Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Grolshek

... a nawet jak się zepsuje, to będzie tanie w naprawie.

 

ps. przy wtrysku pośrednim w tym MPI, to nie powinno być raczej problemu z nagarem, w porównaniu do wersji z turbo czyli TSI - jak sądzicie?

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
18 godzin temu, wallec napisał(a):

Mam Fabię, nic nie skrzypi, nawet jak próbujesz na chama coś zrobić.

Nic tylko się cieszyć, ale najnowsza generacja fabii miała w reckach dość często wytykany ten problem. 

Nie była to raczej przypadłość aut w naszej flocie, a typowa cecha tego modelu. 

 

Pamiętam, że te okrągłe nawiewy po brzegach to już tak skrzypiały i były z tak lichego plastiku, że przypominały przetop plastikowych chińskich pistoletów na odpustach za dziecka :E

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

No takim 1,2 Tsi z DSG będzie się po mieście dobrze jeździć, tylko pytanie, czy wytrzyma sto-kilkadziesiąt tysięcy przebiegu, czy przy takiej miejskiej jeździe z korkami i powolnym częstym ruszaniem i toczeniem padnie po kilkudziesięciu tysiącach (skrzynia i silnik). Do miasta to albo MPI+manual, albo wolnossak z e-CVT lub innym 1DHT.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, galakty napisał(a):

TSI z suchym DSQ

W sumie, to chyba obecnie wszystkie "małe" (słabsze) auta z DSG (czyli te z silnikiem poniżej 1,5 litra) mają suche sprzęgła w DSG.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Taka i jeździsz: 

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/skoda-fabia-ID6HGuuC.html

 

Najlepiej z DSG ale nie ma co wybrzydzać.

 

1.4TDI też są spoko, jednak pracują jak kupa - mają natomiast niesamowitą zaletę tj. palą ~4.5l i mniej jak się postarasz
Ostatnio żona aż do mnie dzwoniła bo jechały z kumpelą misję 230km i nie mogły uwierzyć, że im wyszło po 27zł zrzuty na paliwo xD 

Edytowane przez wallec
Opublikowano
9 minut temu, Grolshek napisał(a):

Dwusprzęgłówka również się nie nadaje. Hydrokinetyk dla spokojnego kierowcy lub CVT jak komuś wycie nie przeszkadza.

Dwusprzeglowa jest idealna.

Super mi się jeździ DSG po mieście.

Masz tylko gaz i hamulec.

Jak chcesz jechać do przodu to dajesz d i naciskasz gaz a jak zahamować to hamulec bez sprzęgła i auto staje i samo zrzuca biegi.

 

Jak chcesz szybko jechać to mocno naciskasz gaz.

 

Cała filozofia.

  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, jarux napisał(a):

Szczerze? Branie do miasta manuala zakrawa o masochizm :) 

Niektórzy są zahipnotyzowani tą zabawą drążkiem. Taka moja koleżanka to nic tylko manual. Inni z kolei się "boją" automatu :o

52 minuty temu, wallec napisał(a):

Dwusprzeglowa jest idealna.

Super mi się jeździ DSG po mieście.

Koledze @Grolshek chodziło o niezawodność/długowieczność "suchego" DSG użytkowanego w mieście (powolne toczenie, częste ruszanie i zatrzymywanie). Z tego powodu napisał że lepiej do miasta brać coś pokroju e-CVT i się z nim zgadzam.

Godzinę temu, Grolshek napisał(a):

Hydrokinetyk dla spokojnego kierowcy

Chyba Mazda ma dobre skrzynie tego typu obecnie.

Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, Kyle napisał(a):

Niektórzy są zahipnotyzowani tą zabawą drążkiem. Taka moja koleżanka to nic tylko manual. Inni z kolei się "boją" automatu :o

Koledze @Grolshek chodziło o niezawodność/długowieczność "suchego" DSG użytkowanego w mieście (powolne toczenie, częste ruszanie i zatrzymywanie). Z tego powodu napisał że lepiej do miasta brać coś pokroju e-CVT i się z nim zgadzam.

Chyba Mazda ma dobre skrzynie tego typu obecnie.

Wreszcie wróciliśmy na normalny poziom dyskusji. Dzięki Kyle. Hydrokinetyka sześciobiegowego ma w tej chwili Kia w Sportage hybrydowym. I w miarę normalne AWD pchane nie elektrykiem na tyle. Jak mi polecą sprzęgła w XCeedzie to wymienię na tego Sportage właśnie.

Edytowane przez Grolshek
Opublikowano

Dobrze, to idąc tym tokiem rozumowania, w mieście:

- Sucha dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek w mieście

- Mokra dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek plus syf z tarczek krążący w oleju 

- Manual - szybsze zużywanie się tarczy sprzęgła + ewentualnie dwumas

- Hydrokinetyk - mocna eksploatacja oleju przez pracę w podwyższonych temperaturach + syf krążący z tarczek w oleju

- CTV - tutaj nie wnikałem w ich eksploatacje ale pewnie też się coś znajdzie

 

Wniosek - rower najlepszym środkiem lokomocji do miasta. A może i nie bo łańcuch się szybciej zużywa od specyfiki jazdy w mieście.

 

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)

Albo Honda Civic.

 

Albo dołożyć 100tys. zł i kupić jakiegoś Qashqai z e-Power ;)

 

Czy autor myśli nawalać 30tys. km rocznie po mieście, że aż tak boi się awarii sprzęgła / skrzyni biegów?

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, jarux napisał(a):

Dobrze, to idąc tym tokiem rozumowania, w mieście:

- Sucha dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek w mieście

- Mokra dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek plus syf z tarczek krążący w oleju 

- Manual - szybsze zużywanie się tarczy sprzęgła + ewentualnie dwumas

- Hydrokinetyk - mocna eksploatacja oleju przez pracę w podwyższonych temperaturach + syf krążący z tarczek w oleju

- CTV - tutaj nie wnikałem w ich eksploatacje ale pewnie też się coś znajdzie

Przy e-CVT i DHT właśnie nic się nie dzieje w "korkowym" ruchu (jedziesz na elektryku, a jak się odpali spalinowy, to robi jako generator prądu).

 

Natomiast co do manuala, to chyba w takiej Skoda Fabia z benzyną MPI 1 litr, chyba nie ma dwumasy.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Akurat dzisiaj Skup Aut Bielsko podjął ten temat 9DSG):

LINK do fb

Spoiler

To będzie bardzo przystępny wpis o DSG. Staram się najprościej jak się da, by zrozumiał to każdy/każda, kto rozważa zakup automata.

*Jeśli jeszcze tego nie robisz – polub, zaobserwuj mój fanpage, nawet jeśli nie kupisz u mnie auta, to może kiedyś pośmiejesz się przy wpisach, może też czasem złapiesz trochę wiedzy bezużytecznej o motoryzacji.

WSTĘP

Bardzo często pytacie mnie o auta, w których nie trzeba, jak zwierzę, z łapy, zmieniać biegów. Wiadomo, że w samochodach grupy VAG (tych u mnie najwięcej) od wielu lat mamy do czynienia wyłącznie ze skrzyniami DSG. Postaram się krótko i w bardzo prosty sposób (stosując możliwie największe uproszczenia i uogólnienia) wyjaśnić Wam, czy te skrzynie to zło.

CO TO JEST DSG

Mówiąc najprościej jak się da – taka skrzynia dwusprzęgłowa jest jakby manualem z zaszczepioną mechatroniką, która wrzuca na biegi. Żeby można było wrzucić bieg, potrzebne jest sprzęgło. Tutaj też mamy, tyle że dwa sprzęgła – jedno do biegu wstecznego oraz nieparzystych (R,1,3,5,7), drugie do biegów parzystych (2,4,6).

Uproszczając– kiedy jedziemy na jedynce, skrzynia ma już wrzucony drugi bieg, który czeka na "swoją kolej". Wszystko po to, by zmiana trwała jak najkrócej. I to się udało. Czy zmiany biegów są nieodczuwalne? Tak, ale nie. Mamy do czynienia z mechatroniką, mechaniką oraz hydrauliką i faktycznie odbywa się wszystko bardzo płynnie, niemalże niewyczuwalnie. Jednak zdarzy się czasem, że przy zmianie (najczęściej redukcji) odczujemy delikatne szarpnięcie - paradoksalnie – częściej występuje to w uważanych za lepsze, skrzyniach z mokrymi sprzęgłami.

GDZIE, JAKIE DSG WYSTĘPUJE

Teraz w kilku zdaniach (żeby nie zrobił się elaborat, którego nikt nie przeczyta) - skrzynie z mokrymi sprzęgłami występują w autach z wyższym momentem obrotowym (sprzęgła chłodzone są olejem, przez co są bardziej odporne). Spotkamy je więc w 2,0 TDI oraz 2,0 TSI (TFSI), ale również przy silnikach 1,8 TSI, jednak wyłącznie z napędem na cztery koła. Ze względu na zanieczyszczenia pochodzące od zużywających się sprzęgieł, pracujących w oleju, bardzo istotna tutaj jest wymiana oleju w skrzyni co 60 000 km.

Skrzynie DQ200, czyli te z suchymi sprzęgłami występują przy słabszych silnikach. O nich powiem troszkę więcej, ponieważ te właśnie skrzynie występują w mojej ofercie najczęściej (ponieważ raczej unikam diesli). Jeśli mowa o dieslu – z pewnością mamy je (suche DSG) w każdym 1,6 TDI (poza 4x4), a przy benzynach w 1.0, 1.2, 1.4 oraz 1.8 TSI (TFSI).

Tutaj producent nie przewiduje wymiany oleju (sprzęgła nie pracują w kąpieli, więc zanieczyszczenia są mniejsze). W tej skrzyni mamy dwa rodzaje oleju - w części mechanicznej oraz w mechatronice. Jest to niedrogie i bardzo proste do zmiany, wiec zawsze, na życzenie, przed sprzedażą auta oleje te wymieniamy.

USTERKOWOŚĆ

Te dwusprzęgłówki mają gorszą opinię jeśli chodzi o trwałość i uważane są często na forach i grupach wszelakich za dzieło szatana. Rzekomo nie wytrzymujące wiele sprzęgła, rozpadające się mechatroniki itp. Czy to prawda? Ja tutaj wyjdę z bardzo kontrowersyjną dla wielu tezą, że to tischnerowska trzecia prawda, czyli... g#wno prawda!

Miałem w ofercie wiele aut z DQ200 - egzemplarze zarówno z przebiegiem zbliżonym do 50 000 km, jak i do 250 000 km i wiecie co? Wszystkie te skrzynie chodzą bez problemu! Jak to możliwe? Przecież tu musiałaby zadziałać statystyka...

Prawda jest taka, że to prosta konstrukcja, a jej trwałość uzależniona jest też od stylu i warunków jazdy - w ruchu miejskim, w korkach, kiedy jeździmy na jedynce i dwójce sprzęgła są słabiej chłodzone, przez co mocniej się mogą zużywać. Co jeśli trzeba je będzie wymienić? Prawie to samo, co w skrzyni manualnej.

KOSZTY

Cała zabawa jest niewiele droższa niż w manualu. Komplet sprzęgieł kosztuje około 1500 zł (w manualu sprzęgło kompletne kosztuje średnio między 500- 1200 zł). Jeśli chodzi o robociznę – cena wzrasta jedynie o regulację zestawu sprzęgieł do skrzyni DQ. Czyli wzrasta bardzo niewiele. Czyli taka naprawa, podkreślam- eksploatacyjna- kosztuje około 2500-3000 zł. Przy okazji warto pokusić się o profilaktyczną wymianę dwumasy, co podniesie cenę o kolejne 1500 zł. Za cenę 4 – 4 500 zł mamy więc spokój na długie lata.

I teraz ktoś napisze - ło rany! Jakie piniondze!

A ja na to dam Wam przykład Fiata Tipo 1,4 T-jet w manualu, którego obecnie mam. Nie podobały mi się wibracje w pracy silnika – zdecydowaliśmy o wymianie koła dwumasowego (samochód ma przejechane 65 000 km!). Przy okazji dwumasy głupotą byłoby zostawić sprzęgło, więc zrobienie wszystkiego, jak książka pisze, kosztowało... 3000 zł. A teraz porównajcie sobie do kosztów podobnej zabawy przy skrzyni DSG z suchymi sprzęgłami. Czy to faktycznie dzieło szatana drenujące kieszeń?

Uważam, że za wygodę się płaci. Jeśli chcemy jeździć i nie machać ręką, nie naciskać sprzęgła i nie trzymać go w korku, musimy liczyć się z trochę większymi kosztami. Ale spójrzcie sami – ta eksploatacja wcale nie rujnuje portfela. Oczywiście, zrujnować go może źle dobrany warsztat...

SKĄD ZATEM ZŁE OPINIE

Mam wrażenie, że większość głosów płaczących nad DQ200 na grupach, to ludzie którzy nie mieli styczności, ale gdzieś coś usłyszeli, gdzieś coś czytali, jakiś wujek brata szwagra podobno miał kolegę, który podobno...

Do tego dochodzi część ludzi, którzy kupili okazyjnie, na Orlenie "prosto od Niemca" rozpadlucha z cofniętym licznikiem, albo mechanicznie dojeżdżonego "nur für Export" i im faktycznie rozlatuje się wszystko po kolei.

Żeby być uczciwym – wiadomo, że argumenty o mniejszej trwałości DQ200 mają też pokrycie w rzeczywistości – jest też pewnie wielu ludzi, którym się coś zepsuło przy niskim przebiegu i przy wzorcowej eksploatacji. Ale tak jest zawsze z mechaniką – wystarczy, że trafi się jakiś słabsze ogniwo w skomplikowanym łańcuchu...

Czytałem gdzieś że w tych skrzyniach zdarza się pęknięcie podstawy akumulatora ciśnień w mechatronice, ale czytałem również, że naprawa tego nie jest trudna i nie kosztuje 15 000 zł, jak w przypadku naprawy CVT.

Dla porównania dodam Wam, że wymiana sprzęgieł i większość napraw w skrzyni "mokrej" kosztuje dużo więcej niż w "suchej". Podobnie ma się sprawa z wymianą oleju - tu koszt jest kilkakrotnie wyższy.

W jakim celu zrobiłem ten wpis? Za każdym prawie razem, gdy wrzucam auto z DQ200 czytam komentarze, jak to należy omijać szerokim łukiem tę skrzynie. Jest to mniej więcej taki sam bełkot, jak odnośnie wadliwości 1,4 TSI 125, 140, 150KM. Jest to z mojej strony taka praca u podstaw, uświadamianie społeczeństwa

Do swojej oferty wybieram jedynie konstrukcje, które nie dadzą w kość kupującym oraz nie przeszkolą mnie. Dlatego nie ma u mnie żadnych 1,2 tce, 1,2 puretech i... Mikr z CVT.

PODSUMOWANIE

Czy bać się DQ200? Absolutnie nie, ale pod warunkiem, że kupujemy niekombinowane auto, z pewnego źródła. Nie, nie tylko ja mam pewne auta i nie mam na to monopolu- gdzie indziej też można kupić dobry samochód, trzeba się tylko kierować zdrowym rozsądkiem i nie szukać okazji cenowych, bo tych nie ma.

Czy DQ200 może się zepsuć? Oczywiście. Jak każdy podzespół mechaniczny, a biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo – zawsze coś bardziej skomplikowanego jest mocniej narażone na awarie, niż coś, co jest proste w konstrukcji. Tu więc wracamy do poprzedniego akapitu – zakup porządnego samochodu u dobrego sprzedawcy, daje nam bezpieczeństwo. Dobry sprzedawca, gdy skrzynia, czy cokolwiek innego rozleci się nam zaraz po zakupie nie zablokuje telefonu, lecz pomoże.

DQ200 TO BARDZO DOBRE SKRZYNIE!

RADA DLA STRACHLIWYCH

Jeśli boisz się ewentualnych kosztów, ryzyka - zawsze bierz manuala! Niezależnie od rodzaju DSG – w przypadku awarii zawsze będzie drożej niż przy skrzyni manualnej! To samo tyczy się tradycyjnych skrzyń hydraulicznych – tutaj dopiero remonty kosztują dużo!

Pięknej niedzieli Wam życzę!

Grafika - AI na moje wyraźne polecenie. Według mnie wyszło dobrze!

PS. I choleka, zrobił się elaborat... Pewnie nikt nie przeczytał

obraz.png.e3b2d87aa9d475fb4e57da3c2741e032.png

 

Spoiler

[/spoiler/

 

Edytowane przez bergercs
  • Upvote 2
Opublikowano

Więcej odnośnie DSG:

https://devil-cars.pl/blog/skrzynia-dsg-zalety-trwalosc-awarie-naprawa-koszty

Cytat

Negatywne opinie związane z awariami skrzyni DSG pochodzą głównie od właścicieli aut ze skrzynią DQ200 z suchymi sprzęgłami, które szybciej się zużywają. Pierwszymi objawami awarii DSG jest szarpanie przy zmianie biegów lub zbyt długie trzymanie auta na wysokich obrotach. Koszt wymiany sprzęgła to około 2500 zł i należy się na niego przygotować już po przejechaniu pierwszych 100 tys. km.

Skrzynie z mokrymi sprzęgłami wytrzymują nawet 3 razy dłuższe przebiegi przy regularnych wymianach oleju.

Cytat

Kolejnym podzespołem, który może się zużyć w skrzyni DSG, jest dwumasowe koło zamachowe wytrzymujące przeciętnie ok. 200 tys. km.

Czyli nie jest jakoś bardzo źle z tymi suchymi, choć pewnie wiele zależy jak/gdzie kto jeździ (po centrum wytrzymają mniej, a w trasach wytrzymają więcej).

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, galakty napisał(a):

Chyba branie DSG do miasta to masochizm ;) 

Nie. To tylko potencjalne koszty. Z naciskiem na "potencjalne". Nie muszą zaistnieć bo pojęcie "miasto i korki" jest różnie interpretowane w Polsce. Małżonka XCeedem ma 7,2km do roboty i dzień w dzień jeździła tą trasą 1,5h. Dokładnie wtedy sucha dwusprzęgłówka dostaje po głowie. Większość użytkowników takich  korków w swoim mieście nie widziała nigdy i nigdy nie zobaczy stąd dobre opinie na temat DSG :hihot:

Edytowane przez Grolshek
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...