Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiadomo na razie tyle co nic, więc ciężko o czymkolwiek dyskutować. Okrutną posuchę mamy od lat w temacie Star Wars. Jak już coś wychodzi, to albo koślawe open worldy pokroju Outlaws, albo obie części Jedi, które na siłę próbowały kopiować rozwiązania z Soulsów. Czy obecność Hudsona to dobra wiadomość? Nie byłbym taki pewny. Po perturbacjach z ME3, ciężko mieć do niego zaufanie. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja nic nie mam do silnych kobiet, ale tych ze starej szkoły, takich jak Ripley (Sigourney Weaver skradła dzięki tej roli moje serce, co prawda straciła je w ostatnich latach, ale to już inna historia).

Natomiast Myszkowa Rey, to jest ta nowoczesna, disneyowska odmiana silnych i oczywiście niezależnych kobiet, na widok których zbiera mi się na wymioty...

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
30 minut temu, tgolik napisał(a):

Silna kobieta. Tego nigdy za wiele. Naoglądałem się w życiu Arnoldów - wystarczy.

Mam nadzieję, że dostaniemy ciekawego singielka. 

A może ja bym chciał Larrego lub Trevora Philipsa w uniwersum SW? 

Teraz, Ryszawy napisał(a):

Ja nic nie mam do silnych kobiet, ale tych ze starej szkoły, takich jak Ripley (Sigourney Weaver skradła dzięki tej roli moje serce, co prawda straciła je w ostatnich latach, ale to już inna historia).

Natomiast Myszkowa Rey, to jest ta nowoczesna, disneyowska odmiana silnych i oczywiście niezależnych kobiet, na widok których zbiera mi się na wymioty...

Demi Moore z J.A Jane też jest super, lubię ten film i tą postać. Erin Brockovich to inna odmiana silnej kobiety, ale też lubię i podziwiam, one mają podstawy, ta druga istnieje i zrobiła to co filmie.

Opublikowano (edytowane)

W zasadzie to troche wiemy. To ma być erpeg, duchowy spadkobierca KotORa.

 

Star Wars: Fate of the Old Republic Trailer & Interview | StarWars.com https://share.google/NKcIS5uTTXjhIQRG7

Cytat

Fate of the Old Republic represents an opportunity to explore a contemporary vision of a definitive Star Wars experience, using state-of-the-art technology and game design, and an all-new story crafted specifically to deliver on the combination of player agency and immersion in Star Wars that was at the heart of KOTOR.

 

For us, this new project is about honoring that legacy by creating something in the same tradition of a deep, cinematic, choice-driven role-playing game.

 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
10 godzin temu, Jaycob napisał(a):

Nie znoszę CGI trailerów.


Z dobrych wieści - siedzi przy tym Casey Hudson, ale wiadomo, studio totalnie nowe w gamedevie, więc na razie bez hurraoptymizmu.

To akurat może być zaleta. Pewnie gra będzie nafaszerowana błędami, ale po spatchowaniu to może być jedna z lepszych rzeczy w tym uniwersum. Poza Upadłym zakonem i Ocalałym nic ciekawego w świecie SW w ostatnich latach nie powstało. 

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Jaycob napisał(a):

Z dobrych wieści - siedzi przy tym Casey Hudson

Nie wiem czy to jest tak dobra informacja. Przypomina mi się premiera Mass Effect 3 i jego totalne zepsute zakończenie. Przypomnę że za dwa poprzednie Mass Effecty odpowiedzialny za fabułę był Drew Karpyshyn. A w trzeciej części stery przejął Hudson. Dlatego ja nie mam takiego hurra optymizmu.

Edytowane przez Strilok
  • Thanks 1
Opublikowano

Ja nie mam żadnego optymizmu, totalna w**** wyjdzie to wyjdzie, zero hajpu niczego. 

Ale wtedy w 2030 mam na dzieję że będzie taka możliwość grania, grasz na PC, grasz na kiblu na telefonie, a później w łóżku kończysz questa na telefonie. Na taki Steam czekam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • W tym dziale niech sobie zakładają ile chcą i jakie chcą, przypadkiem się tu trafia
    • Nocka zaliczona.   Ta akcja na motorze na końcu w mieście świetna i mega filmowa! Kapitalnie to wyglądało i jeszcze te 120FPS przy tak dynamicznych scenach! WOW  
    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...