Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, different napisał(a):

Kurde od Żurka się rozkręciło. Szkoda 2 lat gównianego "nic nie mogę" Bodnara...

Jakby rzeźnik Żurek od początku był zamiast ciapy Bodnara to teraz oszust nie byłby Prezydentem a pissowscy złodzieje drżeli u Orbana żeby się tam władza nie zmieniła.

Opublikowano
1 godzinę temu, different napisał(a):

Kurde od Żurka się rozkręciło. Szkoda 2 lat gównianego "nic nie mogę" Bodnara...

 

1 godzinę temu, Grolshek napisał(a):

Jakby rzeźnik Żurek od początku był zamiast ciapy Bodnara to teraz oszust nie byłby Prezydentem a pissowscy złodzieje drżeli u Orbana żeby się tam władza nie zmieniła.

Właśnie, gdyby od samego początku był jako minister sprawiedliwości oraz prokurator generalny ktoś bardzo zdecydowany i twardy jak Żurek czy nawet Giertych zamiast Bodnara, to byłoby dużo lepiej ze sztandarową obietnicą obecnej koalicji, czyli rozliczeń złodziejskiego PiS-u, którzy rządzili jak rządzili, a nawet całkiem możliwe, że wybory prezydenckie ułożyłyby inaczej i nie mielibyśmy teraz beznadziejnego Batyra w pałacu na najbliższe 5 lat, bo brak widocznych rozliczeń stało się jedną z kluczowych przyczyn przegranej Trzaskowskiego, a zarazem i całej koalicji w wyborach prezydenckich.

Opublikowano

Ponownie. Kluczowe okazały się głosy koalicjantów które poszły na prawice, 300k głosów które przesądziły o wszystkim. Te 300k osób nie ruszyłoby na Trzaska nawet jakby rozliczenia sie odbyły a Ziobro by siedział. To są chorągiewki które potrafią być ultra lewicowcem a zagłosować na prawice :) 

 

Opublikowano (edytowane)

Gdyby dowieźli choć kilka rzeczy więcej niż było rzeczywiście, to te osoby może mogliby ruszyć tyłki do lokali, oddać głos, o co właśnie apelowaliśmy, a tak to nie ruszyli. Też jak najbardziej co piszesz, było również to, że wielu, którzy w 2023 r. głosowali na taką TD, w nadziei na realne zmiany, a w 2025 r. im się zmieniło o 180 stopni, przeszli na konto Konfy, a w II turze wręcz zamiast pomyśleć, to głos oddali na Batyra, dali się nabrać na tym, że rzekomo był bezpartyjnym kandydatem, a ewidentnie nie zauważyli tego, że został namaszczony przez samego Kaczyńskiego, którego Konfiarze jak mówią nienawidzą tak samo jak Tuska. To samo było w 2020 roku z Dudą, bo mimowsystkoduda xD, w br. mieliśmy powtórkę, bo bylenietrzaskowski xDDDDDDD. Co będzie w ich wykonaniu następne w 2030 r. ?

Przyczyn przegranej było jeszcze więcej niż przejście głosów z koalicji na prawicę czy brak postępów w rozliczeniach jak i również wiele fatalnych obrazków z kampanii sztabu Trzaskowskiego, szczególnie na finiszu.

Także nadal nie wiemy, jaki był realny wynik wyborów po ujawnionych fałszerstwach, które wyszły na jaw po wyborach, jako że wybory nie zostały należycie przypilnowane i w wielu komisjach wyborczych, szczególnie ze strony członków z komitetów kandydatów prawicowych robili co chcieli (m.in. też przy pomocy tzw. aplikacji Mateckiego sprawdzającej zaświadczenia o prawie do głosowania) i w ten sposób gdy przyszedł czas na liczenie głosów, to skręcali wyniki. Pamiętasz słowa Nawrockiego krótko po zakończeniu ciszy wyborczej w dniu głosowania II tury, źe "w nocy wygramy"? To był zapowiedź wałkowania na wynikach.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano
3 godziny temu, different napisał(a):

Kurde od Żurka się rozkręciło. Szkoda 2 lat gównianego "nic nie mogę" Bodnara...

Możecie się ze mną nie zgadzać ale uważam, że Bodnar był potrzebny. Może oczywiście nie na tak długo tylko na pierwszy rok ale bądź co bądź to dzięki niemu i jego zespołowi udało się znaleźć wytrych, który pozwolił pozbyć się Barskiego ze stanowiska i to on rozpoczął mozolny proces odbudowy państwa prawa nie łamiąc go przy tym i przekonał UE do naszego planu co pozwoliło odblokować środki unijne. Prokuratorem Generalnym był kiepskim ale Ministrem Sprawiedliwości naprawdę nie był złym, po prostu w pewnym momencie zabrakło praktycznego doświadczenia i determinacji.

 

Co do Żurka to myślę, że wielu zobaczyło w nim faktycznego lidera, który najpierw sam okazał swoją determinację i "powiedział" w ten sposób nie "idźcie" a "chodźmy". To nie kolejny polityk, który myśli co będzie jak straci władzę tylko człowiek, który faktycznie chce rozliczenia przestępców i odbudowy państwa prawa dla nas wszystkich.

 

Przy okazji, idzie kolejne duże śledztwo w prokuraturze, przy którym musieli pomóc spece z ABW więc możliwe, że i tam morale się pomału zmieniają.

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Kris194 napisał(a):

Możecie się ze mną nie zgadzać ale uważam, że Bodnar był potrzebny. Może oczywiście nie na tak długo tylko na pierwszy rok ale bądź co bądź to dzięki niemu i jego zespołowi udało się znaleźć wytrych, który pozwolił pozbyć się Barskiego ze stanowiska i to on rozpoczął mozolny proces odbudowy państwa prawa nie łamiąc go przy tym i przekonał UE do naszego planu co pozwoliło odblokować środki unijne. Prokuratorem Generalnym był kiepskim ale Ministrem Sprawiedliwości naprawdę nie był złym, po prostu w pewnym momencie zabrakło praktycznego doświadczenia i determinacji.

Tylko początek Bodnar miał dobry, a wywalenie Barskiego dzięki temu, że nie został legalnie ze stanu spoczynku powołany na Prokuratora Krajowego to był w zasadzie jedyny sukces Bondara, który umożliwił przejęcie choć części kontroli nad prokuraturą spod PiS-owskich łap, dzięki któremu rozliczenia mogą być możliwe do przeprowadzenia. Później im dalej, tym było coraz gorzej, został zdymisjonowany, lecz o co najmniej kilka miesięcy za późno.

 

Problem jest takiej natury, że ludzie chcą nie tylko chleba i igrzysk, ale także skuteczną sprawczość, którą ludzie widzieli bądź co bądź niestety... w samodzielnych rządach PiS-u. Skutecznej sprawczości niestety nadal nie widzimy od czasu, kiedy koalicja objęła władzę, choć ostatnie dni pokazują, że jest jak to można określać, światełko w tunelu, ale czy to trend, to następne tygodnie pokażą.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano

@LeBomBwiem że można więcej, ale sam napisałeś, "niektórych", a ja napisałem "zaczynać od". Trzeba jakoś oczekiwania przykleić do panującej rzeczywistości. 

@Klakier1984 dobra twoja. Widocznie udało Cie się tak ustawić, że już nawet nie jesteś wstanie sobie takiego scenariusza wyobrazić. "U was w Warszawie" to pewnie śmieć nie pieniądz, te 6000 do łapki. "U nas na prowincji" to są zarobki kierownika który bynajmniej też nie jest dyspozycyjny "od 7 do 15" a często jeszcze nie "od poniedziałku do piątku". 

Opublikowano (edytowane)

Zajmujecie się głupotami, które was bezpośrednio nie obchodzą, a tymczasem od dekad chory system alimentacyjny, gdzie tylko z pozoru chroni się dziecko.

 

Dobrze tu jest wyjaśnione:

https://www.youtube.com/watch?v=BFf_WzWlKbc

 

Generalnie - polecam ten kanał bo rzeczowo i merytorycznie pokazuje co ze światem robią korpo i politycy. I właściwie 80% problemów z tego kanału powinni poruszać politycy i wyborcy, a nie LGBT, imigranci, a teraz doszła najnowsza moda pod tytułem "rozliczenia".... ;D

 

Ludzie dynami w PL (jak to pisał Voltq - kraj pod zarządem itp :) ) jak nigdzie w Europie... a ci się kłócą o bzdury....

 

Edytowane przez hubio
Opublikowano

@hubio

Masz jakieś propozycję zmiany? No system jest odklejony, bo niby w czym dojechanie kogoś, posłanie do rynsztoka czy więzienia ma pomóc. 

Pokłosie lewackich ideologii.

Tak to jest jak się ułatwia rozpady związków a dzieci przyznaje się jednej, wiadomej stronie praktycznie z urzędu. Do tego prawie każdy się pewnie zgodzi ze zdaniem "mężczyzna ma sobie poradzić i musi pracować, a kobiecie trzeba pomóc" niż z jego odwróconą wersją, mimo że już praktycznie mamy to wymarzone równouprawnienie. 

Najlepiej po prostu odpuścić sobie posiadanie dzieci. Lewactwo nadal jest zbyt mocje i ma to swoje odzwierciedlenie również w przepisach alimentacyjnych. 

Opublikowano (edytowane)

@Suchy211 tu nie chodzi o "lewactwo" i "prawactwo" bo tym żonglują kopro i politycy żeby nam robić wodę z mózgu, a wszyscy są po jednych pieniądzach.

 

Wiele propozycji padło w materiale. Wystarczy wprowadzić rozwiązania takie jak w Danii czy Niemczech, które to kraje są niby lewackie. Np w Danii to w ogóle nie jest przestępstwo. Są różne ograniczenia w prowizjach komorników. Są państwowe fundusze, które są bezpłatne. Rozwiązań jest mnóstwo.

 

To co pisałem przy okazji ryczałtu potwierdziło się i w tej sytuacji. W Polsce jest tak konstruowany system, żeby człowieka docisnąć, zgnoić i zmusić do cwaniakowania. ZMUSIĆ! Cały system podatkowy taki jest. I tak samo kwestie alimentów. Uczciwi ludzie powinni po prostu opuścić Polskę. Niestety... Prawo jest tak robione, żeby człowiek nie był w stanie w nim funkcjonować, a z kolei państwo miało na każdego haka... To są pozostałości zarówno po PRL jak i całej mentalności.

 

Świetnie w tym materiale jest opisane jak tworzy się błędne koło i jak lobbing komorników skutecznie blokował wszelkie zmiany. To sobie teraz wyobraź jak działają zagraniczne lobby wielkich korpo... Największe oprocentowanie kredytów w Polsce. Największe gnojenie dłużników. Dymanie ludzi w pracy w zakładach. 

 

Ludzie naprawdę nie są głupi i jak za chwilę Mr themir i gordony wstawią mi tysiące tabelek i wyliczeń to nic to nie zmieni w odbiorze ludzi. Szczególnie, że wiele osób wyjeżdża do pracy do Holandii czy Niemiec czy Norwegii i widzi jak tam się traktuje ludzi. A z kolei przedsiębiorcy masowo wyjechali do UK i widzą jak państwo może wspierać bizness.

 

Polska ani dobra dla etatowców na stanowiskach fizycznych, ani dla drobnego biznesu. Wspiera korpo, wspiera Polaków służących obcych... Szkoda słów!

Edytowane przez hubio
Opublikowano
3 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

 

@Klakier1984 dobra twoja. Widocznie udało Cie się tak ustawić, że już nawet nie jesteś wstanie sobie takiego scenariusza wyobrazić. "U was w Warszawie" to pewnie śmieć nie pieniądz, te 6000 do łapki. "U nas na prowincji" to są zarobki kierownika który bynajmniej też nie jest dyspozycyjny "od 7 do 15" a często jeszcze nie "od poniedziałku do piątku". 

Chyb troszkę źle to zinterpretowałeś. W żadnym wypadku nie uważam, że 6k to śmieć nie pieniądz. Bardziej miałem na myśli, że niezależnie od wysokości wynagrodzenia nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miał bym trzaskać jakieś nadgodziny tylko po to żeby sobie "kupić lepsze auto" Jedynie jakiś faktyczny (w moim mniemaniu) problem mógłby mnie zmusić do rezygnacji z mojego wolnego czasu kosztem pracy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...