Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Ale wiesz że obie te gry możesz ograć płacąc raz?

Wiem, ale ja gry mam na platformie Steam i jak będę chciał zagrać w nią za 10 lat, to nie będę musiał płacić żadnego abonamentu, bo jest moja.

Opublikowano
1 godzinę temu, PaVLo napisał(a):

A ja liczyłem na +100h eksploracji i szukania zadań, a dostajemy grę na dwa popołudnia jak "Deliver us Moon/Mars" :woot:

Na początku może gra robić wrażenie wielkością, ale z czasem nabiera się obycia i lecisz jak u siebie. Aktualnie mam 35h i praktycznie wlazłem każdą dziurę. Jest kilka zakończeń i tylko od nas zależy, które z nich wybierzemy. 

Opublikowano
14 godzin temu, Alek_M napisał(a):

Za 10 lat wydasz 6000pln za zwykły abonament po obecnej cenie, a ja w tym czasie 6000 na nowe gry, które będę miał na własność, więc kto będzie w lepszej sytuacji? :D

Za 10 lat to może już danej wypożyczalni nie być :E Albo wprowadzą nowy sprzęt/sterowniki i w takiego starocia nie zagrasz (patrz Mirrors Edge i afera z Physx).

 

Poza tym.... serio wracasz do każdej gry kupionej 10 lat temu? Tym bardziej słabej gry gdzie nie ma sensu przechodzić dwukrotnie? Heh ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, galakty napisał(a):

Za 10 lat to może już danej wypożyczalni nie być :E Albo wprowadzą nowy sprzęt/sterowniki i w takiego starocia nie zagrasz (patrz Mirrors Edge i afera z Physx).

 

Poza tym.... serio wracasz do każdej gry kupionej 10 lat temu? Tym bardziej słabej gry gdzie nie ma sensu przechodzić dwukrotnie? Heh ;) 

W starocie nadal zagrasz, tylko trzeba trochę pokombinować.

Serio wracam, bo lubię pograć w gry, które mają klimat jak Stalker: Zew Prypeci z modem Annomaly.

Edytowane przez Alek_M
Opublikowano
9 godzin temu, galakty napisał(a):

serio wracasz do każdej gry kupionej 10 lat temu?

Ja wciąż nie zagrałem w niektóre gry kupione 10 lat temu :E Dobrze, że Steam jeszcze istnieje, a gry działają na Windows 10. 8:E 

Opublikowano (edytowane)

Gram drugi dzień w Atomfall i podoba mi się, z tym że skupiam się głównie na przechodzeniu wątku fabularnego, robię też misje poboczne ale nie wszystkie, nie skupiam się też na dokładnej eksploracji. Generalnie jak na początki to gierka super.

Edytowane przez tomek25
Opublikowano (edytowane)
W dniu 30.03.2025 o 20:03, Alek_M napisał(a):

 zagrać w nią za 10 lat, to nie będę musiał płacić żadnego abonamentu, bo jest moja.

Argumenty z pupki, za "10" lat to te gry kupisz na gogu lub steamie po 1euro. Zamiast teraz robić głupotki kup tanie abo, ograj i zapomnij. 

Edytowane przez MaxxGroo
Opublikowano
Godzinę temu, MaxxGroo napisał(a):

Argumenty z pupki, za "10" lat to te gry kupisz na gogu lub steamie po 1euro. Zamiast teraz robić głupotki kup tanie abo, ograj i zapomnij. 

A umiesz czytać ze zrozumieniem, a nie wyciągać część zdania z kontekstu?

Opublikowano
W dniu 2.04.2025 o 01:05, Kakarotto napisał(a):

Chwilę pograłem i na razie mam pozytywne odczucia.

Pograłem dłuższą chwilę i odczucia nadal pozytywne. Optymalizacja stoi na wysokim poziomie (w porównaniu do tego, co wychodzi ostatnio), ale też oka zawiesić na czym nie ma, jedynie momentami coś tam jest.

Generalnie spoko gierka, ale też wielkich wymagań nie miałem, ponieważ mam w GP i praktycznie za darmo jest. Oczywiście jakieś małe fleszbeki z S2 już mnie nieraz łapią od ciągłego chodzenia.

A i jak na gierkę o łażeniu i zbieraniu gratów, ekwipunek jest trochę ciasnawy. Handel barterowy tak jakoś średnio pasuje przez niezbyt pojemny ekwipunek, ale to tylko mojego zdanie.

Czytałem, że AI przeciwników jest słabe i faktycznie takie jest, szczególnie jeśli jest ich większa grupa.

 

Opublikowano

Według pana z filmiku wyżej, Atomfall nie jest właśnie grą o zbieraniu gratów, tylko jakimś dziwnym połączeniem gry z pół-otwartym światem z mechanikami rodem z serii Resident Evil, czyli z gier, które były survival horrorem. Dlatego taki dziwny ekwipunek, bo każda kulka się liczy.

Po prostu nikt tego nie zrozumiał ;)

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Jak na grę o niezbieraniu gratów, strasznie dużo jest tam gratów do zebrania, choć większość to śmieci.

Zasób amunicji można zwiększyć, miejsca w ekwipunku nie (chyba, że można nauczyć się odpowiedniej umiejętności, jak w przypadku zwiększenia ilości amunicji przy sobie).

 

Mniejsza o pojemności plecaka. Ogólnie rzecz biorąc, im więcej gram, tym fabuła staje się ciekawsza, choć też trochę się robi bałagan w dzienniku (z drugiej strony nie prowadzi nas po sznurku), nie wiadomo które zadania robić i komu pomagać, więc idę swoją drogą i potem się zobaczy. :lol2:

  • Like 1
Opublikowano

Gra ukończona w ponad 23h.

Ogólnie jest to kawał dobrej gry, przynajmniej dla mnie, gdyż podchodziłem do niej bez wielkich wymagań i za prawie za darmo z GP. Poniższe powinno  być całkiem obiektywne. xD

Fabularnie daje radę, chociaż od momentu poznania o co chodzi*, wszystko idzie we wiadomym kierunku. Zakończenie wybrałem z

Spoiler

dr Holderem, sprawdziłem też inne i chyba było to najlepsze.

*z Oberon, co to takiego i dlaczego wszystko szlak trafił.

Graficznie gra daje radę, choć raczej tylko momentami coś tam się w oko rzuci. Nie jest porywająca wizualnie, ale za to jest wzorem optymalizacji. Nie obyło się bez mały komplikacji, gdy grałem na 3080, były błędy z gubieniem GPU i z tym związane crashe, na 5090 szło dobrze - problemy silnika gry, ponieważ w np. SE5 czy Resistance też to występowało, choć nie u mnie.

 

Gameplay jest nie najgorszy, można walczyć wręcz lub bronią palną. Odpowiednio mieszając style, aż tak wszystko nie obrzydnie, ponieważ walki jest sporo. Dużo biegania i backtrakingu, fleszbeki z S2 są, ale w Atomfall można przynajmniej zmniejszyć szybkość męczenia i odblokować skróty. Dzięki nim w miarę szybko idzie między mapkami chodzić. Jest crafting, zbieranie materiałów do niego

 

Jeśli chodzi o misje i system ich wyświetlania/śledzenia, początkowo jest jeden wielki chaos. Dochodzenia, tropy i długa lista rzeczy do zrobienia, z jedynie jedną aktywną misją. Na szczęście, gdy się już w to wejdzie, to idzie w miarę dobrze i stopniowo wszystko łądnie się zamyka.

I jeszcze kwestia zbierania gratów. Lubię to robić, zbierać, zanosić do handlarzy, zbierać dutki i na końcu ich nie wydać na nic (albo i wydać coś). Tu tego się nie uświadczy przez mały placek na fanty, ponoć to gra o niezbieraniu, ale zbierać trzeba choćby broń (cztery zardzewiałe = jedna idealna), by ją sobie ulepszać (po wykupieniu odpowiedniej umiejętności), a mocna broń w tej grze to podstawa w tej grze i jej najlepszy wariant można tylko samemu sobie zrobić. A i jeszcze handel jest barterowy, rzadko korzystałem, gdyż nie dość, że trzeba było ograniczać istotne rzeczy, by zabrać coś na sprzedaż, to jeszcze kupcy nie oferowali nic godnego uwagi (wg mnie). Rury wysyłkowe trochę ratują sytuację niby, ale maks. 100 przedmiotów się tam zmieści. :D

 

Najważniejsze chyba wyżej wymieniłem, grę mogę polecić, ale nie jest dla każdego. Kupując za 231,99 czy 324,99 to raczej był teraz bardziej ronił łzy niż polecał albo bym zachwalał przesadnie. :lol2:

xvzU9p9.thumb.jpeg.a97e5896193f4b4a4431d867d34c515b.jpeg

  • Like 2
Opublikowano

Gra zapowiadała się dobrze. Niestety Ma coś odpychającego. Durne Si, beznadziejna walka i wiele by wymieniać. Jedyna zaleta to ciekawie zaprojektowane misje gdzie nie ma znaczników. Tropy na plus. I to tylko.  

Widać po recenzjach bardzo średni tytuł. Warty powiedzmy 30-40zł. A jak jest w Game Pass to polecam tam pograć. Nie kupować za pełna cenę.

Ode mnie ocena po wielu godzinach grania to 5/10

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Działka nie można użyć bo już pokazali Ukraińcy czym to się kończy, można próbować ale kto będzie ryzykował straceniem F-16/22/35 w głupi sposób? Jest to niepolecane dla pilotów swoją drogą.  Starsze z magazynów które trzeba uzupełnić nowymi droższymi, masz łeb jak sklep  Nadal, to jest używanie starszych rakiet do bardzo, bardzo tanich dronów.  Szanse dolotu do Izraela są zerowe bo jeszcze mają pociski do OPL, pocisków będzie mniej to będzie wybieranie które zestrzelić a które nie. Mamy 4-5 dzień wojny, wróć za 30 dni (o ile tyle ta wojna potrwa), i porozmawiajmy wtedy.  Szybciej i taniej Iran wyprodukuje drony niż USA cokolwiek, a jeszcze może kupić od Rosji  Mówisz kategoriami wojny sprzed wojny dronów i to co zmieniły na polu bitwy.   
    • A wbudowanego działka nie można użyć bo? Do prostych dronów nie musisz używać kosztownych nowoczesnych rakiet, można użyć starsze z magazynów.  Nie bez powodu większość dronów leci na Emiraty i okolice. Tam jest najbliżej i najmniej czasu na reakcje. Szanse dolotu do Izraela są obecnie niemal zerowe. Iran może pójść w wieczną wojnę ale USA szybciej i taniej wyprodukuje bombę lotniczą niż Iran drona. A już na pewno balistyka którego nie zrobisz z rury kanalizacyjnej i materiałów wymieszanych w betoniarce. Skala ataków już spada a efekty jak na 2000 dronów i rakiet są słabe. Przykład Bałkanów pokazuje że kiedy brakło wartościowych celów militarnych bo te pochowano zaczęto rozwalać infrastrukturę co zakończyło wojnę na warunkach USA.
    • A nie lepiej zrobić to przez CRU  Poza tym tego typu problemy występuje jak się nie czyści wszystkich wpisów z rejestru i instaluje się sterownik na sterownik. Poza tym NV już od jakiegoś czasu zjebała coś i jak tworzy się niestandardową rozdzielczość to później nie da się jej usunąć z listy 
    • Wiadomo że praktyka najważniejsza, bo trzeba sobie wyrobić nawyki ale żeby wiedzieć jakie, to trochę teorii też trzeba. Mało kto zdaje sobie sprawę ile rzeczy ucieka, jest podświadomie pomijanych, to trzeba wskazać i przekazać jak kompensować, np. nie gapić się w jeden punkt, tylko jak sprawdzamy np. okolice przejścia, to przelecieć wzrokiem przez 3 punkty, dzięki temu poszerza się pole widzenia, dodatkowo niweluje pewne filtry wzrokowe (można sobie zrobić prosty test, skupić wzrok w jednym punkcie tekstu/obrazu na ekranie na jakiś czas i uświadomić sobie ile faktycznie widzi się wyraźnie; powtórzyć ale przeskoczyć wzrokiem po 3 punktach obok siebie).   Jeżeli na jazdach skupia się tylko na jeździe, to też się tej praktyki nie nabierze. Można wyrobić bezwiedne odruchy ale świadomej obserwacji się nie nauczy (chyba że super instruktor i to wyłoży). I to jest właśnie to co mówiłem, zakuć, zdać, zapomnieć.   Obecnie są progi ale zdecydowanie nie porządne i takich raczej nie zrobią (raz, że jeżdżą tu autobusy, dwa kwestia bylejakości zarządzania miastem). Pomogło tyle, że 80 raczej już nikt nie jeździ ale okolice 60 między progami nadal zbyt często (zwłaszcza na odcinku od Kartuskiej do Andersa). I tak nie powinno być. Wysoka kara za wjazd na przejazd na czerwony ale wyłamanie od strony torów nie powinno być traktowane jako kolizja. Działania ratujące życie nie powinny być sankcjonowane.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...