Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, ztx napisał(a):

Opłaca się ograć jeśli nie grałem w pierwszego Controla? To jest jakaś ścisła kontynuacja, że nie będę wiedział o co chodzi czy można zagrać bez obaw jak np. w najnowsze Plague Tale?

Nie opłaca to bezpośrednia kontynuacja.

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano

Enigmatyczna jak w pierwszej części. Na ten moment ciężko powiedzieć... 

Jaką bronią latacie? Szkoda, że nie można jej zmienić w locie, jak już mamy kilka odblokowanych, tylko trzeba się przeklikiwać przez menusy.

Opublikowano
22 godziny temu, ztx napisał(a):

Opłaca się ograć jeśli nie grałem w pierwszego Controla? To jest jakaś ścisła kontynuacja, że nie będę wiedział o co chodzi czy można zagrać bez obaw jak np. w najnowsze Plague Tale?

Oczywiście streszczenie poprzedniej części, to z 2 minuty a pewnie dałbym radę w kilku zdaniach.

Swoją drogą FSR balanced i RT wysokie z profilu bez wyłączania PT i radeon robi 50-60 fps na chillu. Spodziewałem się, że będzie gorzej.  

  • Like 3
Opublikowano

Czy tylko ja walczę więcej z nawigacją i mapą niż z potworami? Zaczyna mnie to już powoli irytować. Nie pomaga fakt, że Zoe i Dylan są drętwi i nudni, a słuchanie ich na dłuższą metę robi się zwyczajnie męczące. 

  • Like 1
Opublikowano
14 minut temu, DITMD napisał(a):

Czy tylko ja walczę więcej z nawigacją i mapą niż z potworami? Zaczyna mnie to już powoli irytować. Nie pomaga fakt, że Zoe i Dylan są drętwi i nudni, a słuchanie ich na dłuższą metę robi się zwyczajnie męczące. 

Niestety, zwłaszcza Dylan to taka trochę jęcząca ciapa z kartoflaną twarzą. Cały czas gada płaczliwym głosem i ciężko traktować go z sympatią. Nawet mimo okoliczności, jego historii. Jesse w jedynce była znacznie ciekawsza. 

  • Like 2
Opublikowano

Koleś siedział ileś tam lat w izolatce, to nie ma co się dziwić. :E Mnie bardziej irytuje Zoe - taka biurowa bitch, co chce każdemu rozkazywać i najlepiej, żeby nikt za dużo pytań nie zadawał. :E 

 

16 minut temu, Art385 napisał(a):

Nie, trzeba się nalatać. Natomiast grając w C:R mam wrażenie jakbym grał w infamous z ps3 a to bardzo zacne wrażenie.   

Także mam takie skojarzenia, zwłaszcza z tym przemieszaniem się i "lataniem". 

Godzinę temu, Jaycob napisał(a):

Jak często udaje Wam się napełnić żółty pasek (oszołomienia) u bossów? Jest jakiś sposób na zwiększenie szybkości?

Ok, chyba już rozumiem - stagger najszybciej nabija się mocą (np. rzucaniem kamieniami) i gradem ciosów.

  • Like 1
Opublikowano

Dawno nie widziałem tak słabego, bezjajowego protagonisty. Taka ciepła klucha, typ miękką fają robiony, że to aż szok. Zoe wcale nie jest lepsza, między nimi praktycznie nie ma żadnej chemii. Dylan, nie jedz tej pleśni? Co to w ogóle ma być? :sciana: Mam też wrażenie, że każda moja walka wygląda dokładnie tak samo. Dwóch wielkich kolosów i masa przydupasów, którzy tylko ciskają we mnie jakimś szajsem. Otwarty świat zdecydowanie nie wyszedł tej grze na dobre. Może jeszcze się rozwinie, ale na ten moment mam naprawdę bardzo mieszane uczucia.

  • Like 1
Opublikowano
55 minut temu, DITMD napisał(a):

Dawno nie widziałem tak słabego, bezjajowego protagonisty. Taka ciepła klucha, typ miękką fają robiony, że to aż szok. Zoe wcale nie jest lepsza, między nimi praktycznie nie ma żadnej chemii. Dylan, nie jedz tej pleśni? Co to w ogóle ma być? :sciana: Otwarty świat zdecydowanie nie wyszedł tej grze na dobre. Może jeszcze się rozwinie, ale na ten moment mam naprawdę bardzo mieszane uczucia.

Jak dawno? IMO w Dawnwalkerze MC jest totalnie nijaki. :E 

 

Przesadzasz. ;) To jest Control 2, a nie Alan Wake. Tam narracja i bohaterowie faktycznie grają pierwsze skrzypce, więc można się mocno czepiać protagonisty czy relacji między postaciami. Tutaj ja przede wszystkim przyszedłem się ponapierdzielać, poeksplorować i nacieszyć tym świetnym, cieszącym oko artem od Remedy.
 

I czepiasz się gameplay loopa w slasherze? :D Owszem, walki momentami są zbyt podobne, ale grupka trash mobów i więksi przeciwnicy to chyba dość normalny schemat w tego typu produkcjach. I dobrze, że ciskają czymś w MC, zamiast stać grzecznie i czekać na swoją kolej. Jest dynamika, coś się dzieje - nie ma nudy. :D 

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Coen jest nijaki, ale przynajmniej ma swoje momenty. Ten typ tutaj to chodząca tragedia. Każda potyczka jak do tej pory wygląda tak samo. Przy innych grach tego typu nie czułem aż takiego znużenia walką, a cały czas powtarzałem ten sam schemat co tutaj. Pogram jeszcze trochę, zdobędę więcej umiejętności i może w końcu coś zatrybi.

Edit: Zmieniłem trochę builda, dodałem artefaktów, i o wiele przyjemniej się teraz gra. 

Edytowane przez DITMD
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Niektórym to wszystko się podoba, jak leci. ;)

 

Nie no, jak widać każdemu podchodzi co innego z katalogu Remedy, ja nawet nie mam w planach sprawdzania tego Resonanta...

 

Strasznie mnie wk...li tą całkowitą zmianą koncepcji. Nie dość, ze teraz same meele napi....ki wychodzą, w dodatku same soulsy i souls-lite'y, to ci, zamiast fajnej strzelanki, robią jakiegoś slashera. A komu to potrzebne, a dlaczego? Kij mnie obchodzi, że to jednak slasher i nie ma ponoć feelingu soulsów... I to pier.... o jakimś tam rozwoju i RPG - wszędzie rozwój i RPG, bo "musi być co minutę nagroda" dla przećpanych mózgów pokolenia alpha i zetek. A idź pan w...

Edytowane przez Zas
  • Upvote 1
Opublikowano
5 godzin temu, DITMD napisał(a):

Coen jest nijaki, ale przynajmniej ma swoje momenty. Ten typ tutaj to chodząca tragedia. Każda potyczka jak do tej pory wygląda tak samo. Przy innych grach tego typu nie czułem aż takiego znużenia walką, a cały czas powtarzałem ten sam schemat co tutaj. Pogram jeszcze trochę, zdobędę więcej umiejętności i może w końcu coś zatrybi.

Edit: Zmieniłem trochę builda, dodałem artefaktów, i o wiele przyjemniej się teraz gra. 

 

Mz-aHB.gif

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, DITMD napisał(a):

Ten typ tutaj to chodząca tragedia.

Może najpierw warto się zastanowić, dlaczego taki jest, a jest to wytłumaczone fabularnie.

 

Spoiler

Gość od 10tego roku życia był izolowany, był ofiarą przemocy i eksperymentów, a później jeszcze jego umysł był pod wpływem jakiejś nadnaturalnej istoty. Praktycznie nie miał normalnego kontaktu ze światem, więc jego ogarnięcie społeczne jest na poziomie dzieciaka.
Do tego dochodzi poczucie winy za ludzi, których zabił pod wpływem Hissu... więc trudno oczekiwać, żeby po takim dzieciństwie wyszedł z tego typ, który od pierwszej sceny będzie pewnym siebie kozakiem i wszystkim pokazywał, gdzie ich miejsce. 

Moim zdaniem jego postać jest całkiem realistycznie napisana.

 

11 godzin temu, DITMD napisał(a):

Edit: Zmieniłem trochę builda, dodałem artefaktów, i o wiele przyjemniej się teraz gra. 

well.gif

Edytowane przez Jaycob
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...