Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, Lypton napisał(a):

@kalderon

 

Nie tak dawno widziałem wpis jakiegoś Angola, któremu zamiast jechać pociągiem do Londynu, taniej wychodziło lecieć samolotem do Madrytu i z Madrytu do Londynu. 

Pytanie czy nie szybciej. Bo też bym taką drogę wybrał zamiast tłuc się pociągiem.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, crush napisał(a):

Pytanie czy nie szybciej. Bo też bym taką drogę wybrał zamiast tłuc się pociągiem.

Nie szybciej, w pakiet wchodził też nocleg w Hiszpanii. I dalej było taniej niż pociąg. Dołączyłem wyżej link. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano

Ponad 100 lat temu, przeciętny pracownik Forda zarabiał 5 dolarów miesięcznie, nowego Forda T mógł kupić po 3 miesiącach, a mając siekierę i piłę postawić dom.

Teraz przeciętny pracownik dyma pół życia na własne 4 kąty. To kiedy było to niewolnictwo? :E

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, crush napisał(a):

Bo u nas z północy na południe jechać pociągiem zamiast lecieć to trzeba być masochistą.

No tak, ale tutaj mowa stricte o kosztach. I piszemy o locie przesiadkowym z przesiadką i noclegiem w innym państwie. No coś chyba jest nie tak, skoro taka opcja jest znacznie tańsza niż podróż pociągiem. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
1 minutę temu, Lypton napisał(a):

No tak, ale tutaj mowa stricte o kosztach. I piszemy o locie przesiadkowym z przesiadką i noclegiem w innym państwie. No coś chyba jest nie tak, skoro taka opcja jest znacznie tańsza niż podróż pociągiem. 

No u nas koszty też nie są dużo wyższe, biorąc pod uwagę że na tych dystansach sporo pociągów podróżuje nocą i sypialny wcale nie wychodzi dużo taniej niż przelot.

9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Żeby przewoziły ludzi. 

Co nie zmienia faktu, że skoro są niewypłacalne to coś jest nie tak.

Opublikowano
29 minut temu, Lypton napisał(a):

@kalderon

 

Nie tak dawno widziałem wpis jakiegoś Angola, któremu zamiast jechać pociągiem do Londynu, taniej wychodziło lecieć samolotem do Madrytu i z Madrytu do Londynu. 

 

O, mam

 

https://weownit.org.uk/blog/when-its-cheaper-fly-spain-get-train-wembley

Dodałbym jeszcze dwie ciekawostki:
- od chyba kilkudziesięciu miesięcy trwają tu i tam (w UK) strajki kierowców pociągów
- w niektórych firmach, doświadczeni kierowcy pociągów zarabiają więcej, niż np. lekarze specjaliści

W UK jest dosyć popularne powiedzenie, że to jedyny kraj na świecie, w którym obecnie kupuje się bilet na pociąg, żeby się przejechać autobusem 8:E

Opublikowano
25 minut temu, jagular napisał(a):

W UK jest dosyć popularne powiedzenie, że to jedyny kraj na świecie, w którym obecnie kupuje się bilet na pociąg, żeby się przejechać autobusem 8:E

Nie no, hasło "zastępcza komunikacja autobusowa" jest znane też u nas chyba każdemu kto więcej jeździł pociągami. :)

Opublikowano
38 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Ponad 100 lat temu, przeciętny pracownik Forda zarabiał 5 dolarów miesięcznie, nowego Forda T mógł kupić po 3 miesiącach, a mając siekierę i piłę postawić dom.

Teraz przeciętny pracownik dyma pół życia na własne 4 kąty. To kiedy było to niewolnictwo? :E

Tak dziala kapitalizm. Aby cos miec trzeba wziazc kredyt, zeby miec kredyt trzeba miec stala prace. Utrata pracy moze wiazac sie z utrata mieszkania itd. System jest skrojony aby jak najwiecej harowac (produkowac), jak najdluzej. Juz w szkole sie slyszalo, ze praca jest bardzo wazna, pieniadze wazne itd.

Z tej sytuacji ciesza sie pracowadcy, cieszy podatkobiorca. Proste.

Ponad 90% spoleczenstwa niestety siedzi w tym.

Jedyne co jest pozytywne, ze mamy jakis tam teoretyczny wplyw na to, bo sami mozemy stworzyc produkt, biznes lub kupic los na loterii :P. Aha mozeby tez byc bezdomni i bezrobotni i cieszyc sie zyciem.

Opublikowano
1 minutę temu, Radziuwilk napisał(a):

Tak dziala kapitalizm

Tyle tylko, że ten przykładowy pracownik Forda też żył w kapitalizmie.

 

Ba. Wtedy mało kogo obchodziły jednostki które sobie nie radzą. Nie pracujesz - nie żyjesz.

3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

No nie. Po to nam państwo aby zapewnić transport nawet tam gdzie go się nie opłaca ekonomicznie. Ważne że opłaca się społecznie.

Po to nam państwo żeby starało się poprawić sytuację, a nie rozłożyć ręce i dodrukowywać.

Opublikowano
16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale jak poprawić? Przesiedlić ludzi siłą, żeby nie trzeba było transportu organizować? :)

Mieć ich w dupie, niech umierają na zadupiach. Kapitalizm ma ludzi w dupie, ludzie mają płacić, a firmy mają zarabiać.

Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale jak poprawić? Przesiedlić ludzi siłą, żeby nie trzeba było transportu organizować? :)

 

Zwiększyć ceny biletów, uciąć premie w zarządach.

 

I jako osobna kwestia - przestać antagonizować samochody.

 

A no i kwestia przemieszczania środków. Czyli np. nie  marnować 2 miliardów na telewizję publiczną i przeznaczyć to na komunikację.

Zobaczymy czy to była rzeczywiście scheda po PiSie, czy nagle okaże się, że jednak trzeba ostro finansować TVP. Którego aktualnie prawie nikt nie ogląda.

Edytowane przez crush
Opublikowano
2 minuty temu, crush napisał(a):

Zwiększyć ceny biletów, uciąć premie w zarządach.

 

I jako osobna kwestia - przestać antagonizować samochody.

Kolej jest bardziej efektywna, przyjazna środowisku i tańsza dla osób biednych (choć to bywa dyskusyjne).

 

Ja uważam, że lepiej żeby dotować kolej niż pozostawić mniej zaludnione części Polski samym sobie. Albo stawiać zaporowe ceny biletów. Tak samo to działa z lekami. 

 

 

A premię w zarządach można ucinać w ciemno. Nawet jak nie mamy info że coś podejrzanego zrobili. W SSP na pewno zrobili :E 

Opublikowano
50 minut temu, crush napisał(a):

I jako osobna kwestia - przestać antagonizować samochody.

A może drogi oddać pod zarząd prywatnej firmie żeby urealnić koszty zamiast dopłacać? W każdym samochodzie licznik, 50 groszy za każdy przejechany kilometr, przecież wszystko musi na siebie zarabiać!

Opublikowano
2 minuty temu, kalderon napisał(a):

A może drogi oddać pod zarząd prywatnej firmie żeby urealnić koszty zamiast dopłacać? W każdym samochodzie licznik, 50 groszy za każdy przejechany kilometr, przecież wszystko musi na siebie zarabiać!

A państwo mi dokłada do samochodu?

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Lypton napisał(a):

@kalderon

 

Nie tak dawno widziałem wpis jakiegoś Angola, któremu zamiast jechać pociągiem do Londynu, taniej wychodziło lecieć samolotem do Madrytu i z Madrytu do Londynu. 

 

O, mam

 

https://weownit.org.uk/blog/when-its-cheaper-fly-spain-get-train-wembley

Temat stary ale pokazuje do czego doprowadziła w UK prywatyzacja kolei (a przy okazji także wodociągów i innych obszarów, gdzie zepchnięto odpowiedzialność na podmioty prywatne). Tak działa ta słynna niewidzialna ręka rynku jako remedium na wszystkie złożone problemy.

 

20 minut temu, crush napisał(a):

A państwo mi dokłada do samochodu?

Państwo opłaca rachunki za leczenie ofiar wypadków, co w całości powinno być finansowane z OC sprawcy.

Budowa i utrzymanie infrastruktury drogowej to też z wydatków budżetowych.

 

Edytowane przez Jinx

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...