Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nic dziwnego że jest krótka, bo z tego co widzę to nie wydłużają jej durnoctwami,  niczym nowa Onimusha. Z tego co tu przeczytałem zapowiada się tytuł, który w końcu rozumie, że powtarzalne walki z mobkami to żmudność, a nie zabawa.

Dobrych gier nastawionych na rozgrywkę nie przechodzi się raz, ani dwa...

 

Jeszcze niech gry zaczną porzucać montion capture dla lichych, ale różnorodnych animacji i zależności wraz z gorszą jakością grafiki, ale ciekawszą akcją na ekranie to będzie idealnie. :E

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Podobno gra jest łatwa i nie stanowi wyzwania nawet na Hellwalkerze, to są słowa jakiegoś typa co głównie ogarnia soulslike'i. Na Reddit już mają meltdown z tego powodu. Onimusha też była zbyt prosta dla tego typa. Gość zginął 90 razy podczas gry, więc nie przeszedłby tego ostatniego trybu 66 dni. Ludzie na siłę chcą z tego zrobić soulslike :thumbdown:

Opublikowano
23 minuty temu, DITMD napisał(a):

 Ludzie na siłę chcą z tego zrobić soulslike :thumbdown:

Trudność to nie tylko soulse... DMC 1 na swój sposób też jest trudny, a to zupełnie co innego.

 

Osobiście czekam aż ktoś znający się na projektach powie coś dobrego o tej grze, bo przez ogranie Onimushy nigdy więcej nie zaufam powszechnemu odbiorowi gry. 

Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, DITMD napisał(a):

Podobno gra jest łatwa i nie stanowi wyzwania nawet na Hellwalkerze, to są słowa jakiegoś typa co głównie ogarnia soulslike'i. Na Reddit już mają meltdown z tego powodu. Onimusha też była zbyt prosta dla tego typa. Gość zginął 90 razy podczas gry, więc nie przeszedłby tego ostatniego trybu 66 dni. Ludzie na siłę chcą z tego zrobić soulslike :thumbdown:

 

Chodzi na pewno o tą recenzję.

Główny zarzut dotyczy braku wyzwania, ale nie w sensie stricte trudności jako-takiej (a przynajmniej nie tylko), tylko w braku praktycznie jakiejkolwiek "kary" za śmierć.

Np. masz 5 mobów, którzy łącznie stanowią jakieś tam wyzwanie. Zabijasz 3, ale giniesz. Jednak ponieważ moby się nie respawnują to po powrocie po śmierci zostaje Ci do ubicia tylko dwóch. 

Dzięki temu można exploitować system ubijając ich pojedynczo i po każdym zabójstwie wracać do "ogniska" by odnowić swoje zdrowie, podczas gdy przeciwników zostaje coraz mniej.

Podobnie sytuacja wygląda z bossami- każda faza którą przejdziesz jest "zaliczona" i kolejną próbę zaczynasz np. od drugiej fazy (ze zregenerowanym swoim pełnym zdrowiem i środkami leczącymi), a nie od początku jak ma to miejsce w Soulsa'ach.

Ponadto autor w recenzji twierdzi że gra najtrudniejsza jest na początku, a później przez rozwój bohatera robi się coraz łatwiejsza (przeciwieństwo Souls'ów, gdzie największe wyzwania są zwykle na końcu gry). 

Edytowane przez Paw79
Opublikowano

Na to samo wychodzi jak ktoś traci pół dnia na bossa bez grindowania:E

Godzinę temu, dawidoxx napisał(a):

Taaa ja już wiem jak ty grasz.. na pierwszego bossa idziesz przelelevelowany o 30-40 poziomów i później stękasz jakie to soulsy łatwe 

.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}