Skocz do zawartości

NFZ / kolejki / patologia / zarobki / niewydolny system medycyny w PL


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 409
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)

Ale tylko na chwilę. Tak samo jak z psychiatrią dziecięcą. Pamiętam jeszcze te bulwersujące reportaże na Onecie: "Piżamki" i coś o nieletnich samobójcach z Dworca Centralnego. Oczywiście oburzonym obecnie zwolennikom PiS wtedy to nie przeszkadzało. :E Jeszcze chyba fundusze na psychiatrię obcięli, a na pewno zlikwidowali jakieś telefony zaufania...

 

Leczenie to tylko prywatnie, misiaczki, a i tak trzeba dobrze trafić. :) 

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

Budżet pęknie od pieniędzy jak skontrolują wszystkich. Ciekawe tylko czy dosyć miejsca w ZK mają i kto nas wtedy będzie leczył ? ;)  Miej swoją firmę i spróbuj cokolwiek źle rozliczyć to cię dojadą, że nie będzie czego zbierać, chyba że wykonujesz jeden z zawodów wyjętych spod prawa :E

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano
13 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Budżet pęknie od pieniędzy jak skontrolują wszystkich. Ciekawe tylko czy dosyć miejsca w ZK mają i kto nas wtedy będzie leczył ? ;)  Miej swoją firmę i spróbuj cokolwiek źle rozliczyć to cię dojadą, że nie będzie czego zbierać, chyba że wykonujesz jeden z zawodów wyjętych spod prawa :E

Tyle lat, a nadal nie zauważyłeś, że w tym kraju są pewne elity nie do ruszenia? Nauczycielska, lekarska i prawnicza?

Opublikowano
25 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To byłby koniec kolejek pod gabinetami :) 

I leczenie na czas, a nie wg schorzeń.

- Panie doktorze bo mi dolega to czy tamto

- Dobrze to dziś się zajmiemy tym, a tamto na kolejnej wizycie za 500 zł bo dziś już nie mam czasu.

 

Opublikowano
Teraz, LeBomB napisał(a):

I leczenie na czas, a nie wg schorzeń.

- Panie doktorze bo mi dolega to czy tamto

- Dobrze to dziś się zajmiemy tym, a tamto na kolejnej wizycie za 500 zł bo dziś już nie mam czasu.

 

A dziś jest inaczej? 
 

Masz pacjentów rozpisanych co 10-15 minut, a opóźnienia robią się ze spóźnień lekarza, wciskania kolegów. 
 

 

Do tego dobrze byłoby rozpisać minimum jakie na wizytę może przeznaczyć lekarz :) 

Opublikowano (edytowane)

@GordonLameman tak, ale jak idziesz prywatnie, to przynajmniej lekarz poświęca czas realnie na problemy jakie ma pacjent. Jak idziesz z kilkoma schorzeniami to się nimi zajmie (przynajmniej ja tak trafiałem). W systemie który proponujesz skończy się tym, że nie będzie miał czasu i zacznie się powielanie wizyt, wyciąganie kasy od ludzi, bo raz idziesz z bolącym kolanem, ale z bolącym biodrem przyjdź na następną wizytę. A to może być jedno zależne od drugiego, albo np. od kręgosłupa i wymaga diagnostyki jako całość. Oczywiście to tylko przykład.

 

Edit: Jeszcze co do tego minimum. Akurat najwięcej przykładów mogę podać od ortopedy, bo z jednym z członków rodziny całymi latami zarówno prywatnie jak i na NFZ się jeździło.

Czekasz pod gabinetem, o dziwo pierwszy pacjent wchodzi o ustalonej godzinie, ale pacjent ma problemy z poruszaniem się. Do badania musi się rozebrać, bo musi zdjąć ortezę itd. Starsza osoba. z 15 minut zaplanowanej wizyty robi się 40 i lekarz nie ma na to wpływu i w żaden sposób nie może tego oszacować.

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, MaxaM napisał(a):

Krajowa Administracja Skarbowa skontrolowała 82 lekarzy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. W ponad półtorarocznym okresie wykryto nieprawidłowości podatkowe na kwotę przekraczającą 9,4 mln zł.

 

https://www.money.pl/gospodarka/82-kontrole-lekarzy-fiskus-wykryl-9-4-mln-zl-nieprawidlowosci-7311610045729120a.html

W Polsce możemy mieć masę lekarzy pracujących za minimalną krajową na etacie. Wystarczy teraz tych wszystkich lekarzy co wyłudzali kasę skazać w sądzie na karę więzienia jaką by dostał każdy inny obywatel czy przedsiębiorca gdyby chciał oszukać państwo na taką kasę ale z opcją odpracowania tego w NFZ na minimalnej krajowej :D

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
40 minut temu, LeBomB napisał(a):

@GordonLameman tak, ale jak idziesz prywatnie, to przynajmniej lekarz poświęca czas realnie na problemy jakie ma pacjent. Jak idziesz z kilkoma schorzeniami to się nimi zajmie (przynajmniej ja tak trafiałem). W systemie który proponujesz skończy się tym, że nie będzie miał czasu i zacznie się powielanie wizyt, wyciąganie kasy od ludzi, bo raz idziesz z bolącym kolanem, ale z bolącym biodrem przyjdź na następną wizytę. A to może być jedno zależne od drugiego, albo np. od kręgosłupa i wymaga diagnostyki jako całość. Oczywiście to tylko przykład.

Poświęca? Oj moje doświadczenia są raczej inne. Lekarze są absolutnie okropni. 

 

40 minut temu, LeBomB napisał(a):

 

Edit: Jeszcze co do tego minimum. Akurat najwięcej przykładów mogę podać od ortopedy, bo z jednym z członków rodziny całymi latami zarówno prywatnie jak i na NFZ się jeździło.

Czekasz pod gabinetem, o dziwo pierwszy pacjent wchodzi o ustalonej godzinie, ale pacjent ma problemy z poruszaniem się. Do badania musi się rozebrać, bo musi zdjąć ortezę itd. Starsza osoba. z 15 minut zaplanowanej wizyty robi się 40 i lekarz nie ma na to wpływu i w żaden sposób nie może tego oszacować.

Można dodać gabinecik przygotoweania dla ortopedy. :) 
Jak jest potrzeba to się pojawi rozwiązanie. 

Opublikowano
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Poświęca? Oj moje doświadczenia są raczej inne. Lekarze są absolutnie okropni. 

No z prywatnych wizyt widocznie mamy różne doświadczenia. Ja po prywatnych wizytach nie mam nic do zarzucenia, bo zawsze szły w kierunku wyleczenia, złagodzenia objawów, znalezienia przyczyny, w przeciwieństwie do wielu innych na NFZ, choć zdarzały się też i dobre wizyty na NFZ.

Opublikowano
50 minut temu, galakty napisał(a):

Kto będzie chciał pracować za minimalną po tak długiej edukacji?

Każdy kto dostanie wyrok więzienie albo odrabianie wyłudzonej kasy. Kto musiał wyłudzać kasę po tak długiej edukacji i dobrej pensji nawet bez kombinowania? 

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

Ten doktorek stwierdził, że zakłada swój biznes i będzie robił prywatnie. To go pięknie podsumowano: lewo niech wynajmie gdzieś ten gabinet, opłaci personel pomocniczy i wtedy pracuje na to wszytko dwa dni w tygodniu :E

Wszystko na lewo bez kasy fiskalnej i da radę...

 

Co do pomysłów na ograniczenie czasu wizyt to wyjątkowo i ja napiszę, że Gordon w tym wypadku pier... jak potłuczony. Jeszcze tego by brakowało, żeby cięższe przypadki musiały płacić x2 albo rozkładać porady na dwie wizyty... 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
35 minut temu, Zas napisał(a):

Wszystko na lewo bez kasy fiskalnej i da radę...

 

Co do pomysłów na ograniczenie czasu wizyt to wyjątkowo i ja napiszę, że Gordon w tym wypadku pier... jak potłuczony. Jeszcze tego by brakowało, żeby cięższe przypadki musiały płacić x2 albo rozkładać porady na dwie wizyty... 

Ale to już się dzieje na NFZ. Znajomy był z pieprzykami u dermatologa pod kątem raka to na jednej wizycie zbadał go od pasa w górę i kazał przyjazna od pasa w dół na kolejną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...