiem po co w takim razie ta gadka ze strony kobiet jak to wnętrze jest najważniejsze. Niech od razu piszą, że musi być wysoki i elo a nie takie pitu pitu ^^

Opublikowano
3 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Bzdury dla tych co nie znajdą się w takiej sytuacji, niezbdury dla tych co znajdą. W rosyjskiej ruletce też masz tylko 16,7% szans na strzelenie sobie w głowę. Tylko ze tu jak przegrasz to umierasz i twoje problemy się kończą. Przy rozwodzie jak przegrasz, to dopiero się zaczynają. Oczywiście też z jakimś tam X% szans na negatywny scenariusz.  

Wystarczy myśleć. Tu już padł komentarz kiedyś o tym jak i dlaczego to się tak odbywa. 

 

 

 

 

 

Opublikowano
6 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

 

Jak można dowiedzieć się tego po x czasie? Widzisz co piszesz? 
 

Ożenisz się z kobietą i nagle po ślubie wyskakuje trójka dzieci? :lol2: 
 

 

 

 

 

Mam znajomego, który dopiero po dwóch latach związku, się dowiedział że jego "wybranka" miała dwoje dzieci, tak to ukrywała. Sam bym nie uwierzył że tak można, ale jednak można. Także najbardziej skrajnych sytuacji nie można wykluczyć.

Opublikowano
4 minuty temu, AndrzejTrg napisał(a):

Mam znajomego, który dopiero po dwóch latach związku, się dowiedział że jego "wybranka" miała dwoje dzieci, tak to ukrywała. Sam bym nie uwierzył że tak można, ale jednak można. Także najbardziej skrajnych sytuacji nie można wykluczyć.

I te dzieci nie były z nią? :E 

 

 

Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

I te dzieci nie były z nią? :E 

 

 

Kobieta była z innego miasta, dzieciaki zostawiała po rodzicach, znajomych a Ona sobie szukała wybranków. Dopiero po ok. dwóch latach , jak zaczęli myśleć o wspólnym mieszkaniu to się przyznała że posiada dzieci :E

Opublikowano

@GordonLameman @AndrzejTrg Tak kobiety jak mężczyźni ukrywają zę mają dzieci. Część ludzi ukrywa że ma żone czy stałą partnerkę ;) Inni sciemniają że są w trakcie rozwodu itd.

 

Nie każdy prowadzi życie w "swojej" miejscowości rodzinnej. Bywa że ludzie pracują w dużym mieście czy to w Polsce czy wgóle za granicą. A dzieci są u dziadków czy wujostwa, gdzieś na wiosce czy w powiatowym.

 

Ludzie dla seksu są w stanie bardzo wiele zrobić, w tym kłamać. Tak o dzieciach jak masie innych rzeczy.

Opublikowano
8 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Kobieta była z innego miasta, dzieciaki zostawiała po rodzicach, znajomych a Ona sobie szukała wybranków. Dopiero po ok. dwóch latach , jak zaczęli myśleć o wspólnym mieszkaniu to się przyznała że posiada dzieci :E

No to tym bardziej nie wiem na co liczyła. 

Ale to bez większego znaczenia, bo na dłuższą metę nie da się tego ukryć. 

Opublikowano
20 minut temu, GordonLameman napisał(a):

I te dzieci nie były z nią? :E 

 

 

Kumpel z roboty też bujał się kilka miesięcy z jedną zanim przypadkiem się dowiedział, że tamta ma już dość wyrośniętego dzieciaka. Impreza momentalnie się zakończyła. 

 

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No to tym bardziej nie wiem na co liczyła. 

Ale to bez większego znaczenia, bo na dłuższą metę nie da się tego ukryć. 

Też nie mam pojęcia.

 

Na dłuższą metę nie, ale powiedzieć po takim czasie, to jest "chore".

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Slayer napisał(a):

Kobiety mówią, że najważniejsze żeby gość był inteligentny, miał poczucie humoru itp. ale i tak pierwsze pytanie pada o wzrost na profilu randkowym (jezeli nie jest wpisany) ;) no i nagle okazuje się, że jak gość niski to mu od razu dziękują. Tyle z tej gadki o wnętrzu.

Nie wszystkie oczywiście ale na pewno większość.

Tyle że portal randkowy dość kiepsko oddaje tendencje. Taka ciekawostka, nawet w obrębie Internetu – portale randkowe odpowiadają za mniej niż 50% związków. Czyli statystycznie jak masz parę "z Internetu", to nie poznała się na Tinderze, tylko np. na głupim Discordzie itp.

No i ogólnie to wszystko teraz pustoszeje, bo się nie sprawdziło.

6 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Bzdury dla tych co nie znajdą się w takiej sytuacji, niezbdury dla tych co znajdą. W rosyjskiej ruletce też masz tylko 16,7% szans na strzelenie sobie w głowę. Tylko ze tu jak przegrasz to umierasz i twoje problemy się kończą. Przy rozwodzie jak przegrasz, to dopiero się zaczynają. Oczywiście też z jakimś tam X% szans na negatywny scenariusz.  

Ale błąd poznawczy. To nie jest rosyjska ruletka, bo ty sam wybierasz i decydujesz. Gadanie o % szans na dany scenariusz też jest tu odklejone – ty jesteś aktywnym czynnikiem determinującym % danego scenariusza. Przygoda hormonalna to jest jakieś 18-24 miesiące. Jeżeli po tym czasie coś nie działa, a ktoś dalej w to brnie, to jest po prostu głupcem. No ale pełno jest też głupich porad typu "zrób dziecko, to się naprawi" xD

4 godziny temu, Wercyngoteryx napisał(a):

A jak jest z tym Black pillem? Prawda to czy nie. Wydaje mi się że w stosunku do pewnych kobiet to tak ale nie do wszystkich. Pytanie jak z proporcjami.

No typowo jak w Internecie – tyczy się pewne z 3-4% populacji, a przedstawiają go tak, jakby 95-100% kobiet takich było.

12 godzin temu, Slayer napisał(a):

Ja obecnie mam narzeczoną, z którą już zostanę bo dokładnie wiem czego chcę jako 35 latek i trochę poznałem się na kobietach no ale powiem wam, że dotarcie do tego momentu to była droga przez mękę :E

No bo zbytnio się ludzi nie uczy o związkach, ich tworzeniu, utrzymaniu itp. Wszystko jedziesz na doświadczeniu.

Ogółem sporo rozwodów to śluby, które nigdy nie powinny się wydarzyć – główny problem to wyznawany system wartości.

Jeśli np. ona jest materialistką, a ty szukasz emocji (albo na odwrót), to na dłuższą metę nigdy nie działa.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
9 godzin temu, Totek napisał(a):

Akurat wzrost to ważna sprawa. To mocno może wpływać na relację ale to też zależne od człowieka. Kobietki potrzebują poczucia bezpieczeństwa, wzrost jest odbierany jako jeden z wyznaczników. Tak samo ja bym dziwnie czuł się z wyższą dziewczyną, aczkolwiek to też zależy od charakteru i tego jak się gadka klei. Miałem taką koleżankę z którą mógłbym konie kraść i była wyższa i mega się nam kleiło. 

Dla wielu kobiet (a może i większości) poczucie bezpieczeństwa to teraz konto w banku i stabilność emocjonalna partnera (chęć założenia rodziny i zalegalizowanie związku). U mnie na dzielnicy jest taki karakan, typ ma chyba 160cm. Najzabawniejsze, że wozi się wielkim suvem. Jego żona wygląda jak miss wiejskiej dyskoteki. Widać, że jest atrakcyjna, choć trochę jedzie tandetą jeśli chodzi o makijaż i ciuchy (lubi wszystko co jest obcisłe :D). Typ ma firmę usługową związaną z budowlanką.

Opublikowano (edytowane)

Co wam powiem to wam powiem, ale powiem wam jedno: żeby wchodzić w związek, a tym bardziej małżeństwo w Polsce XXIw trzeba mieć JAJA albo znaleźć anioła. Może się mylę, ale w związkach zawsze jest tak, że jedna osoba jest wykorzystywana lub nieco wykorzystywana, a druga wykorzystuje albo nieco wykorzystuje. Ale zawsze ktoś ma przewagę i zawsze to są ciągłe przepychanki o zajęcie lepszej lub nieco lepszej pozycji. W tzw dobrych związkach jest "jedynie" wzajemne wbijanie szpilek, a w związkach nieudanych po prostu nienawiść. Żyję trochę czasu i nigdy nie widziałem związku gdzie mógłbym powiedzieć, że to to szczęście i miłość jak z filmów. Zawsze są te przepychanki. Jedne większe, jedne mniejsze. Kiedyś usłyszałem od jednego psychologa bardzo trafny tekst (cytuję z pamięci): związek to wspólna walka ze światem, walka z samym sobą, a czasem walka z drugą połówką. Jakoś tak :) 

 

Osobiście uważam, że osoby wrażliwe lub bardzo wrażliwe powinny się od związków trzymać jak najdalej. I to nie zależy od płci. Bo mogą trafić na kogoś kto nimi będzie manipulował na wszystkie możliwe sposoby. Kobieta np. że się zabije lub zabije siebie lub dzieci jak facet odejdzie (przykład skrajny, ale wcale nie tak rzadki), a np facet manipulując, że ona jest nikim, że ją zniszczy jak odejdzie albo, że sobie nie poradzi sama. I obecnie tak naprawdę oba przykłady mogą nastąpić z odwróceniem płci.

 

Uważam też, że wbrew nauczaniu Kościoła Katolickiego NIE KAŻDY jest stworzony do związku. Są osoby, którym, po prostu żyje się samemu lepiej. A chyba nigdy w dziejach jak teraz w XXIw nie było tyle aktywności i możliwości rozwijania pasji, hobby, samorozwoju - po prostu bycia szczęśliwym bez potrzeby bycia w związku.

 

Natomiast jest jeszcze coś takiego, że zgadzam się, że każdy potrzebuje mieć osoby lub osobę z którą może pogadać, zwierzyć się. Może to być matka, ojciec, brat, siostra, przyjaciel, przyjaciółka, a nawet sąsiad. Ale jeśli nie ma się nikogo to pojawia się bardzo duży problem. Natomiast nie musi to być wcale relacja czysto związkowa.

 

No i nie wolno też zapominać o otoczeniu prawno-społecznym w XXIw. Bo to jest wyjątkowo sprzyjające dla kobiet. Kobieta, która na początku była aniolem może okazać się, że po 10 latach spotka kogoś kto ją uwiedzie i zabiera dzieci, wnosi o rozwód, a facet zostaje nie tylko z rozbitym sercem, ale i bez miłości swojego życia, bez mieszkania i z płaceniem astronomicznych alimentów tak naprawdę nie na siebie tylko na nowego kochanka, a dziecka może nie widzieć latami. Ale są też i oczywiście sytuacje, że to facet ucieknie, wyjedzie zagranicę i kobieta zostaje sama np. z 3 dzieci bez żadnej pomocy i wsparcia. Choć wciąż ma wsparcie z FA, ale ono jest bardzo niskie.

 

Wiem jak bardzo to zabrzmi kontrowersyjnie, ale w kulturze islamskiej związki, a właściwie małżeństwa są o wiele bardziej "bezpieczne" dla mężczyzn. W tamtych realiach w 99% przypadków kobieta nie ma żadnych praw do niczego, a mężczyzna ma niemal nieograniczoną władzę.

 

A prawda jest taka, że KAŻDY powinien tu sam poznać najpierw dobrze samego siebie. Wiedzieć jakie ma ograniczenia i jakie potrzeby. Jakie będą tego konsekwencje w związku. Wiedzieć czy chce być "szefem" czy słuchać. Jaka rola mu pasuje i przede wszystkim czy naprawdę tego chce. Kobiety w DNA mają rodziny i zabawy w simsów więc dla nich to zwieńczenie marzeń co niekoniecznie może być zwieńczeniem marzeń facetów :) 

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Stek bredni. 

(wyjątkowo zacytowałem post pod postem, żeby się nie wyparł) 

 

A i oto odkryliśmy, że Pan Narcyz nawet i na związkach zna się najlepiej... :) Szkoda słów na ciebie. 

 

To co w stosunku do mnie robisz na tym forum to już jak stalking!!! Niewywoływany, nieproszony (niby jestem w ignorach) ciągle komentujesz od bzdur itp. Napisałem od serca swoje przemyślenia - NIKT CIĘ NIE PROSIŁ O KOMENTOWANIE!!!! Wykorzystujesz to, że wiesz, ze nie zgłaszam postów innych osób! Bardzo słabe!!!

 

Wiem, że nie robię tego poprzez przycisk zgłoś ale proszę uprzejmie moderację o zajęcie się tym użytkownikiem. 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
26 minut temu, hubio napisał(a):

Wiem, że nie robię tego poprzez przycisk zgłoś ale proszę uprzejmie moderację o zajęcie się tym użytkownikiem.

nie ma szans, jest dokarmiany bo pisze duzo postow  ;) na pclabie bylo to samo, dopiero pomoze jak wszyscy beda go miec dosc, wlacznie z administracja serwerowni XD

 

nic nie zrobisz, ignoruj i nie daj sie prowokowac

Opublikowano
13 godzin temu, Wercyngoteryx napisał(a):

A jak jest z tym Black pillem? Prawda to czy nie. Wydaje mi się że w stosunku do pewnych kobiet to tak ale nie do wszystkich. Pytanie jak z proporcjami.

Powiedzmy, że 90% jest ok. Nawet jak dojdzie do rozwodu, to jakoś się dogadacie. W pozostałych 10% przypadków przyjdę i wkręcę ci kilka wkrętów w kręgosłup. Pasuje? Zaryzykujesz? A ja jestem raczej zbyt optymistyczny z tym 10%.

9 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Też nie mam pojęcia.

 

Na dłuższą metę nie, ale powiedzieć po takim czasie, to jest "chore".

Może liczyła na to, że jego też złapie, a wtedy to już "Arrivederci Roma".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...