Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 25.07.2026 o 10:50, Kaczkofan napisał(a):

Ech...cringe postać, dobrze, że tylko w dodatkowej misji, ale kobieta-marine próbująca zdewaluować wartość Johna-117... Czepiam się, wiem, ale wybija mnie coś takiego z immersji, nie jestem stety/niestety modern audience.

A właśnie się zastanawiałem czy ciekawa ta dodatkowa misja. :E Na szczęście zdewaluować Master Chiefa się nie da, już tego próbowano w H5 i ludzie parsknęli śmiechem na te kocopoły. 

Opublikowano (edytowane)

 

 

Już chyba tylko reset atomowy może uratować tę cywilizację. No nie mogli sobie darować wrzucenia jakiejś durnej pindy, co. W sumie też jestem w szoku, że nie jest czarną bezzaimkową porucznicą.

 

 

 

 

Edytowane przez TmK
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, TmK napisał(a):

Już chyba tylko reset atomowy może uratować tę cywilizację. No nie mogli sobie darować wrzucenia jakiejś durnej pindy, co. W sumie też jestem w szoku, że nie jest czarną bezzaimkową porucznicą.

Obejrzałem same wstawki z tej misji, klientka ma minę "wieczne zatwardzenie" albo "chcę rozmawiać z kierownikiem". Samo jej zachowanie w stosunku do Master Chiefa to jakaś twórcza abstrakcja, stworzona przez osoby, które nie mają bladego pojęcia o tym uniwersum, a jedynie "coś tam słyszały". Zwłaszcza o stosunku żołnierzy (nawet wyższych stopniem) do Spartan. Całe Halo opiera się postrzeganiu ich jako żywych legend, których pojawienie się onieśmiela, budzi szacunek i motywuje do dalszej walki. Ta dodatkowa misja w płytki, wręcz bezczelny sposób obdziera serię z tego co najważniejsze, bo ktoś chciał na siłę wcisnąć silną, niezależną, pyskatą panią porucznik, opierając jej istnienie na wyolbrzymionej rywalizacji Spartan z jednostkami ODST. Rywalizacji, która w książkach miała miejsce i swoje podstawy, ale przedstawianie tego w tak przerysowany, prostacki sposób, wyraźnie udowadnia, że ktoś nie odrobił zadania domowego, albo wyłącznie interesowało go tylko sprzedanie wspomnianej postaci. A szkoda, bo wątek sam w sobie jest ciekawy.

 

Dziś gra startuje dla Game Passa UItimate i PC. Czy warto zagrać? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla większości ludzi tutaj, fenomen Halo jest kompletnie niezrozumiały i mam obawy czy kolejna, odświeżona wersja cokolwiek zmieni. Będąc fanem serii, powiedziałbym  - tak, warto zagrać. Na własną odpowiedzialność. 

Edytowane przez Vulc
  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja właśnie uwielbiam Halo. To były pierwsze gry jakie odpaliłem na XSX (który jest moim pierwszym iksem ever), ale nie wiem czy chcę w to grać. Po prostu nie lubię jak się robi ze mnie debila i mam serdecznie dość tego podprogowego programowania jakie w ostatnich latach nam serwuje Hollywood czy gaming. Normalnie aż mi się przypomniało rakotwórcze intro z Outer Worlds 2 gdzie silna, niezależna poruczkini ustawia do pionu jakiegoś 50 kilogramowego sojowego chłopca z brokułem na głowie.

 

 

Opublikowano (edytowane)

To niestety jest rak dzisiejszego gamingu, nie bardzo było jak wepchnąć to do głównej linii fabularnej, więc w mało subtelny sposób wciśnięto w ramach zawartości dodatkowej. I, tak jak równie często to bywa, zamysł nie był pozbawiony sensu, ale realizacja zawiodła na całej linii. 

 

Dużo zamieszania wywołała też choćby zmiana wyglądu Cortany, bo przecież poprzednia była... zbyt kobieca (nawet mimo standardów ówczesnej oprawy). A niestety, w tych dziwnych czasach, częściej niż powinno dokonuje się takich modyfikacji, bo podkreślanie urody czy kobiecości jest najwyraźniej problematyczne. I hej, wiem o tym, że takie kwestie są regularnie mocno wyolbrzymiane, na siłę szuka się sensacji. Cały czas jednak prowadzi to do fundamentalnego pytania - po co? Cortana jest kluczową postacią serii i  nie istnieją żadne, racjonalne podstawy, aby dokonywać zmian tam, gdzie nie da one potrzebne. 

Edytowane przez Vulc
Opublikowano (edytowane)

Dokładnie. Jak się spojrzy na millenialsową falę nowych kobiet siedzących w gamedevie to człowiek serio przestaje się dziwić, czemu 90% gier z ostatnich 10 lat nienawidzi pięknych kobiet.

 

@up

Masz sprint, więc to nie jest Halo. Poza tym niewidzialni wrogowie z aktywnym kamuflarzem nad którymi masz wielkie czerwone znaczniki to już kuźwa po prostu kwintesencja nowoczesnego gamingu dla debili i mięczaków :E

Edytowane przez TmK
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, TmK napisał(a):

Poza tym niewidzialni wrogowie z aktywnym kamuflarzem nad którymi masz wielkie czerwone znaczniki to już kuźwa po prostu kwintesencja nowoczesnego gamingu dla debili i mięczaków :E

Ponoć można to wyłączyć w opcjach, ale zaczynam grać dopiero od jutra, nie potwierdzę. Ogólnie beka. 

2 godziny temu, j4z napisał(a):

A gameplay ogólnie spoko jest w tym remake? 

To jest lekko zmodyfikowane, klasyczne Halo, więc na kolana nie rzuca. Byłbym ostrożny z kupowaniem tego w ciemno. Najlepiej sobie Game Passa skręcić, jakiś trial czy coś. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...