Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Napisałem Ci wyżej, wydajność z włączonym "RT" (czyli Lumenem sprzętowym, czyli dupa a nie RT) wynika wyłącznie ze srogiego ograniczania przez CPU. To osobny problem w tej grze, niezwiązany stricte ze słabą formą Blackwella. Na 4090 miałbyś taką samą lipę z "RT".

Opublikowano (edytowane)

Screenshot_20251109-132814.png.25ce8313c8052f535ec74c26d2b01be6.png

 

Karta idzie na pół gwizdka.

 

Ja tylko napiszę, że pograłem kilka godzin u siebie i zauważyłem spadki zużycia GPU na poziomie lekko poniżej 80%. FPS z dlss Q + FGx2 i tak miałem pod korek. Na razie gierka poszła w odstawkę, ale chyba do niej wrócę.

Edytowane przez DżonyBi
Opublikowano
5 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Nie wiem, w opcjach jest napisane HARDWARE RayTracing, to mowie RT. No ok, wyglada na to, że Borderlands 4 to wcale tak źle zoptymalizowany nie był porownujac do outer worlds 2

To jest tylko Lumen, nic więcej. Borderlands optymalizacyjnie podobna lipa jak The Outer Worlds 2, tylko z tą różnicą, że w Borderlands nie możesz włączyć tego ubijacza FPS, sprzętowego Lumena.

W Cronos po włączeniu sprzętowego Lumena na RTX 4080 pobór prądu przez kartę z 300-320 W na 180-200 W (%-)), a FPS-y nawet o połowę w dół w niektórych lokalizacjach. A różnica wizualna szczątkowa.

Opublikowano (edytowane)

Akurat true z UE5, nie ma sensu pchać się w hardware pomyłki. Ten silnik jest okropny. nie wiem czemu tak chętnie przy nim tkwią, ale on jest tak tak strasznie ciężki i zwyczajnie do d--py. I nawet w peaku nie robi wrażenia. Pomyłka moim zdaniem. Jak nie wiesz o co chodzi to zawdsze chodzi o kasę...k...wa. :/ Toporny jak moja teściowa, fajerwerków nie ma i gniecie najlepszy sprzęt jaki jest. Nie odwdzięcza się dobrym wyglądem. 

@markosimone

Proszę nie strasz ;D

Edytowane przez b1ela5
Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, b1ela5 napisał(a):

Akurat true z UE5, nie ma sensu pchać się w hardware pomyłki. Ten silnik jest okropny. nie wiem czemu tak chętnie przy nim tkwią, ale on jest tak tak strasznie ciężki i zwyczajnie do d--py. I nawet w peaku nie robi wrażenia. Pomyłka moim zdaniem. Jak nie wiesz o co chodzi to zawdsze chodzi o kasę...k...wa. :/ Toporny jak moja teściowa, fajerwerków nie ma i gniecie najlepszy sprzęt jaki jest. Nie odwdzięcza się dobrym wyglądem. 

@markosimone

Proszę nie strasz ;D

Ale UE5 na 5090 w 4k DLSS P srednia grafika 40fps i 18fps 1% low... To taki FPS bedziesz miał w Cyberpunku w 8k DLSS P i path tracing. Ktos ma kase kupi sobie 85-95 cali oleda 8k wlaczy sobie 8k DLSS P i PT, ustawi MFGx4 podkreci troche karte i bedzie sie powoli przemieszczal bez zbednych szybkich ruchow i podziwiał piekno gry i krajobaz miasta. Tutaj za bardzo nie ma co podziwiac w dodatku FULLHD i taka lipa..na najmocniejszej karcie

Edytowane przez maxmaster027
Opublikowano (edytowane)

A myslisz, ze na 6090 bedzie lepiej jak tam gpu idzie na 50%. Moze ogarna lepiej sam silnik skoro devs maja problem. Pracuja teraz nad wersja 5.7, ale jak cos jest zepsute od srodka to moze nic nie pomoc.

Edytowane przez DżonyBi
Opublikowano
W dniu 8.11.2025 o 12:28, DżonyBi napisał(a):

To dajmy już do kompletu ten. FGx2 na obu kartach. Minimalna korekta na 5090 i można grać, a 4090 już nic nie pomoże. 

 

Screenshot_20251108-075819.thumb.png.1d89ace02e30a11e706068bf49b08aed.png

 

 

Jprdl, ile jeszcze razy to wrzucisz? Ustaw se posty stałe z tym obrazkiem kilka razy w tygodniu:rotfl:

  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)

Dlaczego mam nie wrzucac, a tego screena nie wrzucalem wczesniej tutaj. Jestesmy w watku o Blackwellach i nie bede tu pisal o pogodzie. 

 

@Doamdor  wrzucil pierwszy, ze pamieci brakuje to ja dorzucilem kolejne, przy okazaji zobaczylem, ze nowy film sie pojawil na EH to sie potoczyla dyskusja. Daj mnie do ignora i pieczenie ustanie. 

Edytowane przez DżonyBi
Opublikowano
Godzinę temu, Smalec napisał(a):

Jprdl, ile jeszcze razy to wrzucisz? Ustaw se posty stałe z tym obrazkiem kilka razy w tygodniu:rotfl:

Jakbys mial 5090 tez chciałbys sie pochwalic, że twoje GPU jest 52 razy szybsze od twojego poprzedniego a wydałeś na nie tylko 30% wiecej.

  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, DżonyBi napisał(a):

Dlaczego mam nie wrzucac, a tego screena nie wrzucalem wczesniej tutaj. Jestesmy w watku o Blackwellach i nie bede tu pisal o pogodzie. 

 

@Doamdor  wrzucil pierwszy, ze pamieci brakuje to ja dorzucilem kolejne, przy okazaji zobaczylem, ze nowy film sie pojawil na EH to sie potoczyla dyskusja. Daj mnie do ignora i pieczenie ustanie. 

a7731056416_co_zlego_.jpg

 

 

 

 

Zrzutekranu2025-11-09194501.thumb.png.a432c3ad3178925d7032c944befecde7.png

 

MAXSUN-AIGA-PLUS-OC-SERIES-2000x1040.jpg

 

maxsun-geforce-rtx-5080-16gb-icraft-aiga

 

tenor.gif

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Gradzik18 napisał(a):

Jak sądzicie czy MSI GeForce RTX 5070 Ti 16G INSPIRE 3X OC to lepsza wersja niż prime czy jedna nie?

Było coś kiedyś warte brania uwagi niżej niż gaming od msi? Niestety raczej prime lub buszowanie za czymś premium od reszty marek.

  • Like 1
Opublikowano
8 godzin temu, tomcug napisał(a):

Uwielbiasz bawić się w selekcjonowanie przykładów, które pasują do tezy mocarnego RTX-a 5080

 

Cały internet już przez niego zaśmiecony tymi bzdurami, że niby podkręcony RTX 5080 to poziom RTX 4090. Gdzie nie wejdziesz, tam te same kopiowane teksty, te same „wykresy” z czapy i powtarzane slogany o „mocarnej” 5080. Serio, czytać się tego już nie da. Facet najwyraźniej uwielbia dobierać tylko te przykłady, które pasują do jego narracji, a całą resztę ignoruje. Zero realnych testów, zero danych, tylko ciągłe wmawianie ludziom, że 5080 to nowy cud techniki, choć różnica w surowej wydajności jest oczywista i nie ma mowy o poziomie 4090

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, Kadajo napisał(a):

Jak to "cały internet" ?

No właśnie, „cały internet” to chyba za mało powiedziane – ten sam typ pojawia się też na innych portalach i wszędzie powtarza dokładnie to samo jak jakąś „prawdę objawioną”. Wystarczy przejrzeć kilka wątków, żeby zobaczyć identyczne teksty kopiowane w różne miejsca, jakby próbował wszystkich przekonać do swojej wersji rzeczywistości.

Ja ogólnie podchodzę do takich rzeczy spokojnie, ale są jakieś granice – ile można czytać w kółko te same brednie kopiowane po całej sieci.To jest czyste zaklinanie rzeczywistości i racjonalizowanie sobie własnej decyzji o zakupie.

Edytowane przez X360

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...