Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To jak pojutrze nie odwoła oznacza to koniec prób kończenia tej wojny rozejmem.

W Rosji w wielu regionach obniżono premie pieniężne dla ochotników wstępujących do armii. Spowodowało to masowy napływ chętnych. Oczywiście nie z przyczyn patriotycznych. Ludzie poczuli, że zamyka się okienko na zarobienie ekstra kasy. Do tego być może niektórzy uwierzyli w rychły koniec wojny, czyli że ominie ich front a kaska wpłynie. Zdziwią się jak nasze Marcele Szpaki.

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, VRman napisał(a):

@MaxaM

Ale właśnie przecież o to mi chodzi. Nie ma opcji, że nagle Ukraina zacznie wygrywać, bo się ruskom skończyły czołgi czy lufy i nagle sobie Ukraińcy zaczną robić co chcą i pewnie nie zatrzymają się przed podbiciem Moskwy. 

W drugą stronę podobnie  nie ma co przesadzać.

 

No i jak sam zauważasz, jest nowa produkcja i  patrzenie na magazyny to za mało, aby się silić na takie mocne predykcje jak "summer offensive doomed to fail". 

Może i jest ona niewystarczająca, ale na tle możliwości Ukrainy a nawet Europy, wypada ona jednak niestety lepiej. Mówię ogólnie o wszystkim co potrzebne. Dla rusków pracują pełną parą huty w Rosji, Korei Płn. i pewnie też wiele Chińskich. A u nas nie, bo to nieekologiczne i energia za droga (właśnie mi mignął news (nieznam wiarygodności, tylko mignął, nawet nie klikałem) o tym, że Niemcy wysadzają swoją elektrownię węglową. 

Nie wiem jakie były powody, ale w obecnej sytuacji to powinni ją kończyć remontować, budując obok huty i fabryki potrzebne do obrony przed wybiciem szamba z kacapii w tej dekadzie.

Obie strony mogą walczyć w nieskończoność. Obie maja zasoby. Żadne ze stron nie pójdzie na kompromis. Zadna ze stron nie ma sił, żeby zmusić przeciwka do czegokolwiek. Wariant koreański jest tu jedynym realnym modelem zakończenia wojny.

 

Stąd Donald Trump chce zmusić obie strony do wariantu koreańskiego. Zełeński juz się zgodził. Teraz czas na Putina.

Edytowane przez łukasz850
Opublikowano (edytowane)

USA dzisiaj:

- Rosjo! Nieładnie! Przesyłamy wyrazy oburzenia na tweetterze!

- Ukraino! Nie podoba mi się jak... jak.. 
(Vance, co mi się dziś nie podoba w Ukrainie? Aha) jak na mnie patrzysz! Żądam kontroli nad gazociągiem!

 

 

sojusznik, wcale nie ruska agentura, kurtka jego maść

Edytowane przez VRman
Opublikowano

I estimate that total spending on sign-on bonuses alone is currently about 2 billion rubles per day ($24 million). If this continues for a year, it would be 0.4% of GDP (!). On average, regions spend ~2.7% of their total budget on these bonuses.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Czyżby KOLEJNY raz potwórzyli dwa najbardziej debilne błędy?

1. Jakieś spotkanie dla odznaczeń jak wtedy co zabili artlerzystów Ukraińskich bo jakiś debil zorganizował odznaczanie w pobliżu frontu. 
2. Nadal nie karają szybkim wyrokiem śmierci za zdradę i się ze zdrajcami pindolą jak z jajkiem. No to nic dziwnego, że ciągle są chętni do kolejnych zdrad. Ten co dał ruskom cynk że w budynku będą żołnierze powinien nie tylko dostać wyrok śmierci natychmiast, ale i publiczne kręcenie worów przedtem (lub słuchanie przemówień Fiutina tak długo, aż zejdzie z powodu depresji i braku snu)

 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Można już mówić że Trump i putin to fumfle czy jeszcze nie?.

 

:rotfl2::rotfl2::rotfl2::rotfl2:

 

 

Cytat

Zaskakujące słowa Donalda Trumpa po ataku na Sumy. Mówi o "błędzie" Rosjan

Atak na Sumy był okropny, ale powiedziano mi, że Rosjanie popełnili błąd — powiedział w niedzielę prezydent USA Donald Trump. Stwierdził jednak, że to nie jego wojna, tylko wojna Joego Bidena.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zaskakujace-slowa-donalda-trumpa-po-ataku-na-sumy-mowi-o-bledzie-rosjan/dgd5cgb

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Camis napisał(a):

Można już mówić że Trump i putin to fumfle czy jeszcze nie?.

 

:rotfl2::rotfl2::rotfl2::rotfl2:

 

 

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zaskakujace-slowa-donalda-trumpa-po-ataku-na-sumy-mowi-o-bledzie-rosjan/dgd5cgb

Nie no, co Ty. Przecież przyjaciel Putin by Trumpa nie okłamał! Jak mówi, że to niechący to niechcący!

Poza tym dokładnie tak było. Sam widziałem jak Biden kierował zielonymi ludzikami jadąc czołgiem w stronę Ukrainy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Donaldov delikatnie wczoraj skrytykował Szefa Wladymira. Zaraz dostał opierdol i od razu dziś "damage control" i gadanie, że to niechcący, a dobry Putin o niczym nie wiedział. 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
W dniu 11.04.2025 o 18:32, Badalamann napisał(a):

@Norrberrto Opcja nr jeden jest oczywistością. I zwyczjanie naturalną konsekwencją tego, że USA to nasz sojusznik i lider państ zachodnich a Chiny zagrożenie i lider koalicji antyzachodniej.

Jak USA jest naszym sojusznikiem, to ja jestem supermen. Mylisz sojusznika z imperialistycznym hegemonem.

Chiny są zagrożeniem dla USA i nie wiem dlaczego wszyscy się uczepili ideologi, która została stworzona na potrzeby USA, ten dobry zachód i ten zły wschód - może to funkcjonowało kiedyś, kiedy działał prymat. Zobaczysz zaraz jak ten dobry zachód (USA) będzie nam kazał płacić haracz za wszystko. Już chce zapłaty za tzw. ochronę za lata przeszłe... a nasze "elity" jeszcze kupują wszystko od USA licząc, że kupują polisę bezpieczeństwa...

Nawet gdyby cła były nakładane wyłącznie na Chiny, to w pierwszej kolejności wykończą one Europę jeżeli Europa nie będzie współpracować ekonomicznie z Chinami.

Dogadywanie się USA z ruskami stwarza realne zagrożenie właśnie dla Polski, więc obecnie realia są takie, że USA w żaden sposób nam nie pomaga tylko szkodzi, a liczenie na to że "dobry wujek" SAM tylko na chwilę się zmienił i za chwilę wrócimy do starych dobrych czasów to naiwność, żeby nikogo nie obrażać...

Dla Polski jedynymi sojusznikami na których można polegać to Skandynawowie i Turcy. To jedyne państwa, które realnie mają potencjał militarny i mają ten sam interes w tym żeby ruskich trzymać w ryzach. Takie położenie geograficzne. Pozostałe państwa mogą w jakimś stopniu udzielać wsparcia ale nie ma co na nie liczyć, a już na pewno nie na USA. Może za 15-20 lat zmieni się układ i USA znów będzie miała zbieżne interesy z Europą, chociaż w to wątpię. Obojętnie czy USA wygra starcie z Chinami, czy przegra to finalnie i tak USA będą od Europy domagać się rekompensaty za wszystko co możliwe, będą nas zmuszać do kupowania wszystkiego od nich i płacenia haraczu za coś czego niema czyli tzw bezpieczeństwo.     

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...