SuLac0 525 Opublikowano Środa o 17:51 Opublikowano Środa o 17:51 (edytowane) 42 minuty temu, galakty napisał(a): Jak dla niego stłuczka powoduje że auto jest powypadkowe, to oby więcej takich materiałów bzdura i jak zwykle problem z interpretacja slowa pisanego - dane pochodza z Carfax, a nie sa wymyslem autora. a te dane z jakiegos powodu tam sie znalazly. no chyba, ze TYLKO bmw ma takiego pecha, i tylko wpis dot. tej marki Carfax rejestuje. a moze autor je sam tam umiescil? zrodlo Nowa analiza: co 2. używane BMW w Polsce jest powypadkowe. | CARFAX Edytowane Środa o 17:59 przez SuLac0 1
wallec 1 047 Opublikowano Środa o 19:23 Opublikowano Środa o 19:23 11 godzin temu, IceMan napisał(a): I Ci sami kupią sprowadzane z zagranicy, bez żadnej historii, które naprawił mirek w szopie po konkretnym dzwonie, potem ładnie umył, wyczyścił wnętrze i auto wygląda jak nowe, a jest odpicowanym trupem. Jak ktoś sprawdza w CEPIK i nie kupi przez wpis o zagrażaniu środkowisku i kolizji to tym bardziej nie kupi auta sprowadzanego, które nie ma historii w cepik. Niekture auta sprowadzane, mają historię w cepik. 1 godzinę temu, Kyle napisał(a): Dla mnie jest to stłuczka. ... no ale to dla mnie. Natomiast wypadek dla mnie, to jest poważna kolizja, czyli gdyby wystrzeliły poduszki i nawet nikomu by się w środku nic nie stało, to dla mnie jest wypadek. No ale jak wspomniałem, moje oceny, to moje oceny, a słyszałem faktycznie, że wg. niektórych (głównie handlarzy) jak nie ma zmasakrowanych ciał w środku (całkowicie martwych) to wg. nich wypadku nie było Nie chodzi o to czy wypadek, czy nie. Jeżeli auto używane ma taki wpis i niech to będzie pierdoła, ale niech ta pierdoła wymaga jakiejkolwiek ingerencji w blacharkę -> nie chcę takiego auta bo ten element/obszar zgnije i dodatkowo wpływa na problemy ze sprzedażą w przyszłości. 1
NotQuite 113 Opublikowano Środa o 20:33 Opublikowano Środa o 20:33 Bez przesady. Dobrze naprawiony element nie będzie gnić. Czasem to loteria, a czasem wystarcza tę naprawę dobrze zdiagnozować ile jest warta. W wątku obok masz całkę auta z firmy@Katystopej a jak dobrze to zrobisz to będzie wszystko super. A po wpisie będzie wyglądało to na niezły strzał w bok auta na skrzyżowaniu. Ale zorientowany chętny obejrzy sobie słupki, tapicerkę, podsufitkę i stwierdzi brak problemów. Tak po prawdzie to większość aut sprowadzanych do Polski coś przeszło i nie gniją. Ja widziałem auta sprowadzane do rodziny od wczesnych lat 90. Czasem w miejscu naprawy dalej coś się działo, a czasem nic.
Petru23 364 Opublikowano Środa o 22:30 Opublikowano Środa o 22:30 (edytowane) 3 godziny temu, wallec napisał(a): Nie chodzi o to czy wypadek, czy nie. Jeżeli auto używane ma taki wpis i niech to będzie pierdoła, ale niech ta pierdoła wymaga jakiejkolwiek ingerencji w blacharkę -> nie chcę takiego auta bo ten element/obszar zgnije i dodatkowo wpływa na problemy ze sprzedażą w przyszłości. Ja tam miałem wymieniane elementy uszkodzone a nie klepane Zarówno w maździe z 2009 (ASO) jak i Kuga 2021 (niezależny) Edytowane Środa o 22:30 przez Petru23
sierotaZpclaba 57 Opublikowano Czwartek o 09:13 Autor Opublikowano Czwartek o 09:13 13 godzin temu, wallec napisał(a): Nie chodzi o to czy wypadek, czy nie. Jeśli pierdoła, to mógłby sprzedający to uwzględnić i wytłumaczyć w ogłoszeniu, zwłaszcza że sam chętnie udostępnia dane do cepika. Jeśli tego nie robi, to moim zdaniem: a) próbuje coś ukryć, zataić "korzystniej o tym nie wspominać" b) jako handlarz, on tak na prawdę zielonego pojęcia nie ma o przeszłości auta Szło to pewnie jakimś śledztwem Rutkowskiego ustalić, gdzie auto było ubezpieczone w tamtym okresie, pytanie czy warto na to poświęcić czas - samochodów jest na pęczki (i każde igła ) 1
wallec 1 047 Opublikowano Czwartek o 09:44 Opublikowano Czwartek o 09:44 Dokładnie, nie ma tych danych dostępnych lub jest w nich coś niestandardowego tj wpisy inne niż zmiana właściciela i roczne przeglądy -> nara, nie kupuje.
Gret 707 Opublikowano Czwartek o 10:06 Opublikowano Czwartek o 10:06 Również dobrze auto może być po dachowaniu i gowno będzie na ten temat w cepiku.
sierotaZpclaba 57 Opublikowano Czwartek o 10:29 Autor Opublikowano Czwartek o 10:29 Nie we wszystko da się "wejść", ale co można, to warto odfiltrować.na start.
wallec 1 047 Opublikowano Czwartek o 10:36 Opublikowano Czwartek o 10:36 29 minut temu, Gret napisał(a): Również dobrze auto może być po dachowaniu i gowno będzie na ten temat w cepiku. To się już sprawdza na stacji diagnostycznej za 150zl, ale pula aut jest odpowiednio zmniejszona.
Petru23 364 Opublikowano Czwartek o 11:05 Opublikowano Czwartek o 11:05 (edytowane) Godzinę temu, Gret napisał(a): Również dobrze auto może być po dachowaniu i gowno będzie na ten temat w cepiku. Jeśli było to zgłoszone do TU to można tam się dowiedzieć historii auta. Pracownik agencji powinien mieć dostęp do takich danych Edit I wpisy cepik idą w cały świat. Ja po puknieciu w zderzak i zgłoszeniu atrapy uszkodzonej i czujnika prędkości wncepik wbili usterkę piasty.... Czyli że bokiem latałem? Czy że jak? Edytowane Czwartek o 11:15 przez Petru23
marko 892 Opublikowano Czwartek o 13:31 Opublikowano Czwartek o 13:31 Zacznijmy od tego, że wycena szkody nic nie oznacza. Głupie drzwi w stanie surowym w serwisie to 4-5tys. zł. Co do czy auto po kolizji jest bezwypadkowe czy wypadkowe. Jeśli auto zostało naprawione zgodnie ze sztuką, gdzie po naprawie technicznie niczym nie odbiega od nowego auta i robione to było przez autoryzowany przez producenta warsztat -> auto pozostaje bezwypadkowe. U mnie w poprzednim aucie był rachunek na grubo ponad 60tys. zł i auto po naprawie zostało nadal jako bezwypadkowe. W obecnym były wymieniane drzwi, drugie poszły do cieniowania. Pytam w warsztacie, jak z utratą wartości, bo to leasing, itd. Nie ma utraty wartości, bo auto zostało fachowo naprawione. 1
Paarthurnax 501 Opublikowano Czwartek o 14:33 Opublikowano Czwartek o 14:33 (edytowane) Szybciej przez ubezpieczyciela można coś sprawdzić niż przez CEPIK. Ewentualnie obecny właściciel może wygenerować raport UFG. Edytowane Czwartek o 14:37 przez Paarthurnax
KiloKush 754 Opublikowano Czwartek o 16:00 Opublikowano Czwartek o 16:00 Czy mi się wydaje czy auta używane gfy stuknie im 10 lat tracą nagle mocno na wartości?
Petru23 364 Opublikowano Czwartek o 17:11 Opublikowano Czwartek o 17:11 3 godziny temu, marko napisał(a): Zacznijmy od tego, że wycena szkody nic nie oznacza. Głupie drzwi w stanie surowym w serwisie to 4-5tys. zł. Co do czy auto po kolizji jest bezwypadkowe czy wypadkowe. Jeśli auto zostało naprawione zgodnie ze sztuką, gdzie po naprawie technicznie niczym nie odbiega od nowego auta i robione to było przez autoryzowany przez producenta warsztat -> auto pozostaje bezwypadkowe. U mnie w poprzednim aucie był rachunek na grubo ponad 60tys. zł i auto po naprawie zostało nadal jako bezwypadkowe. W obecnym były wymieniane drzwi, drugie poszły do cieniowania. Pytam w warsztacie, jak z utratą wartości, bo to leasing, itd. Nie ma utraty wartości, bo auto zostało fachowo naprawione. Jeśli szkoda została usunięta i auto doprowadzone do stanu fabrycznego tzn szkody nie ma.
marko 892 Opublikowano Czwartek o 17:15 Opublikowano Czwartek o 17:15 Mi tłumaczono, że z utratą wartości jest tak, że naprawę musi wykonać autoryzowany serwis. Jeśli naprawę wykona nawet najlepszy warsztat, na wszystkich oryginalnych częściach, ale bez autoryzacji producenta, to będzie liczona utrata wartości. Ponieważ producent nie ma 100% gwarancji, że naprawa jest wykonana zgodnie z ich technologią. 1
sierotaZpclaba 57 Opublikowano 22 godziny temu Autor Opublikowano 22 godziny temu (edytowane) Oglądałem T-Roca z niemiec, ale sprzedający nie posiadał do niego żadnej książki serwisowej, twierdząc że dziś wszystko jest elektronicznie zapisywane. Serio, czy mi kity żenił? Chciałbym sprawdzić w jakich interwałach był wymieniany olej i jak to niby mam zrobić? Vin mam. Kartki przy silniku żadnej, tylko na Aku jakaś naklejka z datą 03.2025 i on twierdzi że to był serwis, ale co było serwisowane?? Edytowane 22 godziny temu przez sierotaZpclaba
Katystopej 1 348 Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu Bo tak jest, nikt już z książką nie jeździ tylko wszystko w systemie jest. Fizyczna książka to relikt przeszłości który bardzo latwo podrobić pieczątką z kartofla.
sierotaZpclaba 57 Opublikowano 20 godzin temu Autor Opublikowano 20 godzin temu (edytowane) to jak ustalić przeszłość (serwisową) takiego auta? Bo czytam sprawdzam i widzę, że to jest jakoś pod górkę zrobione Na stronie VW znalazłem opcję wpisania VINu, no to podało mi podstawowe dane nt. tego modelu. Ale większość jest "chroniona" nie dostępna publicznie. https://www.volkswagen.pl/pl/serwis-akcesoria-i-aktualizacje/informacje-o-twoim-samochodzie/vin-check.html#vin-input Edytowane 20 godzin temu przez sierotaZpclaba
GordonLameman 9 398 Opublikowano 20 godzin temu Opublikowano 20 godzin temu Właściciel musi pobrać od ASO.
Katystopej 1 348 Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu Albo samemu się tam udać z autem i zabulić.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się