Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Badalamann napisał(a):

@AndrzejTrg No ale to z halucynacjami to brednie z jakichś straszących narkomanią lekcji w podstawówce chyba.

Nie ma halucynacji po marihuanie. Nawet tej mocnej z apteki, a co dopiero ulicznej czy z własnej uprawy.

No i tu doszedles do sedna, uliczna uprawa to najwieksze zlo - cholera wie czym to jest zakrapiane, jakie nawozy lecialy i jak dlugo przed scieciem przestali. Na podstawie obserwacji otoczenia wiem, zeby tego nie ruszac kijem nawet za darmo, zabawy w rosyjska ruletke z jakoscia. Lepiej sobie zrobic wypad do czech albo amsterdamu raz do roku na weekend 🙃

Opublikowano
2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Wydaje mi się jednak, że na NFZ można spokojnie zrobić diagnozę przyczyn otyłości i dojść np. do zaburzeń hormonalnych, czy innych schorzeń.

Z tego co wiem do psychologa też da się dostać.

 

Jakichś specjalnych ułatwień dla palaczy raczej nie ma, też jest zwykle "po prostu przestań palić", "w razie coś weź gumę/plasterek/cokolwiek tam wymyślili".

Jest, a przynajmniej był, cały program.

https://pacjent.gov.pl/program-profilaktyczny/program-profilaktyki-chorob-odtytoniowych

 

Dla otyłych jest tylko gdy chcą się leczyć chirurgicznie, do czego kwalifikuje się niewiele osób z już na prawdę dużym problemem. 

https://www.gov.pl/web/zdrowie/program-kompleksowej-opieki-medycznej-dla-chorych-na-otylosc-olbrzymia-leczona-chirurgicznie

Reszta świadczeń wyłącznie w ramach POZ i tego gdzie cię dalej taki lekarz skieruje. 

Leczenie dla osób z otyłością w ramach dodatkowych programów bez konieczności leczenia chirurgicznego debatowało się w 2023 roku, ale nie przeszło, a i tak była mowa o tych, którzy mają BMI >30

 

2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Pytanie czy te metody byłyby jakkolwiek skuteczne.

Tak, są skuteczne i w wielu krajach za granicą się stosowało do znacznie starszych pacjentów niż u nas. Można było ściągnąć lek na własną rękę, ale nie było tanio. 

 

Opublikowano

@ryba Skąd takie głupoty? Kurcze kto i po jaka cholerę miałby czymś "zakrapiać" marihuanę? Nawozy jak do roślin kwitnących(a i bez pewnie będzie ok, może nieco mniejsze kwiatostany), ziemia dobra do kwiatów/szklarni(azot jest ważny) i tyle.

Zła jakośc oznacza najwyżej że będzie słaba, mieszana z niemającą thc itd. Ale to przecież poznasz po pierwszej luifie na dwuch-trzech spalonej.

Opublikowano
13 minut temu, LeBomB napisał(a):

Jest, a przynajmniej był, cały program.

Niestety już koniec, program przedłużony tylko do czerwca, ale ostatni pacjenci kwalifikowani do zabiegu muszą zostać maksymalnie do końca marca.

Brakuje pieniędzy, koszt na pacjenta to około 15-20k zł. 
Szpitale już anulują nawet planowe operacje w ramach KOS-BAR.  

 

A to na prawdę pomagało, 90% pacjentów na stałe znacznie zmniejszyło wagę. 

 

Opublikowano
22 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@ryba Skąd takie głupoty? Kurcze kto i po jaka cholerę miałby czymś "zakrapiać" marihuanę? Nawozy jak do roślin kwitnących(a i bez pewnie będzie ok, może nieco mniejsze kwiatostany), ziemia dobra do kwiatów/szklarni(azot jest ważny) i tyle.

Zła jakośc oznacza najwyżej że będzie słaba, mieszana z niemającą thc itd. Ale to przecież poznasz po pierwszej luifie na dwuch-trzech spalonej.

Kiedyś popularne było WD-40 czy choćby skrapianie rozcieńczoną herą... z tym drugim to nie wiem ile prawdy, ale to pierwsze to sam byłem świadkiem jak typy latały po WD i psikali na zielsko bo podobno lepiej kopało :/ Nawozami sobie można szybko i łatwo zniszczyć uprawy, i jak @ryba mówi trzeba też wiedzieć kiedy odstawić, bo to też źle wpływa choćby na smak i właściwości. Jeszcze nagminnie skrapiali wodą z cukrem a to już z wiadomych powodów :) 

Opublikowano
54 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@ryba Skąd takie głupoty? Kurcze kto i po jaka cholerę miałby czymś "zakrapiać" marihuanę? Nawozy jak do roślin kwitnących(a i bez pewnie będzie ok, może nieco mniejsze kwiatostany), ziemia dobra do kwiatów/szklarni(azot jest ważny) i tyle.

Zła jakośc oznacza najwyżej że będzie słaba, mieszana z niemającą thc itd. Ale to przecież poznasz po pierwszej luifie na dwuch-trzech spalonej.

Zycie pisze takie scenariusze. Samosiejka lub inne zle barachlo lub za szybko sciete trzeba jakos podrasowac dla patusow. Najlepszy test - kladziesz to na kartke papieru i patrzysz czy sie robi plama. Koniec oft, dobrze ze Liroy podzialal i przebil pierwszy most oporu i jest legalna medyczna w pl. A kiedy dalsze zmiany... Nikt nie wie 🙃

Opublikowano
Cytat

potem proponujesz system w którym jakaś osoba będzie śmiała taką pełnię władzy.

Nie zrozumieliśmy się. Obecnie mamy system gdzie rzeczywiście rządzi ktoś ale zazwyczaj z większą władzą faktyczną, niż wynikającą z prawnego zaszeregowania. System ten umożliwia tworzenie całej armii słupów. Mnie chodzi o to, żeby za egzekutywę i jej działania w całości odpowiadał jeden człowiek, bez wpływu na parlament, bez formalnego prawa inicjatywy ustawodawczej, kontrolowany w swoich działaniach przez sądownictwo. Monokratyczna, dająca łatwe pole do wskazania odpowiedzialności za działania egzekutywa bez prawa do wpływania na legislatywę, legislatywa tworząca ustawy, bez żadnych słupów i sterowania z tylnego fotela i łączenia stanowisk między władzami. Gruba kreska między nimi. Bez opcji, że poseł jest ministrem/premierem jednocześnie. Aby to wypaliło, konieczna jest demokratyczna legitymizacja całości egzekutywy, która byłaby urzeczywistniona przez wybory prezydenckie. Oczywiście istniałby impeachment. Chodzi o to, żeby zarówno kandydat na późniejszego Marszałka Sejmu/Senatu jak i na Prezydenta powinien być na tyle "zjadliwy" dla ogółu, żeby został wybrany na urząd i był stanie rzeczywiście potem kierować urzędem/izbą parlamentu, oraz wyposażony w taką władzę aby móc rzeczywiście zatrzymać radykalne zakusy twardego elektoratu swojej partii. Owe zatrzymanie zakusów byłoby konieczne do utrzymania władzy, gdyż tym procentem przeważającym w głosowaniach jest najczęściej elektorat niezdecydowany, którego pogląd na sprawy państwa jest kluczowy. 

Opublikowano (edytowane)

@ampere1

Znasz w ogóle system rządzenia?

 

W Polsce rządzi się ustawami. 
Gdzie niby widziałeś taki system? Gdzie to niby działa?

 

Tylko pls nie mów USA, bo pęknę ze śmiechu.

 

 

 

 

 

EDIT:

przypomnijmy sobie jakie zwierzątka  PiS (tzw. Mniejsze zło) wypuścił przed wyborami:

 

 

IMG_2321.jpeg

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

Uważam konstytucyjny system amerykański za najlepszy. Niemniej w obecnym stanie nie da się go zastosować, chociaż w naszym kraju powinien być system chociaż system semi-prezydencki. Powinniśmy w tą stronę iść już od czasu rozpoczęcia transformacji ustrojowej w 1989 r.

 

To, że rządzi się ustawami to oczywista sprawa. 

Opublikowano
3 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Ludzi ze stwardnieniem rozsianym klasyfikowało się po wieku do tego czy ich leczyć czy nie. Jak ktoś był już starszy, to pewne metody leczenia go nie objęły. Obecnie jak to wygląda nie wiem, mam nadzieję, że coś się zmieniło.

2 godziny temu, crush napisał(a):

Z wiekiem nie wiem, ale niektóre metody leczenia dalej są od drugiego stwierdzonego "rzutu".

2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Pytanie czy te metody byłyby jakkolwiek skuteczne.

Może źle kojarzę ale leczenie interferonem najlepiej działa w młodym wieku.

@LeBomB Co ma wspólnego nałóg z własnej nie przymuszonej woli do SM się pytam (palacze i alkoholicy robią to sobie sami) , leczenie -  można próbować jedynie ją spowolnić (metyloprednizolon , interferon , teruflunomid , HET , RRSM , wlewy , eksperymentalne ... , ćwiczenia i rehabilitacja - w większość z własnej kieszeni) , @crush zgadza się.

 

Jestem opiekunem osoby chorej na SM po 3 rzutach (nauczycielka zdiagnozowana po 1 rzucie 23 lata temu , nie pijącej i nie palącej) i należeliśmy do niedawna od lat do stowarzyszenia zrzeszającego osoby chore na SM w Polsce i Niemczech (spotkania , wyjazdy , kolonie dla młodzieży , itd... - zmieniła się władza i polityka stowarzyszenia i sporo osób zrezygnowało).

Najmłodsza zdiagnozowana osoba którą znam ma 13 lat (kesimpta) , rozstrzał wiekowy choroby jest naprawdę duży i dość często diagnoza jest stawiana dopiero po 1 rzucie.

Co do samej skuteczności preparatów się nie wypowiem , jeden bardzo obiecujący eksperymentalny XXXXX (HET obecnie w II fazie) o rzekomo bardzo dużej skuteczności spowodował rzut u 16 z 20 osób które brały udział w badaniach klinicznych.

Znam wiele przypadków osób które stosowały HET , RRSM  i którym się pogorszyło w krótkim czasie (około roku) , ale to tylko i wyłącznie moje wnioski na podstawie moich obserwacji.

 

@Bono_UG

Moja mama po 1 rzucie miała podawany interferon i było dobrze przez jakiś czas , potem jedno eksperymentalne (wtedy II faza HET - obecnie ogólnodostępny) - wkrótce nastąpiły 2 rzuty w bardzo krótkim czasie , prawie pół roczna hospitalizacja i powrót do interferonu - od 15 lat , odpukać , choroba nie postępuje.

 

Wiele osób które znam w wieku obecnie 40-70 lat miały właśnie za młodu podawany interferon i w większości przypadków choroba nie postępowała - powtarzam że to tylko moja obserwacja.

 

Śp. dobry znajomy i opiekun po 3 rzutach odzyskał niemal 100% sprawność (nie do odróżnienia od osoby zdrowej) na ponad 40 lat (interferon , ciężka rehabilitacje i ćwiczenia) , potem nastąpił 4 rzut i był jedynie w stanie ledwo mówić , wkrótce potem zmarł z racji wieku.

 

@Bono_UG

Z moich skromnych obserwacji mogę zasugerować że interferon podawany do 25-30 roku życia po 1 rzucie najlepiej rokuje na spowolnienie/zatrzymanie przez dłuższy czas postępowanie SM , nowe HET i RRMS wchodzące obecnie na rynek od lat tkwiły w 1 i 2 fazie (z drobnymi zmianami) , długoterminową skuteczność i skutki poznamy dopiero w przyszłości.

 

Powtarzam że nie posiadam wiedzy ani kompetencji do wyciągania daleko idących wniosków , to tylko i wyłącznie moja opina na podstawie obserwacji osób (ok. 5000) które poznałem na przestrzeni 20 lat będąc w stowarzyszeniu/wyjazdach.

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Co ma wspólnego nałóg z własnej nie przymuszonej woli do SM się pytam (palacze i alkoholicy robią to sobie sami)

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi w tym temacie to zrozumiesz. Ogólnie zwracam uwagę na to, że na palaczy czy alkoholików jest kasa żeby im zapewnić leczenie, wsparcie itd. a na niektóre choroby nie ma. 

Teraz z tego co czytam, to na szczęście trochę się zmienił sposób podejścia i "leczenia" SM, ale te 10-12 lat temu, nie wszystko było dostępne i wiekowa klasyfikacja pacjentów również miała miejsce. Co z resztą zaznaczałem, że nie do końca wiedziałem jak to się obecnie odbywa, a to był po prostu przykład, bo rentę alkoholową czy badania profilaktyczne dla palaczy wprowadziło się bez problemu już jakiś czas temu, a dostępność leczenia na różne choroby się spowalnia, redukuje lub w ogóle usuwa z dofinansowania NFZ. O to mi chodziło.  

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano

@LeBomB

Ok , wróciłem i doczytałem , już wiem co miałeś na myśli - mój błąd.

 

Wracając do osób chorych na SM których jest ok. 60k w Polsce , po 2 lub 3 rzucie często kończą na wózku jako niezdolne do samodzielnej egzystencji wymagający całodobowej opieki i najważniejsze są właśnie systematyczne rehabilitacje , ćwiczenia i masaże.

Wymienione wyżej na NFZ są ograniczone i momentami czas oczekiwania jest skandalicznie długi , to samo tyczy się turnusów od PFRONu (od dawna nie korzystamy , ostatni raz jako opiekun byłem z 15 lat temu , brat był za mnie z 10 lat temu i bardzo ogólnie określił jako syf i strata czasu - wcale się nie dziwię , personel który wygląda jak by był tu za karę jak i same zajęcia które zazwyczaj są słabe i nie dopasowane do potrzeb chorych).

 

Prywatny ośrodek rehabilitacyjny mam 10 minut od bloku na piechotę , jakość i wybór usług to pierwsza klasa , profesjonalny i uprzejmy personel , terminy i zajęcia/ćwiczenia pod klienta to marzenie - za jakość się płaci , mama korzysta od wielu lat i sobie chwali , sam za nic w świecie nie wrócił bym do "usług" NFZetu.

Z wizytami u specjalistów również prywatnie.

Ogólnie jest lepiej niż było to przed laty , w przypadku opiekunów również , jakoś roku temu zmieniono w ustawie że mogą pracować i pobierać świadczenie z tytułu opieki nad osobą niepełnosprawną.

 

Tyle z mojej strony , wyżaliłem się i już mi lepiej :).

Opublikowano
15 godzin temu, ampere1 napisał(a):

A jaką masz gwarancję, że tym razem Donald Tusk nie przejmie standardów Kaczyńskiego i jego metod mając w praktyce Sejm, Senat, RM i Prezydenta? 

Niewiele wiesz o polskich politykach. To właśnie Jarosław Kaczyński jest gorącym zwolennikiem systemu kanclerskiego vel prezydenckiego.

Opublikowano

Takie rzeczy to mówią ludzie, którzy nie widzieli w ogóle lat 2005-2007 i 2008-2015. Prawdopodobnie z tego powodu, że byli za młodzi. Zaczęli obserwować dopiero ostatnio i nawet nie wiedzą co to jest porządek prawny, w którym prymat wiedzie Konstytucja RP.

Opublikowano (edytowane)

To jest właśnie ciekawe. W latach 2010-2015 PO miało niemal taką samą władzę jak PiS w latach późniejszych, w sensie parlament i prezydenta. Nikomu wtedy jednak nawet do głowy nie przyszło, że można wziąć sobie jeszcze prokuraturę i sądy, aby móc robić największe przekręty i łajdactwa, wykorzystywać aparat państwowy do utrzymania władzy, a w razie czego mieć obsadzony wymiar sprawiedliwości pionkami ukręcającymi łeb sprawie.

 

PiS ogólnie nie jest partią europejską, a przeszczepionym na grunt polski wariantem systemu władzy z Rosji czy Białorusi. Fakt, że PO nie potrafi (albo nie ma woli) rozliczyć tego skoku na państwo bardzo źle o nas świadczy.

Edytowane przez nemar
Opublikowano

@GordonLameman

No jak ktoś jest członkiem partii, która to wcale, a wcale nie ostrzy sobie ząbków na wspólną brunatną koalicję z PiSem, to ma prawo tak mówić. Niestety nawet w tak oczywistych sprawach jak trójpodział władz i niechęć do dyktatur jesteśmy przedzieleni na pół. Czasem mam wrażenie, że jakby Bosak czy Kaczyński powiedzieli, że niebo jest purpurowe to też byśmy się podzielili na obóz niebieski i purpurowy.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Crew 900 napisał(a):

Heh dużo ludzi nie widziało i dziś nie chce tego widzieć jak pis okradał i prywatyzował państwo według własnych potrzeb.

A powinno to być w interesie wszystkich, nawet Konfederatów pokazywać wzdłuż i wszerz co PiS chciał zrobić z tym krajem i prawie PiS-owi to się udało.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano

Dla konfederosji jedyna szansa na dopchanie się do koryta to koalicja z PiSem.

Już jest zresztą dograna, ale Sawicki za mało PSLowców skaptował by mieli większość rok temu. Teraz liczą że jak jakimś cudem kandydat gangsterski wygra, to jeszcze paru dołączy i obalą obecny rząd a stworzą swój.

Z USA dostaną tutaj wsparcie, to też nie jest całkiem bez znaczenia. Tzn może przekonać niektórych posłów do zmiany stron.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @galakty   Ale jak to się ma do śladu na wierzchu dachu? W tym kontekście pytałem    
    • Nie będę zakładał osobnego tematu bo uważam, że to jest bez sensu. Nie ma aut idealnych i tak samo jak chińczyki to tak samo inni producenci mają takie przypadłości.   Dla przykładu weźmy grupa Tiguana 2024r: Mam problemy z nagłym hamowaniem awaryjnym np. przed rondem lub skrzyżowaniem oraz np.przy cofaniu gdzie auto potrafi stanąć jak wryte bez powodu z czerwonym alarmem na ekranie.. A widzę że nie ma ustawień zmiany czułości dla front assist, a jedynie wyłączanie za każdym razem, bo na stałe się nie da. Jeszcze nikt mi w tył nie wjechał, ale niewiele brakowało... Czy jest nowszy soft, który te niebezpieczne zachowania systemów likwiduje ?   Z grupy Arteona Masz usterki w Arteonie - wybierz program "Car Protect"   Cześć, mały elaborat, ale możliwe że komuś pomoże…. Widząc, że piszecie o błędach, usterkach w swoich Artkach prosząc o wskazówki zanim pojedziecie na często kosztowną naprawę postanowiłem podzielić się „sposobem” jak ja robię to w ASO „prawie bezpłatnie”. Na teraz program car protect bez kłopotu zadziałał i usunęli: - usterki z travel assistance (wymiana kierownicy) - zaparował mi reflektor, mieli wymienić na nowy ale okazało się po rozebraniu jakaś zaślepka spadła, oczyścili reflektor… naprawili - przyciski w kierownicy wymienili gdyż nie działała wibracja przy dotyku (haptyka) - klamka od kierowcy do wymiany (malowania) systemu Keyless zawiódł - szyberdach lekko skrzypiał, później zaczął się zacinać aż stanął „dęba” (sam smar 700 zł w ASO) + koszt ustawiania i czyszczenia w zwykłym procesie - wymiana odmy bo ciekła Oczywiście „grubsze naprawy” także obejmuje ten zakres, musisz się po prostu wczytać aby znaleźć szczegóły które cię interesują. …ja jestem zadowolony  Cena zależy od pakietu i wyniku przeglądu Twojego auta. Ja mam platynowy 5650 zł ====================== Dla zainteresowanych: ubezpieczenie wymaga, aby używany samochód przeszedł pozytywnie techniczną listę kontrolną (inspekcję) przed przystąpieniem do ochrony, jeśli gwarancja fabryczna już wygasła. …czynniki brane pod uwagę: Wiek i przebieg: Ubezpieczenie obejmuje zazwyczaj samochody w wieku do 15 lat i przebiegu do 300 000 km Lista kontrolna: W przypadku aut bez gwarancji fabrycznej, konieczna jest inspekcja potwierdzająca sprawność techniczną (lista punktów zależy od konkretnego wariantu i ubezpieczyciela). Koszt takiego przeglądu to około 900 zł w VW Poznań Krańcowa. + Stan techniczny: Auto nie może posiadać już istniejących usterek. Mam nadzieję że chociaż trochę pomogłem. Pozdrawiam i życzę bezszkodowej jazdy.   Z grupy Skoda Superb 4   Dziś za mną pierwsza dłuższą trasa - prawie 1100km i mam do was dwa pytania. Czy też tak macie, że jak pada deszcz, to prawie nic nie widać w lewym lusterku, bo lewa szyba boczna jest cała zachlapana deszczem od wycieraczek? To jest jakaś masakra. Pierwszy raz jechałem w dużym deszczu i lewe lusterko jest bezużyteczne w tych warunkach. Drugi problem jaki widzę, to np. Jadę 90km/h na autostradzie w deszczu na tempomacie, gdy mega leje, Skoda wykrywa koniec jakiegoś ograniczenia prędkości i nagle wyrywa do 140 km/h. To jest jakaś masakra... przy moim silniku 265HP to w sekundę wpadasz w poślizg. Reakcja samochodu na czytanie znaków, czasami jest bezmyślna.
    • W sensie przez ścianę widzisz, że te auta są super?  
    • Trochę wyolbrzymiacie problem. Mam za ścianą chińską markę, sprzedają od kilku miesięcy i jakoś tragedii nie ma. Póki co spektakularnych katastrof nie było
    • Oj nigdy z kobietą na tylnej kanapie się nie było co?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...