Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, IceMan napisał(a):

Ale wy pierniczycie.

Wszyscy z Was walą trasy po 1000km bez żadnego planowania i postoju conajmiej raz w tygodniu.

Skoro hotel sobie rezerwujesz to i możesz wklepać w nawigację cel podróży i zobaczyć jakie ładowarki są po drodze, serio niesamowicie trudne to jest.

Ręce opadają, zachowujecie się jak by Wam się myślenie wyłączyło.

 

Ale po co mi ładowarki po drodze skoro 300-400 km normalnie robie bez postojów? Dojeżdżam na parking w Tatrach od Słowackiej strony, parking niemal w lesie bez ładowarki. Spalinówką parkuje o 7 rano, schodzę o 17 z gór, wracam na nocleg - wynajęty pokój w wiosce obok - bez ładowarki. Mając elektryka muszę albo naładować sie po drodze żeby wyjechać spod parkingu na nocleg, zjechać na nocleg, wypakować się i jechać do pobliskiej ładowarki i siedzieć w aucie 30 minut i czekać aż sie naładuje?

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 2
  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Panowie ale wracamy do punktu wyjścia, elektryki mają póki co za mały zasięg i tyle. Oczywiście wszystko się da, ale nie jest to komfortowe i spokojne. Dla niektórych taka dodatkowa czynność to już przerost (mogą być przebodźcowani codziennym życiem, a tu jeszcze planowanie ładowarek trzeba dorzucić do wyjazdu "wypoczynkowego"). 

 

Ja czekam aż zimą taki EV przejedzie 400-500km (z czego połowa 120-130 km/h) z zapasem i się przesiądę ze spalinowego. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Zasięg to jedno, czas ładowania to drugie. I o ile w trasie to nie jest jakiś gamechanger, bo to właśnie zjeść, odcedzić kartofelki, rozprostować nogi itd. Tak na jakimś zadupiu nawet niech zrobią kilka ładowarek ale elektryków będzie naście w kolejce do ładowania to już słabo. 

Opublikowano

Faktycznie, straszne poświęcenie 2-3 razy w roku postać chwilę na ładowarce i kilkanaście minut spojrzeć na mapę gdzie są ładowarki.

Za to nacodzień masz tańszą jazdę, klimę/ogrzewanie zdalne, ciszę w aucie, brak wibracji od napędu spalinowego, lepszą dynamikę, płynność jazdy i w zasadzie minimum serwisowania. Czyli kilka zalet vs jedna,dwie wady.

Ale tak BEV są do kitu :D

 

 

  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

Ładowanie "30 min" ale jak była kolejka do ładowarki - tego z tej broszurki się nie dowiesz. 

bo tego nie doswiadczyl? :hmm:

Godzinę temu, bleidd napisał(a):

 

Dlaczego takich ładne mapki powstają tylko w trasach uczęszczanych, autostradowych gdzie jest sieć ładowarek a nie ma dla trasy w Bieszczady? :E

no jak ktos jedzie "na chajzera" z <10%, to faktycznie, ma wtedy o czym pisac. 

 

image.thumb.png.f9f8b689127ef5eedc315d5a69adad33.png

 

btw. nie wiem, ale te bieszczady to jakis "polski trojkat bermudzki", ze z 20km robi sie 200km?? dzieci mozna tym straszyc 

Godzinę temu, bleidd napisał(a):

 

Oczywiście, że elektrykiem można trzasnąć trasę ale będzie to trasa zaplanowana.

strach ma wielkie oczy. pare wyjazdow i nauczysz sie, ze sie nie planuje, tylko wybiera sie w navi, "najblizsza ladowarke po trasie". glosowo :hihot:

Godzinę temu, bleidd napisał(a):

 Z elektrykiem bym już sobie musiał siąść i rozpisać postoje na ładowanie wcale nie po drodze (postoje których normalnie nie potrzebuje na trasie 300-400km), wybrać nocleg z opcją ładowania albo blisko ładowarki.

nie wiem jak to u Ciebie dziala, ale ogolnie wbija sie miejsce docelowe w navi i sie jedzie. jak jest potrzeba zatrzymujesz sie na ladowanie. z zasiegiem 300-400km, to gdzie mam jechac w tych bieszczadach? no chyba, ze koncza sie one gdzie na Wegrzech.. ;)

Opublikowano

Dałem powyżej przykład, jadę od siebie na Słowacje i parkuje na parkingu pod szlakiem w lesie. Spalinówką dojeżdżam 400km bez przerw, parkuje idę na szlak, wracam wieczorem na parking, wsiadam i jadę na nocleg wykupiony po kosztach, nie ma tam ładowarki, podjeżdżam pod drzwi, wypakowuje sie, śpię, rano wstaje, wsiadam do auta i ruszam do domu, dojeżdżam bez przerw. Jak to zrobić elektrykiem aby było tak samo wygodnie?

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

Dałem powyżej przykład, jadę od siebie na Słowacje i parkuje na parkingu pod szlakiem w lesie. Spalinówką dojeżdżam 400km bez przerw, parkuje idę na szlak, wracam wieczorem na parking, wsiadam i jadę na nocleg wykupiony po kosztach, nie ma tam ładowarki, podjeżdżam pod drzwi, wypakowuje sie, śpię, rano wstaje, wsiadam do auta i ruszam do domu, dojeżdżam bez przerw. Jak to zrobić elektrykiem aby było tak samo wygodnie?

Dwa pytania:

Ile razy taki wypad wykonasz w roku ? 
Ile razy będziesz miał korzyść z tego, że rano auto jest zawsze gotowe na te 300-400km podróży. 
Jak to zbilansujesz to wyjdzie Ci czy jesteś do przodu czy nie. Sądzę, że będziesz do przodu ;) 

 

Oczywiście to przy założeniu, że możesz ładować auto z własnej instalacji.

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
16 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Ile razy będziesz miał korzyść z tego, że rano auto jest zawsze gotowe na te 300-400km podróży.

W czerwcu 3 razy u mnie, 3 weekendy z rzędu. W piątek tankuję po siłowni, w sobotę rano wyjazd, 120-130 km/h w trasie, dojazd. Na drugi dzień powrót, wracam i mam 25% baku. Awaryjnie jakbym musiał wyskoczyć gdzieś jeszcze to zajeżdżam GDZIEKOLWIEK, 5 minut i lecę dalej.

 

Praktycznie żaden elektryk mi tego nie da, wrócę pewnie na 10-15% i nie mam już opcji doskoku gdziekolwiek, czeka mnie szukanie ładowarki, a jeżdżąc po małych wioskach i miastach takich praktycznie nie ma, co innego poruszając się dużymi trasami. 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, bleidd napisał(a):

Dałem powyżej przykład, jadę od siebie na Słowacje i parkuje na parkingu pod szlakiem w lesie. 

nie wiem dokladnie gdzie jest "od siebie", ale jak pisalem, nie jezdze "na chajzera". wiem gdzie jade i widze ile bede mial % jak dojade. dojezdzam tak, aby bylo to min 20%, a starczy mi to na min 100km. 100km, nie 10, nie 20...sto +

Opublikowano (edytowane)

Dziękuje za potwierdzenie, że elektryk nie pozwoli mi na taką swobodę w jeździe jaką mi zapewnia spalinówka.

14 minut temu, SuLac0 napisał(a):

nie wiem dokladnie gdzie jest "od siebie", ale jak pisalem, nie jezdze "na chajzera". wiem gdzie jade i widze ile bede mial % jak dojade. dojezdzam tak, aby bylo to min 20%, a starczy mi to na min 100km. 100km, nie 10, nie 20...sto +

To nie ma znaczenia skąd dokładnie - napisałem ze to będzie ok 400 km w jedną stronę i robię to na strzała obecnie.

33 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Dwa pytania:

Ile razy taki wypad wykonasz w roku ? 
Ile razy będziesz miał korzyść z tego, że rano auto jest zawsze gotowe na te 300-400km podróży. 
Jak to zbilansujesz to wyjdzie Ci czy jesteś do przodu czy nie. Sądzę, że będziesz do przodu ;) 

 

Oczywiście to przy założeniu, że możesz ładować auto z własnej instalacji.

Nie ma znaczenia, może 5 razy może 15. Dla mnie wystarczającym argumentem jest to, że te 5 albo 10 albo 15 razy będę sobie dokładał planowanie trasy i będę zmuszony ją zmienić względem tego jak ona teraz wygląda a teraz nie mam takich ograniczeń. Wolę zapłacić więcej za użytkowania auta Pb kosztem tego, że nie mam takich ograniczeń. Ktoś woli poświęcić swoją wolność i swobodę kosztem niższych kosztów eksploatacji i fajnie, niech każdy decyduje co woli.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, bleidd napisał(a):

To nie ma znaczenia skąd dokładnie - napisałem ze to będzie ok 400 km w jedną stronę i robię to na strzała obecnie.

 

no i ok, EV nie jest dla Ciebie, ale czy to oznacza, ze nie jest dla innych? wiec wracajac do tej "laurki", trudno bylo zaakceptowac, to co zostalo w niej opisane? trzeba bylo tworzyc historie z "mchu i paproci" o kolejkach, planowaniu, bieszczadach, jezdzie na strzala itd itp? inni sa w stanie zaakcpetowac ten jeden ekstra postoj 15 min na te 400km, bo chca, bo lubia, bo tak. a spalinowy im "smierdzi" i nie chca nim jechac nawet 5km :E. no i co teraz z tym faktem zrobimy :hmm: jeden wsiadzie i pojedzie EV, a inny ICE. 

Opublikowano

@galakty

W maju wszystkie 4 weekendy miałem wyjazdowe. 
Bialystok - 475km bez żadnego postoju na ładownie 

Kazimierz Dolny - 440km bez żadnego postoju na ładowanie.

Kraków - 645km auto naładowane w Krakowie przy Starym  mieście w czasie gdy jedliśmy sobie w restauracji obiad.

Jastrzębia Góra - 890km dojazd bez postoju na ładowanie i auto naładowanw w Hotelu. W drodze powrotnej stanęliśmy z młodym na MOP na przewijanie i tam uzupełniłem 7%. 
 

W żadnym przypadku nie czekałem na ładowanie :)

Opublikowano (edytowane)

To był zwyczajny kontr przykład sytuacji idealnej dla EV sytuacją niekorzystnej dla EV. Normalnie, życie nie jest czarno-białe. Każdy kto ma rozum wyciągnie z tego rozsądne wnioski, że EV może ale nie musi się sprawdzić w trasie, wszystko zależy od tego jak, gdzie się jeździ.

 

Ale ty byś nie wytrzymał gdybyś przykładu niekorzystnego dla EV nie próbował na wszelkie sposoby dyskredytować śmieszkami o bajkach z mchu i paproci ;) Zluzuj gatki, bo zachowujesz się jak fanatyk, który dostaje szału jak ktoś dogmatów jego religii nie chce nieść na sztandarach.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

W żadnym przypadku nie czekałem na ładowanie :)

Zimą? Jak mi zimą EV zrobi 400-500 km z czego 50% to drogi szybkiego ruchu z prędkościami maksymalnymi to będzie git. Ale przyjdzie -15/-20 stopni i nie zrobię, a zatrzymywać się obecnie nie muszę w spalinowym. 

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, bleidd napisał(a):

To był zwyczajny kontr przykład sytuacji idealnej dla EV sytuacją niekorzystnej dla EV. 

 

nope. kontrprzyklad to by byl, gdybys podal podobna "laurke" ale dla auta spalinowego, bo to obecnie, to zwykle wymyslanie, byle "udowodnic" sobie ( ? ), ze EV sie nie da. 

 

"Przecież to jest z jakieś fan-grupy Tesli to wiadomo, że to będzie laurka. Nawet jak były jakieś problemy to skrzętnie przemilczane"

 

i ze niby to ja cos dyskredytuje? a to dobre jest, dobre :E

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)

Ale co tu chcesz udowadniać? Że spalinówka dojedzie do Chorwacji z Częstochowy? :E Ludzie tak jeżdżą od 50 lat :E I nawet im do głowy nie przyszło aby uznać to coś za jakieś osiągnięcie albo w ogóle - warte wspomnienia.

 

Ale może wrzucę na fejsa następnym razem posta "Mimo upałów - Audi dało radę!" xD Może to faktycznie nie jest takie oczywiste.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Pytanie tylko czemu to ma służyć :D mamy bić brawo masochistom? Ta laurka to odpowiednik tego obrazka:

no coz. jakie preferencje kulinarne, takie skojarzenia. nie wnikam. 

a czemu ma to sluzyc? nie wiem. moze zwykla "infografika", aby ignoranci w kwestii EV mieli co hejtowac? :E

btw. slowa na tej infografice nie ma o ICE, jest w temacie dot EV, ale jak widac mimo wszystko kogos :dupa: boli..

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, lesiu155 napisał(a):

Pytanie tylko czemu to ma służyć :D

By udowodnić, kreatywnym idiotą, którzy rozsiewają głupoty, że nie mają racji: 

-o postojach godzinnych co 200km

-o prędkościach przelotowych za Tiramk

-o olbrzymiej stracie czasu względem spalinowego auta 

 

Masz przykład, że czas przejazdu prawie 1100km jest nie wiele większy niż autem spalinowym. Masz informacje o prędkościach przelotowych i masz informacje o czasie ładowania. To daje pełne obraz jak wygląda trasa z dobrej klasy elektrykiem vs spalinowe 
 

45 minut temu, galakty napisał(a):

A ja wielokrotnie pisałem że ma tyle robić zimą. Tylko uparcie wciskasz ŻE TY dałes radę, w maju. Zrób tak w styczniu i wrócimy do rozmowy. 

Ja się odniosłem do Twojej wypowiedzi o podróżach w „czerwcu” podając swoje z „mają” ale z miłą chęcią zobaczył bym stan przebiegu Twojego auta przed zimą i po zimie. Ile tych tras pokonasz w tych minusowych temperaturach ;) 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
6 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Ja się odniosłem do Twojej wypowiedzi o podróżach w „czerwcu” podając swoje z „mają” ale z miłą chęcią zobaczył bym stan przebiegu Twojego auta przed zimą i po zimie. Ile tych tras pokonasz w tych minusowych temperaturach ;) 

To by przykład z życia, ostatni. Zimą potrafię 600-700 km zrobić, bez tankowania od 1 rodziny do drugiej do trzeciej. BEV mi tego obecnie nie da nawet latem, a co dopiero przy -15. 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...