Ja w zasadzie żadnego auta sensownie nie kupiłem, także u mnie nie ma klucza co "przeżyję w używce"; Choć najmłodsze auto jakie miałem to to miało 8 lat.
W sumie - po zakupie swojej używanej VC mam próg bólu ustawiony na prawdę wysoko
Fluence też był kupiony na spontana, jedyny oglądany, bez namysłu czy na pewno on (jako model/marka).
Cena z czapy, obity, porysowany no ale prima sort jeden Właściciel realnie i polski salon!
No ale pomijając Civic, jest to od 10 lat najdłużej posiadany przeze mnie gruz/samochód, który zrobił jednocześnie najwięcej kilometrów ze mną + najmniej odwiedzał mechanika;
Rekomendowane odpowiedzi