Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, Ludojad napisał(a):

 

"potrzeby Ukraińskie są nie ograniczone"  zgadza się nie ma takich pieniędzy których by nie zdefraudowali 

10 minut temu, VRman napisał(a):

Ściemojad znowu wkleja jakieś gównokonto i się cieszy, że ktoś próbuje kręcić aferę. DWA MYLARDY! Łojezu! Tyle ile lekką ręką pis wywalił na TVPis i tyle samo zrobiło KO po ostatnich wyborach, o ile się nie mylę (mogę, nie bardzo śledziłem)

 

no tak najłatwiej wydaje się nie swoje a później podniesiemy podatki i będzie ok, w najgorszym wypadku ogłosimy bankructwo

 

odnośnie tansformacji polecam posłuchać tej rozmowy, fajna bo z slajdami i nawet średnio rozgarniety szympans skuma o co chodzi

czy w Polsce zabraknie prądu

 

Edytowane przez ptys
  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)

Tak taaak. Wszystkie pieniądze z budżetu w Polsce wydaje się wzorowo. Jak kraj zbankrutuje to będzie przez pomoc dla Ukrainy.

 

To jest największy problem Polski. Innych nie ma.

Dlatego musimy wybrać ruską pacynkę w następnych wyborach, pamiętajcie! Albo proruscy konfiarze albo Polska upadnie bo dała kasę Ukrainie! No i żeby choinek nie było w sądach. Ja od urodzenia tylko o tym myślę.

Należy głosować przeciwko takim decyzjom pomocy Ukrainie, bo dzięki temu nie tylko nie będziemy płacić za nic, ale nas jeszcze ruscy ubogacą! Dziadek mi opowiadał, że podczas 2WŚ przyszli i nas ubogacali. No to przecież super! Dwa miliardy zaoszczędzone i jeszcze profit! Vivat Braun!

Edytowane przez VRman
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Co do sporu elektryki vs spalinówki ja wybieram 3 drogę, najlepszą ekologicznie - ZBIOROWĄ KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ.

 

I to piszę całkiem serio. Niestety polskie państwo od dekad nic z tym nie robi. O ile jeszcze w miastach to funkcjonuje np w moim mieście (pow. 500000) o tyle w mniejszych miasteczkach i wsiach ludzie słusznie piszą, że nawet jakby chcieli być najbardziej pro ekologiczni bez samochodu nie są w stanie funkcjonować. I to prawda. W Luksemburgu np. komunikacja jest bezpłatna. W Holandii bardzo punktualna i zadbana i częsta...

 

Jeśli chodzi o nasze własne zdrowie i zdrowie dzieci, spalinówki nas oczywiście trują, ale jeszcze mocniej ogrzewanie byle czym byle gdzie (szczególnie w mniejszych miasteczkach) a państwo z kartonu oczywiście nic z tym nie robi. Jak raz na miesiąc gdzieś jakiś strażnik miejski wejdzie do trującej kamienicy i zlokalizuje truciciela to jest wielkie halo...

 

Natomiast w kontekście ekologii globalnej to choćby Europa się zesr.....a i zrobiła 100% elektryków, póki w Azji i w Afryce będzie się wyrzucać tony plastiku i odpadów bezpośrednio do wody to nie zapobiegniemy katastrofie. Najbardziej truje Azja. Koniec kropka... W civce 6 (nie wiem czy 7) jest taki globalny wskaźnik trucia i jakby to miało być odniesienie to cała Europa by miała może wskaźnik z 15%, a Azja z 60%, a potem cała reszta... No ok - jest jeszcze USA, ale tu nie wiem jak oni się zachowują.

 

 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
20 minut temu, hubio napisał(a):

Co do sporu elektryki vs spalinówki ja wybieram 3 drogę, najlepszą ekologicznie - ZBIOROWĄ KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ.

A dla ludzi pracujących samochodem jak nie przymierzając ja co zaproponujesz?

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

o ile mi wiadomo to w UK elektryki już nie są zwolnione z podatku drogowego i kilku innych "udogodnień" którymi zachęcano kupujących 
 

i słusznie. Wkrótce okaże się, że bez tych wszystkich zwolnień, jazda elektrykiem wychodzi mimo wszystko drożej niż golfem na gnojownice. I wcale nie jest ekologiczniejsza xD 

Jazda elektrykiem docelowo będzie droższa, bo musi. Aby napędzić auto spalinowe potrzebne jest paliwo. Aby napędzić auto elektryczne potrzebny jest prąd, a do wytworzenia prądu potrzebne jest paliwo. To logiczne. Po drodze jest jeszcze co najmniej jeden krok aby auto mogło jechać. Nawet wiatrak dostarczający prąd też trzeba przecież jakoś rozliczyć.

16 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Raczej nie wszyscy są zdziwieni, ale jest jedno ale, prąd jest o wiele łatwiej wytworzyć w warunkach domowych, od benzyny. Trudno też mi sobie wyobrazić, aby w najbliższych latach prąd w domowych gniazdkach był po 3 zł.

Ten który będziesz używał do ładowania auta równiez w domu będzie miał w sobie nie mniej podatków niż benzyna. Także zobaczymy ile będzie kosztował. Wpływy z apdatków mają się zgadzać.

Edytowane przez Suchy211
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Jazda elektrykiem docelowo będzie droższa, bo musi. Aby napędzie auto spalinowe potrzebne jest paliwo. Aby napędzić auto elektryczne potrzebny jest prąd, a do wytworzenia prądu potrzebne jest paliwo. To logiczne. Po drodze jest jeszcze co najmniej jeden krok aby auto mogło jechać. Nawet wiatrak dostarczający prąd też trzeba przecież jakoś rozliczyć.

A to ropy naftowej nie trzeba wydobyć, przetransportować, następnie przerafinować, rozwieść na stację benzynową i wcale nie potrzeba do tego energii, choćby elektrycznej? Silnik spalinowy ma sprawność ~20-40% więc 60-80% idzie w ciepło! Sprawność elektryka 70-85% Ludzie co z wami? 

Edytowane przez 8V32 PcLab
  • Upvote 4
Opublikowano

Wytłumaczycie mi jak to jest że jeszcze niedawno prawaki i inne szury podniecały się tym filmem

 

i bulwersowali się że przez spisek nie pozwala się produkować elektrycznych samochodów, a teraz elektryki już są złe jak cały zgniły zachód?

 

Oj chyba już sam się domyśliłem, prawactwo po prostu jak zawsze łyka bezmyślnie ruską propagandę.

  • Upvote 4
Opublikowano

@8V32 PcLab dokładnie to co i z tobą. Czyli patrzenie na argumenty które dla danego użytkownika za interesujące. Jaka sprawność ma blok węglowy w elektrociepłowni, z której masz prąd? Rozliczyłeś już koszty wytworzenia i utylizacji swojej instalacji fotowoltaicznej? Rozliczyles zwyżkę ceny swojej pojazdu? Rozliczyłeś z czego była dotacja na twojego elektryka? A to tylko teraz. Poczekaj na podatki. 

Zauważ, że ja teraz nie dyskutuje o wyższości jednego rozwiązania nad drugim, tylko o kosztach eksploatacji. A te będą zbliżone, a moim zdaniem docelowo elektryk wyjdzie trochę drożej.

  • Like 1
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

To wszystko da się wyliczyć, korzystając z matematyki poziomu podstawówki;

Średnia cena 1kWh w Polsce 1,1 zł minus sprawność elektryka średnio 85% 1,1/0.85=1,3zł za kWh na kołach

 

Średnia cena benzyny w Polsce 6zł, w litrze benzyny jest 8,9 kWh 6/8,9=0,67zł za kWh minus sprawność 30% 0,67/0,30=2,23 zł za kWh na kołach spalinówki.

 

Diesel będzie gdzieś po środku. w żaden sposób nie wychodzi drożej, mimo że mamy relatywnie drogi prąd. Norwedzy mają prąd za 0,20-0,50zł. Z własnego doświadczenia wiem, jeżdżąc dieslem 2,5tdi do Warszawy 25km i z powrotem, elektrykiem wychodzi ponad dwa razy taniej!  

 

Pamiętać należy że przejeżdżając spaliną 100 000km wydajesz ~50 000 zł na paliwo + 10-20 000 na serwis  

 

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
52 minuty temu, hubio napisał(a):
4 godziny temu, Grolshek napisał(a):

A dla ludzi pracujących samochodem jak nie przymierzając ja co zaproponujesz?

Bezpłatnego elektryka. No ok niech będzie tak z 60% tańszy.

Oczywistym jest że obecnie elektryk nie jest dla wszystkich. Żeby elektryki się rozpowszechniły (1%w Polsce) potrzeba dwa razy wydajniejszych baterii. Są "Tiry" elektryczne ale nie spełniają oczekiwań 9h jazdy, trzeba doładowywać.

Znajomy który serwisuje ciężarówki, mówił mi że, jego stały klient musiał kupić 3 elektryczne ciężarówki solówki, bo jedna obsługiwana przez tego przewoźnika firma (nie wiem z jakiej branży, produkcja spożywki była by w jakimś stopniu uzasadniona) wymyśliła sobie że tylko elektryczne ciężarówki mogą wjeżdżać do firmy. Tak więc od firmy odbiera towar ciężarówkami elektrycznymi, potem przeładunek na Tira i w trasę. 

 

  • Haha 1
Opublikowano
5 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Żeby elektryki się rozpowszechniły (1%w Polsce) potrzeba dwa razy wydajniejszych baterii.

I dwa razy tańszych. I tańszego prądu w publicznych ładowarkach bo obecnie ładowanie elektryka kosztuje tyle samo co tankowanie spaliniaka...

  • Upvote 2
Opublikowano

Jaki elektryk, ostatnio na podkarpaciu spadło 30 cm śniegu i tydzień nie miałem prądu. Jak się elektryki będą opłacać i będą funkcjonalne to ludzie sami się przeniosą.

 

Na ten moment rządzi wspaniała hybryda jaką jest benzyna + lpg 

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
34 minuty temu, Decus napisał(a):

Jaki elektryk, ostatnio na podkarpaciu spadło 30 cm śniegu i tydzień nie miałem prądu. Jak się elektryki będą opłacać i będą funkcjonalne to ludzie sami się przeniosą.

 

Na ten moment rządzi wspaniała hybryda jaką jest benzyna + lpg 

Mógłbyś się zastanowić nad panelami i magazynem tylko zbudować to własnymi rękami albo popytać w okolicy kto się tym zajmuje ale omijać naciągaczy bo to są niewielkie koszta.

Magazyn 5kWh i panele 5kW z falownikiem i wszystkimi potrzebnymi gratami 6-7k zł

Przy oszczędnym użytkowaniu typu światło, pc, telewizor to w takich sytuacjach wystarczy prąd z tego magazynu na kilka dni w czasie problemów

  • Upvote 1
Opublikowano
14 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a):

To wszystko da się wyliczyć, korzystając z matematyki poziomu podstawówki;

Średnia cena 1kWh w Polsce 1,1 zł minus sprawność elektryka średnio 85% 1,1/0.85=1,3zł za kWh na kołach

 

Średnia cena benzyny w Polsce 6zł, w litrze benzyny jest 8,9 kWh 6/8,9=0,67zł za kWh minus sprawność 30% 0,67/0,30=2,23 zł za kWh na kołach spalinówki.

 

Diesel będzie gdzieś po środku. w żaden sposób nie wychodzi drożej, mimo że mamy relatywnie drogi prąd. Norwedzy mają prąd za 0,20-0,50zł. Z własnego doświadczenia wiem, jeżdżąc dieslem 2,5tdi do Warszawy 25km i z powrotem, elektrykiem wychodzi ponad dwa razy taniej!  

 

Pamiętać należy że przejeżdżając spaliną 100 000km wydajesz ~50 000 zł na paliwo + 10-20 000 na serwis  

 

Nie przeczę, że dzisiaj jest taniej i jeszcze długo będzie, bo technologia musi się rozpowszechnić. Ale nawet już teraz policzyłeś to za prosto, bo nie uwzględniłeś różnicy w cenach pojazdu i wielu innych rzeczy. 

49 minut temu, Decus napisał(a):

Jaki elektryk, ostatnio na podkarpaciu spadło 30 cm śniegu i tydzień nie miałem prądu. Jak się elektryki będą opłacać i będą funkcjonalne to ludzie sami się przeniosą.

 

Na ten moment rządzi wspaniała hybryda jaką jest benzyna + lpg 

spalinowy+elektryczny też jest fajny. Ostatnio miałem okazje pojeździć RAV4 PHEV. Moim zdaniem idealne rozwiązanie. Do jazdy po mieście silnik elektryczny + bateria która tam jest są wystarczające, Poza miastem do dyspozycji jest silnik spalinowy. Tylko aby jeździć na samym prądzie po mieście oczywiście trzeba doładowywać. Kiedy nie doładowujesz jeździ jak zwykła hybryda paląc niewiele więcej niż ona a nadal sporo mniej niż sama spalinówka. To jest moim zdaniem dobra droga na wykorzystanie elektryfikacji. Czas na powszechność elektryków jeszcze przyjdzie. 

Opublikowano

Różnica w paliwie powoduje spłatę elektryka w okresie do 5 lat, w różnicy ceny między elektrykiem a benzyną/dieslem. Elektryk nie kosztuje 100% więcej tylko 50%, a chińczyki nawet tyle samo. Najnowsze badania mówią o przebiegach na baterii rzędu 1 mln + km. 
Przeciętna osoba co zmienia samochód co 10-15 lat przejedzie nie więcej niż 300 kkm. 

Opublikowano

Uwzględnijcie jeszcze utratę wartości, bo elektryki rozwijają się zdecydowanie szybciej, przez co utrata wartości będzie ogromna (to, co dzisiaj jest w elektryku nowoczesne, za trzy lata jest przestarzałe - z powolnym ładowaniem i małym zasięgiem). Do kompletu jeszcze - technologia baterii, wystarczy, że ryż zakręci kurek z metalami rzadkimi i te elektryki zostaną totalnie bezużyteczne albo diabelnie drogie. Jest bardzo dużo niewiadomych, żeby się tak napalać na auta elektryczne.

  • Upvote 2
Opublikowano
27 minut temu, TheMr. napisał(a):

Różnica w paliwie powoduje spłatę elektryka w okresie do 5 lat, w różnicy ceny między elektrykiem a benzyną/dieslem. Elektryk nie kosztuje 100% więcej tylko 50%, a chińczyki nawet tyle samo. Najnowsze badania mówią o przebiegach na baterii rzędu 1 mln + km. 
Przeciętna osoba co zmienia samochód co 10-15 lat przejedzie nie więcej niż 300 kkm. 

 

Licząc że elektryk kosztuje 15 zł na 100 km. Porównam to do lpg gdzie 100 km kosztuje mnie 25 zł. Wiec na 10k kilometrów zaoszczędzę 1000 zł. Przy średnim przebiegu 10k rocznie przez 5 lat zaoszczędzę 5k złotych. Na plus dla elektryka, mniej napraw więc powiedzmy dorzućmy 3k. 

 

Więc aby się spłacił w 5 lat trzeba naprawdę dużo śmigać. 

 

Co do 1 mln km na baterii też jestem sceptyczny. Poza tym sam przebieg to jedno a zasięg przy kilkunastoletniej baterii wynosi ile 40% fabrycznego? - bo już mamy na rynku 10 letnie elektryki, które przebieg nadal mogą robić ale zasięg znacznie spadł. 

 

Ponadto, nadal jestem zdania że elektryk ciągle nie nadaje się na jedyny samochód w domu, nie gwarantuje poczucia bezpieczeństwa. 

 

Hybrydy spoko, full elektryk - tylko pod określone wymagania, więc lipa i nic tego nie zmieni na ten moment. 

 

Opublikowano

Hybrydy nie mają już powoli sensu. Bateria spada do wartości nieakceptowalnej. Po 1 mln km masz 80-90% stanu fabrycznego, po 1.5 mln 70%. 
 

Nie trzeba dużo śmigać, porównujesz to do LPG o czym w ogóle nie wspomniałem. LPG jest w większości parkingów banowane, LPG to również dodatkowe koszty serwisu, napraw itd. Elektryk jednego dnia kosztuje 15 zł, a drugiego 1 zł. Albo przez 6 miesięcy masz za darmo bo masz panele i off-grid. 
 

 

Opublikowano

LPG to też proszenie się o zniszczenie silnika.

 

Swoja droga to zabawne jak ekoterrorystom przeszkadzają paliwa kopalniana a nie biorą pod uwagę kosztów środowiskowych wyprodukowania nowego elektryka i późniejszego jego złomowania.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...