Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 miesiące temu...
  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano
9 godzin temu, Pavel87 napisał(a):

Nie dość, że pewnie na premierę wyjdzie crapiszcze (jakoś nie wierzę, że po tylu perturbacjach dowiozą)

Jak gra powstaje w bólach to nie wróży to nic dobrego. Przypomnijmy sobie np. Skull and Bones. Jakie to jest crapiszcze każdy widział, albo słyszał. 

  • Upvote 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Bloodlines 2 zbiera raczej nieprzychylne recenzje:
https://opencritic.com/game/19138/vampire-the-masquerade-bloodlines-2/reviews?sort=score-low

Metacritic: 67% /27 recenzji
https://www.metacritic.com/game/vampire-the-masquerade-bloodlines-2/

 

No ale dzisiejsze recenzje to często nic nie warte - Steam pewnie pokaże prawdziwy odbiór. 

 

Przypominam, że Veilguard zebrał 82%. :E 

Opublikowano
3 minuty temu, Jaycob napisał(a):

Chyba w DLC miały być jakieś dodatkowe klany… :E Czuje, że wkrótce dadzą je za darmo.

Już zmienili taktykę wydawniczą. Klanów już nie ma w DLC. Gracze ich roznieśli i się ugieli.

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Jaycob napisał(a):

Tak, to prawdziwa klasyka - pełnoprawny RPG z wampirami, klanami i mrocznym klimatem. A przynajmniej taka była jedynka. 

Tutaj mamy problem że gra miała zbyt długie perturbacje wydawnicze. Raz była tworzona przez jedno studio, teraz przez drugie. Takie Duke Nukem Forever. 

Dodatkowo Chinese Room nie ma za bardzo doświadczenia w tworzeniu RPG, więc gra może być bardzo płytka pod tym względem. Gra na pewno do sprawdzenia, ale w tym momencie nie w takiej cenie.

  • Upvote 1
Opublikowano

Mieć dobry tytuł, nietypowy RPG, który idealnie by się wpasował w czasy obecnej stagnacji na rynku AAA... A oni zrobili z tej gry pospolitego akcyjniaka. No jak oglądam gameplay to niczym się on nie różni od wielu innych gier na rynku. Nie oczekiwałem po tej grze zupełnie niczego, tym bardziej biorąc pod uwagę problemy w trakcie jej tworzenia, a i tak się zawiodłem. :E 

Opublikowano
Godzinę temu, userKAMIL napisał(a):

Nigdy nie grałem w tą serie. To jest jakiś rasowy rpg w klimatach wampirów? 

Bloodlines to klasyk, choć na premierę gra była ledwo grywalna, bo wyszła w fatalnym stanie. Dopiero po latach fanowskie patche doprowadziły ją do stanu, w którym dało się w nią w miarę normalnie grać. Activision, wydawca, naciskało na jak najszybszą premierę, a Valve ją blokowało, bo Bloodlines było pierwszą grą po Half Life 2 na silniku Source, więc nie mogła wyjść wcześniej. Ostatecznie ukazała się tego samego dnia co Half Life 2 :E na wczesnej wersji silnika Source, przez co nie miała odpowiedniej optymalizacji i była niesamowicie zabugowana. Przez fatalną sprzedaż Activision odcięło finansowanie, a Troika już wcześniej była mocno do tyłu przez to ciągłe wstrzymywanie premiery przez Valve. Nie mieli pieniędzy, żeby dalej pracować nad grą, i ostatecznie zbankrutowali.

 

Podobna sytuacja miała miejsce przy produkcji Bloodlines 2. Bloodlines 2 miało być pełnoprawnym sequelem i rpg. W Hardsuit Labs pracowali nad nim m.in. Brian Mitsoda i Chris Avellone, ale po zwolnieniu pierwszej ekipy ich wizja została odrzucona. Projekt został zrebootowany, zatrudniono nowych deweloperów, znanych z walking simów, i skasowano wszystkie elementy rpg. Grę wydano praktycznie, tylko po to, żeby odzyskać, choć część zainwestowanych w nią środków :thumbdown:

  • Upvote 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...