Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Poruszanie się i sterowanie są mega płynne. Czujesz się, jakbyś grał w Spider Mana, tyle że bez sieci. Za wcześnie aby sie wypowiadać, ale jak na razie to jest spoko. Pierwszy boss mnie dojechał :lol2: 

edit: Padł za drugim razem :lol2:

Edytowane przez DITMD
  • Sad 1
  • Upvote 1
Opublikowano
29 minut temu, Ryszawy napisał(a):

Czyli co? Remedy może już zwijać studio, czy jeszcze podyszą?

Remedy, mam nadzieję, nigdzie się nie wybiera. Regularnie wypuszczają bardzo dobre produkcje, choć oczywiście nie każdemu przypadną do gustu. Nawet tutaj ludzie narzekali na jakichś dziwnych przeciwników, kiedy design bossów jest w 100% uzasadniony settingiem tej gry, co widzieliśmy już w części pierwszej.

 

Wziąłem na GMG, jestem po pierwszym bossie. Do melee będę musiał się jeszcze przyzwyczaić, ale postać faktycznie porusza się mega płynnie. Pełna kontrola nad movementem i atakami. Na pewno potrzeba chwilę czasu, żeby przywyknąć do mechaniki, bo to nie jest samoprzechodząca się produkcja.

 

Bawią mnie te wcześniejsze teksty o soulsach, że zwolennicy tej serii będą zadowoleni. Serio, nie warto słuchać takiego pieprzenia. Gra nie ma klimatu soulsów i nie ma feelingu soulsów, chyba że teraz każdą grę w której można zrobić unik, nazwiemy soulsami. 

 

Oprawa, tak jak w pierwszej części, nie rzuca na kolana. Na szczęście Control zawsze stało designem świata, a nie technikaliami. Zniszczenia wyglądają nieźle, nie wszystko im podlega, ale w jedynce było przecież podobnie. Na razie ciężko mi ocenić czy jest tutaj regres. 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Jedynka pod koniec nudna już się zrobiła, to fakt. Pamiętam bardzo słabe zróżnicowanie przeciwników.

Był jakiś stand alone dodatek nie? Nie chciało mi się już go ogrywać.

Za to model walki był bardzo przyjemny.

W fabułkę się wkręciłem i oglądałem wszystkie scenki, co rzadko u mnie się zdarza. 😀

Edytowane przez j4z
Opublikowano
5 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

W 1 tylko się strzelało:E

Jak ktoś tylko strzelał, to ominął połowę mechanik. :E 

 

Ja napierdzielałem biurkami, gruzem i szafkami dzięki telekinezie, do tego dochodziła lewitacja, tarcza i przejmowanie wrogów. Właśnie najwięcej frajdy dawała przecież zabawa telekinezą i destrukcją otoczenia. :) 

Kupiłem na Loaded za 184 złotówek. 


wi7PDz.png

 

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Vulc napisał(a):

Remedy, mam nadzieję, nigdzie się nie wybiera. Regularnie wypuszczają bardzo dobre produkcje, choć oczywiście nie każdemu przypadną do gustu. Nawet tutaj ludzie narzekali na jakichś dziwnych przeciwników, kiedy design bossów jest w 100% uzasadniony settingiem tej gry, co widzieliśmy już w części pierwszej.

 

Wziąłem na GMG, jestem po pierwszym bossie. Do melee będę musiał się jeszcze przyzwyczaić, ale postać faktycznie porusza się mega płynnie. Pełna kontrola nad movementem i atakami. Na pewno potrzeba chwilę czasu, żeby przywyknąć do mechaniki, bo to nie jest samoprzechodząca się produkcja.

 

Bawią mnie te wcześniejsze teksty o soulsach, że zwolennicy tej serii będą zadowoleni. Serio, nie warto słuchać takiego pieprzenia. Gra nie ma klimatu soulsów i nie ma feelingu soulsów, chyba że teraz każdą grę w której można zrobić unik, nazwiemy soulsami. 

 

Oprawa, tak jak w pierwszej części, nie rzuca na kolana. Na szczęście Control zawsze stało designem świata, a nie technikaliami. Zniszczenia wyglądają nieźle, nie wszystko im podlega, ale w jedynce było przecież podobnie. Na razie ciężko mi ocenić czy jest tutaj regres. 

He, he, ja bardzo lubię ich gry, jedyna w którą nie grałem to chyba właśnie Quantum Break (czeka w bibliotece), ale w dzisiejszym świecie to liczą się przede wszystkim słupki sprzedaży, a z tym nie jest chyba u nich najlepiej.

Edytowane przez Ryszawy
  • Like 1
Opublikowano
51 minut temu, sideband napisał(a):

Ostatnia dobra gra od nich to Quantum Break ;)

Quantum Break to ich najgorsza gra. :E Tak jak pisałem wyżej, będą rozbieżności w ocenie tych gier, siłą rzeczy. Obie części Alana są świetne narracyjnie i nieco gorsze gameplay'owo, ale to mega solidne produkcje. Mnie Remedy jak do tej pory nie zawiodło, nawet QB dawało radę na swój sposób.

Opublikowano

Opłaca się ograć jeśli nie grałem w pierwszego Controla? To jest jakaś ścisła kontynuacja, że nie będę wiedział o co chodzi czy można zagrać bez obaw jak np. w najnowsze Plague Tale?

Opublikowano

Możesz sobie wybrać recap. A pierwszego Controla i tak polecam ograć. 

Jestem po pierwszym bossie, chyba z 4x mnie skasował. :D Póki co gra się świetnie. Mobilność jest genialna, na razie wszystko mi pasuje. Artystycznie topka. No i w końcu ktoś prawidłowo zaimplementował HDR. :thumbup:

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Pograłem 4h i zrezygnowałem. Powtarzalna gra. Nudny świat. Walka spoko. Ale szczerze? Onimusha postawiła tak wysoko poprzeczkę w tym miesiącu że Control przy niej to jest pryszcz na tyłku. 

Onimusha to najlepsza gra w ostatnim czasie. 

 

3 godziny temu, Vulc napisał(a):

Quantum Break to ich najgorsza gra. :E Tak jak pisałem wyżej, będą rozbieżności w ocenie tych gier, siłą rzeczy. Obie części Alana są świetne narracyjnie i nieco gorsze gameplay'owo, ale to mega solidne produkcje. Mnie Remedy jak do tej pory nie zawiodło, nawet QB dawało radę na swój sposób.

Nie zgodzę się Quantum Break to jedna z lepszych gier. Mi się bardzo podobała. A Najgorsza gra od Remedy? Control 1. Nie dałem rady przejść. 

Opublikowano

Ile ludzi tyle opinii. Wolę Control od Quantum Breaka. Za mną jakieś 6 godzin w Rezonansie i dopiero teraz gra zaczyna nabierać kolorów, kiedy już nieźle rozbudowałem postać. Na początku było tak sobie, ale teraz walka sprawia mi frajdę. Rozpierducha, że aż miło😄

  • Upvote 1
Opublikowano
25 minut temu, DITMD napisał(a):

Ile ludzi tyle opinii. Wolę Control od Quantum Breaka. Za mną jakieś 6 godzin w Rezonansie i dopiero teraz gra zaczyna nabierać kolorów, kiedy już nieźle rozbudowałem postać. Na początku było tak sobie, ale teraz walka sprawia mi frajdę. Rozpierducha, że aż miło😄

Wiadomo co człowiek to inna opinia :). 

 

Opublikowano

Nie no ja się nie umawiałem z nikim na kolejnego "souls-lite'a" i zaczyna mnie to drażnić podczas pierwszej walki z bossem. Kamera lata sobie gdzie chce, ja robię uniki, ten mnie trafia mimo wszystko, ja pierdole.

Opublikowano
Godzinę temu, CavieZ napisał(a):

Pograłem 4h i zrezygnowałem. Powtarzalna gra. Nudny świat. Walka spoko. Ale szczerze? Onimusha postawiła tak wysoko poprzeczkę w tym miesiącu że Control przy niej to jest pryszcz na tyłku. 

Zastanawia mnie więc po co kupowałeś grę, której pierwsza odsłona to najgorsza w Twoich oczach gra od Remedy. Nie żebym zaglądał do portfela, ale... why? :E

  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...