Skocz do zawartości

Auta elektryczne (BEV)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, marko napisał(a):

Skoro coś jest dobre, to po co to udowadniać? Powinno samo się obronić.

Hate i fake mówi Ci to coś ?  Z tym jest najwięcej do czynienia w przypadku posiadaczy aut EV. 
Ilość hate’u i fake newsów w stronę EV jaka się wylewa na portalach społecznościowych 
Oczywiście część osób sobie na to zapracowała poprzez promowanie EV w stylu „2zł/100km bo ładuje w dynamicznej strefie itd” 

Stosunek hate’u i fakeowych informacji vs rzetelne, prawdziwe dane to jak stosunek ilości aut spalinowych vs aut EV na polskim rynku. 
Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą - Gebbels. 
I z czymś takim się mierze ;)

1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Czyli zimą podczas mrozów -10 już by nie dojechał, ewentualnie na oparach? Wow, ucz mnie mistrzu xD 

Czyli zimą spokojnie przejadę tą samą trasę i auto naładuje w miejscu docelowym podczas rekreacji. 
Twoje auto auto stoi na parkingu jak spacerujsz nad jeziorkiem. Moje również stoi i w tym czasie się ładuje. 

Jak będę miał dalszy dystans to zwyczajnie zrobię postój na 15-20min i po sprawie. Jadę kolejne 150-200km w zimę przy -10C ;) 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
9 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Twoje auto auto stoi na parkingu jak spacerujsz nad jeziorkiem. Moje również stoi i w tym czasie się ładuje. 

Hahaha to teraz nawet nad jezioro muszę szukać odpowiedniego z ładowarką? Ah nie czekaj, AKURAT tam gdzie jeździsz są ładowarki, to tak jak z restauracją! 

 

Można by książkę napisać, kurde dobry pomysł ;) 

Opublikowano (edytowane)

@galakty

Rozumiem, że swoją wiedzę o EV czerpiesz z czasopism bo doświadczenia z tymi autami nie masz żadnego ale próbujesz dyskutować jak byś nimi codziennie km tłukł.
Właśnie takie nieświadome osobniki, które wypowiadają się o czymś o czym nie mają pojęcia trzeba prostować. Napisałem o tym wyżej.

Zasadnicza różnica między nami jest taka, że ja wiem jak wygląda użytkowanie auta EV w praktyce a Tobie się tylko wydaje, że wiesz. IMG_5949.thumb.jpeg.a7a0554bec56db999710af1f0316daec.jpegIMG_5947.thumb.jpeg.6125a78d275ad81c062a02003261508f.jpegIMG_5954.thumb.jpeg.6861e66d1af5a5402a820a55ec70be10.jpeg

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

No. To byłem na wycieczce. Po drodze zahaczona stacja paliw przy autostradzie, bo żona chciała coś do picia. Z ciekawości obok było bodajże 8 stanowisk superchargerów. Wolne były tylko dwa, ale jak wyjeżdżaliśmy ze stacji, to mijaliśmy kolejną Teslę jadącą w kierunku ładowarki. Także została wolna jedna... Trzymać kciuki, żeby każdy ładował się po 5-10minut, ale nie wyglądało, bo przy autach stał tylko jeden dziadek i chyba nie ogarniał. Reszty kierowców brak. 

Opublikowano (edytowane)

Oj tam jak jeździłem jeszcze na międzynarodówce i gdzieś stawałem na spanie na stacjach paliw w mocno zelektryfikowanej NL, to zawsze podziwiałem ten spokój czekających w kolejce do ładowania...książka, serial/film, jasiek żeby podłożyć pod głowę  podczas snu oczekując na swoją kolej, można odpocząć, pomedytować, odhaczyć ulubiony serial...no fajna sprawa :D Stąd myślę, że dla posiadaczy elektryków hejt czy niechęć do tego rodzaju napędu w naszym kraju to tak naprawdę plus, czym mniej posiadaczy tym krócej stoją w kolejkach do ładowarek :D

 

 

@marko też uważam, że jeśli coś jest dobre to nie trzeba nic udowadniać,  do tego namawiać, czy dotować tego. Ale ja starej daty jestem i może nie rozumiem dzisiejszego świata :D

Edytowane przez Krzysiak
literówki
Opublikowano (edytowane)

Nie wiem, po jakiej Holandii albo Niemcach ludzie jeżdżą, ale jak ja jadę z pl do nl, częściej muszę poczekać na dostanie się do dystrybutora, niż widzę zajęty komplet ładowarek na stacji.

Fakt auto tankuje się szybciutko, z elektrykiem jest inaczej, idzie się na kawkę, obiadek i auto gotowe dalej przejechać kawał drogi.

W NL to w ogóle już nie stanowi problemu, pod firmami gdzie ludzie pracują, ładowarki, pod sklepami ładowarki, ba w Rotterdamie czy Amsterdamie szukając miejsca parkingowego, widziałem wiele razy wolne miejsca przy ładowarkach, a sam nie mogłem dla siebie znaleźć miejsca na parkowanie.

Większość firm wymienia flotę na elektryki, wszyscy marketingowcy, kierownicy w naszej firmie - służbowe tesle, pracownicy niższego szczebla VW, albo koreańskie elektryki.

Tylko NL to trochę bardziej cywilizowany świat od PL.

@ITHardwareGPT

Ile obecnie jest ładowarek na km drogi w Polsce a ile w Holandii ?

Nieważne google AI wypluło: 

"W Polsce przypada

mniej niż jeden punkt ładowania na 100 km dróg, co stanowi niski wskaźnik w porównaniu z krajami europejskimi, takimi jak Holandia (64 punkty/100 km) czy Niemcy (26 punktów/100 km)."

Troszkę jesteśmy zacofani w tym względzie.

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)

Jeździłem po całej NL, jak i BE, DK czy D, w każdą stronę zjeździłem te kraje, pewnie więcej niż wielu ich obywateli...wieczorami na stacjach zawsze były obstawione w NL (raczej stawałem przy dużych miastach gdzie miałem załadunki/rozładunki w kolejnym dniu, praktycznie co tydzień przykładowo Shell Portland w Rotterdamie), być może to była taka chwila dla siebie dla ludzi, coś jak czasem moja jazda bez celu 50-100km wieczorem, a może mus...nie chodziłem pytać :E Za to nigdy nie stałem do dystrybutora ON, może przez to, że tankowałem tylko na Esso (takie a nie inne karty) i być może nie mieli konkurencyjnych cen, nie interesowało mnie to nigdy bo nie ja płaciłem.

 

Choć to było kilka lat temu, ale jednak taki widok z wieczornych pobytów na parkingach zapamiętałem.

 

Jakoś mnie tam nie ciągnie odkąd zerwałem z jazdą zawodową... wolę odwiedzać południowe kraje niż zachód.

@markow sumie nie hejtuję tak naprawdę, ot śmieszy mnie to udowadnianie na każdym kroku posiadaczy elektryków, że to lepsze rozwiązanie. Lepsze rozwiązania same się obronią z czasem, nie trzeba im pomagać w tym.

 

 

Co do obstawionych ładowarek, to przykładowo niedaleko mojego domu są obecnie 3...chyba raz z rok temu widziałem ładujące się przy jednej auto, zawsze pusto.

Trochę się z nimi spóźnili bo postawili przy starej 7 po otwarciu S7...gdy miasto umarło w kwestii ruchu.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

Bo masz 100tys. BEV na cały kraj. Poza tym kogo nie spytasz, to "ładuję w domu". I spoko.  

Ja mam 4 stanowiska do ładowania pod blokiem, w promieniu 500 metrów kolejne naście stanowisk. Nie wiem jak reszta ładowarek, bo aż tak tego nie śledzę, ale pod blokiem jest ciężko znaleźć wolne stanowisko. W centrum miasta dosłownie nasrane ladowarek i ludzie krążą i szukają wolnej. Jedynie gdzie widzę wolne ładowarki, to na stacjach paliw. Widocznie ludzie wolą taniej ładować AC niż bulić za DC na stacjach benzynowych. Na trasie to zależy, ale tak jak dzisiaj wystarczy jakieś większe atrakcje w pobliżu i nagle robi się ciasno. 

 

Niech BEV sobie będzie, niech się rozwija. Może moje następne auto też będzie BEV. Tylko mi to trochę przypomina jazdę na LPG: Jadę tanio, mam mały zbiornik, więc często muszę tankować. Ale będę innym tłumaczyć, że są debilami, bo przepłacają za benzynę!

Edytowane przez marko
Opublikowano

Ja w ubiegłym tygodniu byłem na even if w MCK w Katowicach. przy MCK jest duży parking, który był zamknięty bo się przygotowywali do urodzin miasta. Świetny pomysł xd

 

Ale do rzeczy - wszystkie miejsca parkingowe były zajęte. Absolutnie wszystkie. Wokół MCK, Spodka i na Pierwszym Osiedlu. 
 

Jedyne wolne miejsca to były ładowarki. Z tego co kojarzę na 5-6 miejsc 1 było zajęte. Żałowałem że nie mam małego elektryka :) 

 

 

A zaparkowałem sobie na strzeżonym parkingu. 

Opublikowano
4 minuty temu, marko napisał(a):

Bo masz 100tys. BEV na cały kraj.

 

I widać to nawet na przeglądach...okresowe może 3 w roku, do tego ze 2-3 na odczyt przebiegu do dotacji czy tam czegoś, nie wnikałem.

 

 

Stąd nie dziwię się, że te 3 ładowarki zawsze puste i przy dużym oblężeniu marketów tam spalinówkami często ludzie stają :E

Opublikowano (edytowane)

No. Wrzućcie teraz milion BEV na polskie drogi i patrzcie, jak kończy się dzień dziecka :)

Jestem wręcz pewien, że 90% przywilejów wyleci. A ładować się będziecie z zegarkiem w ręku, żeby nie liczyło opłat za blokowanie ładowarki. 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, marko napisał(a):

No. Wrzućcie teraz milion BEV na polskie drogi i patrzcie, jak kończy się dzień dziecka :)

Jestem wręcz pewien, że 90% przywilejów wyleci. A ładować się będziecie z zegarkiem w ręku, żeby nie liczyło opłat za blokowanie ładowarki. 

nie bylo mnie tu chwile ale chyba juz ci pisalem, ze OPLATA za blokowanie jest najbardziej w interesie wlascicieli EV, i nie jest to zadna wada a zaleta - i powinna byc za czas i/lub ladowanie powyzej np 80% SoC

nawet w interesie samych wlascicielei stacji ładowania bo po pierwsze ludzie zaplaca za wiecej kWh, a po drugie jak stacja bedzie czesciej wolna to ludzie bedą chwalic a nie ze panie non stop zajete bo dziadek cisnie 5kW z 99 na 100 przez 15 min :E 

- malo kto teraz kupuje ev ze wzgledu na przywileje - kazdy rozumny wie ze predzej czy pozniej ich nie bedzie - poprostu jazda jest bardziej komfortowa i tansza - a najwiekszy plus to brak serwisow wg mnie

5 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

@galakty

Rozumiem, że swoją wiedzę o EV czerpiesz z czasopism bo doświadczenia z tymi autami nie masz żadnego ale próbujesz dyskutować jak byś nimi codziennie km tłukł.
Właśnie takie nieświadome osobniki, które wypowiadają się o czymś o czym nie mają pojęcia trzeba prostować. Napisałem o tym wyżej.

Zasadnicza różnica między nami jest taka, że ja wiem jak wygląda użytkowanie auta EV w praktyce a Tobie się tylko wydaje, że wiesz. 

najlepsze jest to ludzie ktorzy maja EV, przeciez jezdzili 5-10-15 lat spalinowymi :D i maja bezposrednie porownanie, a najwieksi anty ev to nawet nie siedzieli w ev 

 

Edytowane przez duniek
  • Like 1
  • Thanks 2
Opublikowano (edytowane)

Ja ogólnie może bym i kupił jakiegoś małego elektryka do kręcenia się wkoło komina i wcale nie odrzucam takiej opcji za jakiś czas, bo mieszkam w domu i ładowanie nie jest żadnym problemem. Choć w domu musiałby być na trasy spalinowiec, najlepiej klekot, właśnie po to żeby planując gdzieś wyjazd nie myśleć o tankowaniu na każdym przynajmniej 1000km (często przy jakiś wyjazdach do rodziny zamykając się dzięki temu w objechaniu na paliwie zatankowanym na miejscu), z tego powodu też lata temu zrezygnowałem z benzyniaków w LPG.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
9 godzin temu, marko napisał(a):

 Tylko mi to trochę przypomina jazdę na LPG: Jadę tanio, mam mały zbiornik, więc często muszę tankować. Ale będę innym tłumaczyć, że są debilami, bo przepłacają za benzynę!

Tyle, że jakoś nie widzę tu co kilka godzin wpisów właścicieli aut z LPG: "udało mi się przejechać 16 km na zbiorniku, benzynowcy to debile".  

39 minut temu, Krzysiak napisał(a):

najlepiej klekot, właśnie po to żeby planując gdzieś wyjazd nie myśleć o tankowaniu na każdym przynajmniej 1000km (często przy jakiś wyjazdach do rodziny zamykając się dzięki temu w objechaniu na paliwie zatankowanym na miejscu), z tego powodu też lata temu zrezygnowałem z benzyniaków w LPG.

Zdajesz sobie sprawę, że po "wyjeżdżeniu" LPG można dalej jechać na benzynie? :-)

Opublikowano (edytowane)

Autka z LPG potrafią zrobić 1200km na tankowaniu z stacji pod domem, choć nie wiem co za problem zatankować gdzie indziej.

Pod koniec roku dacia ma wypuścić hybrydy z lpg, ma to palić niby 5-6l gazu na 100km i to w mieście, 2 zbiorniki 50l

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, bergercs napisał(a):

Zdajesz sobie sprawę, że po "wyjeżdżeniu" LPG można dalej jechać na benzynie? :-)

Oczywiście że zdaję, ale wtedy jakby sens ekonomiczności LPG się zatraca :) 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

W każdym razie nawet teraz przed weekendem zatankowałem do pełna, brat, później Jarux, powrót do domu, 700 z hakiem i nie musiałem myśleć, że gdzieś pasuje dotankować.

 

edit

myślałem że połączy

3 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

 wyjeżdżając bak paliwa i zbiornik lpg wyjdzie taniej niz klekotem sumarycznie

Tylko po to mam LPG żeby jeździć na LPG i tu nie ma znaczenia czy diesel wychodzi sumarycznie lepiej czy gorzej ;) 

 

Już pomijam tu fakt, że auta które posiadam (poza 307) nie miały dobrych benzyniaków, C5 w tych rocznikach a 508 w ogóle. Że akurat je konkretnie chciałem, to wybór był ograniczony tylko do klekota.

Edytowane przez Krzysiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tak tak, wiemy, wiemy. Wy jesteście zawsze mądrzy, zawsze was stać na trzy 5090tki na raz, a inni to są głupi i biedny plebs bo ma czelność krytykować chorą sytuację na rynku PC i narzekać, że jedna chora sytuacja następuje niemal zaraz po drugiej od pięciu lat. Wszysto przez te marudy i ludzi którzy nie kupują od razu jak panowie baronowie "ELYTA forumów". Z zakupu kompa nie wolno się cieszyć, bo to niegodne starego dziada, któremu wolno się cieszyć jedynie z zakupu domu albo samochodu. Narzekać na pisk cewek nie wolno bo elycie z forumów nic nie piszczy i jak komuś piszczy, to marudzi i wymyśla. DLSSu krytykować nie wolno, chyba że po wyjściu nowej lepszej wersji, wtedy ta starsza zaczyna magicznie mieć wady, ale wcześniej to nie miała i kto krytykował ten marudził i wymyślał problemy.    To jest zajebiście ironiczne że takie pierdzielenie leci od ludzi, którzy nie ogarniają, że inni jeszcze bardziej nie chcą czytać ich marudzenia na "marudzenie" niż tego "marudzenia" które im przeszkadza. Np. w dyskusji o kompach na forum o kompach.    I nie piszę tego nawet ze swojej osobistej perspektywy, bo jak czytam od kilku lat wątki o kartach to ręce opadają. Zawsze pełno osób, którym przeszkadza, że ktoś ma inne podejście do zakupu danej rzeczy niż oni. A to że za biedny. A to że za bogaty. A to że nie rozeznał się i teraz marudzi na zakup. A to że się próbuje rozeznać zamiast kupić jak prawdziwy mężczyzna pierwszą z brzegu i albo chwalić albo sprzedać (jak galakty VR) i rozpowiadać, że to nie ma sensu.    A to że ktoś coś kupił.  A to że ktoś czegoś nie kupił.   A to że źle używa zakupionego kompa, bo oni to by grali inaczej albo pracowali inaczej.   Weźcie sobie pstryknijcie zdjęcie i patrzcie czy nie wyglądacie przypadkiem tak:  
    • masz porzadnie rozgrzać jakimś stress testem z 15min potem kręcisz delikatnie prawo lewo, a nie żadne gibanie     oczywiście pamięci itd wyjac wczesniej i robić to na wyłaczonym
    • Tak, kabel był wpięty do gniazda USB, ale od początku był źle zamocowany, czasami nie stykał. Lekkie dociśnięcie rozwiązywało problem, ale w końcu się to wszystko na tyle poluzowało, że gniazdo odpadło. Na foto teść tylko przyłożył, żeby było kompletne.    Dziękuję bardzo za linka, spróbuję tego. 
    • Jaki profesjonalista to składał, nie śmiej sie
    • Dopóki im kasę będziemy dawać nic się nie zmieni. Dopóki ludzie tego nie zrozumieją, nic się nie zmieni. :D   Dożyliśmy dziwnych czasów w których zamiast producenci się zabijać o nas w wymyślaniu jakiś fajnych i wartościowych rzeczy to zabijają się, ale konsumenci w kupowaniu byle gowna które ci producenci tworzą i to z każdą cenę.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...