Skocz do zawartości

Zdrutowane przez Pentiuma


Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Gnieciuch za którego początkowo dałem 1500 zł a który wyszedł mnie po zwrotach i promocjach za około 925 zł sprzedałem po 11 miesiącach używania za 1570 zł. 1521 zł do ręki po odliczeniu prowizji :lol2: Przesiadka z 7800 xt na 9070 xt praktycznie darmowa po sprzedaży zalegających ponaprawianych rzeczy.

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Co dzisiaj drutujecie ?? U mnie dzisiaj staruszek Asus RX 5700 XT , kupiony za 100zł .Karta wygląda ok rdzeń i pamięć nie ruszana jest nawet klej na rogach gpu. Tylko ktoś zawinął kontroler zasilania od GPU.

IMG_20251109_113200185_HDR.jpg

IMG_20251109_113217869_HDR.jpg

IMG_20251109_113207984_HDR.jpg

Opublikowano

No właśnie największy problem to kupić dobry  kontroler ,  dokładnie ma to być  IR35217 jest on programowalny. Już robiłem podobną kartę  ,kupiłem  2 kontrolery z chin , okazały  się nie sprawne nie da się ich zaprogramować , później kupiłem   1 sztukę niby sprawną z alledrogo to samo. W końcu kupiłem cale pcb karty z tymi układami , na szczęście były sprawne i udało się je zaprogramować. Ogólnie żeby naprawiać obecnie nowsze karty bez bazy dawców jest ciężko . 

Opublikowano (edytowane)

Digikey to samo ;)

GPUfix mają tylko odpowiednio drożej.

Chinole niestety masę elementów biorą z wylutu i "odświeżają" pakują w blister żeby wyglądało jak nowe ;)

O malowankach/podróbkach to już nie ma co wspominać.

 

Edit:

 

https://pl.farnell.com/infineon/ir35217mtrpbf/ep/dp/3775955

 

Mają od strzała :cool:

Edytowane przez sideband
  • Like 1
  • Thanks 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 21.11.2025 o 10:36, Pentium D napisał(a):

Dzisiaj wpadł fajny zawodnik na prostowanie pinów, Z790 od jakkamyk. Aż szkoda, że już nie mam 14700K bo w cenie sklepowej 7800x3d byłby fajny zestaw o ile dobrze naprostuję piny. 

W LGA 1700 piny są tak gęsto upchane ,  żeby to dobrze wyprostować trzeba mieć dobrego skilla. Mnie to nigdy za bardzo nie wychodziło .

  • Like 1
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Trzymajcie mnie bo zaraz coś mnie trafi. Od około 800 RPM wentylatory hałasują jakby leciał bombowiec. Im więcej RPM od tej wartości tym bardziej można poczuć się jak załoga B-17. Dodatkowo dałem je na zewnątrz aby śmigła nie były zasłonięte elementami obudowy i brakuje że 2 mm aby założyć front. Inaczej wentyle trą o siatkę.

 

IMG20251213034730.thumb.jpg.4a01265cd6cb59be2ac4350da0a3749f.jpg

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, wallec napisał(a):

I straciłeś 6 godzin i pieniądze bo chyba ich nie zostawisz? ;)
Wentylatory + zasilacz -> zawsze sprawdzone modele, bo niby pierdoły ale mogą "popsuć" nawet najlepszy build swoim hałasem

No nie ma opcji aby to zostało, ale narazie siedzi w środku bo już mam dość. 

 

24 minuty temu, MarcoSimone napisał(a):

Ale kortyzol zaliczył rekordowe szczyty. Ladna oszczędność ;-)

Ale to bardziej wkurwiło niż zestresowało.

 

Pora chyba szukać nowej obudowy.

14 minut temu, Keleris napisał(a):

Takie armaty to raczej powinny chodzić na niskich rpm. Taka noctua 140 na nh d15 przy 1000rpm też jest słyszalna, a co dopiero jakby zamontować je trzy na samym przodzie bez frontu.

To idealnie obrazuje co jest nie tak z tymi wentylami. 

 

https://mynoise.net/NoiseMachines/propellerNoiseGenerator.php

 

A tu nagranie. 600 RPM, 870 i 1000

 

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano
49 minut temu, Keleris napisał(a):

Chodzą jak by klocek obcierał cały czas o tarcze hamulcową.

Z palca kręcone i nic nie trze. Osobno odpalane i też nic. Razem odpalone poza obudową i nie ma tego zjawiska. Ja już się z tym szarpać nie będę. Wyjąłem i wsadziłem to co było i jest ok. Czasu w uj stracone, nic sensownego nie zrobione, ale dzisiaj 13 więc jak mogło być dobrze. Jedyny plus, że nic się nie zepsuło i te stare wentyle odkurzone. Myślałem, że jak markowe to dobre a tu gówno. Dobrze, że nowego aio od nich nie wziąłem. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...