Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie chcę psuć chłopakom zabawy w temacie Dragon Age, ale... polecam ten wątek i tę grę, aby zobaczyć, jak buduje się dialogi, prowadzi wątki, generuje dylematy, tworzy więzi między bohaterami i to na poziomie AA - a nie AAA za miliony milionów. BARDZO niedoceniona gra moim zdaniem. Wciąga. Chce się więcej tej historii. A Dragon Age wymiętolił mnie bezpłciowością i wyrzygał nudą po kilku godzinach.    

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Like 3
  • Upvote 4
Opublikowano

No tak, walki jest sporo, jest powtarzalna, przeciwnicy są praktycznie cały czas tacy sami, jest ich raptem kilka wariantów, co by nie mówić jest to jednak gra AA, ale na pewno warto dać jej szansę. Wyborów pewnie więcej niż w DA:V 😉

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 11.11.2024 o 08:28, Pavel87 napisał(a):

No tak, walki jest sporo, jest powtarzalna, przeciwnicy są praktycznie cały czas tacy sami, jest ich raptem kilka wariantów, co by nie mówić jest to jednak gra AA, ale na pewno warto dać jej szansę. Wyborów pewnie więcej niż w DA:V 😉

Lepiej się bawię przy tym tytule niż przy Dragon Age The Veilguard gdzie porównujemy produkcję AA do AAA co już samo w sobie jest zabawne bo wiadomo że na czymś musieli zaoszczędzić. 

 

 

Polecam zagrać i samemu ocenić. To jest podobna sytuacja jak z A Plague Tale: Innocence gdzie nikt nie czekał, nie słyszał a później chętnych żeby ograć A Plague Tale Requiem nie brakowało 😉.

Edytowane przez azgan
  • Upvote 2
Opublikowano
W dniu 11.11.2024 o 12:20, ODIN85 napisał(a):

Daj znać po 15 godzinach;)

 

No O.K walka faktycznie po tych 15h robi się nudna przez ciągle tych samych przeciwników ale za to walki z BOSS'ami np. jak ta z "demonicznym wilkiem" to prawie jak z Wiedźmina 3 😁

  • Like 1
Opublikowano

No i skończyłem, miałem złe zakończenie ale akurat takie mi odpowiada. Polecam zagrać tym co się cały czas zastanawiają czy warto i mogę potwierdzić że rzeczywiście tytuł dużo lepszy od Dragon Age The Veilguard. Może jeszcze kiedyś wrócę żeby porobić zadania poboczne i zobaczyć inne zakończenie.

  • Like 1
  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Ja kupiłem, bo cena dobra faktycznie. A gierka do chyba rozstajów (nie pamiętam nazwy lokacji ale wybiera się czy iść górę czy w dół, a potem i tak trzeba tam wrócić) jest 10/10, potem już za dużo powtarzalności i trzeba sobie baaardzo dawkować te historie. Jak ktoś leci samą fabułę bez pobocznych to będzie się dobrze bawić. Ja maksując mapę niestety miałem przesyt na końcu. Fabuła oczywiście najlepsza tutaj, początkowo walka też fajna i te odkrywanie mechanik, czy rozwój postaci, ale wszystko jest do czasu.

Edytowane przez Keller
  • Like 1
Opublikowano

A jak duża i długa jest właściwie ta gra?
Nie śledziłem w sumie info o niej, bo po pierwszych pozytywnych recenzjach i kilku filmikach byłem pewien, że to coś dla mnie i kiedyś na bank kupię, Mapa jest jedna duża, czy gra podzielona jest na jakieś mniejsze poziomy?

  • Like 1
Opublikowano

Trzeba lubić takie klimaty.

 

Odpaliłem demko i dosyć szybko gra poleciała z dysku - przydługawe dialogi, masa notatek/listów do czytania właściwie od samego początku. Może to tylko początkowe wrażenie i później się buja ten cały wątek ale nie zaciekawiło mnie to i gra nie zaskoczyła, nie poczułem tego.

 

Jednak ich poprzedni Vampyr niby podobny ale nie był od początku taki smętny.

  • Haha 1
Opublikowano
14 godzin temu, Pavel87 napisał(a):

No i trzeba podkreślić, że w tej grze jest bardzo dużo woke i nowoczesnych ideologii, ale fabularnie daje radę

Dosyć zgrabnie przemycone. Nieświadomy, póki mi nie wywalono kawy na ławę, nie dostrzegałem. :)

Opublikowano
9 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Dosyć zgrabnie przemycone. Nieświadomy, póki mi nie wywalono kawy na ławę, nie dostrzegałem. :)

Ja skończyłem i też nie 

W dniu 15.12.2024 o 15:42, Keller napisał(a):

Ja kupiłem, bo cena dobra faktycznie. A gierka do chyba rozstajów (nie pamiętam nazwy lokacji ale wybiera się czy iść górę czy w dół, a potem i tak trzeba tam wrócić) jest 10/10, potem już za dużo powtarzalności i trzeba sobie baaardzo dawkować te historie. Jak ktoś leci samą fabułę bez pobocznych to będzie się dobrze bawić. Ja maksując mapę niestety miałem przesyt na końcu. Fabuła oczywiście najlepsza tutaj, początkowo walka też fajna i te odkrywanie mechanik, czy rozwój postaci, ale wszystko jest do czasu.

Dlatego robiłem tylko główny wątek 

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, azgan napisał(a):

Ja skończyłem i też nie 

No przecież para głównych bohaterów jest ultra woke jak na czasy, w których toczy się akcja gry.

 

Jak się wpisze w google "banishers ghost of new eden woke" to zesr***ko jest, ale nie przebiło się do mainstreamu, bo hajp na grę i popularność była niska.

Edytowane przez Lypton

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Niestety tu nie pomogę, bo - nie interesuje mnie wierność oddania barw, więc ten temat od zawsze pomijam. Nie wiem nawet czy OLED czy taki IPS optymalizowany pod szybkość a nie edycję grafiki, będzie lepszy w wierności odwzorowania barw - ja wolę żywe kolory. Nawet kosztem realizmu. Po prostu są przyjemniejsze dla oka. - do tego mam lekką formę daltonizmu, co chyba wyjaśnia czemu opinii o wierności odwzorowania barw nie chce mi się czytać. Przecież pracował przy kolorach nie będę nigdy.    Ale na forum znajdziesz osoby, które na tych sprawach znają się bardzo dobrze, choć przestrzegam przed ich skrzywieniem. Jak ktoś od 20 lat biega z kolorymetrem i co 10 minut kalibruje monitory, to uważaj, bo taki perfekcjonista może nazwać niezły monitor kaszaną. Upewnijcie się, że się dobrze zrozumieliście przy tym, bo wybitny artysta może mieć inne spojrzenie od hobbysty, który raz na miesiąc sobie podłubie w edytorze video.    Monitory na Pulsarach to 650$+VAT co daje na dziś 3000 (a jutro 3100, pojutrze 3200 jak tak dalej pójdzie, złotówka leeeeci dzisiaj na łeb) ale na ceneo znalazłem jedynie za 3300. W każdym razie one dopiero wchodzą na rynek, więc nie wiadomo na ilu skończą i co będzie dostępne w Polsce i kiedy. Na pewno na start będzie "podatek od nowości"
    • Po uj tam sie pchamy? Niech pomarańczowy idiota sam pije piwo ktore nawarzył 
    • No fajnie jak głównie pod tą grę miały być
    • Na Traderie czasem jest tylko problem z różnicami czasowymi. Sporo tradów idzie na serwerze Azja. Ale to tylko mała niedogodność  W nocy dobre dropy na offline. Goldwrap, Chance Guards, Lidless Wall oraz buty 20 frw, 30 light res i 25 mf. Jakby miały jeszcze fire res  Do tego runa Um. Socket i to hełmu zawsze to 15 all res. Przyda się na Hell. Teraz w sumie monarcha, robię Spirita i można lecieć Hella
    • Ja nie mam też takiej ochoty, siły i samozaparcia by się skupiać aż tak na walce i uczyć się wszystkiego na swoich błędach. Po kilku nieudanych próbach odpalam YT z walką z danym bossem i to nie musi być jakiś super speedruner, nawet zwykły wyjadacz, który się męczy i oglądając taką walkę dopatruję się plusów minusów nawet własnych błędów- ja swojej gry nie nagrywam., wtedy dopatruję się czy dany unik zrobić w prawo lewo czy może sparować jak się uda itp. Tak analizuję walkę, czasem na filmiku wydaje się "przecież to takie proste, banalne" potem odpalam grę i staję do walki z bossem, który mnie nadal leje ale to oglądanie trochu pomogło, bo już za kilka prób go ubijam, a tak musiałbym się z nim męczyć, samemu bym się powoli wściekał, a to nie na tym polega granie.   Korzystam z wszelkiej pomocy w grach soulslike, bomby, łuk, czasem jakieś blokowanie moba jak się uda, atakowanie z wysokości a on nic mi nie może zrobić, lurowanie łukiem po jednym zamiast wskoczyć do walki z kilkoma naraz. Boss to wiadomo, mniej więcej opisałem jak to wygląda. Zdarza się pomęczyć z godzinę, może dłużej ale nigdy za długo, bo na to nie mam cierpliwości, odpalenie YT pomaga zrozumieć słabe i mocne strony bossa jak i samemu zobaczyć co się zrobiło źle.  W Elden Ringu trzeba było jakoś kombinować, szczególnie dodatek to był masakryczny. Dlatego też w większości grach tego typu idę pod siłę, tank z tarczą o ile gra pozwala.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...