Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Klakier1984

System kaucyjny jest uzupełnieniem ROP, ponieważ rop obejmuje wszystkie inne opakowania 

https://www.gov.pl/web/klimat/projekt-ustawy-o-opakowaniach-i-odpadach-opakowaniowych-uc100--droga-do-zmniejszenia-ilosci-odpadow

 

System kaucyjny skonstruowany u nas nakłada na wprowadzających opakowanie na rynek osiągnięcie określonego poziomu selektywnej zbiórki opakowań. 

„Art. 21a. 1. Wprowadzający produkty w opakowaniach na napoje jest obowiązany osiągnąć poziomy selektywnego zbierania opakowań i odpadów opakowaniowych co najmniej w wysokości określonej w załączniku nr 1a do ustawy. Do osiągniętych poziomów selektywnego zbierania wlicza się jedynie opakowania i odpady opakowaniowe selektywnie zebrane w ramach systemu kaucyjnego."

 

https://orka.sejm.gov.pl/proc9.nsf/ustawy/3380_u.htm

 

Ogólnie w najbliższych miesiącach wyjdzie co jest ok, a co wymaga zmiany.

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano (edytowane)

Ser serem ale ostatnio oglądałem jakieś blogi z Filipin i tam to dopiero jest patologia. 

Wiele produktów kupuje się w mikrosaszetkach typu szampon na jedno użycie itp.

To dopiero ile generuje zbędnego plastiku :heu:

 

Ciekawe co by było gdyby wprowadzić podatek od ilości użytego plastiku w produktach np. w zależności od wagi czy objętości.

Może producenci poszliby po rozum do głowy i skończyłyby się opakowania, które są 3 razy większe niż zawartość produktu. Albo przykład z tymi szotami powyżej, po co on cały jest obklejony plastikiem?

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)

@MaxaM etykieta jest do zdarcia (ma perforację) i można ją oddzielić, a nawet powinno się przed wyrzuceniem, jako inny rodzaj plastiku do przetworzenia. Po pierwsze pod spodem pozostaje czysta butelka plastikowa, którą można przetworzyć na granulat PET, ale ze względu na zawartość opakowania też nie będzie tym "czystym" PET. Natomiast etykiety termokurczliwe robi się z PET-G (PET z dodatkiem glikolu) lub z PVC, czego nie miesza się z PET, bo oba mają inną temperaturę przetwarzania.

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
17 minut temu, MaxaM napisał(a):

Ser serem ale ostatnio oglądałem jakieś blogi z Filipin i tam to dopiero jest patologia. 

Wiele produktów kupuje się w mikrosaszetkach typu szampon na jedno użycie itp.

To dopiero ile generuje zbędnego plastiku :heu:

 

W punkt. Kto nie był na wakacjach w tzw. kraju trzeciego świata, ten może się srogo dziwić jaka tam jest odklejka. 

 

Tutaj przykład z Tajlandii - owoce pakowane przez pracowników po 1 sztuce w folie w markecie, do każdego napoju ze street food obowiązkowy plastikowy kubek, słomka, wieczko i FOLIÓWKA, żeby nie nosić kubka w ręku. Oczywiście, gdy zamawia się np 2, każdy pakowany osobno. 

W Meksyku podobnie, wszystko pakowane w folie, na wioskach ludzie kupują produkty chemiczne jak proszki do prania, szampony, mydła w małych 'hotelowych', jednorazowych opakowaniach, bo na duże ich nie stać. 

 

Bawi mnie ta ekologiczna Unia, gdy ta niezbyt cywilizowana cześć świata ma totalnie wywalone w bycie emo. 

IMG_20190911_133026.jpg

IMG_20190911_133018.jpg

IMG_20190911_133000.jpg

Opublikowano
50 minut temu, LeBomB napisał(a):

etykieta jest do zdarcia (ma perforację) i można ją oddzielić, a nawet powinno się przed wyrzuceniem, jako inny rodzaj plastiku do przetworzenia.

Wytłumacz mi proszę do czego jest potrzebne oblepienie całej butelki grubym plastikiem jak można to zrobić minimalistycznie cienką folią (np. jak mała butelka coli).

Wiesz co jest lepsze od recyklingu plastiku? Brak plastiku do recyklingu ;) 

 

Opublikowano

@MaxaM Etykieta foliowa na coca coli jest klejona do opakowania, natomiast te tutaj nie są klejone. Żeby się nie przesuwała należałoby ją przykleić, ponieważ powierzchnie obu materiałów są dość śliskie względem siebie. To też sprawia trudność w zastosowaniu odpowiedniego kleju. Do tego dochodzą wymagania związane z kontaktem z produktami mlecznymi, a w przypadku produktów pokazanych na zdjęciu powyżej, folia stanowi też dodatkowe zabezpieczenie przed otwarciem, przez co widzisz czy nie kupujesz przypadkiem produktu rozszczelnionego. 

Opublikowano

@Camis Tak, operatorów ma być kilku ale podpisać umową to musisz jedynie z tymi od jakich będziesz miał produkty więc jeśli będziesz miał od wszystkich to teoretycznie z każdym musisz mieć umowę :E 

 

Nie zdziwię się więc jak któraś sieciówka będzie wymuszać na producentach konkretny typ opakowania. To akurat na plus, być może ograniczymy w ten sposób kilakanaście rodzajów butelki w dłużesz perpektywie co już dawno powinno obowiązywać.

Opublikowano

Małe sklepy mogą mieć umowę z jednym operatorem. Sklepy >200 m2 muszą podpisać umowę z każdym operatorem, który się do nich zgłosi. Z tym że to umowa precyzuje jaką frakcję dany operator odbiera i czy trzeba to dzielić, czy wystarczy wymiana informacji między operatorami (to preferowane rozwiązanie). Problemem jest brak centralnej bazy, która byłaby ponad operatorami. Wtedy po stronie operatorów w całości leżałaby sprawa podziału kosztów i ilości, bo opakowania i tak pójdą do recyklerów w systemie i stamtąd po prostu odpowiednią ilość granulatu czy już gotowych opakowań przekazuje się z powrotem producentowi.

 

Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, LeBomB napisał(a):

folia stanowi też dodatkowe zabezpieczenie przed otwarciem, przez co widzisz czy nie kupujesz przypadkiem produktu rozszczelnionego. 

Mam wrażenie, że próbujesz na siłę usprawiedliwiać głupie pomysły aby, nie wiem, faworyzować recykling?

Jeśli ten plastik miałby chronić przed otwarciem, to niech zaprojektują butelkę tak aby nie było trzeba robić akrobacji aby ją zabezpieczyć. 

 

39 minut temu, LeBomB napisał(a):

Etykieta foliowa na coca coli jest klejona do opakowania

Folia łatwo schodzi co nie zmienia faktu, że jeszcze lepiej dałoby się to rozwiązać.

 

Najpierw powinno się walczyć, ograniczać źródło problemu aby później było łatwiej walczyć już z ograniczonymi skutkami.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
1 minutę temu, MaxaM napisał(a):

Mam wrażenie, że próbujesz na siłę usprawiedliwiać głupie pomysły aby, nie wiem, faworyzować recykling?

 

Nie, po prostu piszę od strony technologicznej jak to wygląda. Tu trzeba by wejść w masę przepisów dotyczących spożywki, żeby wyjaśnić dlaczego przy jednych produktach można kleić etykietę, przy innych nie, albo dlaczego w ogóle do pewnych typów opakowań i materiałów etykiety się nie klei w spożywce.

4 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Jeśli ten plastik miałby chronić przed otwarciem, to niech zaprojektują butelkę tak aby nie było trzeba robić akrobacji aby ją zabezpieczyć. 

 

Zostaje zrobienie aluminiowego kapselka pod nakrętką, czyli:

1. wprowadzasz jeszcze metal do opakowania

2. niesie to za sobą koszty w postaci przerobienia linii produkcyjnej, żeby obsłużyć kapslowanie przed nakrętką. 

Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, lukadd napisał(a):

Niemcy nie były pierwsze. 

Tak z ciekawości sprawdziłem. Szwecja w 1984 wprowadziła tego typu system pierwsza w Europie, Islandia w 89, Finlandia w 96, Norwegia 99, Dania 2002  itd. Niemcy "dopiero" w 2003, później Estonia w 2005 itd.

 

A tak ogólnie gotowi? :E 

vHBJw6I.png

 

My jak zwykle kilkadziesiąt lat za murzynami. To było fajne i u nich przemyślane, bo startowało w tych krajach równocześnie z segregacją śmieci, u nas segreguje się śmieci już od wielu lat, a system kaucyjny dopiero w 2025r. Mnie się to nie uśmiecha, bo zostanę  przymusowym pracownikiem PSZOKU i będzie to wyglądało jak na zdjęciu, tylko worków będzie z 6 i nie wiem, czy się do samochodu zmieszczą :E  U mnie w domu generuje się sporo butelek, do tego robię ciągle zakupy dwóm mieszkającym, gdzie indziej starszym osobom, które generują  dużo wody mineralnej. Segregowało się śmieci, raz na dwa tygodnie przed dom, lub  Babci i Ciotce do odpowiedniego kubła przed blokiem i spokój. Jak sobie pomyślę, że teraz raz na dwa tygodnie będę musiał zapitalać jak Mikołaj z worami na plecach, pewnie na dwa razy, bo mi rąk braknie to do śmiechu mi nie jest.  

Edytowane przez skunRace
Opublikowano
38 minut temu, blabla123 napisał(a):

W temacie butelek zwrotnych od piwa. Było dobrze, będzie drogo :E 

 

 

 

Było dobrze? Od Żywca inna , od Okocimia inna , od Książęcego...  i trzymaj w domu kilkanaście butelek żeby mieć na wymianę z każdego rodzaju.

Opublikowano
5 godzin temu, blabla123 napisał(a):

Było dobrze, bo ludzie odnosili i był wysoki % recyklingu. Teraz nie wiadomo jak będzie.

Zresztą chyba nie chodziłeś do randomowych sklepów po piwo by potem musieć znów lecieć do tego punktu by oddać? To głupota.

Nigdy nie chodziłem z paragonem żeby zwracać. Chciałbym mieć pewność ze jak idę na zakupy i biorę butelki na wymianę to mi je przyjmą a nie że wrócę z nimi bo np. nie było tego co chciałem albo nie maja tego w asortymencie i ich nie biorą. Przez to częściej kupowałem w butelkach bezzwrotnych.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.09.2025 o 15:05, lukadd napisał(a):

A tak ogólnie gotowi? :E 

vHBJw6I.png

Tu należy pamiętać że butelki, które będą przyjmowane to wyłącznie te ze znaczkiem recyklingu, a takie w niektórych sklepach mają się od jutra dopiero pojawić. Więc jak ktoś nazbierał butelek wcześniej to może sobie je zatrzymać.

 

---

 

 

Swoją drogą. Puki co sklepy jak to się mówi do wyczerpania zapasów mogą jeszcze sprzedawać te co zostały wyprodukowane przed tym systemem. Gdzieś czytałem ze przez 2 lata. Zastawia mnie, jeżeli jakiś producent nie dostosuje butelek do tego wymogu to i ich w tym kraju nie będzie mógł sprzedawać i taka napój zniknie z rynku?

Edytowane przez sabaru128
Opublikowano
13 minut temu, lukadd napisał(a):

A od czego macie drukarki :hihot:

Miałem to napisać :E Ale mogą być jakieś zabezpieczenia :P Kilka dni temu trafiłem na produkt z naklejką , jeszcze nie oddałem i teraz z ciekawości sprawdziłem co jest po nią i okazuje się ze jest całkiem inny kod kreskowy a na naklejce jakiś dodatkowy kod QR .

IMG_20250930_205058038 (Copy).jpg

IMG_20250930_205444347 (Copy).jpg

3,001 L :E

G2F6YNHXYAATFua (Copy).jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...