Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, bleidd napisał(a):

Ah ci głupi, zacofani Polacy (ha tfu) nie chcą mieć wszystkiego w życiu na abonament. Kredyt, leasing, najem i wynajem, to jest życie synek, mówię ci.

Chcą ale nie mają zdolności ;)

 

Ci bogatsi są all-in w kredytach i leasingach. Ekonomia poszła w tym kierunku że tak się bardziej "opłaca".

Opublikowano (edytowane)

"Nowe BMW i3 z rodziny Neue Klasse ma oferować do 900 km zasięgu WLTP, ładowanie z mocą do 400 kW i odzyskanie nawet 400 km zasięgu w 10 minut. To już nie jest etap tłumaczenia, że elektryk też da radę. To jest etap, w którym elektryk zaczyna pokazuje, że potrafi więcej."

Ogromny przeskok przez 15 lat. Tego da się spokojnie używać

 

 

Edytowane przez 8V32 PcLab
  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

.... nom. Auta elektryczne dynamicznie się rozwijają ... i bardzo dobrze. Liczę, że bardzo szybko ceny zrównają się z odpowiednikami spalinowymi (bez dopłat do elektryków), a zasięgi nawet podstawowych modeli klasy Opel Corsa wzrosną w zimie, przy ujemnych temperaturach lekko x2 (wzgl. tego co mają obecnie takie Corsy elektryczne).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

 Jak w 10 minut idzie doładować kolejne 200 km to super. Tylko pytanie które ładowarki to obsłużą, bo zakładam że nie wszystkie.

Tak, też mnie to zastanawia, czy jak zjadę do pierwszej ładowarki z brzegu, to jakie będzie prawdopodobieństwo, że będzie ładować tymi 100kW itp.. Kolejna sprawa - jak będzie z ilością energii produkowanej w PL w bliskiej przyszłości? Przecież nie dawno, latem, przy większym zapotrzebowaniu mieliśmy lekkie problemy z ilością energii w sieci (za mało), a co jeśli społeczeństwo w większej ilości przesiądzie się na elektryki. Jest to oczywiście do rozwiązania, ale liczy się też czas, kiedy będziemy mieli gotowe te elektrownie atomowe w Polsce. (:) )

Opublikowano
Teraz, Kyle napisał(a):

Tak, też mnie to zastanawia, czy jak zjadę do pierwszej ładowarki z brzegu, to jakie będzie prawdopodobieństwo, że będzie ładować tymi 100kW itp.. Kolejna sprawa - jak będzie z ilością energii produkowanej w PL w bliskiej przyszłości? Przecież nie dawno, latem, przy większym zapotrzebowaniu mieliśmy lekkie problemy z ilością energii w sieci (za mało), a co jeśli społeczeństwo w większej ilości przesiądzie się na elektryki. Jest to oczywiście do rozwiązania, ale liczy się też czas, kiedy będziemy mieli gotowe te elektrownie atomowe w Polsce. (:) )

Na chwilę obecną niewykonalne żeby 50% ludzi jeździło EV o ładowaniu 100 kW, ale za 10-20 lat chyba to ogarną... Wojna na UA nie będzie trwać wiecznie, może się przeproszą z gazem, kto wie.

EJ jak powstanie do 2040 to będę bił brawo, ale to wciąż 14 lat od dziś :E 

Opublikowano
3 minuty temu, galakty napisał(a):

Na chwilę obecną niewykonalne żeby 50% ludzi jeździło EV o ładowaniu 100 kW, ale za 10-20 lat chyba to ogarną... Wojna na UA nie będzie trwać wiecznie, może się przeproszą z gazem, kto wie.

EJ jak powstanie do 2040 to będę bił brawo, ale to wciąż 14 lat od dziś :E 

Tylko jaka będzie cena za to i3 :) 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Tylko jaka będzie cena za to i3 :) 

Sroga? 250k? Tego nie ujmuję, chodzi mi tylko o to, że w końcu takie auto ma sens kupić jak opuszczasz swoje miasto na święta. Ja potrafię zrobić 600-700 km na Boże Narodzenie, elektrykiem o zasięgu ledwie 400km i wolnym ładowaniem to jakaś karykatura, a tu już się da. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
46 minut temu, galakty napisał(a):

Ja potrafię zrobić 600-700 km na Boże Narodzenie, elektrykiem o zasięgu ledwie 400km i wolnym ładowaniem to jakaś karykatura, a tu już się da. 

Tylko to jest zjawisko o charakterze okazjonalnym a nie realna, codzienna potrzeba. 
Wiele osób podaje taki przykład a finalnie okazuje się, że takie trasy robią 2-3 razy w roku a 95% czasu kręcą się do 150km od domu czyli praca, zakupy, dzieci, najbliższa rodzina itd. 
Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu. 
 

Trzeba patrzeć na swoje indywidualne potrzeby a nie na utarty schemat.

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Tylko to jest zjawisko o charakterze okazjonalnym a nie realna, codzienna potrzeba. 
Wiele osób podaje taki przykład a finalnie okazuje się, że takie trasy robią 2-3 razy w roku a 95% czasu kręcą się do 150km od domu czyli praca, zakupy, dzieci, najbliższa rodzina itd

I co to zmienia że raz w roku? Raz w roku auto za 200k nie spełnia moich podstawowych potrzeb. Czy jak rok w roku się nie da to spoko, mam wynająć auto na ten okres?

19 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu.

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

 

Póki co to TY wmawiasz użytkownikom ICE że się mylą, nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
26 minut temu, galakty napisał(a):

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

Tak. Ile zajmuje podłączenie jednego przewodu? A na stację musisz podjechać, tankować, iść do kasy zapłacić, wrócić do domu... 

30 minut temu, galakty napisał(a):

nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Bo w niektórych aspektach są lepsze, zwłaszcza jak ktoś ma boxa I panele w domu. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, galakty napisał(a):

I co to zmienia że raz w roku?

Napisałem wyżej. Przeczytaj jeszcze raz.

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Raz w roku auto za 200k nie spełnia moich podstawowych potrzeb.

Nie. Raz w roku to nie jest podstawowa potrzeba a okazjonalna! Podstawowa potrzeba w kontekście jazdy autem to coś co dzieje się codziennie - to jest podstawowa potrzeba. 

 

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

Podłączenie auta w garażu do ładowania zajmuje 5 sekund. 2 takie podpięcia i masz 500-800km zasięgu w tygodniu. Jak to się ma do tych 5-10min tankowania w niedzielę o których wspomniałeś? Sam sobie oceń. 
Tu odzyskujesz czas, który elektryk straci na tych kilku dłuższych trasach i tego większość nie rozumie. 

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Póki co to TY wmawiasz użytkownikom ICE że się mylą, nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Nie. Nikomu nie wmawiam, że BEV jest lepszy. Należy go rozpatrywać pod indywidualne wymagania a nie utarte schematy. 
 

W czwartek szef poprosił mnie o radę bo EV użytkuje od dobrych 5lat. Dostał awans i miał możliwość zmiany auta służbowego „od zaraz” i do wyboru miał nową Toyote Camry vs nową Teslę Yuniper . Od tego roku weszliśmy we flotę elektryków ale są opcjonalne. 
3 miesiące temu kupił dom na osiedlu w Piastowie. Ma sporą działkę, PV 8kW na nowych zasadach i właśnie rozważał elektryka by wykorzystać instalacje. Ma podwójny garaż w bryle domu i ma podciągniętą siłę w garażu. Do pracy ma 50km w jedną stronę. 
Przegadałem z nim temat i pomimo, że ma idealne warunki pod elektryka to mu go odradziłem. 
On jest zabiegany, nie cierpliwy, często spóźniony, często jeździ z żoną i córką w dalsze trasy, lubi jeździć szybko i często nagina z tego względu przepisy. Potrafi w weekend zrobić 2000km. 
Odradziłem mu EV bo przy częstych, długich trasach straty czasu na ładowanie nie odzyska w domu. Za często podróżuje więc lepiej Camry. 


 

Edytowane przez DjXbeat
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu. 

Nie wiem, jak żeś to wyliczył. Ale zatankowanie raz czy dwa razy w miesiącu to 5 lub 10 minut, zjazd podczas powrotu z pracy lub jakiś zakupów.  Stacja paliw zawsze sie trafi po drodze, raczej nikt nie robi dalekiej pielgrzymki by specjalnie zatankować auto. Ludzie się już do tego przyzwyczaili i nie jest to nic nowego.

Natomiast w trasie na autostradzie nie masz żadnej gwarancji, że trafisz na szybką ładowarkę. A nawet jak już trafisz, że będzie wolna lub da radę naładować z pełną mocą bo z tym różnie bywa,  po za tym jak szybko to tanio nie będzie. 

1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

 

Trzeba patrzeć na swoje indywidualne potrzeby a nie na utarty schemat.

Tu pełna zgoda. Sam mocno rozważam elektryka jako drugie auto dla zonki, do miasta, pracy i krótkie wycieczki idealne. 

37 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Podłączenie auta w garażu do ładowania zajmuje 5 sekund. 2 takie podpięcia i masz 500-800km zasięgu w tygodniu. Jak to się ma do tych 5-10min tankowania w niedzielę o których wspomniałeś? Sam sobie oceń. 

Masz auto cały czas podłączone do ładowania? Co ile je ładujesz? Mając np. 50% naładowania ładujesz czy nie? Bo częste ładowanie raczej nie służy akumulatorom?

Opublikowano
8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Nie wiem, jak żeś to wyliczył. Ale zatankowanie raz czy dwa razy w miesiącu to 5 lub 10 minut, zjazd podczas powrotu z pracy lub jakiś zakupów.  Stacja paliw zawsze sie trafi po drodze, raczej nikt nie robi dalekiej pielgrzymki by specjalnie zatankować auto. Ludzie się już do tego przyzwyczaili i nie jest to nic nowego.

przyzwyczaja sie tez do tego, ze moga ladowac pod domem, w firmie, na zakupach. normalna kolej rzeczy. "strata czasu" w takich przypadkach - zerowa

8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Natomiast w trasie na autostradzie nie masz żadnej gwarancji, że trafisz na szybką ładowarkę. A nawet jak już trafisz, że będzie wolna lub da radę naładować z pełną mocą bo z tym różnie bywa,  po za tym jak szybko to tanio nie będzie. 

i z mies/mies ten argument staje sie coraz mniej aktualny. ale fakt, nadal "chwytliwy"

 

image.png.94d7dd76736f8a7ea1ca176cbd966d4b.png

Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Podłączenie auta w garażu do ładowania zajmuje 5 sekund. 2 takie podpięcia i masz 500-800km zasięgu w tygodniu. Jak to się ma do tych 5-10min tankowania w niedzielę o których wspomniałeś? Sam sobie oceń. 
Tu odzyskujesz czas, który elektryk straci na tych kilku dłuższych trasach i tego większość nie rozumie. 

Przecież pisałeś że ładując w domu oszczędza czas jak pojedzie w trasę i mu zasięgu nie starczy. No to ja znowu stracę 5 minut w święta, a Ty ile przy zasięgu 400km gdzie przy -10 spadnie do 250km? 

Opublikowano
Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

 

image.png.94d7dd76736f8a7ea1ca176cbd966d4b.png

Oczywiście nie mogło zabraknąć  tabelek i marketingu, tylko co to ma do mojej uwagi? I nie ciebie pytałem więc daruj sobie...

Z tych ładowarek nawet połowa to nie są szybkie ładowarki, do tego piszemy o autostradach czy ekspresówkach. 

Samych ładowarek przybywa mniej niż aut które i tak słabo się sprzedają. Jak nie będzie dużej ilości elektryków na rynku to nie wiem czy będzie tak dynamiczny rozwój w infrastrukturę. To biznes który ma zarabiać a bez klientów...

 

32 minuty temu, galakty napisał(a):

Przecież pisałeś że ładując w domu oszczędza czas jak pojedzie w trasę i mu zasięgu nie starczy. No to ja znowu stracę 5 minut w święta, a Ty ile przy zasięgu 400km gdzie przy -10 spadnie do 250km? 

Pod warunkiem, że auto jest zawsze nabite prądem pod korek. Dlatego pytałem, jak to jest z tym ładowaniem. Trafi się spontaniczny wyjazd i...

Opublikowano
17 minut temu, Cappucino napisał(a):

Pod warunkiem, że auto jest zawsze nabite prądem pod korek. Dlatego pytałem, jak to jest z tym ładowaniem. Trafi się spontaniczny wyjazd i...

Któreś baterie nie lubią ładowania pod kurek, chyba te w LR Tesli? 

Opublikowano
28 minut temu, Cappucino napisał(a):

Samych ładowarek przybywa mniej niż aut które i tak słabo się sprzedają. 

 

chodziles, liczyles, korzystales? fantazjujesz i wypowiadasz sie w kwestiach,  o ktorych tylko ci sie wydaje, ze masz jakies pojecie. 

 

15 minut temu, galakty napisał(a):

Któreś baterie nie lubią ładowania pod kurek, chyba te w LR Tesli? 

wszystko zalezy od typu ogniw i sposobu uzytkowania. problemem sa temp i/lub trzymania baterii przez dlugie dni na 100% SOC. lub na bardzo niskim SOC <10%. jezdzisz czesto, dluzsze trasy, ladujesz 100%. rzadziej, male odleglosci, 20-80% bedzie optymalne. ogniwa LFP wymagaja ladowania czesciej niz NMC do 100%, aby poprawnie wskazywac SOC - LFP pracuje w mniejszym zakresie napiec, wiec czesciej trzeba jej "pokazywac" min/max, aby BMS mial na czym liczyc

Opublikowano
5 minut temu, SuLac0 napisał(a):

chodziles, liczyles, korzystales? fantazjujesz i wypowiadasz sie w kwestiach,  o ktorych tylko ci sie wydaje, ze masz jakies pojecie. 

 

Kolejny raz twoja matematyka jest inna od ogólnie przyjętej. Według Ciebie pewno przybywa ich 40 tys. rocznie...:E 

 

35 minut temu, galakty napisał(a):

Któreś baterie nie lubią ładowania pod kurek, chyba te w LR Tesli? 

Nie chodzi o ładowanie pod korek tylko częste doładowywanie.

Opublikowano

nie o ilosc chodzi, a o dostepnosc i ogolny trend w jakim ich przybywa. ale jak juz pisalem, skad mozesz o tym wiedziec. to jest dla ciebie kompletna abstrakcja. operujesz liczbami, ktorych nie rozumiesz i ktorych nie jestes w stanie w zaden sposob zweryfikowac. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Masz auto cały czas podłączone do ładowania? Co ile je ładujesz? Mając np. 50% naładowania ładujesz czy nie? Bo częste ładowanie raczej nie służy akumulatorom?

W okresie luty-wrzesień zawsze jedno z aut jest podłączone cały czas by zgarniać prąd z instalacji fotowoltaicznej. W okresie październik-styczeń auto jest ładowane w nocy z reguły 2-3x w tygodniu. 
Częste ładowanie nie ma wpływu na degradację baterii. Wpływ na degradację ma zostawienie auta w pełni naładowanego na długi okres bez użytku, zostawienie auta z bardzo niskim stanem baterii na długi okres bez użytku i w następnej kolejności to szybkie ładowanie. 
Ładowanie w domu w zakresie 3.6-11kW ma praktycznie zerowy wpływ na degradację. 

 

1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Przecież pisałeś że ładując w domu oszczędza czas jak pojedzie w trasę i mu zasięgu nie starczy. No to ja znowu stracę 5 minut w święta, a Ty ile przy zasięgu 400km gdzie przy -10 spadnie do 250km? 

Widzę, że nie rozumiesz. 
Tu nie chodzi o jedną trasę ale o cały rok użytkowania auta bo ten czas się bilansuje. 
 

Prosta kalkulacja

20tys km rocznie w tym 3 trasy w ciągu roku po 700km. Elektrykiem na każdej trasie stracisz 25-35min czyli na trasach względem spalinowego stracisz 35x3 =105 min.

Pozostałe 17.9 tys km. robisz wokół komina ale nadal się tankujesz na stacji benzynowej. 

 

EV jesteś w plecy o te 105min na trasie ale na pozostały dystans 17.9tys km. ładujesz auto w domu nie tracąc czasu na stację benzynową. 
 

17900km przy aucie, które pali 6l/100km to ~1070 litrów paliwa. Zakładając, że bak ma 60l wychodzi 1070/60 18-19 tankowań po ~5min. 
18x5 =90 min

105min - 90min =15 min 

W skali 20 tys km w ciągu roku elektryk traci 15min. Dużo ? 
Oczywiście to dotyczy sytuacji gdy ktoś ma możliwość ładować auto w domu ale o tym napisałem na samym początku.
Dlatego istotne jest jak często i jak długie trasy robimy. Jak ktoś raz w roku wyskoczy jedną, dłuższą trasę a później cały rok kręci się wokół to jeszcze wyjdzie na plus z czasem no ale ludzie nie potrafią sobie tego uzmysłowić. 
 

Godzinę temu, galakty napisał(a):

Któreś baterie nie lubią ładowania pod kurek, chyba te w LR Tesli? 

Praktycznie każda bateria nie lubi ale zalecane jest ładowanie do pełna by zbalansować BMS czyli odczyt poziomu naładowania. 
 

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
16 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Widzę, że nie rozumiesz. 
Tu nie chodzi o jedną trasę ale o cały rok użytkowania auta bo ten czas się bilansuje. 

Nie każdy patrzy auto pod kątem ile minut w ciągu roku zaoszczędzę.

Mnie bardziej interesuje ile stracę WTEDY, a nie w całym roku. Nie pracuję na 2 etaty żeby oszczędzać 5 minut na ładowaniu auta, to są grosze w ciągu roku. Urywając się 15 minut z pracy zyskuję więcej...

Opublikowano
23 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

EV jesteś w plecy o te 105min na trasie ale na pozostały dystans 17.9tys km. ładujesz auto w domu nie tracąc czasu na stację benzynową. 

Kupując towary online też oszczędzasz czas "zmarnowany" na zakupy, można się obejść bez tego, odpada zakup auta bo po co? Do roboty rowerem, skuterem lub zbiorkomem, na wczasy samolot, auto zbędne. Prawda?

Opublikowano
6 minut temu, galakty napisał(a):

Nie każdy patrzy auto pod kątem ile minut w ciągu roku zaoszczędzę.

Mnie bardziej interesuje ile stracę WTEDY, a nie w całym roku. 

Głupota w czystej okazałości. Aż mi przypomniałeś pewną osobę, która stwierdziła, że „połówka na dwóch to za dużo ale litr na czterech jest ok” :E 

8 minut temu, galakty napisał(a):

Urywając się 15 minut z pracy zyskuję więcej...

Ale to zrobisz i jednym i drugim.

1 minutę temu, Cappucino napisał(a):

Do roboty rowerem, skuterem lub zbiorkomem, na wczasy samolot, auto zbędne. Prawda?

Wszystko zależy ile czasu stracisz na dojazd rowerem vs autem ;) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...