Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Podaję wahania 1% oraz minimalne, a to w końcu Unity we 2D. :E  Shutter nie ma prawa istnieć, chyba że ktoś robi spartolone oświetlenie, jak ten  Pirate Software od Heartbound.

Z ciekawości zainstaluję na dellu e5470, ale optymalizacja musiałaby być lepsza niż w HK, ponieważ tam potrzeba minimum hd530 poza startową lokacją.

Edytowane przez musichunter1x
  • Thanks 1
Opublikowano
51 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Moim zdaniem ten design amunicji jest dobry, bo twoja propozycja nie powstrzymuje przed opróżnieniem "magazynka", jeśli ławkę masz niedaleko, a na bossa każdy by używał ile wlezie.

Przecież to prawie nic nie zmienia - jeśli ktoś będzie chciał używać tych narzędzi (a w niektórych sytuacjach są wręcz niezbędne, bo często walczy się z kilkoma przeciwnikami naraz), to i tak będzie je używał… tylko że dodatkowo musi jeszcze farmić walutę.
 

Opublikowano

Odechciewa mi się grać. Strasznie zryty balans jest, wkurza mnie że wszystko zadaje 2hp. W praktyce ciągle od wszystkiego można paść na 3 hity. Ciasny pokój z bossem, boss ogromny, przywołuje dodatkowe mobki, ale tylko dotkniesz bossa to tracisz 2 hp. 

 

To nie jest po prostu trudniejsza gra. Ta gra była tworzona z filozofią żeby nie dawać frajdy tylko żeby była trudna dla trudności. Kompletne odwrócenie priorytetów i to samo było z Dark Souls 2. Dla mnie Silksong jest ogromnym zawodem. W odróżnieniu od HK, nie jest to gra dla przeciętnego gracza, tylko dla ludzi lubiących walić głową w mur aż się rozwali... głowa lub mur. Jako weteran soulsów jestem zniesmaczony że mam do wyboru albo gry kompletnie zidiociałe, które same się przechodzą i ciągle prowadzą za rączkę, albo gry dla masochistów. Mam już trochę dość że w polityce wszystko sprowadza się do skrajności, a teraz jeszcze w grach mnie to dotyka, bo twórcy nie potrafią pohamować swoich zapędów.

 

Trudniejsze to niekoniecznie od razu znaczy lepsze. Nie można zapominać że gra musi też dawać przyjemność. A kiedy w grze wszystko jest przeciwko graczowi i jest pełno 'cheap momentów', to nie wiem czy można w ogóle mówić o przyjemności. Szkoda, bo dla mnie balans całkowicie niszczy potencjał tej gry, a na pewno jest to dobra gra. Kocham HK, ale Silksong na razie skutecznie mnie odrzuca. I chyba zrobię sobie przerwę do czasu aż twórcy tego nie ogarną, albo nie pojawią się jakieś mody poprawiające balans.

  • Like 1
Opublikowano
6 minut temu, Isharoth napisał(a):

Strasznie zryty balans jest, wkurza mnie że wszystko zadaje 2hp.

Nie wszystkie mobki biją za 2 HP, czasami nawet za 3 - Savage Bestfly pozdrawia. :E

Zwykłe mobki na szczęście tylko po 1 HP.

 

W Bellhart coś powinien tu zrobić? Bo cała wioska jest kompletnie nieaktywna. No i niedaleko "metra" jest ukryte przejście, na dole siedzi jakiś ziomeczek - pogadałem z nim, ale nic się nie dzieje, kasy też nie chciał. :E 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

@IsharothKtórego bossa robisz? Opcjonalne walki zawsze mogą być trudniejsze.

2hp zadają głównie wrogowie polegający na masie w ataku oraz z bronią do walki.

 

Przy walkach z bossem + mobki warto wlecieć w mniejszych przeciwników, gdy nie ma drogi ucieczki. Na dodatek można leczyć się w powietrzu, co czasem się przydaje.

Mobki czasem padają na jeden atak R1, R1 +cokolwiek innego lub 2xR1, co odpowiada chyba 4hp.(oh, lub 6hp 2x3, chyba że niektórzy są wrażliwi na to?)

Na dodatek bossowie czasem mogą ubijać swoich, ale niektórzy przyzywają coraz szybciej, więc warto zachować broń dodatkowa na końcówkę, aby go dobić szybko.

 

Podejrzewam, że będzie przedmiot ograniczający obrażenia pewnego typu we walce. Na początku jest ten od lawy i ognia, co zmniejsza ten typ obrażeń do jednego.

16 minut temu, Jaycob napisał(a):

 

W Bellhart coś powinien tu zrobić? Bo cała wioska jest kompletnie nieaktywna.

Spójrz na mapę, musisz dostać się wyżej, ale nie ma drogi bezpośredniej, więc jak zwykle szuka się drogi od sąsiedniego terenu. ;) Tym razem skakanie po białych kwiatach cię przywita. :E

Edytowane przez musichunter1x
  • Like 1
Opublikowano
13 minut temu, Jaycob napisał(a):

W Bellhart coś powinien tu zrobić? Bo cała wioska jest kompletnie nieaktywna. No i niedaleko "metra" jest ukryte przejście, na dole siedzi jakiś ziomeczek - pogadałem z nim, ale nic się nie dzieje, kasy też nie chciał. :E 

Idź dalej ;) Zobaczysz

10 minut temu, musichunter1x napisał(a):

@IsharothKtórego bossa robisz? Opcjonalne walki zawsze mogą być trudniejsze.

2hp zadają głównie wrogowie polegający na masie w ataku oraz z bronią do walki.

Wróciłem do Chapel of the Beastfly. Nie widziałem wcześniej tego bossa, ale czytałem że jest absurdalny. No i ludzie mieli rację. Ciasna arena, boss duży i ciągle szarżuje. Czasem szarżuje w taki sposób że nie wiadomo jak tego uniknąć, bo jest lekko podwyższony, że nawet go nie przeskoczysz. No i przywołuje addy co chwilę po 2. Nie lubię jak walki polegają na tym że nie ma gdzie się ruszyć, albo nie widać co się dzieje na ekranie. :E Może oleję to na razie, tylko muszę odzyskać koraliki...

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Isharoth napisał(a):

Wróciłem do Chapel of the Beastfly. 

Aaa, myślałem że nazywał się the beast.

W takim razie jest już za mną i porada właśnie pasuje do niego.

Jest opcjonalny, a Crest z niego jest dla wyjadaczy lub konkretny typ bossa.

 

Warto jak najmniej skakać, bo skubaniec namierza cię dość dobrze, ale gdybym wiedział wcześniej o uniku w dół to może nie byłoby to problemem.

No i uczy zachowania dystansu, gdy rusza się w dany sposób, aby zdążyć skoczyć.

Edytowane przez musichunter1x
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Jaycob napisał(a):

Przecież to prawie nic nie zmienia - jeśli ktoś będzie chciał używać tych narzędzi

Właśnie o ten moment chcienia chodzi. ;) Trzeba używać z rozwagą, a przy bossa dopiero po przetestowaniu ich, aby nie marnować narzędzi na wiele przegranych walk. Na tamtego boss z Chapel of the Beast - Beastfly użyłem wszystkich hmm "bumerangów" pod koniec, tak że zawróciły na nim, przez co każdy zadał 2-4 obrażenia. Na maluchy używam tylko, gdy otworzy mi to drogę ucieczki, ale lepiej tam użyć R1 + atak. 

Nigdy nie farmiłem tych odłamków. Często nawet pomijam walki, jeśli wrogowie nie mają tych koralików. Teraz będę zwiedzał starą mapę z nowymi umiejętnościami, to znowu naturalnie wpadnie materiał na amunicję. ;) 

Offtop...
Projekty gier bardzo mnie interesują i może za dużo myśli temu poświęcam. Z odnawialnymi narzędziami byłoby nieco swobodniej, ale nie byłoby kolejnej sprawy do zarządzania, przez co gra miałaby mniejszą decyzyjność, a to bardzo sobie cenię i nie ciepię, gdy projekt gry olewa "decyzyjność", a skupia się na tylko zdolności wykonawczej oraz czasie. 
Chyba dlatego nie lubię turówek, bo z czasem sprowadzają się do powtarzania schematu, gdzie rzadko jest dobrze zrobiona decyzyjność. Ekspedycja 33 była akurat pod tym względem fatalna. Sprowadzała się do zdolności wykonawczej - unik oraz czasu - ogarnięcia schematu umiejętności do ataku, wraz ze znalezieniem przedmiotów i odpowiedniego poziomu. Decyzyjność polegała praktycznie tylko na wybraniu buildu, który zmieniał sposób produkowaniu cyferek nad paskiem życia oraz trochę synergii postaci lub manipulacji wrogami, co nie było aż tak konieczne oraz nierozwinięte. (weterani turówek narzekali na płytkość)
Sekiro miało to dobrze wyważone, niemalże najlepiej w historii gier. Element "czasu" był powiązany praktycznie tylko ze stawaniem się lepszym, a zdolność wykonawcza nagradzała pięknym tańcem ostrzy, gdzie nadal była spora decyzyjność w podejściu do starcia, użycia narzędzi i umiejętności. Turówki nie nagradzają piękną walką, ale Ekspedycja 33 dodała chociaż unik.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
30 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Właśnie o ten moment chcienia chodzi.

No ja czuję, że to tylko kolejna rzecz do grindowania (co nie jest przecież jakieś specjalnie trudne, zwłaszcza z perkiem na więcej shardów). Zrozumiałbym, gdybym mógł wyfarmić odpowiednią ilość np. 99 pułapek, nosić je ze sobą i spamować na bossie. Ale przy limicie 10? No ciężko tu mówić o spamowaniu i że "byłoby za łatwo”. Chyba że później dadzą opcję na gigantyczne ilości - wtedy zmieniam zdanie.

A ten kompas… serio, muszę marnować jeden slot, żeby wiedzieć, gdzie jestem? Trochę przestarzała mechanika.

Za to znalazłem ukrytego vendora, który sprzedaje bumerangi - świetne na latające robale i maskę, co chroni przed jednym krytycznym uderzeniem. :D  Teraz jestem troszkę mniej fragile.  :E 
 

Opublikowano
1 godzinę temu, Jaycob napisał(a):

Git gud, a nie płacz, że niezbalansowane. :E 
Pełno nowych graczy, co nie grali w pierwszą część - jak przy Eldenie, myślą, że to kolejna gra z otwartym światem, a potem marudzenie, że trudna.;) 

Grałem trochę w pierwszą część, ale jakoś mi nie podeszła. Może była zbyt noir, zbyt depresyjna itp. Za to dwójka od razu mi siadła i bawię się przednio. Gra jest trudna i wymagająca, szczególnie walki z bossami, ale są świetnie zrealizowane i nie irytują nawet wtedy, gdy człowiek ginie któryś raz z rzędu. Właśnie pokonałem Lace :bandyta:

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Nah, HDR to tylko rozpiętość tonalna i kolory, a przecież to jest gra 2D w danych kolorach, na wzór ręcznych szkiców. 

Znalazłem jednak fajną mechanikę tego Crest z Chapel of the Beast. Tamtejszy atak w dół jest niewrażliwy na hitbox wroga, o ile jest się w trakcie ataku.
Przetestował to na pobocznym, podwójnym bossie + maluchy, gdzie jeszcze skały leciał mi na łeb. :E Całkiem dobrze się sprawdziło, gdy przywyknie się do krótszego zasięgu i wyczaiłem moment na użycie "furii" do podleczenia z ataków. 

Sprawdziłem już wszystkie stare mapy po odblokowaniu odbicia ze ściany i otwieracza do drzwi. Muzyka wpływa również na inne robale.
Został mi tylko ten robali zakątek, który otworzyłem pierwszym kluczem.

Lace to chyba odpowiednik pierwszej walki z Hornet w HK, a Widow to modliszki. Cytadela to pewnie odpowiednik City of Tears?

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Ja już w 2 akcie. Nadrobiłem tyle co się dało w poprzednich lokacjach, ale do samego 2 aktu dotarłem chyba zupełnie inną, niekonwencjonalną drogą. Był tam boss, za którego achiev ma 3% osób na Steamie, ale walka z nim była genialna - jak taniec. Teraz w tej lokacji co jestem, jest przeogromna, był też bardzo fajny boss. Gra się zrobiła trochę przyjemniejsza przez to wszystko. Fajni bossowie, ładna lokacja, przepiękna muzyczka. :)

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano

Tyrant pokonany!  Przyznam, trochę go wycheesowałem :E ,

Spoiler

jak zobaczyłem, że nie wciśnie się w szczelinę.


Dostałem kolejny slot na pamięć, ale mam już wszystko zapełnione i w sumie nie widzę sensu zmieniać na inny crest - trochę się to marnuje. :P
Kompas w slocie mnie wkurza, ale bez niego pewnie bym się zgubił.

W końcu podbiłem sobie życie do 6 masek i teraz się zastanawiam, czy gdzieś są ulepszenia, które leczą 4 maski zamiast 3.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, Jaycob napisał(a):

Tyrant pokonany!  Przyznam, trochę go wycheesowałem :E |

Odbierz nagrodę, zobaczysz czy było warto. :E
Sam atakowałem go po prostu od frontu, bo mniej więcej widać kiedy zacznie biec, a miałem założony szybszy sprint, więc dorównałem mu prędkością. Zdecydowanie łatwiejszy od opcjonalnego piekła.
Nawet obrażenia nie były straszne, bo prawie po każdym ataku frontowym, mogłem się podleczyć. Tym bardziej że sprawdziłem na nim Crest ze szybkim atakiem.

55 minut temu, Jaycob napisał(a):

Dostałem kolejny slot na pamięć, ale mam już wszystko zapełnione i w sumie nie widzę sensu zmieniać na inny crest - trochę się to marnuje. :P

Oj, zobaczysz sens. :E Myślałem że ten bez normalnego leczenia będzie beznadziejny, a nawet na niego mam zastosowanie. W sumie każdego z 4 mogę do czegoś użyć i brakuje mi tych slotów. 

55 minut temu, Jaycob napisał(a):

Kompas w slocie mnie wkurza, ale bez niego pewnie bym się zgubił.

Dlatego mam zestaw na eksplorację i na walkę. ;) Choć coraz mniej istotny jest dla mnie kompas w starych lokacjach. 

 

Edit. I znowu odkryłem nowy ruchy... Sprint + skok w drugą stronę przydałby się przeciwko tyranowi, ale odkryłem to po nim.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
10 minut temu, musichunter1x napisał(a):

a miałem założony szybszy sprint

Jaki szybszy sprint?  Nie wiedziałem, że można jeszcze szybciej biegać. 

 

11 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Dlatego mam zestaw na eksplorację i na walkę. 

Dobry pomysł. Szkoda tylko, że nie można zmienić w locie bez siedzenia na ławce. 

 

12 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Edit. I znowu odkryłem nowy ruchy... Sprint + skok w drugą stronę przydałby się przeciwko tyranowi, ale odkryłem to po nim.

Ja za to odkryłem mega fajne kombo - bieg + atak i Hornetka robi jak Ken ze Street Fightera, wystrzeliwuje mobka w górę, a potem tylko pogo po głowie. :D Niesamowite, jaka jest zwinna w porównaniu do poprzednika!

27 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Odbierz nagrodę, zobaczysz czy było warto

Odebrałem. Coś powinno się wydarzyć? 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Jaki szybszy sprint?  Nie wiedziałem, że można jeszcze szybciej biegać. 

Za którymiś drzwiami otwieranymi melodią z Y na kontrolerze będziesz miał umiejętność zajmującą złoty slot. Był tam pewien haczyk by przywrócić zasilanie po wejściu. ;) 

2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

 

Ja za to odkryłem mega fajne kombo - bieg + atak i Hornetka robi jak Ken ze Street Fightera, wystrzeliwuje mobka w górę, 

A to to robi. :E Jeśli wybija też średnich przeciwników to super, mnie nie podobało się zbyt długa bezwładność tego ruchy i pozycja nie pasująca do mojej strategii.  Teraz używam na bossów odpowiednika Crest z szybkim atakiem i pogiem w dół + brak odepchnięcia po ataku. Bossom mogę 3-4 punkty zdrowia zabrać przed unikiem, a po żółtym napoju to już nie nadążysz klikać. :E

2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Odebrałem. Coś powinno się wydarzyć? 

Nic w obozie się nie stało? Pójdź w prawo po odebraniu, bez wychodzenia, ale może coś inaczej zrobiłeś i nic się nie wydarzyło. Tak czy inaczej nie psujmy tego drobnego spoilera w pierwszym tygodniu.
Sam gadam ze wszystkim co napotkam i jeszcze testuję melodię na NPC. Melodia na chowające się stworki była przezabawna, ale bestiariusz sam się nie uzupełni. :E 

Nigdy więcej nie zostawiam sobie na późną noc bossa, bo jest dużo trudniej, ale już wpadłem do cytadeli. Niepotrzebnie uparłem się na sprawdzenie czy mogę dalej atakować bossa w jakiejś pozycji blisko niego, gdy macha bronią tworząc falę ognia do okoła. Z zamkniętymi oczami mogę przejść drogę powrotną do bossa, po tym durnym skakaniu. :P 

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Nie, nic się nie stało - nawet po powrocie z innych lokacji. Może to jakiś bug (hehe:E) gry...

 

Dorwałem perk na szybkość i teraz Hornetka zapierdziela jak Usain Bolt po trzech espresso. :E  Pewnie przyda się tylko do jakiegoś turbo-backtrackingu. 

 

A jak otworzyłem te pierwsze drzwi… no sztos.

Spoiler

Czułem się jakbym wszedł na statek obcych - klimat kosmos! Może kolejna gra będzie w jakimś kosmicznym robaczym królestwie? :E Zastanawia mnie teraz kim jest ta Ewa. :hmm:

 

Wpadł mi też odpowiednik niebieskich masek z HK1. Użyłem raz i nie mam pojęcia, jak użyć drugi raz - w ekwipunku pokazuje 0/4, a w rezerwie mam 20/20. Do tego miejsce, w którym można to napełnić, jest średnio wygodne, więc nie wiem, czy będzie mi się chciało tam wracać.

 

A na dokładkę mam perk, który zatruwa wszystkie narzędzia, ale kupiłem też za prawie 900 koralików multiblindera, który daje więcej życia… i oba w ten sam niebieski slot. Jak żyć? :( 

Opublikowano (edytowane)

Miałem chwilę to przetestowałem na dellu e5470 z i3 6100u, gdzie jednak jest hd520. Łatwiej uzyskać 60fps niż w Hollow Knight i daje radę w 720p. Miałem dwa errory, ale to jakiś zakurzony windows 10, gdzie ubiłem proces aktualizacji menadżerem, bo nie chciał dobiec końca. :E 
Jest tam 1 kostka byle jakiego ramu ddr4 8gb. Na linux byłoby lepiej... Mam parę innych laptopów na nim to sprawdzę... Gra wygląda znośnie nawet w 386p, czy ile tam było między 240p, a 480p, więc pewnie może ruszyć na wszystkim co uruchamia windows 10, ale linux lub okrojenie systemu może być potrzebny.

Szkoda że Valve nie wypuści słabszego / tańszego Steam Decka we formacie PS Vita.

1 godzinę temu, Jaycob napisał(a):

A jak otworzyłem te pierwsze drzwi… no sztos.

Polecam używać melodyjki na wszelkie takie dziwniejsze twory. ;) Mossbag będzie miał w czym grzebać, a to jest taki odpowiednik dream nail, jeśli chodzi o dodatkowe linie dialogowe. 

1 godzinę temu, Jaycob napisał(a):

Wpadł mi też odpowiednik niebieskich masek z HK1. Użyłem raz i nie mam pojęcia, jak użyć drugi raz - w ekwipunku pokazuje 0/4, a w rezerwie mam 20/20.

Usiądź na ławce, powinno przelać się z zapasu do strzykawy ;) Jak nie to znalazłeś buga pośród robali :E 

Edytowane przez musichunter1x

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
    • Eh, każdy dev team, który robi coś dobrego powinien olać IGN, ponieważ chyba nikt nie bierze ich na poważnie i jest wręcz na odwrót... Jeśli coś chwalą to może być kiepskie.  Tak czy inaczej, praktycznie niczego człowiek nie dowiedział się.
    • Niestety, ale pomiędzy 9800 a 9850 w grach różnicy nie uwidzisz, ale rozumiem, że przesiadka z 7800x3d coś daje, mi bardziej chodziło o oc przez elck 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...