Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widzisz a ja zimą potrafię zrobić tyle ile Ty przez cały rok nie zrobisz pamiętając przebiegi jakie tu podawałeś. Czy taki argument ma sens? 
Dla mnie to nie problem, że w zimę raz się gdzieś zatrzymam na 20min bo w skali całego roku jestem i tak do przodu przez to, że auta rano zawsze jest w garażu naładowane. 
I rozumiem, że masz inne możliwości i potrzeby. Nikogo nie namawiam ale przedstawiam jak to wygląda faktycznie.
Podałem Ci moje trasy z maja gdzie ani razu nie musiałem czekać na ładowanie a w dwóch przypadkach zrobiłem całą trasę na prądzie z domu. Naładowany samochód do pełna wystarczał by zrobić trasę 475km do i z Białegostoku, 440km do i z Kazimierza Dolnego. 
Trasę do Jastrzębiej Góry (440km) przejechałem max 130km/h bo zależało mi by się nigdzie nie zatrzymywać na jedzenie i ładowanie ze względu na młodego, który spał. Z domu wyjechałem o 03:30 i na miejscu byliśmy o 08:00.
Jazda 4.5h bez żadnego postoju aż do Hotelu. 1 doba pobytu z wliczonym postojem, ładowaniem i powrót do domu.
 

  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

 

https://www.samar.pl/wiadomosci/pozary-elektrykow-polska-raport-bezpieczenstwa-2026-2026

 

Gdy samochody elektryczne zaczynały zdobywać popularność, często pojawiały się obawy, że wraz ze wzrostem ich liczby będziemy obserwować lawinowy wzrost pożarów. Dane pokazują dokładnie odwrotny trend. 

 

Zaznaczyć należy, że w II kwartale prowadziliśmy długotrwałe działania ratownicze przy pożarze pickupa BEV (trwające łącznie ponad 15 godzin) którego akumulator uległ uszkodzeniu i wymagał długotrwałego chłodzenia, a także przy pożarze hybrydy typu plug-in (trwający łącznie 19! godzin).  :lol2: 

 

wiec kolejne mity upadaja .

Opublikowano (edytowane)

Rzadko robie takie trasy, ale pojechalem wczoraj z Buska zdroju do Szczecina - (680km w jedna strone) + jezcze powrot.

Jazda górą przez Bydgoszcz. W eloctity w piatek sprawdzilem ladowarki do 2zł i pełno tego (glownie budimexy po 1,80zł) ale znalazlem blizej w BDG za 1,49zł (w nocy) w dzien 1,99 no i tam ladowalem

 

Wracajac postawnowilem ze przez BDG nie jade bo zle sie jechalo przez ta budowe s10 i wroce jak człowiek przez poznan A2. Wchode w aplikacje elocity a tam ladowarka ktorej nie bylo wczesniej w dodatku 150kW. Klikam szczegóły a tam 0,00zl

 

Poczatkowo myslalem ze to błąd ale okazalo sie ze w tygodniu ona jest po 2,50 (dlatego jak sprawdzalem w piatek to jej nie bylo) a tylko w sobote darmowo (te ladowarki sa pod salonem mercedesa wiec otware tylko w godzinach otwarcia salonu)

 

Takze trase 1360km obrocilem za 80zł (glupi ma szczescie) :E 

(z domu full 70kWh - ja mam 0zł , BDG +55kWh za 80zł, na miejscu z gniazdka +4kWh (0zł), salon mercedesa + 63kWh

A dodatkowo - traktorek wszedł do tesli 3 ;)
jakby rozkrecic w calosci to moze i dwa by weszly ;)

IMG-4974-1.jpg

 

 

IMG-4973.jpg

 

 

IMG-4952.jpg

 

IMG-4951.jpg

Edytowane przez duniek
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, IceMan napisał(a):

a teraz coś czego chyba nie było, test na autobanie niemieckiej z prędkością 200km/h

 

Druga strona medalu.
Dzisiaj z żona i synkiem wybraliśmy się do Płocka do zoo. Same drogi lokalne i tereny zabudowane. 
171km na 31.2%

 

IMG_7554.jpeg

IMG_7555.jpeg

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

zaloz biale tablice, znikniesz w tlumie jadacych przepisowo :flaga2: i oczywiscie najwazniejsze, nigdy, ale to nigdy przez cala droge, nie uzywaj tempomatu. zdemaskuja cie od razu, nawet na bialych tablicach ;) 

  • Like 1
  • Upvote 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 27.05.2026 o 22:24, Wu70 napisał(a):

Wśród osób wyrażających negatywny stosunek znalazły się nie tylko anonimowi użytkownicy mediów społecznościowych, ale także włoski wicepremier czy nawet były szef Ferrari. Od krytyki powstrzymał się tylko papież :lol2:

 

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-ostra-krytyka-i-memy-z-odkurzaczem-ferrari-luce-zbiera-mocne,nId,23488167

 

 

Były szef Ferrari w marketing się nie bawi :D

 

 

At least the Chinese won’t copy this car :rotfl2:

 

 

Ferrari Luce sprzedaje się rewelacyjnie i cała zaplanowana roczna sprzedaż rozeszła się w 2 miesiące ;) 


 

https://autoblog.spidersweb.pl/ferrari-luce-wyniki-sprzedazy-sukces

Edytowane przez DjXbeat
  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, some1 napisał(a):

Całe 500 sztuk dodajmy (z czego 88 na Chiny). 

Po pierwsze wolumen sprzedażowy zaplanowany na cały rok zszedł w 2 miesiące.

 

Po drugie Ferrari rocznie sprzedaje kilkanaście tysięcy sztuk swoich aut więc sprzedaż „takiego” auta to jednak dla nich sukces.

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

500 sztuk globalnie to nawet jak na Ferrari mało. Tyle wynosi produkcja superaut typu LaFerrari czy Daytona SP3. Nawet F80 będzie więcej :)

 

Oczywiście produkcja Luce powinna rozkręcić się w kolejnych latach, więc o tym, czy to taki rozchwytywany model dowiemy się dopiero w przyszłości. Zwłaszcza gdy trafią na rynek wtórny. Historycznie Ferrari trzymały cenę i były dla wielu lokatą kapitału, bo przy odsprzedaży można było dobrze zarobić a przynajmniej odzyskać wpłacone środki. Ale ostatnio coś się popsuło i nawet rzadsze modele których nie da się kupić "prosto z ulicy" tracą sporo na wartości.

 

No i właśnie coś co artykuł pominął. Żeby w ogóle dostać szansę zakupu jakiegoś rzadkiego limitowanego Ferrari trzeba być ich stałym klientem z dobrą historią zakupową. Więc dla wielu klientów zakup Luce nie jest celem samym w sobie, a tylko krokiem na drodze do innych bardziej egzotycznych modeli. Do tej pory ten kołowrotek działał, bo używane Ferrari mało traciły na wartości. Czas pokaże, czy z Luce będzie podobnie.

Edytowane przez some1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Po pierwsze wolumen sprzedażowy zaplanowany na cały rok zszedł w 2 miesiące.

tym bardziej, ze premiera miala miejsce pod koniec maja , wiec takie bardziej pol roku niz rok ;) 

9 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

 

Po drugie Ferrari rocznie sprzedaje kilkanaście tysięcy sztuk swoich aut więc sprzedaż „takiego” auta to jednak dla nich sukces

biorac pod uwage jaki hejt na nich sie wylal, to i tak ogromny sukces :faja: "haters gonna hate" , a jak jeszcze do tego dodamy, ze piszemy o EV, to juz w ogole hejter musi bo sie udusi ;)

 

btw. Ferrari planuje sprzedawac Luce w ok 600szt /rok . "Ferrari doesn’t sell volume. It sells scarcity, and scarcity just sold out." 

Edytowane przez SuLac0
  • Upvote 1
Opublikowano
6 godzin temu, galakty napisał(a):

- Zaplanujmy 10 sztuk na 5 lat

- Panie prezesie sprzedaliśmy w godzinę! Sukces!!!!!

Chciałeś zabłysnąć ale jak zwykle ci nie wyszło. Ferrari to nie Skoda.
Sprzedają auta w z góry ustalonych ilościach i jednocześnie taka sprzedaż zapewnia im zysk. 
Ustalili wolumen sprzedażowy na rok, który zagwarantował by im zwrot kosztów przy produkcji i wygenerował zysk ze sprzedaży. 
Ten roczny wolumen zrealizowali w 2 miesiące czyli odnieśli sukces a hejterzy twierdzili, że elektryczny Luce wpakuje Ferrari do grobu.

W przyszłym roku chcą podnieść wolumen do 600 sztuk. Wiem, nie zrozumiesz tego. 

 

Opublikowano
12 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Chciałeś zabłysnąć ale jak zwykle ci nie wyszło. Ferrari to nie Skoda.
Sprzedają auta w z góry ustalonych ilościach i jednocześnie taka sprzedaż zapewnia im zysk. 
Ustalili wolumen sprzedażowy na rok, który zagwarantował by im zwrot kosztów przy produkcji i wygenerował zysk ze sprzedaży. 
Ten roczny wolumen zrealizowali w 2 miesiące czyli odnieśli sukces a hejterzy twierdzili, że elektryczny Luce wpakuje Ferrari do grobu.

W przyszłym roku chcą podnieść wolumen do 600 sztuk. Wiem, nie zrozumiesz tego. 

 

Porównaj sobie do procesu sprzedaży i zainteresowania modelem Enzo (który był droższy), to może się rozjaśni dlaczego nie uważam Luce za jakiś ogromny sukces. 

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Porównaj sobie do procesu sprzedaży i zainteresowania modelem Enzo (który był droższy), to może się rozjaśni dlaczego nie uważam Luce za jakiś ogromny sukces. 

Skup się na EV a nie na porównaniu do modelu spalinowego. 
Ferrari wchodząc na nowy rynek określiło wolumen, który gwarantował by im zysk i określiło czas a jakim chcieli by ten wolumen zrealizować. Przy ustalaniu wolumenu pod uwagę brane jest również ryzyko, że mogą go nie zrealizować. Dlatego określili sprzedaż na poziomie 500 sztuk rocznie która według ich prognoz była bezpieczna, realna do osiągnięcia.
Te 500 sztuk sprzedali w 2 miesiące i pod tym względem odnieśli olbrzymi sukces bo zrealizowali swój plan roczny w 2 miesiące. 
Uwzględniając tak duże zainteresowanie Luce na przyszły rok podnieśli wolumen o 100 sztuk więcej a obecnie do końca tego roku chcą realizować zamównienia, które już teraz wpływają na ten rok czyli finalnie sprzedaż będzie jeszcze większa. 
 


 

Opublikowano
1 minutę temu, DjXbeat napisał(a):

Skup się na EV a nie na porównaniu do modelu spalinowego. 

Ferrari się kupuje dla marki, kolekcji, przywiązania, a nie rodzaju napędu. Te 500 sztuk kupili fanatycy marki, a sam model jest dostępny jako produkcyjny. Enzo było tylko na zaproszenie, droższe i sprzedało się szybciej. Także OGÓLNIE to nie jest super wynik, a jak na EV... Trochę racji masz, ale nawet jakby ten EV był beznadziejny, to by się sprzedał bo jak pisałem - marka, kolekcja i fanatyzm. 

 

Dla mnie sukcesem będzie jak ogarną jakiś zlot/wycieczkę tymi Luce po całej Europie, ile będzie chętnych i ładowań :E Bo spalinówkami takie zloty i wycieczki są czymś normalnym. Chociaż za granicą sytuacja z ładowarkami i drogami jest 100x lepsza niż w Polsce, więc może i tak... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...