Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, crush napisał(a):

I jak te drobne korekty działają od dekad?

Zależy co masz na myśli przez działanie - z punktu widzenia ekonomistów w kołnierzykach którzy patrzą na cyferki i liczą zyski - nie. Z punktu widzenia obywateli działało lepiej niż to co mają teraz.

Edytowane przez kalderon
Opublikowano
13 godzin temu, kalderon napisał(a):

Jeszcze raz - na czym polegało spierdzielenie? W momencie wydawania nakazu aresztowania Romanowski był już na Węgrzech. Co mogły zrobić służby względem posła bez akceptacji sądu? Na pewno nie zatrzymać.

Teraz UE powinna się wykazać i docisnąć Węgrów (jeżeli nie ma jeszcze "paragrafu" na takie cyrki to niech go wymyślą) W przeciwnym wypadku ten kabaret będzie się cyklicznie powtarzał.

Opublikowano
7 godzin temu, kalderon napisał(a):

Zależy co masz na myśli przez działanie - z punktu widzenia ekonomistów w kołnierzykach którzy patrzą na cyferki i liczą zyski - nie. Z punktu widzenia obywateli działało lepiej niż to co mają teraz.

Faktycznie. “Defaultowanie” państwa co kilka lat działało lepiej, i mieli lepiej. 
Co by nie mówić, bez kompletnego resetu gospodarki nie da rady dźwignąć kiedy tyle lat socjalizm się tlił w Argentynie. Milei jak widać uzdrawia powoli gospodarkę, ale opór ludzi wyhodowanych na wiecznym socjalizmie jest mocny. Oby dowiózł następne 3 lata. 
 

Opublikowano

@TheMr.

Czy ten neoliberalizm jest jedyną drogą?

On odbywa się kosztem najbiedniejszych, a korzyści z niego znowu osiągną elity, które w każdym systemie w zasadzie sobie dobrze radzą.

 

Ja jestem sceptyczny w tej kwestii. Nie wiem jaka jest prawidłowa ścieżka dla Argentyny, ale nie wydaje mi się, aby było nią zrzucenie kosztów przemiany na najbiedniejszych (tak jak było w Polsce w latach dziewięćdziesiątych).

Opublikowano

@GordonLameman Argentyna znajduje się w miejscu w którym albo wprowadzą drastyczne zmiany albo będą bankrutować co kilka lat. Tu nie chodzi o walkę z biedniejszymi, czy o to że elity sobie radzą. Tutaj chodzi o większość społeczeństwa czyli tych biedniejszych, którzy są biedni bo wybierają komunistow którzy opiekują się elitami pod stołem (a w przekazie, że z nimi walczą). I owszem, terapia szokowa to jedyne rozwiązanie dla troglodytów społecznych którzy nie rozumieją podstaw ekonomii. 

Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, TheMr. napisał(a):

@GordonLameman Argentyna znajduje się w miejscu w którym albo wprowadzą drastyczne zmiany albo będą bankrutować co kilka lat. Tu nie chodzi o walkę z biedniejszymi, czy o to że elity sobie radzą. Tutaj chodzi o większość społeczeństwa czyli tych biedniejszych, którzy są biedni bo wybierają komunistow którzy opiekują się elitami pod stołem (a w przekazie, że z nimi walczą). I owszem, terapia szokowa to jedyne rozwiązanie dla troglodytów społecznych którzy nie rozumieją podstaw ekonomii. 

A jakie prawa ekonomiczne mówią, że tylko neoliberalizm jest drogą do naprawy gospodarki?

 

Ja takich nie znam. Szczególnie jeśli spojrzy sie na historię państw cywilizowanych.

 

 

@Ludojad

Po co wrzucasz kłamstwa tego alkoholika? 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

@TheMr. w przypadku Argentyny, to po następnym roku będzie można powiedzieć czy plan prezydenta coś daje. Jak obejmował urząd, roczna stopa inflacji wynosiła 211%, obecnie roczna stopa inflacji wynosi 237%. Dlaczego? Bo na początku jego prezydentury inflacja mocno wystrzeliła, dopiero potem zaczęła spadać. Dlatego dopiero gdy pełny roczny trend spadkowy zostanie utrzymany i zejdą poniżej tych 211% będzie można powiedzieć, że jego plan okazał się skuteczny. 

Tylko mowa o samej inflacji, która w przypadku Argentyny nie przekłada się bezpośrednio na jakość życia obywateli, bo pozostaje kwestia bezrobocia, korelacji zarobków do cen i wielu innych czynników. Nie zapominajmy, że inflacja dalej u nich jest mocno dodatnia, a to dalej niesie za sobą duże wzrosty cen rok do roku.

Ciekawe też czy prezydent dalej chce przejść w pełni na dolara amerykańskiego, czy póki co pomysł poszedł na bok.

Wspominam o tym wszystkim, bo dysproporcja zarobków w Argentynie jest dość duża. 

Średnia krajowa 473 924 ARS (Peso argentyńskie)

Minimalna 272 000 ARS

Mediana 370 000 ARS

Zatem 50% ludzi zarabia mniej niż mediana. Wskaźnik ubóstwa dalej szacuje się na poziomie ponad 55%. Zatem nie popadałbym obecnie w zachwyt, a po prostu obserwował czy w perspektywie kilku lat przyniesie to wymierne korzyści dla obywateli i pozytywne zmiany, czy nie. 

 

Opublikowano

@GordonLameman Z historii mało można czerpać wiedzy na temat drogi ekonomicznej dla danego państwa w danej sytuacji. Zacznijmy od pieniędzy FIAT które kiedyś nie istniały. Później masz banki, i całą machinę pieniężną której nie potrafią zrozumieć nawet najwybitniejsi ekonomiści. Czy droga neoliberalna jest dla Argentyny lepszym wyborem niż komunizm? Oczywiście że tak. Chyba że chcą bankrutować swoje państwo co kilka lat. Zacznijmy od tego że wskaźnik ubóstwa nie jest żadnym wskaźnikiem co się dzieje w państwie - patrz Polska i jej wskaźnik. 
 

@LeBomB Tylko oficjalne ceny możesz sobie w pompkę strzelić. Tam dolar na czarnym rynku ma przewagę nad peso. Chyba że przez ten rok coś się zmieniło, i ceny zostały urealnione i jest peg na dolarze. Pensje, mediany, ubóstwo te wszystkie wskaźniki byłyby miarodajne w normalnym państwie, w normalnej sytuacji, nie w przypadku Argentyny która musi wyleczyć gospodarkę znacznie głębiej i ją zrekonstruować. Społeczeństwo musi zrozumieć że nastąpił koniec z socjalizmem, dofinansowań do byle bzdur nie będzie i trzeba zacząć pracować na dobrobyt. To jest po części Grecja 2.0. 

Opublikowano
37 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Zawsze, ale to bezwzględnie zawsze, w każdym kraju, 50% ludzi zarabia mniej od mediany ;)

A gdzie tam.

 

Co najmniej 50% zarabia tyle lub mniej, ile wynosi mediana. I jednocześnie co najmniej 50% tyle lub więcej.

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, Lypton napisał(a):

No przecież nie od dziś wiadomo, że liberalizm/libertarianizm nie walczy z biedą, a z biednymi. 

A socjalizm / komunizm / lewica (w tym skrajna jak PIS) by wszyscy byli biedni co likwiduje biedę. Jeśli wszyscy będą zarabiać 100 zł miesięcznie to bieda zniknie, absurd ale tak jest (bo nikt nie będzie zarabiał <50).

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Jak obejmował urząd, roczna stopa inflacji wynosiła 211%, obecnie roczna stopa inflacji wynosi 237%.

A za Balcerowicza 1990 na 585,8%. Reformy mają skutki uboczne, bez wątpienia były błędy, ale nie generalne.

40 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Zawsze, ale to bezwzględnie zawsze, w każdym kraju, 50% ludzi zarabia mniej od mediany ;)

Nie zawsze, tylko w krajach o parzystej liczbie liczonych pracujących (i też nie zawsze). Np. 3000, 4000, 11000, średnia 6000, mediana 4000, 1/3 ludzi poniżej mediany, typowe 2/3 poniżej średniej.

Edytowane przez sino
Opublikowano
28 minut temu, Camis napisał(a):

Jeśli efektywnie nic Węgrom za ten numer nie zrobią, to będzie całkiem niezły wzorzec dla innych pomniejszych państw. Powiedzmy, że nie można im zakazać dania azylu, ale brak honorowania ENA to chyba źle.

I noty Interpolu.

Opublikowano

@crush

 

Jakieś przykłady działań rządów lewicowych, które można uznać za walkę z biednymi, a nie biedą? Bo libertarianizm w wydaniu Mileia oferuje sznur, zdychanie w głodzie albo wyjazd za granicę. 

 

@sino

 

Raczej do tego, żeby bogaci nie byli absurdalnie bogaci, a biedni nie żyli w nędzy. Jakoś kraje z rozwiniętym socjalem, przez niektórych uchodzące za niemal komunistyczne, z reguły są w czołówkach najlepszych państw do życia. 

Opublikowano
Godzinę temu, adashi napisał(a):

Jeśli efektywnie nic Węgrom za ten numer nie zrobią, to będzie całkiem niezły wzorzec dla innych pomniejszych państw. Powiedzmy, że nie można im zakazać dania azylu, ale brak honorowania ENA to chyba źle.

I noty Interpolu.

10mln euro kary za kazdy dzien i bylo by po sprawie. Problem w tym , ze to nie precedens wiec glupio by bylo dac kare wegrom jak wczesniej w tego typu sytuacjach po to nie siegano.

I co prawy Bodnar teraz powie ciekawego? Albo Korneluk.

Siedzieli 8 lat i pierdzieli w stolki i sie nawet nie potrafili przygotowac do rozliczen. Jakie to sa nieroby. Ja rozumiem, ze skazanie pisowcow teraz nie ma sensu, ale tej paranoii na kazdym szczeblu jest zbyt duzo.

Ja pododnie oceniam Polskie spoleczenstwo. Nie mowie, ze trzeba w kazda pisowska lizumyne jajkami walic, ale chociazby niech przyjdzie 1000ludu w miesiecznice smolenska i wesprze tych od wienca i zablokuje pochod jareczka. W koncu to swiadomi warszawiacy. Cala warszawa anty pis, ale pozwalaja pluc sobie w twarz miesiac w miesiac. Jakis smiec maciora kopie ludzi po nogach i nic, odjezdza sobie pozniej autem nie majac uprawnien.

Moze te 20 lat wolnosci miedzy wojnami i teraz te 34 to faktycznie jakis wypadek przy pracy. Polacy chyba nie umiejo w panstwo.

 

Opublikowano
41 minut temu, Lypton napisał(a):

Jakieś przykłady działań rządów lewicowych, które można uznać za walkę z biednymi, a nie biedą? Bo libertarianizm w wydaniu Mileia oferuje sznur, zdychanie w głodzie albo wyjazd za granicę. 

Jakieś przykłady krajów socjalistycznych w których biednym się poprawiło? 

 

Brazylia może?

42 minuty temu, Lypton napisał(a):

Raczej do tego, żeby bogaci nie byli absurdalnie bogaci, a biedni nie żyli w nędzy. Jakoś kraje z rozwiniętym socjalem, przez niektórych uchodzące za niemal komunistyczne, z reguły są w czołówkach najlepszych państw do życia

Oj tak. Szczególnie jak twoje podatki idą na jakiegoś kocmołucha z Syrii albo Algierii.

 

Sama radość z życia.

Opublikowano
17 minut temu, Radziuwilk napisał(a):

Polacy chyba nie umiejo w panstwo.

Akurat wiele wiele lat temu sławny Bismarck poznał się na Polakach i powiedział o Polakach tak, że dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...