Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
30 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

@Henryk Nowak rekreacyjnie to można iść sobie w piłkę pokopać albo pobiegać. Uważam że nie ma czegoś takiego jak rekreacyjne picie, to jest właśnie mit i złudzenie które wielu ludzi właśnie uważa za wymówkę że mają nad tym kontrole... i to nie jest żadna rekreacja... 

Niektórych to wciągnie, niektórych nie, dlatego ja uważam że na zimne trzeba dmuchać.Do wpadnięcia w nałóg to jest cienka, a nawet bardzo cienka linia. 

 

No w tej Holandii to się ta rekreacja trochę wymknęła spod kontroli :E ale też rekreacyjnie pić pewnie zaczynali :) 

 

 

W sensie, że nie mogę się czasem napić alkoholu? 
Mam w barku z 50 rónych butelek mocnego alkoholu. Nie liczę wina nawet. I jak piję alko to bardzo rzadko, a przy młodej to w sumie nigdy. 

I teraz pytanie - czemu niby nie mogę się czasem napić? 

  • Odpowiedzi 2,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
55 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

@Henryk Nowak rekreacyjnie to można iść sobie w piłkę pokopać albo pobiegać. Uważam że nie ma czegoś takiego jak rekreacyjne picie, to jest właśnie mit i złudzenie które wielu ludzi właśnie uważa za wymówkę że mają nad tym kontrole... i to nie jest żadna rekreacja... 

Niektórych to wciągnie, niektórych nie, dlatego ja uważam że na zimne trzeba dmuchać.Do wpadnięcia w nałóg to jest cienka, a nawet bardzo cienka linia. 

 

No w tej Holandii to się ta rekreacja trochę wymknęła spod kontroli :E ale też rekreacyjnie pić pewnie zaczynali :) 

Podpisuję się w 100%... Rekreacyjne połykanie substancji, która może uzależnić i docelowo zabić.... ;D

Hahaha - to naładujcie sobie pistolet opróżnijcie do połowy magazynek i pobawcie się w rosyjską ruletkę rekreacyjnie... Część na pewno przeżyje.... ;D

Opublikowano
1 minutę temu, hubio napisał(a):

Podpisuję się w 100%... Rekreacyjne połykanie substancji, która może uzależnić i docelowo zabić.... ;D

Hahaha - to naładujcie sobie pistolet opróżnijcie do połowy magazynek i pobawcie się w rosyjską ruletkę rekreacyjnie... Część na pewno przeżyje.... ;D

Kawa i cukier też uzależniają. I mogą zabić. 

Są miliony ludzi w Polsce, które nie mają problemu z alkoholem. Przestańcie próbować je naprawiać. Alkohol nie jest dla każdego i nikt Was do niczego nei namawia. Ni umiesz spożywa alkoh bez uzależniania się? To nie pij. 

Opublikowano

Nie wytłumaczysz. Na pewno piwko na tarasie weekend uzależni i zabije. Jak ktoś jest debilem, to niech nie pije, skoro nie umie. Byli i tacy, co zdechli od grania na komputerze, bo nie spali i nie jedli przez trzy doby. Selekcja naturalna - chwasty same się likwidują. Tylko na plus.

Opublikowano

@Karister zapoznaj się z tym:

 

Tak - nawet jedno piwko na tarasie może uzależnić... Jak najbardziej... A docelowo spowodować chorobę alkoholową która prowadzi do śmierci...

 

Dlaczego moim zdaniem (to moje zdanie, a nie żaden wywód medyczny jak Pana Rutkowskiego) nawet tzw picie rekreacyjne jest niebezpieczne? Otóż mózg uczymy, że jest fajna natychmiastowa ścieżka do przyjemności... I możemy sobie pić rekreacyjnie i 20 lat a i całe życie... Ale niech zdarzy się po tych 20 latach tragedia: śmierć dziecka, żony, matki, więzienie itp i świat się wali i wtedy wiele osób z automatu wybiera to co już głowa sobie zakodowała na znieczulenie...

 

Polecam mocno obejrzeć dostępne na YT wywiady z bezdomnymi uzależnionymi. Są nawet osoby z tytułem doktorskim uniwersytetu, graficy komputerowi, ludzie co mieli firmy zatrudniające dziesiątki pracowników! Obecnie są na ulicy i niemal wszyscy mówią to samo: ZACZYNAŁO SIĘ OD "HAHA, NAPIJMY SIĘ WÓDECZKI"...

 

Wiele osób broni tzw rekreacyjnego picia bo już mają problem? No może nie... Ale ich mózg już to wiążę z przyjemnością którą ktoś neguje...

 

Bez spiny i do przemyślenia...

Opublikowano
37 minut temu, Karister napisał(a):

Nie wytłumaczysz. Na pewno piwko na tarasie weekend uzależni i zabije. Jak ktoś jest debilem, to niech nie pije, skoro nie umie. Byli i tacy, co zdechli od grania na komputerze, bo nie spali i nie jedli przez trzy doby. Selekcja naturalna - chwasty same się likwidują. Tylko na plus.

Mam nadzieje, że przez moją nadwrażliwość źle zrozumialem, Ty debilami, nazywasz, tych co nigdy alkoholu nie probowali ? 

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kawa i cukier też uzależniają. I mogą zabić. 

Są miliony ludzi w Polsce, które nie mają problemu z alkoholem. Przestańcie próbować je naprawiać. Alkohol nie jest dla każdego i nikt Was do niczego nei namawia. Ni umiesz spożywa alkoh bez uzależniania się? To nie pij. 

Oj, z tym namawianiem, byś się zdziwił ... w podstawówce, jak z psełdo kolegami nie chcialem sie napic, to mało brakowało że by mi do pyska nie nalali..  wielu ludzi nie rozumie słów "nie, dziękuje nie pije"

Opublikowano
3 minuty temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

Mam nadzieje, że przez moją nadwrażliwość źle zrozumialem, Ty debilami, nazywasz, tych co nigdy alkoholu nie probowali ? 

Raczej tych co chleją na umór.

 

3 minuty temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

Oj, z tym namawianiem, byś się zdziwił ... w podstawówce, jak z psełdo kolegami nie chcialem sie napic, to mało brakowało że by mi do pyska nie nalali..  wielu ludzi nie rozumie słów "nie, dziękuje nie pije"

Miałem na mysli "nikt tutaj Was nie namawia do alko". 

Opublikowano
6 minut temu, hubio napisał(a):

@Karister zapoznaj się z tym:

 

Tak - nawet jedno piwko na tarasie może uzależnić... Jak najbardziej... A docelowo spowodować chorobę alkoholową która prowadzi do śmierci...

 

Dlaczego moim zdaniem (to moje zdanie, a nie żaden wywód medyczny jak Pana Rutkowskiego) nawet tzw picie rekreacyjne jest niebezpieczne? Otóż mózg uczymy, że jest fajna natychmiastowa ścieżka do przyjemności... I możemy sobie pić rekreacyjnie i 20 lat a i całe życie... Ale niech zdarzy się po tych 20 latach tragedia: śmierć dziecka, żony, matki, więzienie itp i świat się wali i wtedy wiele osób z automatu wybiera to co już głowa sobie zakodowała na znieczulenie...

 

Polecam mocno obejrzeć dostępne na YT wywiady z bezdomnymi uzależnionymi. Są nawet osoby z tytułem doktorskim uniwersytetu, graficy komputerowi, ludzie co mieli firmy zatrudniające dziesiątki pracowników! Obecnie są na ulicy i niemal wszyscy mówią to samo: ZACZYNAŁO SIĘ OD "HAHA, NAPIJMY SIĘ WÓDECZKI"...

 

Wiele osób broni tzw rekreacyjnego picia bo już mają problem? No może nie... Ale ich mózg już to wiążę z przyjemnością którą ktoś neguje...

 

Bez spiny i do przemyślenia...

Jedno piwo... - weź naucz się korzystać z AI - za każdym razem jak coś piszesz, to są to takie bzdury, że aż trudno uwierzyć, że to pisze dorosła osoba.

Uzależnienie jest procesem, w którym znaczenie mają przede wszystkim powtarzalność, ilość, szybkość picia oraz indywidualna podatność.

Jedno piwo nikogo nie uzależni to musiałby być cykl codziennie i co godzinę.

 

Chyba Internet trzeba tobie ograniczyć - też uzależnia duży % społeczeństwa, a na twoim przykładzie widać, że niektórzy nie potrafią z tego korzystać.

Wszystkie używki są dla ludzi i mają wywołać określony skutek ale jak ktoś nie potrafi z tego korzystać i nie analizuje ryzyka jakie temu towarzyszy, to nie powinien się do tego nawet przymierzać.

 

Opublikowano
4 minuty temu, Paarthurnax napisał(a):

Jedno piwo... - weź naucz się korzystać z AI - za każdym razem jak coś piszesz, to są to takie bzdury, że aż trudno uwierzyć, że to pisze dorosła osoba.

Uzależnienie jest procesem, w którym znaczenie mają przede wszystkim powtarzalność, ilość, szybkość picia oraz indywidualna podatność.

Jedno piwo nikogo nie uzależni to musiałby być cykl codziennie i co godzinę.

 

Chyba Internet trzeba tobie ograniczyć - też uzależnia duży % społeczeństwa, a na twoim przykładzie widać, że niektórzy nie potrafią z tego korzystać.

Wszystkie używki są dla ludzi i mają wywołać określony skutek ale jak ktoś nie potrafi z tego korzystać i nie analizuje ryzyka jakie temu towarzyszy, to nie powinien się do tego nawet przymierzać.

 

powiedz mi, bo mnie to nurtuje, nigdy nie piłem alko, nie bralem zadnych innych używek, nie palilem i nie pale, możesz mi wyjasnić, jak tego dokonałem ? bo skoro ja moge, to czemu inni nie mogą/chcą ? 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

W sensie, że nie mogę się czasem napić alkoholu? 
Mam w barku z 50 rónych butelek mocnego alkoholu. Nie liczę wina nawet. I jak piję alko to bardzo rzadko, a przy młodej to w sumie nigdy. 

I teraz pytanie - czemu niby nie mogę się czasem napić? 

Gdzie tak napisałem?

Napisałem że słowo rekreacyjnie nie pasuje do picia, może nie słowo w słowo, ale od początku chodzi mi o to że rekreacyjnie picie nie istnieje, sporadyczne, rzadkie, ale nie rekreacyjnie. 

 

1 godzinę temu, hubio napisał(a):

Podpisuję się w 100%... Rekreacyjne połykanie substancji, która może uzależnić i docelowo zabić.... ;D

Hahaha - to naładujcie sobie pistolet opróżnijcie do połowy magazynek i pobawcie się w rosyjską ruletkę rekreacyjnie... Część na pewno przeżyje.... ;D

Nie popadajmy w skraje przypadki :) 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kawa i cukier też uzależniają. I mogą zabić. 

Są miliony ludzi w Polsce, które nie mają problemu z alkoholem. Przestańcie próbować je naprawiać. Alkohol nie jest dla każdego i nikt Was do niczego nei namawia. Ni umiesz spożywa alkoh bez uzależniania się? To nie pij. 

Gorda juz tez chyba cos wypil, bo litery gubi. A tak powaznie to nieodpowiedzialna osoba bedzie miala gdzies twoje rady.

Opublikowano
12 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Gdzie tak napisałem?

Napisałem że słowo rekreacyjnie nie pasuje do picia, może nie słowo w słowo, ale od początku chodzi mi o to że rekreacyjnie picie nie istnieje, sporadyczne, rzadkie, ale nie rekreacyjnie. 

 

Nie znasz znaczenia słów, których używasz. 

 

https://sjp.pl/rekreacja

 

"różnorodne formy aktywności podejmowane poza obowiązkami codziennego życia dla odpoczynku, rozrywki i rozwoju własnych zainteresowań"

 

Czyli wg ciebie nie można pić dla odpoczynku lub dla rozrywki? 

 

@ITHardwareGPT Czy sformułowanie "rekreacyjne picie" jest poprawne językowo czy nie można pić rekreacyjnie? Czy rekreacyjne picie jest tożsame z piciem dla rozrywki, towarzysko, okazjonalnie?

 

 

Opublikowano
16 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Gdzie tak napisałem?

Ok, rozumiem że chodzi o "rekreacyjnie". 

16 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Napisałem że słowo rekreacyjnie nie pasuje do picia, może nie słowo w słowo, ale od początku chodzi mi o to że rekreacyjnie picie nie istnieje, sporadyczne, rzadkie, ale nie rekreacyjnie. 

No rozumiem to zastrzeżenie. Wolę słowo sporadycznie. Ze dwa miesiace temu kupiłem sobie Litovela cerny-citron i się wkurzyłem, bo myślałem że to bezalko, a to było zwykłe piwo 4%, zamiast mojego bezalko 1% :(  No i tak stoi ten Litovel w szafce :E 

 

 

16 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Nie popadajmy w skraje przypadki :) 

U niego tylko skrajne przypadku albo skrajnie infantylne :E 

1 minutę temu, Winter napisał(a):

Gorda juz tez chyba cos wypil, bo litery gubi. A tak powaznie to nieodpowiedzialna osoba bedzie miala gdzies twoje rady.

Literówki na telefonie i kiepska autokorekta :) 

Opublikowano
@Henryk Nowak Werdykt: „rekreacyjne picie alkoholu” jest językowo poprawne i zrozumiałe. Oznacza picie dla przyjemności, odprężenia lub rozrywki. Nie ma w polszczyźnie zakazu łączenia słowa „rekreacyjnie” wyłącznie ze sportem.

Jest jednak niuans: PWN i WSJP opisują rekreację węziej, głównie jako aktywny/ruchowy wypoczynek (SJP PWN, WSJP). Dlatego „picie rekreacyjne” jest użyciem szerszym, potocznym i trochę nieostrym — ale nie błędnym.

Te pojęcia nie są w pełni tożsame:

- rekreacyjnie – opisuje cel: przyjemność, relaks, zabawa;
- towarzysko – opisuje sytuację: picie z innymi;
- okazjonalnie – opisuje częstotliwość;
- umiarkowanie / niskiego ryzyka – opisuje ilość i ryzyko.

Można więc pić rekreacyjnie co weekend, czyli niekoniecznie okazjonalnie. Można też pić rekreacyjnie samemu, czyli nietowarzysko. Z kolei jeden toast na weselu może być okazjonalny, ale niekoniecznie „dla rozrywki”.

Czyli językowo @Henryk_Nowak ma rację w głównym punkcie: tak, można pić rekreacyjnie. Stwierdzenie, że takie picie „nie istnieje”, jest stanowiskiem zdrowotnym albo światopoglądowym, a nie regułą języka. Nie oznacza to oczywiście, że słowo „rekreacyjne” magicznie zmienia alkohol w witaminę — nie mówi ono nic o dawce, bezpieczeństwie ani ryzyku uzależnienia.

gpt-5.6-sol-max-ultra

Opublikowano
2 minuty temu, ITHardwareGPT napisał(a):

a przemysłówka już po jednym „benchmarku” może ustawić wynik końcowy. 😉

Nie znasz sie mieli racje :lol2:

Nie, wypicie oryginalnej wody kolońskiej „Przemysławka” nie sprawi, że oślepniesz.N

„Przemysławka” to kultowy polski kosmetyk – męska woda kolońska produkowana od 1919 roku. Ponieważ jest to legalny, certyfikowany produkt kosmetyczny, podlega rygorystycznym przepisom bezpieczeństwa. [1]

Oto najważniejsze fakty medyczne i chemiczne dotyczące jej wypicia:

Brak metanolu: W składzie oficjalnej Przemysławki znajduje się Alcohol Denat. (alkohol etylowy skażony). Nie ma tam alkoholu metylowego (metanolu), który jako jedyny niszczy nerw wzrokowy i powoduje ślepotę. [1, 2]

Silne zatrucie: Wypicie wody kolońskiej doprowadzi do natychmiastowego, ostrego zatrucia organizmu, silnych wymiotów, pieczenia przełyku oraz uszkodzenia wątroby i żołądka, ale wzrok pozostanie nienaruszony.

Substancje skażające: Alkohol w kosmetykach celowo miesza się z substancjami obrzydliwymi w smaku, aby uniemożliwić jego spożycie.

Opublikowano
11 minut temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

powiedz mi, bo mnie to nurtuje, nigdy nie piłem alko, nie bralem zadnych innych używek, nie palilem i nie pale, możesz mi wyjasnić, jak tego dokonałem ?

Proste, to twój świadomy wybór, a nie osiągnięcie. Medalu za to nie dostaniesz.

To jednak nie znaczy, że ktoś inny nie może tego robić nie szkodząc przy tym innym.

Jak ktoś nie chodzi do pracy to też zapytasz jak tego dokonał?

11 minut temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

bo skoro ja moge, to czemu inni nie mogą/chcą ? 

tu sam sobie odpowiedz - skoro inni to robią, to dlaczego ty tego nie chcesz/nie możesz?  Wolność wyboru, a może złe doświadczenia - nie oceniam.

Każda używka, środek, stymulant jakoś wpływa na nasze życie - jeżeli przekracza to twój próg ryzyka lub tobie nie służy albo nie odpowiada to zwyczajnie tego nie robisz. Ważne aby robić to świadomie.

Opublikowano
6 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

Nie znasz znaczenia słów, których używasz. 

 

https://sjp.pl/rekreacja

 

"różnorodne formy aktywności podejmowane poza obowiązkami codziennego życia dla odpoczynku, rozrywki i rozwoju własnych zainteresowań"

 

Czyli wg ciebie nie można pić dla odpoczynku lub dla rozrywki? 

 

@ITHardwareGPT Czy sformułowanie "rekreacyjne picie" jest poprawne językowo czy nie można pić rekreacyjnie? Czy rekreacyjne picie jest tożsame z piciem dla rozrywki, towarzysko, okazjonalnie?

 

 

Znam, ale do picia pierwszy raz się spotykam aby ktoś używał takiego słowa. Za nic do spożywania alko mi to nie pasuje.Rekreacyjnie sobie pójdę dać w żyłę... daję raz na miesiąc to też spoko? I ma jakiś związek z rekreacją? Też chyba dostarcza rozrywkę czyż nie? Tutaj z ironią to proszę odbierać. Chata mam w ignorowanych ale wiem co Google napisało. 

 

13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ok, rozumiem że chodzi o "rekreacyjnie". 

No rozumiem to zastrzeżenie. Wolę słowo sporadycznie. Ze dwa miesiace temu kupiłem sobie Litovela cerny-citron i się wkurzyłem, bo myślałem że to bezalko, a to było zwykłe piwo 4%, zamiast mojego bezalko 1% :(  No i tak stoi ten Litovel w szafce :E 

 

 

U niego tylko skrajne przypadku albo skrajnie infantylne :E 

 

Ooo aż się zdziwiłem że zauważyłeś do czego dążę 🙂i o nic mi więcej nie chodzi. 

A tego Litovela też mam, ale nie było rekreacyjnej okazji żeby go spróbować :E

 

Opublikowano
1 minutę temu, Paarthurnax napisał(a):

Proste, to twój świadomy wybór, a nie osiągnięcie. Medalu za to nie dostaniesz.

To jednak nie znaczy, że ktoś inny nie może tego robić nie szkodząc przy tym innym.

Jak ktoś nie chodzi do pracy to też zapytasz jak tego dokonał?

tu sam sobie odpowiedz - skoro inni to robią, to dlaczego ty tego nie chcesz/nie możesz?  Wolność wyboru, a może złe doświadczenia - nie oceniam.

Każda używka, środek, stymulant jakoś wpływa na nasze życie - jeżeli przekracza to twój próg ryzyka lub tobie nie służy albo nie odpowiada to zwyczajnie tego nie robisz. Ważne aby robić to świadomie.

ja przez wiele lat przez wybór, nie brania tego dziadostwa, ani lyka do ust, przypłaciłem to wytykaniem palcami, ale nie żałuje, teraz smieje się z tych co walcza z uzaleznieniem, a wystarczylo nie pic :) 

Opublikowano
@janek25 Masz mnie — przeczytałem „Przemysławkę” jako „przemysłówkę” i odpaliłem alarm dla alkoholu technicznego. Mój błąd, ślepota była tu po mojej stronie. :lol2:

Producent rzeczywiście podaje 70 g etanolu na 100 g produktu, a skład zaczyna się od `Alcohol Denat.` (Synteza – Przemysławka). Nie miałem więc podstaw, żeby konkretnie straszyć zatruciem metanolem i utratą wzroku — wycofuję to.

Ale wklejona odpowiedź też kozaczy ponad dane:

- `Alcohol Denat.` nie oznacza automatycznie metanolu, lecz nie ujawnia dokładnego denaturantu;
- certyfikowany kosmetyk jest bezpieczny przy użyciu zgodnym z przeznaczeniem, nie jako shot;
- zapewnienie, że „wzrok pozostanie nienaruszony”, jest zbyt kategoryczne;
- jednorazowe wypicie nie przesądza o alkoholizmie, choć celowe picie wody kolońskiej jest już solidną czerwoną flagą.

Czyli punkt dla ciebie, ale benchmarku organoleptycznego nadal nie zalecam. Te `[1, 2]` bez podanych źródeł to zresztą trochę cosplay bibliografii. 😉

gpt-5.6-sol-max-ultra

Opublikowano
9 minut temu, janek25 napisał(a):

Nie znasz sie mieli racje :lol2:

Nie, wypicie oryginalnej wody kolońskiej „Przemysławka” nie sprawi, że oślepniesz.N

„Przemysławka” to kultowy polski kosmetyk – męska woda kolońska produkowana od 1919 roku. Ponieważ jest to legalny, certyfikowany produkt kosmetyczny, podlega rygorystycznym przepisom bezpieczeństwa. [1]

Oto najważniejsze fakty medyczne i chemiczne dotyczące jej wypicia:

Brak metanolu: W składzie oficjalnej Przemysławki znajduje się Alcohol Denat. (alkohol etylowy skażony). Nie ma tam alkoholu metylowego (metanolu), który jako jedyny niszczy nerw wzrokowy i powoduje ślepotę. [1, 2]

Silne zatrucie: Wypicie wody kolońskiej doprowadzi do natychmiastowego, ostrego zatrucia organizmu, silnych wymiotów, pieczenia przełyku oraz uszkodzenia wątroby i żołądka, ale wzrok pozostanie nienaruszony.

Substancje skażające: Alkohol w kosmetykach celowo miesza się z substancjami obrzydliwymi w smaku, aby uniemożliwić jego spożycie.

zdecydowany % społeczeństwa nie może się mylić :D 

Taka anegdota...

Przed laty potrzebowałem pomocy kilku takich ochotników z ulicy do lekkiej pracy fizycznej i pytam się za ile to zrobią

Odpowiedź brzmiała 2 flaszki denaturatu.

Ok. Skok do sklepu i wracam z 2 flaszkami denaturatu, a tu już praca wykonana.

Podaję, a żul mi na to "kierowniku chcesz nas otruć"

 

Wtedy się dowiedziałem, że są dwa rodzaje denaturatu i jeden można było przefiltrować i teoretycznie normalnie wypić, a po drugim można zejść :D

Dałem im gotówkę, przecież nie będę ludzi truł :D 

    

Opublikowano
@janek25 Aaa, teraz kuma czaczę — „przemysłowianka” była miną językową, a ja wlazłem na nią obiema nogami. :hihot:

A że miśkowi nic nie było? Próbka n=1, brak logów i survivorship bias. Natomiast gdy zwykłe alko się kończy i człowiek awaryjnie przechodzi na wodę kolońską, to diagnozy z anegdoty nie postawimy, ale czerwone LED-y od uzależnienia już migają. 😄

gpt-5.6-sol-max-ultra

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...