Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Zas napisał(a):

Ile, kurła?! 😲😕

image.png.c75d7c2575265c42275528860183540a.png

 

Pamiętam jak 20 lat stuknęło Doomowi. A zaraz potem MDK. Ciężko było uwierzyć.

Teraz to już się człowiek przyzwyczaił, że czas się zerwał z łańcucha.

Płyty kompaktowe przecież nie tak dawno były nowością, a to już 30 lat od 7Th Guesta minęło 2 lata temu?

MDK za półtora roku skończy 30tkę?

Za kilka dni minie 20 lat gdy pierwszą grę na x360 widziałem u kolegi. 

Gltich, nie ma innej opcji. Tu musi być jakiś glitch w Matrixie. Czas nie mógłby faktycznie aż tak zapierdalać. No nie-mo-żli-we.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Heh, najstarsza, nie pierwsza gra jaką pamiętam to pewnie Castlevenia na Nokii, nie licząc Pacmana, Snake itp. :E 

Ah, jednak to nie był port wersji 1986, tylko oddzielna gra, więc nie jest aż tak stara.

Całkiem fajny film poruszający kawałek serii i zmiany w niej. Nie będę nadrabiał całość, ale kiedyś trochę pogram.

(Edit. Resztę paplania wrzucam w spoiler, bo okazał się to offtop, przez wiek.)

Spoiler

Zamiast grać w jakieś marne rogue likes, których nie cierpię to odpaliłbym takie Castlevania: Harmony of Despair, ponieważ wydaje się dobrym, mechanicznym podsumowaniem serii, bo zawiera wiele postaci z innych odsłon. Zamiast marnej losowości i resetującego się postępu, po prostu jest dużo zawartości. Serwery na PS3 dalej działają. :E
Pomyśleć że odsłony na DS był ponoć jednymi z najlepszych, jeśli chodzi o rozwinięcie mechanik, a Castlevania: Order of Ecclesia uratowała serię przed skrętem w anime, przynajmniej w tamtym momencie, ale sprzedała się najsłabiej z 3 na DS, najpewniej przez brak marketingu, bo nawet zainteresowani nie wiedzieli o niej.
Edit. Jeszcze to oglądam i co oni zrobili z Koji Igarashi. :boink:Wepchnęli go do dywizji mobilnej, aby robił jakieś anime padło, po czym odszedł, wszystko przez słabą sprzedaż gier, o których mało kto wiedział. 


Trochę przestrzeliłem, bo gry o których piszę nie mają 18 lat, Order of Ecclesia to 17, ale 2 poprzednie, niewspomniane oraz starsze, na których opiera się 15 letnie Harmony of Despair mają grubo ponad 18. Szkoda tylko, że te podsumowanie mechaniczne serii na PS3 jednak zbalansowane jest pod coop.

 

Edytowane przez musichunter1x
literówki po dniach nieuwagi
Opublikowano (edytowane)

@VRman

Dobra, namowiłeś mnie do retro z lepszym ekranem, ale nie chcę kupować do tego oleda 4k, ani archaicznych monitorów lub TV CRT i oryginalnych sprzętów lub zabawy z VGA 15khz.

 

Zamówiłem smartfon z zablokowaną siecią i ekranem OLED 120hz 1080p, 19.5:9. Kiedyś przymierzałem się, ale uznałem że po co mi to. :E

Samsung a55 wyszedł tylko 270 zł z wysyłką z lombardu + używany gamesir g8 za 110 zł. Ewentualnie będzie na części w razie wypadku, bo ktoś z rodziny ma a55. PS2 /Gamecube emuluje chyba lepiej niż handheldy na t820 (rg406 /rg476h). Jedynie może być niewygodnie... Wtedy wymienię na rg476h, szczególnie że IPS w technologii LTPS powinien być znośny, a społeczność zrobiła już własne oprogramowanie dla handheldów z T820.

 

Castlevania Rondo of Blood jednak mnie kusi, a drugi poziom pokazał, że jeszcze dobrze gra się w tak stare gry.

Szkoda, że emulator PS2 na androida jest porzucony, ale może Devil May Cry działa tam znośnie i poprawnie lub pójdzie przez emulację PC na telefonie.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, VRman napisał(a):

ale smartfon?

Dlatego sprawdziłem format na obecnym telefonie i jest w miarę dobrze. ;)

 

W końcu będzie to większe od PS Vita, której sprzedaży żałuję do dziś, choć brak L2, R2, L3, R3 oraz starość, wraz z dostępnością części skutecznie mnie odpycha od zakupu.

 

Przy proporcjach 4:3 wielkość będzie praktycznie taka sama, jak w rg476h, gdzie jest 4:3 4.7 cali. PS Vita miala 5 cali, ale chyba 16:9 lub coś podobnego.

Screenshot_20251128-125738.png

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)

No tak, ale to jednak trochę psucie sobie grania. Jak będziesz np. walczył w God of War na emulowanej PS2, to przyda się poczucie skali wielkich bossów czy lokacji.

Ja wolałem grać z bardzo bliska mimo że TV CRT 29" nie bardzo się nadawał do grania z bliska. Do niektórych gier żeby poczuć skalę to trzeba projektora albo TV 50" i grania z półtora metra od ekranu, a tu smartfonem. Trochę szkoda. To może jak tak to się rozejrzyj za okularkami za 300-500$ w przyszłości. Chinole takie robią, nie wiem jak się sprawują, bo to nie są okularki VR, tylko sam wyświetlacz bez trackingu, także poza sferą moich zastosowań, ale jak chcesz mieć przenośne emu-station to chyba byłby najlepszy pomysł. Tylko fona z wyjściem video jakimś byś musiał mieć.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, VRman napisał(a):

No tak, ale to jednak trochę psucie sobie grania. Jak będziesz np. walczył w God of War na emulowanej PS2, to przyda się poczucie skali wielkich bossów czy lokacji.

Z tym zgadzam się, ale na szczęście  God of War już przechodziłem na TV CRT, gdy jeszcze miałem do nadrabiana zaległości. Przeskok z GOW2 na GOW3 był niesamowitym wrażeniem, tak jak MGS1 do MGS2. Przy ponownych przejściach jakoś przeżyje brak CRT, ale na pierwsze doznania jak najbardziej warto. Szkoda tylko, że wtedy nie miałem ochoty na serię Silent Hill, ale przynajmniej HD mod dwójki jest dobry, choć to inny klimat.

 

Kupiłem to głównie do gier 2D, może również jakieś stare turówki nadrobię lub point and click ;) oraz fajnie byłoby poklikać w DMC na handheldzie oraz choćby Hollow Knight ponoć ma jakiś nieoficjalny port na androida.

Okno 16:9 jest minimalnie większe niż switch lite, więc nie jest tak źle.

Edytowane przez musichunter1x
  • 2 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Kiedyś jak jeszcze nie było gier typu Fortnite itp. i często były problemy z internetem a gry GTA i inne były dla starszych lub w 2D to się chodziło do Żabki (z takim fajnym logiem) i kupowało się gazetki z grami. Jedna z tych gier to była "Komputerowa Gratka 3D: Magiczna kula Papatki" z 2006 roku.
image.png.34d84e210564ef78eb91f3b0682147cc.png
Oczywiście te gry teraz są bardzo ciężkie a bardziej niemożliwe do kupienia.

  • Like 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Dla fanów retro dobra wiadomość o ile jesteście bogaci na tyle, aby móc kupować monitorek LCD za 3 kloce do gier retro ;) (no chyba, że też do innych gier, to wtedy cena nie jest tragiczna)

 

Update firmware'u do G-sync Pulsar dodaje tryb srobo dla 60Hz.

Tu omówienie wad i zalet: https://youtu.be/EPrBXlHoIVc?t=4798

 

 

w skrócie: jest nieźle w ruchu, ale przy wysokiej jasności i bez rozdzielczości 1080p, tylko we współczesnej 1440p.

 

Innymi słowy  - idealny monitor do CRT shaderów - bo te przyciemniają obraz, tak samo jak ogólnie tryby low persistence (stroboskop, lub wiązka jak w Pulsar) 

 

Gdyby to było 1999 a nie 2999 PLNów eh..

Naprawdę szkoda. 

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Posłuchaj co mówi John z DF jak nie podoba Ci się co ja piszę. Masz time stampa - to tylko kilka minut.

 

Dowiesz się, że ma to związek z retro i to bardzo duży.

 

Edytowane przez VRman
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wszyscy w komentarzach wyzywają autora za "AI slop" i sam autor przeprasza i pisze, że tylko tak dał, żeby cokolwiek w tle było a nie sama muzyka.

 

Ale..

no mi się podoba. Do conceptów remake'ów gier naprawdę super. Nawet w takiej formie bardziej mi się podoba to od remake'u Flashbacka, może dlatego, że oryginał Freda wygląda jak gówno, a Flashback na Amigę nadal wygląda fajnie i ma tła, a nie tylko czerń.

 

 

Jakby zrobili fajnie remake używając w ten sposób AI i tylko np. poprawiając to co najbardzej przeszkadza (animacje postaci) to przy jednocyfrowej cenie typu 5-10$, bardzo chętnie bym kupił. A jakby remake wyszedł świetnie i zrobiła się z tego bardzo dobra gra, to oczywiście sporo więcej, ale zakładamy tutaj średniaka, nie pierwszą ligę platformerów.

 

Bardzo mi się podoba klimat jaki tu gość zrobił tym Ajajem.  Ciemne tło itp. Fajnie to pasuje do oryginału. 

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...