Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Powodzenia w regionalizacji zatem :) 

 

Edit: przypominam tylko że chociażby nie wszystko da się wydobywać, przetwarzać i produkować w danym kraju czy regionie. Owszem, niektóre elementy da się przenieść z powrotem do USA czy ogólnie np. do Europy, ale to są inwestycje, które będą musiały się zwrócić. Koszty koszty koszty, które producenci przerzucą na klientów.

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano

Zanim rozpieszczony amerykański nastolatek zdąży odczuć że bateria do jego laptopa jest wprawdzie dostępna, ale teoretycznie, na zapisy, w cenie wyższej od ceny laptopa, to jakiś indonezyjczyk czy inny wietnamczyk, który pracuje w kopalni materiałów potrzebnych do wyprodukowania komponentów do tej baterii zdąży stracić pracę, dom i może zacząć głodować. Kto ugnie kolana pierwszy?

Opublikowano (edytowane)

Tak, jasne. W USA już się budują te fabryki eeee wszystkiego, EU już prawie prawie zaczyna budować, Azja za chwilę znajdzie nowe rynki, wszystko będzie tak jak zawsze w ciągu kilku tygodni a USA zostaną ośmieszone....

 

...realia są takie, że przykładowo premier UK ("chwilę temu" najlepszy koleszka USA) nawet boi się podnieść głowę...albo ją wyjąć spomiędzy pomarańczowych pośladków, a co większe "imperia" na razie robią miny i zapowiadają że planują przemyśleć co muszą obgadać żeby ustalić co mają myśleć o tym wszystkim. 

Realia są też takie, że ludzie na samym spodzie żyją na wiecznej granicy pomiędzy przeżyciem i katastrofą. Oni nie mają czasu, ani oszczędności żeby czekać na to, co gdzieś tam 15000km dalej jacyś politycy wymyślą...

 

USA to agresywny, arogancki zbir z bejsbolem, który najpierw tworzy problem aby następnie zaoferować jego rozwiązanie. Za opłatą. Zapłacimy z uśmiechem na ustach.

Edytowane przez jagular
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Bardzo upraszczacie. Cła robi się z wyjątkami. Np USA nałożyły wysokie cła na Tajwan, ale takim wyjątkiem są półprzewodniki.

W dotyczących innych państw zapewne będzie tak samo. USA nie będzie nakładało ceł na surowce i produkty, których sami nie są w stanie(obecnie) wytwarzać.

 

Oczywiście wojny celne które USA zaczynają i tak są dla nich ryzykowne. Jednak to bardzo bogaty kraj oraz ogromny rynek. Może się okazać że w perspektywie kilku(nastu) lat wygrają.

 

@jagular Niezupełnie. UE na pewno nałoży cła odwetowe, chyba jeszcze w kwietniu. Spodziewam się że między innymi na samochody z USA.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano (edytowane)

@jagular

https://www.money.pl/gospodarka/pekin-ogranicza-inwestycje-chinskich-firm-w-usa-efekt-polityki-trumpa-7141777168104384a.html

 

Tak samo jak jakiś czas temu mówił, że wstrzymają inwestycje w krajach, które będą popierały dodatkowe cła na elektryki z Chin czy ogólnie z Azji. 

 

@Badalamann no właśnie nie:

Cytat

Furthermore, except as otherwise provided in this order, at 12:01 a.m. eastern daylight time on April 9, 2025, all articles from trading partners enumerated in Annex I to this order imported into the customs territory of the United States shall be, consistent with law, subject to the country-specific ad valorem rates of duty specified in Annex I to this order.

https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/04/regulating-imports-with-a-reciprocal-tariff-to-rectify-trade-practices-that-contribute-to-large-and-persistent-annual-united-states-goods-trade-deficits/

On to wprowadził na wszystko :E 

 

Edit:

Dobra, przyznaję, mój błąd. Jest załącznik II, który wyklucza pewne towary.

https://www.whitehouse.gov/wp-content/uploads/2025/04/Annex-II.pdf

 

Edit 2: 

Ogólnie tu jest całość tego zarządzenia

https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/04/regulating-imports-with-a-reciprocal-tariff-to-rectify-trade-practices-that-contribute-to-large-and-persistent-annual-united-states-goods-trade-deficits/

i faktycznie to są cła dodatkowe. Czyli jak coś było oclone np. 30% i nałożył dodatkowe 24% to te cła się łączą dając 54%.

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano (edytowane)

Zacznijmy od tego, że nawet z tak wysokimi cłami dla dużej części produktów wciąż nie będzie się opłacać przenosić produkcji do USA. Kto za to zapłaci? Obywatele USA. Droższe ceny, to popyt spadnie i dodatkowo też firmy stracą.

 

Mój ostatni ulubiony cytat Trumpa. "Nałożymy cła na wszystkie kraje i ZOBACZYMY CO SIĘ STANIE" :boink:

 

 

GnmCn9DXUAAYhqF?format=jpg&name=small

Edytowane przez MaxaM
  • Like 2
  • Upvote 4
Opublikowano
24 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Niezupełnie. UE na pewno nałoży cła odwetowe, chyba jeszcze w kwietniu. Spodziewam się że między innymi na samochody z USA.

Tak, jak tylko UE przejdzie atak paniki, to wtedy na pewno zacznie rozmyślać o tym o czym trzeba mówić ;) 

6 minut temu, MaxaM napisał(a):

Kto za to zapłaci? Obywatele USA.

Ależ oczywiście że tak. Problem w tym, że Pomarańczowy jest najwidoczniej gotów poświęcić dobro (części) swoich obywateli na ołtarzu Celu Ostatecznego (omijając przez chwilę dywagacje jaki to jest Cel). Czy władze UE mają takie pole manewru? Nie wydaje mi się. Myślę że zobaczymy rozpaczliwą akcję ratowania status quo i stołków przed wyborami.

Opublikowano

@Kris194 Ubrania z "tanich" państw, kosztują grosze dla importera. Nawet z cłami niewiele się zmieni. Tu ograniczenie to raczej to ile jest gotowy zapłacić klient, niż koszty importera.

W tym segmencie nie będzie prznoszenia produkcji, bo nie ma to sensu.

 

@MaxaM Będą i takie produkty. W końcu to wojna gospodarcza, straty będą po każdej stronie.

 

@jagular UE nie jest państwem, zanim wypracujemy stanowisko trochę zajmie. Ale odpowiedź będzie. Jak pisałem, obstawiam wysokie cła na samochody z USA by rekompensować branży straty z ceł USA.

 

@LeBomB Do obecnych wyjątków dojdą kolejne, gdy okaże się że są potrzebne. Np na surowce czy półprodukty, których USA nie będzie w stanie wytworzyć u siebie.

 

Wojny gospodarcze są wieloletnie. Próby oceniania efektów długoterminowych już dziś są bezcelowe i mocno naiwno-życzeniowe.

Opublikowano
37 minut temu, Badalamann napisał(a):

UE nie jest państwem, zanim wypracujemy stanowisko trochę zajmie. Ale odpowiedź będzie. Jak pisałem, obstawiam wysokie cła na samochody z USA by rekompensować branży straty z ceł USA.

Tak, poza tym w UE politycy nie mają takiej swobody manewru, często muszą się liczyć z konsekwencjami (no, nie dotyczy kraju nad Wisłą :P ), słupkami, częstymi wyborami, opiniami różnych grup, wynikami referendum, protestami i blokadami ustawodawczymi.

W międzyczasie tych dyskusji Pomarańczowy przeprowadza swój blitzkrieg ekonomiczny, w którym z dnia na dzień budzimy się w innych realiach. Jego styl negocjacji to już widzieliśmy dobrze podczas spotkania z prezydentem Ukrainy...chyba nie wygląda to dobrze, nie?

 

Jeżeli Trumpowi uda się to, co jakoby chce, to i tak wszyscy zapomną o metodach, jakimi to osiągnął. Jak mu się nie uda, to cóż...los zwykłych ludzi jest elementem wbudowanego ryzyka w ten cały shit show, które to ryzyko Pan Prezydent Owoc jest w stanie podjąć z uśmiechem na ustach.

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, jagular napisał(a):

Jeżeli Trumpowi uda się to, co jakoby chce

Wydaje się, że jednym z celów Trumpa jest likwidacja podatku dochodowego i zasilanie budżetu poprzez cła (czyż nie fajnie wygląda na papierze brak podatków?). Ale nie wnikałem w liczby i nie wiem czy to jest ogółem możliwe z matematycznego punktu widzenia. 

 

Gnm5ITzXwAA65Pw?format=jpg&name=small

Edytowane przez MaxaM
  • Haha 4
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...